27.11.03, 15:16
Myslalam, ze juz nie jestem przywiazana do rzeczy. Tymczasem 3 dni temu
zginal w Minsku moj bagaz, i stwierdzam ze dziwne mysli przelatuja mi przez
glowe, np.:
- takich wygodnych i smiesznych plaskich butow NIGDY juz nigdzie nie kupie
- czarne spodnie z walizki sa JEDYNYMI, ktore naprawde lubilam nosic, i
NIGDY juz nie znajde podobnych
- czarna perla, ktora nosilam non-stop od paru lat nie da sie zadna inna
czarna perla zastapic, bo przecie ma w sobie moja energie nazbierana przez
lata
- ukochany czarny sweter ...... itp., itd., etc. etc.

czyli jednak - jestem przywiazana do rzeczy. A moze tylko do tych
ulubionych? bo rzeczywiscie w walizce byly same ulubione.

a Wy? gdybyscie mieli dzisiaj spakowac walizke wiedzac, ze zginie, co
zostawilibyscie w domu, zeby nie zginelo?

Jutka
Obserwuj wątek
    • don2 Re: Rzeczy 27.11.03, 15:24

      Zone !
      • jutka1 Re: Rzeczy 27.11.03, 15:28
        Zone zwykle w walizce wozisz??????
        No co to za traktowanie!!

        Jutka oburzona ;)
        • don2 Re: Rzeczy 27.11.03, 16:00

          A nadmuchiwana ?
          • jutka1 Re: Rzeczy -- hmm 27.11.03, 16:20
            don2 napisał:

            > A nadmuchiwana ?
            *********
            aaaa to zmienia postac rzeczy ;)))
            J.
            • don2 Re: Rzeczy -- hmm 27.11.03, 18:34

              Jedni o zupie a drudzy o dupie.
        • jan.kran Re: Rzeczy 27.11.03, 16:01
          Ja sie odzwyczailam od rzeczy. Tyle stracilam w ostatnim czasie rzeczy
          materialnych :-)))
          O Mlodziezy nie mowie , bo to jest podstawa, ale trudno podciagnac pod
          kategorie RZECZ :-)))
          Dla mnie najwazniejsze rzeczy to dwie sprawne rece i mozg.
          A potem moje ukochane bursztyny , to chyba jedyna rzecz materialna z jak byloby
          sie ciezko rozstac.
          A reszta to rzecz nabyta:-PPP K. Niematerialny Absolutnie.
    • clairejoanna Re: Rzeczy 27.11.03, 16:27
      Jestem przywiązana do niektórych rzeczy, bo są dla mnie symbolem czegoś, lub
      kogoś. Innaczej bym się już dawno rozstała ze skarpetkami, które zamieszkały od
      lata w witrynie, ale... niech sobie jeszcze trochę tam poleżą.

      Pozdrowienia,

      CJ
    • plesser Re: Rzeczy 27.11.03, 18:23
      Sachen sind körperliche Gegenstände- 90 BGB (rzeczy sa to przedmioty
      materialne- art 90 niem kc) :-)

      Ja nie jestem przywiazany do rzeczy, bo jak sie ma za duzo, to jest klopot jak
      po 2 latach chce sie przeprowadzic do innego kraju :-) Ale ostatnio
      zauwazylem, ze przeginam pale. Przy dwoch okazjach: jak Dawcy Zycia
      przyjechali z walowka i weszli do mojego pokoju w akademiku (gole sciany,
      meble tylko ‘akademickie’) i jak w ramach mikrocenzusu zaczalem zapisywac
      wszystkie swoje wydatki. Jak zobaczylem ta liste, to sie przestraszylem. Od
      razu zwiekszylem wydatki ‘ogolnoludzkie’ i usprawnilem system wielkozakupowy.

      Mam tez mocne postanowienie dokonania kilku zakupow, tylko nie wiem, czy
      bedzie mi sie chcialo je implementowac (wcielal w zycie nie bede!), bo zakupy
      to jest istna tortura. Taki zakup telewizora np.: dawcy zycia powiedzieli, ze
      sfinansuja (zawsze slysze przez telefon mrynczenie, ze mam wiecej wydawac)-
      trzeba wiedziec, co chce sie kupic, isc do sklepu, nie dac sobie wcisnac
      najwiekszego gowna, albo lepiej przyjsc z kims co sie zna, przewiesc do
      chalupy, zainstalowac, a pomijajac sprawy jezykowe- to po co czlowiekowi do
      zycia telewizor potrzebny...
      • moore_ash Re: Rzeczy 28.11.03, 21:21
        plesser napisał:
        Taki zakup telewizora np.: dawcy zycia powiedzieli, ze
        > sfinansuja (zawsze slysze przez telefon mrynczenie, ze mam wiecej wydawac)-

        plesser...

        ja to mam takie male pytanko...
        nie chcieliby ci Dawcy Zycia zaadoptowac takie jednego, malego murarzyka?
        powiedz, ze ja bardzo chetnie zbilansuje nadwyzki gotowki, ktore Ty czynisz
        niewdzieczniku:)

        pozdr.
        tb
    • jutka1 Re: Rzeczy -- skrecacie watek! :(((( 27.11.03, 18:31
      Pytanie bylo, czego byscie absolutnie nie zapakowali do walizki, gdybyscie
      wiedzieli, ze walizka zginie...

      zadnej dyscypliny.. ;)))
      • jan.kran Re: Rzeczy -- skrecacie watek! :(((( 27.11.03, 18:39
        jutka1 napisała:

        > Pytanie bylo, czego byscie absolutnie nie zapakowali do walizki, gdybyscie
        > wiedzieli, ze walizka zginie...
        >
        > zadnej dyscypliny.. ;)))

        Paszportu francuskiego, bursztynow , karty kredytowej, szczoteczki do zebow ,
        ulubionych perfum , majtek i ksiazki co aktualnie czytam.
        Contente ?
        K. Zdyscyplinowany Forumowo.
        • jutka1 Re: Contente! Merci! :)))) ntxt 27.11.03, 18:40

          • plesser Re: Contente! Merci! :)))) ntxt 27.11.03, 18:55
            Jutka Ty sie nie dasaj, wszyscy skrecaja i pisza nie na temat- ludz tak juz
            ma.

            Dobra niech bedzie lista: teczki rodzinnych dokumentow, fotografii,
            skrzyneczki z pamiatkami wojennymi po pradziadku i 'dokumentami histori, (w
            ktorej nie ma albumu o Prezydencie Lukaszenka, bo go Jutka wyrzucila do kosza
            na lotnisku, ale za to sa 2 ostanie numery Kultury, zakup ktorych pewnie byl
            inwestycja zycia:-), kilku ksiazek i wiekszosci slownikow, moze laptop, bo
            pozyteczny i czasem papu daje. Z reszta do cholery.
            • jutka1 Re: Contente! Merci! :)))) -- do Plessera :))))) 27.11.03, 20:52
              plesser napisał:

              > Jutka Ty sie nie dasaj, wszyscy skrecaja i pisza nie na temat- ludz tak juz
              > ma.
              *********
              Plesserku, ja sie nie dasalam tylko zartowalam :)))))
              He he
              • plesser Re: Contente! Merci! :)))) -- do Plessera :)))) 27.11.03, 21:18
                Jutkaaa, a przywieziesz mi nastepnym razem album o Lukaszence? Co, Jutka?
                Albo, albo, myslisz, ze jak sie zwroce do ambasady to dostane gadzet? Kurna
                jeszcze mi Lukaszenka zejdzie i albumu nie bede mial...
                • jutka1 Re: Contente! Merci! :)))) -- do Plessera :)))) 28.11.03, 14:25
                  plesser napisał:

                  > Jutkaaa, a przywieziesz mi nastepnym razem album o Lukaszence? Co, Jutka?
                  > Albo, albo, myslisz, ze jak sie zwroce do ambasady to dostane gadzet? Kurna
                  > jeszcze mi Lukaszenka zejdzie i albumu nie bede mial...
                  ********
                  Jasne ze przywioze, ale mam nadzieje, ze nastepnego razu nie bedzie... :) do
                  ambasady nie chodz, bo pomysla ze prowokacja i sledzic zaczna... musze
                  pomyslec, jak by Ci taki albumik skombinowac
                  • plesser Re: Contente! Merci! :)))) -- do Plessera :)))) 28.11.03, 14:59
                    Hhhm, histori sie nie wyrzuca na smietnik! :-))))))

                    Apropos gadzetow z ambasad mi sie przypomniala taka scenka: w czasach jak sie
                    bawilem w model UN, przydzielono grupie znajomych reprezentowanie Sudi podczas
                    takiego wlasnie MUN. W ramach przygotowan do imprezy 2 gosci umowilo sie na
                    spotkanie z radca ambasady Saudi w Wiedniu. Chcieli sie mniej wiecej
                    dowiedziec jakie interesy mialaby Saudi w poszczegolnych zagadnieniach, ktore
                    byly na tapecie i jakie moglaby zajmowac stanowisko podczas Zgromadzenia
                    Ogolnego. Radca na kazde pytanie odpowiadal, ze Allah jest wielki +
                    niezrozumialy cytat z Koranu. Na koniec dostali rozdawane przez rzad Sudi w
                    ramach promocji islamu piekne oprawione skora angielsko-arabskie wydania
                    Koranu. Jeden egzemplarz stoi u mnie na polce. Hehe, widocznie trafili akturat
                    na tego radce ambasady, ktory odpowiedzialny byl nie za dyplomacje, ale za
                    kontakty z al Quiada :-))
      • clairejoanna Re: Rzeczy -- skrecacie watek! :(((( 28.11.03, 13:09
        jutka1 napisała:

        > Pytanie bylo, czego byscie absolutnie nie zapakowali do walizki, gdybyscie
        > wiedzieli, ze walizka zginie...
        >
        > zadnej dyscypliny.. ;)))

        - Skarpetki (?):
        Bardzo wisze nad tymi skarpetkami, powinnam sie moze od nich wreszcie uwolnic,
        ale... jedyny sposob to chyba wlasnie taka walizka...
        - Autograf Majora:
        W jeden w Marksie, drugi obrazek... ale tez mi sie kojarzy z tymi Skarpetkami...
        - Pamiatki z Wroclawia
        - Zdiecia
        - Ksiazki, w ktorych robilam notatki, jak np. Die Blechtrommel. A reszte sa
        ersetzbar
        - Moje kieciki, notatniki i bruliony.
        - Zastanawiam sie, czy dokumenty... teoretycznie powinnam... praktycznie... to
        nie moj styl :-)
        - Przytulanki
        - Ulubione ubrania, typu podarte dzinsy, koszulki z CCCP i Che Guaevara lub
        Wroclawiem, trampki, glany
        - Szczotke do wlosow!
        - Fajne mydelka

        Jak sobie cos jeszcze przypomne, to sie dopisze,

        Pozdrowienia,

        Claire Joanna
        • clairejoanna Re: Dokumenty 28.11.03, 13:11
          Z tymi dokumentami to taka sprawa, ze w ogole je nie szanuje i uwazam, ze to
          glupota. Z drugiej strony wiem, ze bez tego sie nie obejdzie; wiec najchetniej
          daje je komus do przechowywania.

          Pozdrowienia,

          CJ
    • basia553 Re: Rzeczy 27.11.03, 19:00
      Skrecam z walizki na paczke. Möj siostrzeniec z rodzina mieszka w duzym
      miescie, a w malej wsi ma dom, do ktörego jezdza na wszystkie weekendy, swieta
      itp. Jest to banda balaganiarzy i jak im wysle paczke swiateczna w polowie
      grudnia, to rozpakowuja, rozwlekaja wszystko po mieszkaniu i na wsi pod choinka
      nic ode mnie nie lezy. No wiec w zeszlym roku powiedzialam im, ze nie zycze
      sobie, aby paczka byla rozpakowana w miescie. Tydzien przed swietami pojechal
      siostrzeniec na wies zawiesc zapasy "zarloczne" i m.in. moja paczke -
      nierozpakowana. Dzien przed Wigilia, czyli pare godzin przed ich przyjazdem,
      wlamano sie po raz pierwszy do ich domu (w sumie w zimie wlamano sie 4 razy).
      Skradziono wszelkie zapasy jedzenia, picia i... moja starannie zapakowana
      paczke, w ktörej m.in. byl przepiekny haftowany obrus, ktöry z pietyzmem byl
      przez pokolenia na pokolenie przekazywany. Nie wspomne o pieniadzach,
      alkoholach oraz innych cennych rzeczach. Jak sie to ma do zaginionej walizki
      Jutki? Nijak, ale mi sie przypomnialo, bo mnie do dzis zalosc ogarnia.
      • lucja7 Re: Rzeczy 27.11.03, 19:39
        Myslalam ze nie przywiazuje wagi do dupereli, a przy przeprowadzkach widze ze
        trudno pozbyc mi sie ich.
        Powinnam podrozowac z pusta walizka.
        lucja7.
    • ani-ta Re: Rzeczy 27.11.03, 21:28
      do walizki ktora by miala zginac wsadzilabym:
      - 3 komplety do kawy - kazdy z innej parafii... ale za to od mamusi, babci,
      cioci:)) dodam, ze jedno pudelko juz raz "przypadkiem" nam upadlo... a skorupy
      dalej cale;)))
      - komplet porcelanowy... hmm... niemiecki... obiadowy... z duza iloscia zlota,
      kwiatow... mowiac oglednie kiczowaty... - dar wedrujacy po rodzinie... niestety
      jestem jego ostatnim poki co przystankiem (reszta to cudo juz miala;)))
      - <bardzo cichutko!!!> 10 pudel z czarnymi plytami plus 3 gramofony
      Jedynego.... bo kurz to zbiera... miejsce zajmuje... nooo i nie jest moje;)))
      - zestaw moich "bardzo waznych karteluszek":)))) bo juz sama nie wiem po co je
      przechowuje,,, ale rozstac sie nie umiem:PPP

      za czym bym plakala?
      hmm... chyba za walizka... bo ja tego... no... walizki nie mam, wiec bym
      musiala albo pozyczyc albo kupic sobie... tak czy siak stratna bym byla;)))

      a.:)

      P.S.
      mysle, ze plakalabym za moim paszportem co to go 19 grudnia mam odebrac;))))
      • moore_ash Re: Rzeczy 28.11.03, 21:18
        <bardzo cichutko!!!> 10 pudel z czarnymi plytami plus 3 gramofony
        > Jedynego

        o bozesztymojprzenajswietszy!!!!!!!
        czyzes Ty kobio rozumpostradala?:))))))

        ja mam propozycje:
        jak Ci jakas taka walizka bedzie "przypadkiem" ginac, to ja Ci wtedy wysle
        swoj adres i ja bym bardzo, ale to bardzo chetnie sobie poodkurzal te plyty:)
        gramofonow mi trzech nie trzeba, ale jak: älbo wszystko albo nic" to wezme i
        piec!!

        jezusie... plyty gramofonowe chce wyrzucac...
        alem sie zbulwersowal:)))

        pozdrawiam
        tb
        • ani-ta Re: Rzeczy 28.11.03, 22:16
          alez murarzyku!
          ja z tymi plytami to tylko zartowalam!:)
          gdziez ja bym smiala wyrzucic Jedynego ukochane plyty!!!
          przeciez one tylko 8lat mi kolejne mieszkania zagracaja!
          przeciez pamietam dokladnie jego bol... jak mu wyrzucilam jego ponad
          dziesiecioletnia kolekcje Tylko Rockow... a potem ukochana kurtke zimowa (taka
          ciepla, wygodna i... zupelnie nie w moim guscie;PP)... potem pare bebechow
          komputerowych (co to zupelnie NIC nie przypominaly!!!)... a ostatnio ukochane
          kabelki od ukochanej wiezy (ktora stoi obecnie w bardzo ciekawym miejscu...w
          kacie za kanapa:PPPPP i DOBRZE jej tam!)... do ukochanych dzinsow, bluz itp.
          szmatek sie nie przyznaje... podobnie jak do zupelnie nowej podpinki do kurtki
          zimowej (nr2 po tej co to ja wywalilam);)))))

          ale generalnie to ja DOBRA i KOCHAJACA zona jestem!:))))))))))))))))

          a.:)))
          • moore_ash Re: Rzeczy 28.11.03, 22:48

            > ja z tymi plytami to tylko zartowalam!:)

            kuwa! a ja juz odwolalem rezerwacje na sylwestra, zeby miec na
            przesylke!!!:)))

            > gdziez ja bym smiala wyrzucic Jedynego ukochane plyty!!!
            > przeciez one tylko 8lat mi kolejne mieszkania zagracaja!
            > przeciez pamietam dokladnie jego bol... jak mu wyrzucilam jego ponad
            > dziesiecioletnia kolekcje Tylko Rockow...


            o matko boska!!!!
            a czemus ty to uczynila???? co on Ci zrobil???? jezusie...
            pozdrow go ode mnie.... fajna jestes kobita, ale ja bym chyba sobie nie dal
            rady z takim obciazeniem psychicznym i bym wszystko pozniej na klodki zamykal
            a kluczyki na szyi pod specjalnym kombinezonem:)))

            pozdr.
            tb
            • ani-ta Re: Rzeczy 28.11.03, 22:54
              hehehe

              wiesz co...
              mieszkamy razem w drugim juz mieszkaniu...
              drugi raz... a dziewiaty rok z rzedu... ja nie mam dostepu do skrzynki na
              listy;)))

              "bo poczta to czasem wazne rzeczy przychodza... a ty sama wiesz jaka
              jestes...":))))))))))))

              on mnie musi kochac... klade nacisk na slowo "MUSI"...
              inaczej nie wytrzymalby...

              a.:)
              • moore_ash Re: Rzeczy 28.11.03, 23:06
                ani-ta napisała:

                > hehehe
                >
                > wiesz co...
                > mieszkamy razem w drugim juz mieszkaniu...
                > drugi raz... a dziewiaty rok z rzedu... ja nie mam dostepu do skrzynki na
                > listy;)))

                a po cholere Ci?:))) bedziesz musiala pamietac, ze musisz sprawdzic...

                albo nie!
                kurde ATG, musisz to cholera wywalczyc, bo jak Ci ta prenumerata przyjdzie?:)
                >
                pozdr.
                tb
                • ani-ta Re: Rzeczy 28.11.03, 23:15
                  do mnie to raczej nie pisza...
                  chyba ze bank o debecie... albo urzad skarbowy o pomylkach:))

                  ale tak dla zasady...
                  chcialabym dostac do klucza do skrzynki na listy...
                  ...czy on mi kiedys na tyle zaufa?!

                  ...watpie...
                  a.:))))
                  • jutka1 Re: Rzeczy -- anita i klucz 28.11.03, 23:18
                    ani-ta napisała:

                    > ale tak dla zasady...
                    > chcialabym dostac do klucza do skrzynki na listy...
                    > ...czy on mi kiedys na tyle zaufa?!
                    *********
                    anita,
                    nic nie rozumiem...
                    a kopii klucza nie mozna zrobic?
                    a co ma zaufanie do tego? czy to po prostu kontrola korespondencji? albo
                    zapewnienie, ze Ty nie wiesz kto do niego pisze?

                    nic nie kumam. a moze zartujesz? w takim razie glab nr 1 nie zalapal.

                    Jutka
                    • ani-ta Re: Rzeczy -- anita i klucz 28.11.03, 23:25
                      jutus klucza nie dostalam bo... zawiodlam zaufanie glownego klucznika...
                      wyrzucajac JEGO BARDZO WAZNE RZECZY:)
                      a dorobic klucz...
                      no wiesz...
                      ja glab...
                      o tym nie pomyslalam;))))))

                      jutro gnam do drogerii, kupuje mydelko (bo w tym w plynie to sie nie da odcisku
                      zrobic!) a w poniedzialek do slusarza!:)))))))))

                      haaaaaaaaaaaaaa
                      ale sie chlop zdziwi!!!!
                      bede miala wlasny klucz od skrzynki na listy!!!
                      i bede ja sobie otwierac i zamykac codziennie... baaaa... nawet dwa razy
                      dziennie!:))))))))))))))))))))))))))

                      jutus... music sie "cofnac wstecz" inaczej nie zrozumiesz... tak z 5-6 postow
                      do gory;))))))

                      caluski;)
                      a.
                      • jutka1 anita i klucz - znowu zaglabilam sorry ntxt :))) 28.11.03, 23:28

          • clairejoanna Re: Rzeczy 29.11.03, 12:56
            ani-ta napisała:

            "a ostatnio ukochane kabelki od ukochanej wiezy (ktora stoi obecnie w bardzo ciekawym miejscu...w kacie za kanapa:PPPPP i DOBRZE jej tam!)"
            ---> A to my jestesmy lepsi! My mamy w tym miejscu... pralke! W tym mieszkaniu, gdzie teraz uzedujemy, byla juz pralka, a my mielismy jeszcze te z Niemczech. Myslelismy o tym, zeby ja sprzedac, zeby ja komu oddac i tak mina juz ponad rok i pralka sie swietnie nadaje jako zastepca stoliczka. Jak sie cos szuka, to miedy innymi trzeba sprawdzic na pralce... moze tam zaczne przechowywac te znienawidzone dokumenty?

            Pozdrowienia,

            Claire Joanna
    • jutka1 Ooooo kuwa.....Cuudaaaa!!!! skrecenie nieznaczne 28.11.03, 14:39
      Kurdebalans!!!
      Bagaz sie znalazl!!! Cuda cudenka... :)))))

      Ciekawe, czy czegos bedzie brakowac, hehe

      Jutka w zadziwieniu
      • lucja7 Re:znaleziona walizka 28.11.03, 19:05
        No i co teraz bedzie? Watek niewazny?
        Caluje, lucja7.
        • jutka1 Re: watek nadal wazny!!! :)) -- Lucja 28.11.03, 21:07
          lucja7 napisała:

          > No i co teraz bedzie? Watek niewazny?
          > Caluje, lucja7.
          *********
          watek jest nadal aktualny --
          walizka jeszcze musi dojechac na CDG, do mnie, a potem jeszcze sprawdze ile
          sie jeszcze w niej ostalo

          bisous,
          Jutka
          • jutka1 Re: watek nadal wazny!!! :)) -- cuda+skrecam :)) 29.11.03, 10:05
            jutka1 napisała:

            > walizka jeszcze musi dojechac na CDG, do mnie, a potem jeszcze sprawdze ile
            > sie jeszcze w niej ostalo
            **********
            CD epopei. Walizke dostarczono mi dzis rano. Wszystko jest, zadnych sladow
            grzebania (wiem, bo mam swoj debilny sposob pakowania, i zaraz bym zauwazyla
            gdyby ktos cos naruszyl) - no chyba ze KGB sie do tego dorwalo, a jesli tak,
            to walizke zniose do piwnicy i niech se chlopaki dzwiekow piwnicznych
            sluchaja... ;)))))

            Jutka z rzeczami :)
            • don2 Re: watek nadal wazny!!! :)) -- cuda+skrecam :) 29.11.03, 14:25

              Czyzby ten jedyny i niepowtarzalny ,a wlasciwy tylko Tobie sposob pakowania
              polegal na nieregularnym i bez wyboru ,upychaniu tego co pod reka do walizki?
              Bo jezeli tak to stosuje ten system od wielu lat (a jestem o wiele starszy) i
              tez mam patent nato.Sposob jest jedyny na wscibskich celnikow ( no tak ,nie ma
              co panu przrmieszac w tej walizce-tak pieknie poukladane :)) ) Uklony D
              traveller.
              • jutka1 Re: watek nadal wazny!!! :)) -- sposob pakowania 29.11.03, 14:30
                Donie, moj sposob polega na chaosie pomieszanym z metoda... nie moge
                publicznie podawac szczegolow, bo sluzby nie spia, fora monitoruja, i
                problemow nie chce miec ;)))

                Jutka tysz traweler (nie mylic z trawlerem sluzacym do przewozu i przerobki
                ryb ;)))
    • moore_ash Re: Rzeczy 28.11.03, 21:28
      > a Wy? gdybyscie mieli dzisiaj spakowac walizke wiedzac, ze zginie, co
      > zostawilibyscie w domu, zeby nie zginelo?

      po pierwsze to zalezy jaka duza ta walizka... bo jak powiedzmy, dwa razy
      wieksza od mojej, to jak ja bym sie do niej dzisiaj spakowal to byscie mi
      musieli jeszcze dolozyc, zeby ja zapelnic... w zwiazku z czym jak zginie- bede
      mial przesrane jak w ruskim czolgu:) ale na szczescie sie nigdzie na razi enie
      wybieram (z walizka) wiec problem mam tymczasowo z glowy:)

      a odpowiadajac konkretnie co by sie Juteczka nie czepiala, ze sie czepiam to:
      plyty, kilka ksiazek, paszport, prawo jazdy, dwa zdjecia, piorko (czyt:
      kostke), ze dwie pary skarpetek i majtkow i kilk akoszulek mejd baj majself...

      to byla lista rozszerzona.

      skrocona jest krotka: plyty.

      natomiast moge jeszcze dodac co bym bardzo chetnie do takiej walizki spakowal:
      1. dwa swetry bo i tak w nich nie chodze bo sie Naj nie podobaja a ja je lubie
      i mi szkoda wyrzucac.
      2. kilka wspomnien
      3. kilka zalow do tam zwanych bliznich
      4. kolekcje paranoi
      5. oceny z egzaminu maturalnego:)

      pozdr.
      tb

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka