jutka1 15.12.21, 00:23 No t zanim udam się na zasłużony spoczynek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 No tO* miało być :-) ntxt 15.12.21, 00:24 jutka1 napisała: > No t zanim udam się na zasłużony spoczynek Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 477 15.12.21, 15:22 kolejny dzien w okolicach zera kolejny dzien nerwowki - szppital nie dzwoni rzad zapowiada, ze bedzie zmienial znow warunki przylotow, strasza znow wprowadzeneim ograniczen znajomi w kolo sie nastawiaja na kawe w termosie przez plot, by sie jednak zobaczyc zobaczymy co dalej w tym cyrku mam sledzia, mam zakwas i pol zamrazarki skrzynkowej wszelkiego dobra. Jak nas zamkna przezyje Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 477 15.12.21, 19:44 dzien z piekla rodem. 7:30 fugi, po drodze multum pytan i decyzji, w koncu zrobione zamiast bialych szare (dalam sie przekonac) i pani "Fugowniczka" miala zupelna racje - wyglada znacznie lepiej (do bialych kafelek ze srebrnym wzorkiem). 8:30 fotowoltakika ciagnaca sie do 18-tej, cala masa problemow, wciaz nie skonczona. Rownolegle 3 telekonferencje, z 20 maili do odpowiedzenia, w przerwie jazda z wywieszonym ozorem do apteki i na abarot, 18:00 instrukcja fotowoltakiki (w porownaniu z ogrzewaniem prosta jak drut), 19:00 ostatnia telekonferencja. teraz robie schab z ziemniakami i resztka gesiego sosu i na co najmniej 2 godziny rozsiade sie stuporowo przed telewizornia. a potem jeszcze z godzna domowej administracji oraz pakowanie na jutro do Zurychu (3 x miniposilki), po to, by wsadzic notebook do docking station, bo inaczej nie da sie przedluzyc hasla i wysiadzie mi polaczenie w czasie zdalnej pracy z PL. F..... Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 477 15.12.21, 20:34 wspolczuje, dobrze, ze dzien za toba Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 477 16.12.21, 01:03 O matko, Xurku. Ja bym się "zawiesiła" już w połowie fotowoltaiki. Przy tym mój męczący dzień "szczepienny" to pikuś. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 477 16.12.21, 01:01 Rose, masz niezłą nerwówkę i rollercoaster... Współczuję Odpowiedz Link
xurek czwartek 16.12.21, 11:04 jestem w szaroburym Zurychu. Za chwile wychodze do Sihlcity na male zakupy, potem pracy biurowej czesc dalsza, wieczorem na test konieczny do spa i to by bylo na tyle dzisiejszych planow. Musze przyznac, ze zima w mojej wsi jest zdecydowanie ladniejsza niz w "zabetonowanym" miescie bez sniegu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: czwartek 16.12.21, 12:17 U mnie jest właśnie szaro, buro i ciemno. Leje deszcz. Fuj. Mam dzień wolny na odpoczynek. Tzn. dałam sobie dzień wolny. :-) I będę konsekwentna. Zero aktywności domowych typu sprzątanie, gotowanie czy cokolwiek. Odpoczywam. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: czwartek 16.12.21, 18:40 8na plusie, deszcz bloto Pani dr się od przyszłego tygodnia wybiera na wakacje - ciekawe, czy to to emergency bez podania powodu..., zdecydowała, że jednak nie musi mnie widzieć przed i data zabiegu potwierdzona Zadzwoniłam sama się upomnieć... Odebrałam walizkę z naprawy Rząd ogłosił, by ograniczyć non essential travels, ograniczyć spotkania i od poniedziałku podobno będą rozdawane szybkie testy- głównie w szkołach, przedszkolach, zakładach pracy. Nie wiem, jak to ma wyglądać dla szarej publiki, ale chciałabym mieć pod ręką.. Choinka pachnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: czwartek 16.12.21, 23:15 roseanne napisała: > Pani dr się od przyszłego tygodnia wybiera na wakacje - ciekawe, czy to to emer > gency bez podania powodu..., zdecydowała, że jednak nie musi mnie widzieć przed > i data zabiegu potwierdzona > Zadzwoniłam sama się upomnieć... ************* Nieustająco trzymam kciuki! Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 17.12.21, 14:05 Dobrze, że już piątek. Można zacząć się byczyć bez wyrzutów sumienia. :-) Na razie ogarniam kuchnię, plus wyłożyłam na blat zamrożoną pręgę wołową. Jutro uduszę w sosie grzybowym, ale z tym jest mało roboty. Nowym zleceniem od korpo zajmę się w przyszłym tygodniu. Pogoda na świecie: +3 C, pochmurno, wieje silny wiatr. Nieprzyjemnie. Bez względu na pogodę - miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 18.12.21, 14:27 pogoda dostala hopla bylo w tym tygdniu i +12 , i dzis np -5 ma sniezyc M dotarl, z przygodami i wielce zniesmaczony podroza ogolnie gry i zabawy w podgrupach w planach na najblizsze 10 dni Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 18.12.21, 15:41 byly jakies klopoty na lotniskach? bawcie sie dobrze i cieszcie soba na wzajem :) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 18.12.21, 17:15 Polaczenie opoznione pol godziny. Koszmarny serwis na pokladzie. Hazmat suits personelu, prawie zupelnie bez posilku na lot miedzykontynentalny A potem dlugie czekanie na bagaze, test.. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIFpoprawka, poltorej, nie pol 18.12.21, 17:16 roseanne napisała: > Polaczenie opoznione pol godziny. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIFpoprawka, poltorej, nie pol 19.12.21, 10:03 Dobrze, że M. dotarł cało i zdrowo, mimo upierdliwości podróżnych. Cieszcie się tym czasem razem. :-) Odpowiedz Link
xurek sobota 18.12.21, 15:48 sloneczny dzien i jakos tak bez powodu humor mi sie poprawil :). zakup prezentow zakonczony, plan, co mam wziac ze soba zrobiony, czas do wyjazdu rozplanowany, w pracy nie bedzie juz chyba zadnych stresow, w domu mam nadzieje ze rowniez nie. w PL bedzie na poczatku dosc napiety plan zajec, ale w sumie przyjemnych, wiec moze byc. mam nadzieje, ze nasza podroz odbedzie sie "bez przygod". za chwile zrobie sobie zupe z kalarepy z kurczakiem na podwieczorek, potem w planie ogarniecie mieszkania, pranie, kolacja, troche domowej administracji i wieczor przed kominkiem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: sobota 19.12.21, 09:59 Xurku, bardzo przyjemna sobota była, jak widzę. :-) U mnie było powolnie i spokojnie. Zrobiłam duszoną pręgę wołową (w szybkowarze) i wyszła wyśmienita, być może za sprawą dodania śmietany do sosu, czego wcześniej nie robiłam. Poza tym czytałam i netflixowałam. Kilka długich rozmów telefonicznych/Skypowych, i tyle. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, wietrznie 19.12.21, 10:17 Za oknem pochmurno, ciemno, wieje silny wiatr. Teraz 4 C (odczuwalna: -1C). Zapowiadają deszcz, a na jutro - śnieg. Oprócz "zoomokonferencji" nie mam większych planów. Czytanie, muzyka, jednym słowem spokojna, relaksująca niedziela. I fajnie. :-) Miłego dnia Wam życzę :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, wietrznie 19.12.21, 18:00 w nocy napadalo sniegu troszke, jest wiec w miare czysto jeszcze planujemy potem spacerek i sesje zdjeciowa all is good Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Niedziela, wietrznie 23.12.21, 10:50 roseanne napisała: > w nocy napadalo sniegu troszke, jest wiec w miare czysto jeszcze planujemy potem spacerek i sesje zdjeciowa > > all is good Wypoczywaj na lonie, Rose, dobrze ze masz rodzine w komplecie. Wszystkiego spokojnego zycze! Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
xurek Poniedzialek 20.12.21, 15:41 przedostatni pracowy, jutro dopinam resztki i zamykam teatrzyk do 27-go. Lufthansa przyslala mi maila, ze z powodu miedzyladowania we Frankfurcie musze zaladowac na ich platforme wyniki testu min. 12 godzin przed odlotem, inaczej nie dostane boarding card. Wiec test umowiony na lotnisku przed odlotem moge sobie wsadzic do dooopy, teraz szukam miejsca, gdzie mozemy sie przetestowac jutro w poludnie, bo potem mam telekonferencje, pakowanie, sprzatanie itd. Zeby ich skrecilo na te nowe przepisy co piec minut. Poza tym zrobilam Matjasy w occie jablkowym w sloiku (przepis z netu), po czym o nich.... zapomnialam :). Mialst jednego dnia siedza w sloiku od tygodnia, skosztowalam jednego, jest bardzo dobry ale konsystencja prawie sie rozlatujaca :) Beda jutro na obiad, mysle ze sie do tego czasu nie rozleca. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 21.12.21, 12:24 Te ciągłe zmiany przepisów i wymogów każdego by doprowadziły do furii. :-/ Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedzialek 21.12.21, 17:11 ha, matjasy marynowane lubi sie rozuszczac :) wspolczuje klopotow okolopodroznych.., obawiam sie ,ze przez jakis czas nie bedzie lepiej Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, prószy śnieg 21.12.21, 12:31 Od rana prószy śnieg. Zabieliło się trochę. Na szczęście nie pada na tyle, żebym musiała latać z łopatą i odśnieżać przed domem. Rano wideo konferencja, reszta dnia wolna. Nic dziś nie gotuję, nie chce mi się. Jak co roku, przedświąteczny spleen mi się wdał. No nic. Jutro wyjazd "do miasta", pojutrze produkcja hummusu. Tyle mało ambitnych planów. Na więcej nie mam ani siły, ani ochoty. Miłego wtorku Wam! :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek, prószy śnieg 21.12.21, 17:14 powinnam cos na obiad wymyslic. ale mam niechcieja zakupy prowiantowe glowne pozamawialam - dostawy dzis i jutro sytuacje zdrowotna prowincji leci na leb na szyje - co drugi dzien doslownie zmiany Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Rosja 22.12.21, 09:16 Czytajac dzisiejsze wiadomosci weszlam w artykul o tym jak Rosja szkoli setki tysiecy dzieci i mlodziezy do obrony kraju (rodzice sa juz wytresowani) i dostalam takie same ciarki jakie mam sluchajac Священная война A przywodca wiecznie mlody i jeszcze porzadzi z dekade albo dwie. Brr. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Rosja 22.12.21, 10:43 Porządzi do końca życia, jak Breżniew. Z którego doktryną, a przynajmniej tą geopolityczną, bardzo mu blisko. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Rosja 23.12.21, 10:48 xurek napisała: > Tak samo niepokojace jak Chiny Chiny mam "za miedza" i media ciagle zapodaja jakies artykuly na ten temat, ale nie wiedzialam ze w Rosji sa takie zimnowojenne nastroje. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jutka1 Środa, mroźno 22.12.21, 10:42 Za oknem -3 C (odczuwalna: -6 C), białawo po wczorajszym śniegu. Jadę dzisiaj "do miasta" na zakupy, których nie mogę zamówić w sklepiku wiejskim. Więcej planów nie mam. Dobrze chociaż, że od czasu do czasu wychodzi słońce i nie ma egipskich ciemności jak wczoraj. Rozplątałam druciki z lampkami, dzisiaj albo jutro powieszę. I tyle jeśli chodzi o przygotowania świąteczne. A nie, jeszcze jutro zrobię hummus na Wigilię. I tyle. :-) Xurku - bezpiecznej podróży! Odpowiedz Link
kan_z_oz od Kana 22.12.21, 11:10 Jest tutaj bardzo tropikalnie. Zamontowalismy lodowke oraz system schowkow na pace ciezarowki Pana Meza. Okazalo sie, ze jest to nieco skomplikowne przedsiewzwiecie. Lodowka wymagala zamontowania drugiej lithim baterii do systemu. System polek rozwiazal problem jak z niej korzystac. Mamy aplikacje, ktora moze regulowac temeparute lodowki w samochodzie w telefonie of course. Biorac pod uwage, ze nie mamy zadnej innej applikacji regulujcej cos poza Telsa to whhha. Do tej baterii mozna podlaczyc koc sloneczny - nie drogi. Technologia tutaj sie rozwija jakos chyba inaczej niz na inych kontynentach. Odpowiedz Link
xurek Re: Środa, mroźno 22.12.21, 12:45 Siedze juz przed gate, 1.5 h za wczesnie, bo cale procedury przebiegaja znacznie sprawniej niz nas straszono. Lufthansa postanowila chyba "wynagrodzic" zdyscypliniwanych pasazerow, krorzy wczytali w system dokumenty dzien wczesniej, bo zrobili osibna bramke, w ktorej check in szedl bardzo sprawnie. Ale obok byly przestoje i dramaty. Bez aktualnego testu nie ma zmiluj sie, o szczepienia nikt nie pyta. Mamy jeszcze miedzyladowanie we Frankfurcie, mam nadzieje, ze pojdzie rownie sprawnie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, mroźno 22.12.21, 13:14 Bezpiecznej podróży, Xurku. Ja już wróciłam z zakupów. Korzystam z jednej z lokalnych korporacji taxi, i często mi się zdarza kierowca, z którym już jechałam. Tak było i dzisiaj. I już na wstępie on rzecze (zam. ;-) ): "no u pani to jak w serialu Rancho, zawsze podziwiam pani ogród". :-))) Pogadaliśmy o tym i o owym, o kolejkach do kas w markecie, o covidzie of course, o (nie)rządzie, o inflacji. Bardzo miły pan. A zanim wyjechałam na zakupy - powiesiłam w oknie światełka. Oprócz jutrzejszej "produkcji" hummusu jestem gotowa na święta. Tylko jeszcze jutro pan ze sklepiku mi przywiezie szynkę wędzoną, gruzińskiego czerwońca i chleb, i szlus. Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa, mroźno 22.12.21, 16:10 No to już podróż w pełni. Oby jak najspokojniej Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Midsummer -najdłuższy dzień roku! 22.12.21, 12:58 Dziś weszliśmy w astronomiczne lato. Ostatni weekend był zaiste letni, 34-35 stopni w cieniu, potem się ochlodzilo do 28-31. Wigilia ma być przyjemna, 26 stopni a od drugiego święta będzie kilka dni deszczowych i chłodnych. Ogród rozrasta się i przynosi plony. Jeszcze są maliny, jagody i ostatnie pomarańcze; zaczynają dojrzewać figi, pokazały się pomidory i cukinie. W zeszły piątek byłam ostatni raz w tym roku w pracy i narwałam owoców Apple berry, australijskiego pnącza z małymi, miękkimi jagodami, spróbuję z ich pestek wyhodować nowe rośliny. Stopa goi się powoli, ale już widać światełko w tunelu (i nie jest to pociąg). Plany na jutro to zrobienie wigilijnej kapusty, posprzątanie kuchni, zrobienie prania albo dwóch. W piątek zrobię barszcz i zamarynuję baramundę a po południu pojadę z tym wszystkim do córki i będziemy świętować w trójkę. Czas spać, pozdrawiam Was z progu lata i życzę żeby dni szybko się wydłużały! Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Midsummer -najdłuższy dzień roku! 22.12.21, 13:04 Luizo, co to jest na trzecim zdjęciu? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Midsummer -najdłuższy dzień roku! 22.12.21, 13:59 jutka1 napisała: > Luizo, co to jest na trzecim zdjęciu? Pnącze Apple Berry (Billardiera scandens), którego dojrzałe owoce trzymam w ręce na pierwszym zdjęciu. Niedojrzałe owoce są ciemne i twarde. Poza tym zdjęcie ciasta ozdobionego kwiatami, które było serwowane w ostatnim dniu pracy. Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
roseanne Re: Midsummer -najdłuższy dzień roku! 22.12.21, 16:13 Półkuli południowej owocnego, urodzajnego lata Polkuli północnej spokojnej właściwej zimy. Śniegu-by się poziom wód wyrównał! i niewielkiego mrozu, by insekty przemroziło. :) <3 Odpowiedz Link
maria421 Re: Midsummer -najdłuższy dzień roku! 22.12.21, 16:32 Bogu dzieki ze sa Swieta Bozego Narodzenia, ktore przelamuja ponury, zimowy nastroj. Bez nich zima bylaby o wiele trudniejsza do zniesienia, a ja pewnie wolniej dochodzilabym do siebie. Jutro przyjezdzaja moje dzieciaki, wiec musialam sie zajac zakupami, gotowaniem- jak to wlasnie przed Swietami. Wszystko na troche zwolnionych obrotach, ale daje rade i dobrze mi to robi. Odpowiedz Link
xurek Re: Midsummer -najdłuższy dzień roku! 22.12.21, 18:10 Wyladowalismy punktualnie, we Frankfurcie zadnej dodatkiwej kontroli, w Polsce szczepienie lub negatywny test, ozdrowienstwo sie nie liczy. Co kraj to obyczaj. Czekamy na bagaze a krewny xzeka na parkingu na nas. W sumie podroz jak dotad bezproblemowa, w Krakiwie - 6 stopni. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Midsummer -najdłuższy dzień roku! 23.12.21, 10:47 xurek napisała: > Wyladowalismy punktualnie, we Frankfurcie zadnej dodatkiwej kontroli, w Polsce szczepienie lub negatywny test, ozdrowienstwo sie nie liczy. Co kraj to obyczaj. Czekamy na bagaze a krewny xzeka na parkingu na nas. W sumie podroz jak dotad bezproblemowa, w Krakiwie - 6 stopni. Ekstra, byleby reszta pobytu (i powrot!) tez byly bezproblemowe. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek przedswiateczny 23.12.21, 10:57 Wiekszosc dnia sie obijalam, jakos nie mam swiatecznego nastroju. Jutro u corki bedzie przyjemna wigiia, co chwile mi melduje co upiekla, przygotowala i ustroila. Poszlam w ogrod, zerwalam figi, "sliwki" Dawidsona i kilka limonek. "Sliwki" odloze do zamrazarki, zrobie z nich i innych australijskich owocow slodko-kwasny sos do grilowanych warzyw i miesa. Pogoda byla ciepla (25 stopni) i wilgotna, ale nie za goraco a nawet troche pokropilo Jutro bedzie podobnie, czyli dobra pogoda na Wigilie. Cieplutko pozdrawiam i oddalam sie do rozmowy z Mama. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek przedswiateczny 23.12.21, 11:12 Luizo, figi też masz??? Zazdroszczę, uwielbiam. :-) Mój dzień w sumie luźny. Trochę ogarnęłam kuchnię, pod wieczór zrobię hummus - przez noc w lodówce się "przegryzie". Na obiad pieczone pałki kurczaka + ziemniaki + mizeria z jogurtem greckim. Pałki przyprawiłam wczoraj wieczorem, więc akurat będą dobrze doprawione. Skoczę też do sąsiadki z kartką świąteczną i małym prezentem. Poza tym pełen luz. Cieszy, że Xurek dotarła bezproblemowo. Baw się dobrze! A Ty Rose upajaj się czasem z rodzinką w komplecie. Marysiu, tylko się nie forsuj z tymi przygotowaniami. Miłego czwartku! :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek przedswiateczny 23.12.21, 19:06 piekne owocki Luizo, pozazdroscic! sielanka rodzinna jest, jakos hm.. spokojniej tym razem? -9 do -14 dzis. Bardzo ostre slonce wczoraj wialo wieczorem mocno, pojemniki na smieci znow lataly Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek przedswiateczny 26.12.21, 10:43 jutka1 napisała: > Luizo, figi też masz??? Zazdroszczę, uwielbiam. :-) Mam trzy odmiany fig, to jest moja ulubiona "Black Genoa", po niej owocuje zielona figa pod płotem. a trzecią dopiero co posadziłam, ale podobno to miniaturowe drzewko. Liście ma mniejsze niż zwykłe figi. Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, mroźno i słonecznie 26.12.21, 13:24 Pogoda na świecie: minus 5 stopni, bezchmurne niebo, białawo od nocnego śniegu. Pięknie. :-) Brunch: 2 rodzaje sałatki jarzynowej (z Wigilii), 3 plasterki szynki wędzonej + ćwikła. :-) Na kolację będzie karp w galarecie maminej roboty i chałka domowa siostry mojej sąsiadki. Cudne dni, kiedy nic nie muszę gotować ani przygotowywać, a jem pyszności. :-) Odpoczywam. Muzyka, czytanie, gadanie przez telefon, zaraz wejdę na Netflixa. Boskość, Inc. Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, mroźno i słonecznie 26.12.21, 21:07 Ogólnie nierobstwo, filmy, książki, gry Pyszne jedzonko i wielce smaczne napoje Wielce kameralnie, żadnych odwiedzin... Właśnie się robi rostbeef Trochę śniegu, zimno- ale tendecje w górę, Na razie data zabiegu wciąż obowiązuje Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Niedziela, mroźno i słonecznie 27.12.21, 09:27 roseanne napisała: > Ogólnie nierobstwo, filmy, książki, gry > Pyszne jedzonko i wielce smaczne napoje > Wielce kameralnie, żadnych odwiedzin... > Właśnie się robi rostbeef > > Trochę śniegu, zimno- ale tendecje w górę, > > Na razie data zabiegu wciąż obowiązuje Same dobre wiadomosci, oby tak dalej! Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, mroźno i słonecznie 27.12.21, 12:14 roseanne napisała: > Ogólnie nierobstwo, filmy, książki, gry > Pyszne jedzonko i wielce smaczne napoje > Wielce kameralnie, żadnych odwiedzin... > Właśnie się robi rostbeef ********** Brzmi fantastycznie! Enjoy! :-) > Na razie data zabiegu wciąż obowiązuje ********** Trzymam kciuki! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Niedziela, mroźno i słonecznie 29.12.21, 13:17 roseanne napisała: > Na razie data zabiegu wciąż obowiązuje > Tu trzymamy kciuki i pazurki! Odpowiedz Link
xurek Poniedzialek 27.12.21, 09:01 I juz po Swietach. Byly bardzo mile i spokojne, teraz wrocilam do pracy w trybie "poldniowym" z domu mamy. Jestem po porannej kawie, za oknem widze snieg, zaplanowalysmy juz wszystkie popoludnia tego tygodnia i pora zabrac sie za dzialalnosc zawodowa. Wlkejam zdjecie mojego "tymczasowego biurka". Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek 27.12.21, 09:15 Biurko masz ekstra, Xurku. A mile i spokojne Swieta na pewno byly Tobie potrzebne. Wypoczywaj wakacyjnymi popoludniami ;) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zimny poniedzialek, jak dobrze! 27.12.21, 09:26 Poniewaz Swieta wypadly w sobote i niedziele, narod dostal dwa dni wolne dzis i jutro. Na ulicach spokoj, w sklepach podobno troche mniej. W domu ciesze sie zimna pogoda (dzis maksimum 20 stopni, zupelnie jak w zimie!), patrze na mzawke za oknami, przerzucam stare papiery i dojadam resztki swiatecznego jedzenia, zostalo mi tylko z pol litra wigilijnej kapusty.. Jutro bedzie cieplej, pojutrze 25 stopni a od czwartku ciag 5 lekko pochmurnych dni po 29-30 stopni w cieniu. Wyglada na to ze na najblizsze dwa dni wroce do ogrodu podlac i zebrac plony (w koncu trzeba przerobic buraki) a potem bedzie plazowanie. W podeszwie mam ciagle gleboka , 2 cm dluga dziure, mysle ze spokojnie da sie ja zalepic wodoodpornym plastrem i pohulac w wodzie :) Truskawki, ktore owocowaly na wiosne zdecydowaly sie owocowac drugi raz, wiec codziennie zbieram i pozeram kilka idac rano nakarmic kury. Za to maliny sie definitywne skonczyly; zauwazylam ze zaczely wypuszczac klacza na reszte ogrodu, trzeba bedzie je powykopywac. Zycze Wam przyjemnego poswiatecznego lenistwa! Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zimny poniedzialek, jak dobrze! 27.12.21, 12:11 luiza-w-ogrodzie napisała: > Zycze Wam przyjemnego poswiatecznego lenistwa! ********** Jakie lenistwo? Zaczęłam właśnie zlecenie od korpo, które mi przysłali przed Świętami. Tak więc cały tydzień pracuję. Pogodowo u mnie w kontraście do AU - mroźno. Dzisiaj maksymalnie minus 5 stopni, rano było -10C (odczuwalna -15C). Też dojadam świąteczne resztki. :-) Dzisiaj dokończę sałatki i karpia, a jutro ruskie pierogi. Od pojutrza trzeba będzie znowu pichcić... Miłego poświątecznego poniedziałku! :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Zimny poniedzialek, jak dobrze! 27.12.21, 20:11 Tutaj bylo dzisiaj minus 9, ostre slonce, skrzacy sie sineg. Jako ze nie wysciubilam nosa za prog, to bylo calkiem fajnie. W pracy spokojnie, jedna telekonferencja a poza tym luzik. Po poludniu zajmowalam sie administracja nadmorskiego osrodka i spotkalam z managerka, wieczor spedzam z mama. Dojadanie resztek wystarczy nam do pojutrza, poniewaz mieszamy go z wyjsciami do restauracji i do zapraszajacych krewnych. Pierwsze gotowanie (dla zaproszonych krewnych) przewidziane jest na czwartek :). Dzisiaj byla reszta zabnicy z pieczona pomarancza oraz rolada z kluskami w sosie grzybowym. Dojadanie resztek jest baaardzo wygodne :). Odpowiedz Link
xurek sloneczny wtorek 28.12.21, 10:37 nastepny piekny mrozny dzien. niedlugo skoncze prace na dzisiaj i jedziemy "do miasta". w planie obiad na miesice, masaz dla mnie i dla mamy, wizyta u jubilera w celu naprawy / przerobki bizuterii oraz wizyta u kuzyna, ktory rozbudowal swoj (moj byly rodzinny) dom w celu podziwiania i zjedzenia kolacji. wieczor z mama przy herbacie i polskiej telewizji okraszony bogatymi komentarzami nas obydwu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: sloneczny wtorek 28.12.21, 11:06 Xurku, masz fajny plan dnia! Tak trzymać. :-) U mnie bez słońca, temperatura na lekkim minusie, i zapowiadają 5 mm śniegu. Zaraz też jadę "do miasta": bankomat, małe zakupy rzeczy, których sklepik wiejski mi nie dostarczy. Po powrocie siadam do zlecenia dla korpo. Dzień jak co dzień. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: sloneczny wtorek 28.12.21, 16:16 Zimno, świeżo odrobina sniegu Dostałam potwierdzenie daty!! Smutne, że M jutro już leci spowrotem. Intensywnie rodzinny ten pobyt Odpowiedz Link
maria421 Re: sloneczny wtorek 28.12.21, 16:22 Dzieci odjechaly wczoraj po poludniu, znow jestem sama. Swieta byly spokojne , zupelnie na luzie. Pogoda byla zupelnie nie swiateczna- najpierw mrozno, ale bez sniegu, wczoraj rano straszna gololedz, dzisiaj deszcz pada. Odpowiedz Link
xurek Re: sloneczny wtorek 29.12.21, 10:06 swietnie, ze juz masz pewnosc co do zabiegu. trzymam kciuki. Odpowiedz Link
xurek "mleczna" sroda 29.12.21, 10:11 niebo zachmurzone, ale ni to chmury ni mgla, lekki minus, szarobiale niebo zlewa sie ze sniegiem, atmosfera troche jakby sie bylo w wacie. dzien wczorajszy wysoce udany, dzisiaj w planach jeszcze dwie godziny pracy, potem obiad w domu mamy a po poludniu wyjscie do miasta w celu oddania bizuterii do naprawy (wczoraj sie nie zmiescilam w czasie) oraz do restauracj na kolacje z nastepna porcja krewnych. dyscylplna maseczek w miescie znacznie wieksza niz byla w lecie. w restauracjach tez co drugi stolik zablokowany. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: "mleczna" sroda 29.12.21, 13:14 Xurku, wygląda to na udane i relaksujące wakacje, niech to będzie dobry omen na 2022. (BTW, auto korekta wreszcie zapamiętała imię "Xurek" i przestała podpowiadać "Jurek" albo "Żurek")! Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: "mleczna" sroda 29.12.21, 13:45 U mnie świeci słońce, i jest +2*C (odczuwalna -1*C). Po śniegu już ani śladu. Temperatura będzie się z każdym dniem podnosić, nawet do +9-10 stopni, i w okolicach nowego roku zapowiadają deszcze. Do kitu. Też już dzisiaj popracowałam, mogę zająć się innymi rzeczami. Na imprezę sylwestrową miałam jechać do Czech, ale impreza się posypała, bo gospodarz się rozchorował. Tak więc będę w domu, i na tę okazję zamówiłam stek z antrykotu - zrobię w sosie z zielonym pieprzem, do tego zielona fasolka szparagowa z winegretem i pieczone ziemniaki. Do popicia gruzińskie saperavi, a o północy prosecco. Takie plany: rok był do kitu, to chociaż zakończę go smacznie i (niezbyt) zdrowo. :-))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Chyba to środa, bo wywieźli śmieci 29.12.21, 13:25 Chyba to środa, bo wywieźli śmieci. Typowy stupor okresu między Świętami a Nowym Rokiem gdy mieszają się dni. Całe szczęście że komórka podpowiada datę i dzień tygodnia. Od jutra ma się zacząć ocieplać, przyjdzie pięć dni między 28-30 stopni w cieniu. Przezornie podlałam grządki warzywne, doniczki i sadzonki. Przed chwilą skończyłam rozmawiać z Mamą i obiecałam wysłać jej nasiona ciekawych odmian pomidorów. Zdjęcia już poszły e-mailem, żeby wybrała sobie które chce. Zostawiam Wam pomidorowe zdjęcia na rozweselenie zimowych szarości i oddalam się pod prysznic. Dobranoc państwu! Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
roseanne Re: Chyba to środa, bo wywieźli śmieci 29.12.21, 16:17 Pomidorki pelne slonxa, super Gruzinskie winko, niam. Prawie niedostepne tu Przez poltora miesiaca byl strajk pracownikow hurtowni SAQ - lokalny rzadowy monopol alkoholowy wiec malo bylo czegokolwiek procentowego. Dobrze, ze w tej prowicji mozna kupic wino, piwo i cydry rowniez w supermarketach. W ramach menu na sylwestra planuje kurczaka z bobem, wersja hiszpanska, ale sie zobaczy, czy dostarcza. Kategorycznie odmawiam stania w kolejkach. Jak nie dowioza to pieczona biala fasola z pesto tez moze byc! M sie pakuje😢 Odpowiedz Link
jutka1 Re: Chyba to środa, bo wywieźli śmieci 30.12.21, 00:41 roseanne napisała: > M sie pakuje😢 ********* :-(((((((((((( Odpowiedz Link
xurek pluchowaty czwartek 30.12.21, 09:02 snieg niestety stopnial, temperatura OK zera, niebo zachmurzone, pogoda w sumie doopiasta. Zaczelam dzisiaj prace juz o siodmej, bo o 11-tej musze skonczyc. to moj ostatni "zawodowy wystep" tego roku. W planie po pracy wyjazd do miasta na masaz, odebranie zegarka z naprawy oraz oprawionych duzoformatowych zdjec ze Swiat, ktore zrobilam jako niespodzianke dla mamy - zobaczymy, czy sie ucieszy. Po masazu wyjazd na cmentarz (tata mialby dzisiaj 86-te urodziny) a o 16-tej zjawia sie nastepna porcja krewnych, z ktorymi spedzimy popoludnie. Wieczorem "sesja pieknosci" (maseczki, mycie wlosow & Co) w ramach przygotowan na jutrzejszego Sylwestra. Wczorajsze spotkanie wielce udane, mam nadzieje, ze dzisiejsze mu dorowna. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartkowe wykopki 30.12.21, 10:19 Przyszło ocieplenie, po pochmurnym poranku niebo się przejaśnilo i było do 26 stopni w cieniu. W następne cztery dni ma być 30 stopni. Wykopałam dzisiaj 1/3 buraków, tych największych. W tym roku posiałam cztery ulubione odmiany i wyrosły nadspodziewanie dobrze. Długie buraki "Cylindra" mają od 480 do 606 gramów każdy, zrobię z nich ćwikłę z chrzanem. "Chioggia" i "Golden Detroit" nie wychodzą ładnie gdy są zamarynowane, bo tracą kolor, ale pieczone w grubych plastrach wyglądają ekstra! Mam dużo "Chioggia", może zrobię różowy zakwas buraczany. Jutro idę na lunch nad wodę a wieczorem będę oglądać sydnejskie fajerwerki ze wzgórza ponad domem. Korci mnie żeby wyjąć maszynę do szycia i zrobić dopasowane prześcieradła z gumkami z lnu kupionego dwa lata temu w Polsce. Z kieszonkami z boku na okulary i notatnik do zapisywania snów, które w tym roku mam wyjątkowo fantazyjne :) Może dodam je na Snulum, szczególnie ten o morderczym dziecku i kupowaniu domu na nowym osiedlu na wzgórzach. Życzę dobrej końcówki roku i oddalam się w kaloszach do ogrodu zamknąć kury na noc. Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartkowe wykopki 30.12.21, 16:42 no i koniec swiat teraz remanent lodowki, bo jak zwykle palnowanie posilkow sie zderzylo w realnym swiatem i trzeba cos z tym zrobic nauczyc dziecie, jak obslugiwac moj cpap - tu woda destylowana w 4 litrowych butlach, wiec mi nie bedzie wolno napelniac przygotowac odpowiednia odziez :) za oknem -5, plucha, strasza marznacym deszczem, +2 w niedziele, Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartkowe wykopki 31.12.21, 01:04 U mnie dzień bardzo smutny. Telefon, że umarł warszawski wuj, bardzo przeze mnielubiany. Covid. Pogrzeb na Powązkach, na którym nie będę. Ciocia tylko prosiła o myśli w czasie pogrzebu, i będę. Jest mi bardzo smutno. No i nie byłam w stanie pracować, czyli weekend przechlapany, bo w poniedziałek termin. A jutro pogrzeb kolegi z klasy z liceum. Też Covid. Do kitu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartkowe wykopki 31.12.21, 13:56 Jutro, to szokujące, szczerze Ci współczuję. Trzymaj się, oby następny rok był lepszy! ❤❤❤ Odpowiedz Link
jutka1 Pierwszy dzień Nowego Roku 01.01.22, 13:03 Dzień dobry w pierwszy dzień 2022 roku. :-) Wczoraj miałam trochę "nos na kwintę" z wiadomych powodów. Jedyne, to na wczesną kolację usmażyłam sobie stek, wyszedł trochę za bardzo wysmażony, ale w sumie OK. Do tego zielona fasolka szparagowa na parze + pomidorki koktajlowe + winegret. Obudziłam się po dziesiątej i stwierdziłam, że dzisiejszy dzień spędzę dekadencko, powoli sącząc nie otwarte wczoraj Prosecco z szampanowego kieliszka. :-))) Nastawiłam barszcz, będzie na obiad, z grzankami. A potem prosta sałatka ziemniaki/jajka na twardo/cebula/olej/sól/pieprz. Po wczorajszym steku trzeba przeczyścić organizm. :-) Jak najmilszego dnia Wam życzę! :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Pierwszy dzień Nowego Roku 01.01.22, 14:10 Trzyma mnie migrena, drugi dzien Tylenol, czyli paracetamol na to nie pomaga Wieczorem były zapiekane papryszki jalapeño Padłam przed 10 Za godzinę wyjście na test co id. W poniedziałek, nareszcie!! Kroją. Mam zamówiony polprywatny pokój na dwie noce-ubezpieczenie podobno pokrywa 85% Jestesmy w lockdown od wczoraj, zero odwiedzin, Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy dzień Nowego Roku 01.01.22, 14:45 Rose, współczuję migreny. :-( Będę z Tobą myślami w poniedziałek i wtorek. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy dzień Nowego Roku 01.01.22, 17:38 A oto głowa państwa polskiego, z szacowną małżonką. KJAP. Żenua. KJAP. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy dzień Nowego Roku 01.01.22, 17:42 ]jutka1 napisała: > A oto głowa państwa polskiego, z szacowną małżonką. KJAP. > Żenua. KJAP. ************* Coś się źle wkleiło. Rzeczone zdjęcie tutaj. Odpowiedz Link
maria421 Re: Pierwszy dzień Nowego Roku 01.01.22, 19:23 Jutka, nie strasz straszydlami :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy dzień Nowego Roku 02.01.22, 10:56 maria421 napisała: > Jutka, nie strasz straszydlami :-) ********* Odlot, nie? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Pierwszy dzień Nowego Roku 02.01.22, 12:28 jutka1 napisała: > > A oto głowa państwa polskiego, z szacowną małżonką. KJAP. > > Żenua. KJAP. > ************* Oesu. Wieś śpiewa i tańczy, pozłocona na bogato. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Pierwszy dzień Nowego Roku 02.01.22, 12:25 roseanne napisała: > Za godzinę wyjście na test co id. > W poniedziałek, nareszcie!! Kroją. Mam zamówiony polprywatny pokój na dwie noce > -ubezpieczenie podobno pokrywa 85% Rose, kochana, trzymam kciuki za powodzenie "krojenia" i szybka rekonwalescencję. Jak się obudzisz po zabiegu, to przez cały pobyt w szpitalu o niczym nie myśl, do niczego się nie napinaj, tylko się relaksuj i śpij. Będę myśleć o Tobie w poniedziałek. Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
jutka1 Drugi dzień Nowego Roku, niedziela idealna 02.01.22, 11:10 Pogoda na świecie: u mnie nie pada, jest jasno-szaro. Ciepło: 8*C, ma dojść do 9*C. Luźny dzień. Na obiad wczoraj ugotowany barszcz z grzankami, potem dojadanie wczoraj zrobionej sałatki, nic nie muszę gotować. Super. Poza tym czytanie, słuchanie muzyki i jakiś serial. Idealna niedziela. :-) Aha, w pobliskim mieście otworzyła się knajpa gruzińska, więc w przyszłym tygodniu pojedziemy z Mańkiem na zwiady. On kompletnie nie zna kuchni gruzińskiej, to go będę "wdrażać". Jeśli knajpa przejdzie test akceptowalności, będzie następna miejscówka do odwiedzania. Miłego dnia! :-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Drugi dzień Nowego Roku, niedziela idealna 02.01.22, 12:47 Kuchnia gruzińska dobrze brzmi. Tylko raz próbowałam (w Warszawie) i bardzo mi smakowało. Tu niedziela się już kończy ale jutro też jest dzień wolny (jako rekompensata za 1 stycznia który wypadł w sobotę). Przez ostatnie dwa dni zaliczyłam drugi sezon serialu "Witcher" na Netflixie i jestem rozczarowana tym, że z książki ostały się tylko imiona i nazwy miejscowości, cała historia została totalnie zmieniona a większość scen dodana bez sensu. Wiedźmin w wykonaniu Cahilla świetny, szkoda go na tą marną przeróbkę książek Sapkowskiego. Z innej beczki, wczoraj dostałam zawiadomienie że 27go byłam w supermarkecie w tym samym czasie co osoba zakażona kowidowym wirusem. Córka dostała 5 takich ostrzeżeń w ciągu ostatniego tygodnia. Tymczasem żyję sobie jak zawsze na mojej miejskiej wsi. Ogród został porządnie podlany, złociste pomidorki zebrane. Widzę że jest dużo fig, jutro założę na drzewo dodatkowa siatkę, żeby papugi i possumy ich nie zjadły. Następnych kilka dni będzie temperaturowo podobnych bo 28-30 stopni, ale chłodne wiatry powodują że wieczory i noce są przyjemne. Od środy ma padać. No i tyle w domu i zagrodzie. Życzę miłego niedzielnego popołudnia i odpływam do łóżka. Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
roseanne Re: Drugi dzień Nowego Roku, niedziela idealna 02.01.22, 17:02 Pomidorki jak winogrona prawie, wielce plodne te twoje roslinki Tu dzis zima. Wczoraj lalo bylo 2 na plusie Dzis sypie, jednostajnie, sie ochladza, by jutro bylo -14 Oprozniam lodowke, wyjadam resztki, ktore wiem, ze dziecie nie bedzie jadlo W szczegolnosci ciasteczka mi dobrze wchodza🤣 nie wiem, czy znacie z tahini, smakuja jak chalwa beamingbaker.com/big-sesame-tahini-cookies-paleo-vegan-easy-gluten-free-recipe-with-7-ingredients/print/21599/ Kuchnie gruzinska poznalam w Krakowie. Probowalam kilka win zciagnietych przez ocean przez moldawianskich przyjaciol. Chetnie bym poeksperymentowala bardziej, najwczesniej za miesiac 😎 Odpowiedz Link
xurek Re: Drugi dzień Nowego Roku, niedziela idealna 02.01.22, 21:18 Rose, trzymam kciuki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Drugi dzień Nowego Roku, niedziela idealna 02.01.22, 23:53 Kciuki ode mnie nieustające! Odpowiedz Link
xurek wietrzny, sloneczny poniedzialek 03.01.22, 09:28 pojechalam skoro swit zrobic test przed wylotem, myslac, ze unikne kolejki. oczywiscie nie uniknelam. teraz po kawie i przegladzie maili zaczynam pierwszy roboczy dzien w nowym roku. tylko pol dnia, jutro rowniez a potem dzien wolny na powrot do domu. z jednej strony sie ciesze, bo juz sie stesknilam za domownikami i za domem, z drugiej brak mi bedzie swobody, ktora mam w Polsce: pojscia do restauracji, do kina badz do muzeum. Kolezanka napisala mi, ze ten rok to ponoc rok tygrysa wodnego, czyli MOJ. wszystko ma mi ponoc isc jak z platka :). no to juz sie ciesze i nastawiam na same pozytywy :) Odpowiedz Link
xurek Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 03.01.22, 10:51 Mlody dzisiaj pierwszy dzien w pracy, zrobil drugi wymagany test, negatywny, juz wyslal do ministerstwa zdrowia, wiec proces "powrotu do kraju" ma zamkniety. mnie wialsnie Swissair wyslal wiadomosc, ze trzeba zrobic upload wszystkich dokumentow, lacznie z testem, 24 godziny przed odlotem, by uniknac komplikacji i odmowy wydania boarding card. Komplikuje sie to wszystko, ogranicze wiec podroze samolotowe do absolutnego minimum nie do unikniecia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 03.01.22, 11:33 U mnie też wietrznie, sporo słońca, +5*C. I też od rana pracuję. Oh well. Trochę się nie bardzo jeszcze odnajduję, że jest nowy rok. Niby jakieś plany na horyzoncie, ale wszystko jakby za mgłą i nieskonkretyzowane. Tak czy siak, rok 2021 był dziwny, tyle powiem. Wracając do dnia dzisiejszego, na lunch barszcz z grzankami, potem dojadanie sałatki jarzynowej. Trzeci dzień bezmięsny, starczy do oczyszczenia po steku. :-) Następny stek za dwa dni. :-))) Rose, kciuki! Trzymaj się! Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 03.01.22, 11:42 :)dzieciatko z powodu wlasnej bezsennosci mnie obudzilo o godzine ze wczesnie, mimo ,ze ja na tabletkach wyspie sie w szpitalu zimno walizka do szpitala spakowana Odpowiedz Link
maria421 Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 03.01.22, 14:17 Trzymam kciuki, Rose, i czekam na dobre wiesci. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 03.01.22, 14:18 roseanne napisała: > wyspie sie w szpitalu > zimno > walizka do szpitala spakowana Posyłam pozytywne fluidy. Odezwij się jak dojdziesz do siebie xoxo Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
roseanne Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 04.01.22, 02:26 Operacja trwała ponad 4 godziny. Wybudzenie spoko. A potem spalam Morfinka dziala, ale przełykanie boli. Właśnie pierwsze lyli wody z lodem Odpowiedz Link
xurek Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 04.01.22, 06:51 No to swietnie, ze masz za soba i przebieglo ponyslnie. Odpoczywaj. Odpowiedz Link
maria421 Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 04.01.22, 08:39 Rose, dobrze ze masz to juz za soba, odpoczywaj i wracaj do zdrowia. Odpowiedz Link
roseanne Re: wietrzny, sloneczny poniedzialek 05.01.22, 13:58 Zdjeto duży opatrunrk pozabiegowy, usunięto den i mam pozwolenie powrotu do domu Odpowiedz Link