jutka1
27.11.03, 15:16
Myslalam, ze juz nie jestem przywiazana do rzeczy. Tymczasem 3 dni temu
zginal w Minsku moj bagaz, i stwierdzam ze dziwne mysli przelatuja mi przez
glowe, np.:
- takich wygodnych i smiesznych plaskich butow NIGDY juz nigdzie nie kupie
- czarne spodnie z walizki sa JEDYNYMI, ktore naprawde lubilam nosic, i
NIGDY juz nie znajde podobnych
- czarna perla, ktora nosilam non-stop od paru lat nie da sie zadna inna
czarna perla zastapic, bo przecie ma w sobie moja energie nazbierana przez
lata
- ukochany czarny sweter ...... itp., itd., etc. etc.
czyli jednak - jestem przywiazana do rzeczy. A moze tylko do tych
ulubionych? bo rzeczywiscie w walizce byly same ulubione.
a Wy? gdybyscie mieli dzisiaj spakowac walizke wiedzac, ze zginie, co
zostawilibyscie w domu, zeby nie zginelo?
Jutka