alaskanka3
06.11.03, 21:48
Pozwole sobie zalozyc osobny watek na temat 'that great big hill'.
Wlasnie-co znalazlam sie na nastepnej polce, widoki stad zaskakujace i
zupelnie inne od oczekiwanych, i cale szczescie bo inaczej to nic tylko do
trumny sie polozyc...
ma_teusz napisał:
> Miła Jutko owszem balansuję na tej linie życia ze zmiennym szczęściem.
> Co do gór ... wydaje mi się że się wdrapuję a do wierzchołka ciągleeee
> daleko ;-))
Ta gora chyba nie ma wierzcholka, ja wdrapuje sie i wdrapuje i wdrapuje...
konca nie widac a widoki zmieniaja sie jak w kalejdoskopie...
Twenty-five years and my life is still
Trying to get up that great big hill of hope
For a destination
And I realized quickly when I knew I should
That the world was made up of this brotherhood of man
For whatever that means
And so I cry sometimes
When I'm lying in bed
Just to get it all out
What's in my head
And I am feeling a little peculiar
And so I wake in the morning
And I step outside
And I take a deep breath and I get real high
And I scream at the top of my lungs
What's going on?