Dodaj do ulubionych

mocne postanowienia na nowy rok

28.12.03, 12:18
meczylam sie przez godzine prasowaniem osladzanym przez bluesy charlsa,
raya zreszta i myslalam: co roku o tej porze i to od niepamietnych czasöw
podejmuje bardzo ambitne plany i postanowienia na nowy rok. i choc moja
trzezwa mama zawsze möwila, ze moimi dobrymi postanowieniami droga do piekla
jest wybrukowana, nie moge sie powstrzymac od planowania znowu.
postanawiam sobie znalezc nowego dochodzacego. möj obecny ma wiele zalet:
jest zonaty wiec nie jest namolny i nie narzuca sie nadmiernie zostawiajac mi
wiele wolnego czasu, co sobie nad wyraz chwale. taki tez powinien byc
nastepny. jednak ten nowy musi jeszcze lubiec prasowac, rzecz ktörej z glebi
serca nienawidze. nie musi gotowac - wole cos dobrego zjesc w knajpce. niezle
byloby röwniez, gdyby byl fryzjerem, nawet moze byc amator, ale naprawde
dobry. nienawidze chodzic do fryzjera, a mam krötkie wlosy, wiec czeste
odwiedziny sa konieczne. moja przyjaciölka twierdzi ze nie mam szansy i möwi
niemieckie przyslowie: takiego to sobie musisz sama upiec. a ja nadziei nie
trace i z mocnym postanowieniem zrealizowania tych planöw ide na sylwestra na
löw.
a co wy sobie mocno postanawiacie zmienic w nowym roku?
Obserwuj wątek
    • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 12:51

      Basiu,jestem zaszokowany !!! Co roku nowy " dochodzacy" ?
      znaczy zuzywasz jednego i lowisz drugiego?Wygodne nie powiem.
      jak zauwazylem ,to ma byc taki typ niekrepujacego lokaja ,kamerdynera.
      Co za cynizm ,zimne wyrachowanie!!! A uczucia? jaka moralnosc,i to ma byc
      Polka -Slazaczka ? Co za czasy nastaly.Biedny gatunku meski ,kres na nas
      nadszedl.
      • basia553 alez Donie, 28.12.03, 13:02
        gdzie ja powiedzialam, ze co roku? Poniewaz nie jest to zwiazek uczuciowy, lecz
        oparty wylacznie na sexie, musi sie sila rzeczy kiedys znudzic. Chcialbys
        sie "przy tym" nudzic? No chyba nie.. Niestety na zwiazek uczuciowy nie mam
        zadnej szansy, bo kazdego faceta poröwnuje z moim Mezem no i kazdy taki odpada
        w przedbiegach. To po pierwsze. Po drugie, jestem od 3 lat sama i tak bardzo
        przyzwyczailam sie do tej wolnosci, swobody itd., ze sama mysl ze mi sie tu
        jakis bedzie petal czy nie daj Boze moje Koty krytykowal - no nie, tego sobie
        nie zycze. To po drugie. A po trzecie: nie miales mnie krytykowac (zle znosze
        krytyke, napisal kiedys möj szef w opinii) tylko opowiedziec o swoich planach
        na przyszly rok. Nie wstydz sie, my Ci tu wszystko wybaczymy :)))
        • moore_ash Re: alez Donie, 29.12.03, 20:39
          Po drugie, jestem od 3 lat sama i tak bardzo
          > przyzwyczailam sie do tej wolnosci, swobody itd., ze sama mysl ze mi sie tu
          > jakis bedzie petal czy nie daj Boze moje Koty krytykowal - no nie, tego
          sobie nie zycze.

          to ja sie nie nadaje. kotow nienawidze z kazdym poniedzialkiem jeszcze
          bardziej...

          pozdr.
          tb
          • basia553 Re: alez Donie, 29.12.03, 20:46
            Moze Cie to uspokoi: Twoja kandyxdatura nie byla brana pod uwage :)))
            • moore_ash Re: alez Donie, 29.12.03, 20:49
              basia553 napisała:

              > Moze Cie to uspokoi: Twoja kandyxdatura nie byla brana pod uwage :)))

              dzieki:))))
              mimo wszystko, zycze powodzenia:)

              pozdr.
              tb
            • jan.kran Zapomnialam... 29.12.03, 20:50
              Myslalam co by sobie w nowym roku kupic wibrator o ktorym czesto sie na forum
              wspomina. Nie wiem do czego sluzy , ale przeciez znam jezyki i kilka alfabetow
              to bym sie zorientowala czytajac instrukcje obslugi. Ale troche mnie
              zanipokoila koniecznosc zmieniania baterii i wogole jakos to technicznie brzmi
              a ja w tym kierunku tepa. Musze przemyslec. K.
            • a.polonia Pola 29.12.03, 20:59
              Basiu, nie wiesz co tracisz, murasz ma super maszynke do strzyzenia, jak masz
              krotkie wlosy - jak znalazl :))

              ps. lubie prasowac :) tzn wole niz np. zmywac gary
              • moore_ash Re: Pola 29.12.03, 21:14
                a.polonia napisała:

                > Basiu, nie wiesz co tracisz, murasz ma super maszynke do strzyzenia, jak
                masz krotkie wlosy - jak znalazl :))

                a kta wspomniana masyznka operuje? no, kto?:)
                i dlatego mam AZ TAKIE KROTKIE wlosy:PPP**

                >
                > ps. lubie prasowac :) tzn wole niz np. zmywac gary
                ja tez czasmi lubie prasowac...
                a z garow to lubie gary moore`a:P

                pozdr.
                tb
                >
    • a.polonia Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 12:51
      ja na razie ma mocne postanowienie wypedzenia grypy do sylwestra, a nad reszta
      sie zastanowie, tymczasem wracam do lozka
    • bella-donna Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 13:45
      basia553 napisała:
      basia553 napisała:

      >postanawiam sobie znalezc nowego dochodzacego(...)jednak ten nowy musi
      >jeszcze lubiec prasowac(...)

      zebys sobie jednak zle o mnie nie pomyslala, to ja Ci takowego zycze z calego
      serca, nie tylko z polowy, ale mnie jednak ciekawi to, co Ty masz jeszcze do
      prasowania w XXI wieku ? (a co sie stalo z obecnym to sie wcale nie pytam...)
      • basia553 belladonno, 28.12.03, 13:51
        obecny jeszcze nie wie, ze ma byc odstawiony.
        Do prasowania jest mnöstwo. Dzis wyprasowalam: 2 biale bluzki, 2 lniane obrusy,
        5 T-Shirt, mnöstwo bielizny, bo lubie wyprasowana, 2 koszulki nocne bawelniane.
        2 szaliki jedwabne. Wystarczy? Wiem, ze T-Shirty mozna wlozyc do suszarki, ale
        nie sa wtedy takie jak lubie. A co, jestes facetem i chcesz sie u mnie zglosic
        do prasowania etc.? Masz jakies rekomendacje? Jak nie, to musisz przejsc przez
        ostry okres pröbny :))))
        • bella-donna Re: belladonno, 28.12.03, 13:56
          basia553 napisała:

          >obecny jeszcze nie wie, ze ma byc odstawiony.

          fajna jestes...a co jemu dolega...?

          >Do prasowania jest mnöstwo. Dzis wyprasowalam: 2 biale bluzki, 2 lniane obrusy,
          ɱ T-Shirt, mnöstwo bielizny, bo lubie wyprasowana, 2 koszulki nocne bawelniane.
          ɮ szaliki jedwabne. Wystarczy? Wiem, ze T-Shirty mozna wlozyc do suszarki, ale
          >nie sa wtedy takie jak lubie.

          wiesz, slabo mi sie juz zrobilo od samego czytania... T-Shirty zima...?
          • basia553 Re: belladonno, 28.12.03, 14:03
            na pierwsze pytanie odpowiedzialam juz Donowi: dotychczasowy nudzi.
            a T-Shirty nosze w domu, lubie miec cieplutko. Poza tym troche dbam
            o kondycje, Fitness itd. to sie tez shirty zuzywaja. po ilosci widac, ze
            ostatnio leniuchuje. Widzisz, to tez musze zmienic: wiecej sportu, bo nie wejde
            na najmniejsza skalke w lecie!
            • bella-donna Re: belladonno, 28.12.03, 14:20
              basia553 napisała:

              >Widzisz, to tez musze zmienic: wiecej sportu, bo nie wejde
              >na najmniejsza skalke w lecie!

              no widzisz...jak na skalki to ja juz ide z Toba
          • moore_ash Re: belladonno, 29.12.03, 20:42

            > wiesz, slabo mi sie juz zrobilo od samego czytania... T-Shirty zima...?

            a co? nie mozna?:)
            bo ja na ten przyklad to nosze tiszerty przez caly rok i do wszystkiego:)
            nawet pod stroj kapielowy zakladam tiszert:)
            ale ja jezdem ze wsi:PP

            pozdr.
            tb
    • ro-bert Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 14:18
      No, tez mam takie... rozne ale po przeczytaniu tego tekstu doszlo jeszcze
      jedno:
      Nie zadawac sie z aroganckimi i zadufanymi w sobie, starzejacymi sie
      kobietami, do ktorych mozgow nie dotarlo, ze mezczyzna i wibrator to dwie
      rozne rzeczy.
      Wybacz! Twoj tekst byl naprawde conajmniej niesmaczny. Na poczatku Twoje
      naiwne pytania troche tylko irytowaly. Teraz to mi Ciebie juz tylko zal! Zycze
      Ci aby Twoi kolejni partnerzy traktowali Cie podobnie jak Ty to czynisz.
      Bez odbioru!
      • bella-donna Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 14:22
        Robert, ale ona tylko tak zartowala...
        • basia553 dziekuje belladonno, 28.12.03, 14:25
          kimkolwiek jestes. Na szczescie wiekszosc forumowiczöw ma poczucie humoru.
        • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 16:34

          Postanowilem nic sobie nie postanawiac.I tak g.... z tego wychodzi.
          • bella-donna Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 00:21
            don2 napisał:

            >Postanowilem nic sobie nie postanawiac.I tak g.... z tego wychodzi.

            no wiesz, jak od razu chcesz zostac milionerem, to sie wcale nie dziwie...
      • basia553 dziekuje Robercie! 28.12.03, 14:23
        Przypomniales mi jeszcze jedno postanowienie: jak ognia unikac ludzi bez
        poczucia humoru !!!!
        • ro-bert Nie ma za co! 28.12.03, 14:31
          basia553 napisała:

          > Przypomniales mi jeszcze jedno postanowienie: jak ognia unikac ludzi bez
          > poczucia humoru !!!!


          To sama siebie bedziesz musiala unikac?
          Przeciez moja odpowiedz to tez zart!
          • bella-donna Re: hmmm...sprytny jestes...n/t 28.12.03, 14:36
          • basia553 Re: Nie ma za co! 28.12.03, 14:40
            uspokoiles mnie Robercie! naprawde wzielam Twöj post serio!
            a wiec wypalmy fajke pokoju.
            • don2 Re: Nie ma za co! 28.12.03, 16:29
              No wezmy to na rozum.taki wibrator zawsze zwyciezy,nawet jak baterie sie
              skoncza.Ma tylko kilka slabych stron:nie przynosi wyplaty,nie wynosi smieci,nie
              mozna mu opowiadac o kowalskim ,ktory i pensje ma tez wieksza.o zaletach nawet
              nie ma co mowic-same zalety.Don w stanie porazki.
              • basia553 Re: Nie ma za co! 28.12.03, 16:46
                Dlaczego w stanie porazki, Donie? Gdybym miala do wyboru Ciebie albo wibrator,
                wybralabym bez namyslu Ciebie: na pewno umiesz prasowac :))))
              • moore_ash Re: Nie ma za co! 29.12.03, 20:45
                don2 napisał:

                > No wezmy to na rozum.taki wibrator zawsze zwyciezy,nawet jak baterie sie
                > skoncza.Ma tylko kilka slabych stron:nie przynosi wyplaty,nie wynosi
                smieci,nie mozna mu opowiadac o kowalskim ,ktory i pensje ma tez wieksza.

                a niby dlaczego nie mozna????:)


                pozdr.
                tb
    • ertes Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 17:08
      Modliszka.
      • basia553 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 17:20
        To chyba nie do mnie, Ertesie? Moze to Twöj nowy nick ?:))))
    • lalka_01 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 17:46
      czytajac ten watek nie usmiechnelam sie ani razu. Dziwne...Ale to chyba
      przejedzenie plus przeziebienie.
      A moje postanowienie - siadac do komputera tylko w celu przynoszacym (a nie
      odbierajacym) pieniadze. Jak na razie nie jestem w tym wzgledzie na plusie :-)
      • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 17:54
        lalka_01 napisała:

        > czytajac ten watek nie usmiechnelam sie ani razu. Dziwne...Ale to chyba
        > przejedzenie plus przeziebienie.
        > A moje postanowienie - siadac do komputera tylko w celu przynoszacym (a nie
        > odbierajacym) pieniadze. Jak na razie nie jestem w tym wzgledzie na plusie :-)
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        czyzby komputer spelnial u ciebie role jednorekiego bandyty?
        • lalka_01 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:02
          Nawet nie, bo przy bandycie czasami masz nadzieje oraz wynik nie zalezy od
          Ciebie.
      • basia553 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:02
        Przykro mi Lalko, jesli Cie nie ubawilam. Mialam ten pomysl przy prasowaniu,
        ktörego naprawde nie lubie i wydawal mi sie (ten pomysl) zabawny. Takie troche
        odwröcenie röl i ciekawosc jak zareaguja ci, ktörzy by inaczej zareagowali,
        gdyby ta byl watek meski. No ale nie zawsze trafia sie w dziesiatke.
        Mnie w koncu niektöre watki tak dalece nie bawia, ze po pierwszym wpisie wiem -
        tu nie zajrze wiecej.
        • lalka_01 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:07
          Basiu, mysle ze reakcja przy odwroceniu rol bylaby podobna. W koncu do konca
          nie wiadomo, kto tu jakie role gra.
          Prasuje zawsze przy telewizji, wiec wtedy nie mysle :-)
          • basia553 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:17
            Chcialabym wiedziec, jak Wy to robicie: wszyscy ogladaja TV przy prasowaniu.
            No albo patrze na TV, albo na to co prasuje inaczej jest marny wynik mojej
            pracy.
            A swoja droga: jak Ty chcesz przez internet zarabiac?
            • lalka_01 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:24
              "Siadac do komputera" oznacza nie tylko czytac to czy inne forum w internecie.
              A co prasowania - nie cierpie go bez podkladki tv - to jedyna rzecz, jakiej
              nauczylam sie od swojej szwagierki.
              • ertes Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:45
                Od prasowania i tym podobnych domowych prac mam moja gruba zone.
                w malzenstwie stosuje zasade: Baba pierze a ja se leze.
                • lalka_01 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:49
                  ertes napisał:

                  > w malzenstwie stosuje zasade: Baba pierze a ja se leze.
                  Masochista? Milo poznac...
                  • ertes Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:55
                    Dlaczego masochista? Bo mam gruba zone czy dlatego ze se leze jak ona pierze?
                    • lalka_01 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 18:59
                      Chodzi mi tylko o pierze, grubosc zony to sprawa dodatkowa, ale chyba
                      powiazana. Milych wrazen.
                      A poza tym rzecz byla o prasowaniu a nie o praniu. Ta druga czynnosc wielu
                      ludzi lubi (sa takie sliczne...pralki), milosnikow pierwszej nie znam...
                      • ertes Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 19:02
                        Tak, ale pralke trzeba wlaczyc, nasypac proszku, wlozyc pranie, wyjac i wlozyc
                        do suszarki a potem wyjac i rozlozyc, zlozyc, powiesic i jeszcze niektore
                        wyprasowac.
                        Nie ma to jak zona do takich prac.
                        • lalka_01 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 19:10
                          eeee Ertes, mi sie nie chce meskimi szowinizmami dzis przejmowac. Masz racje,
                          nie ma to jak gruba zona. Albo szczuply, zgrabny, bez brzuszka maz.
                          • ertes Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 19:35
                            Szowinizm? Skadze!
                            Ja po prostu lubie jak wszystko ma swoje miejsce.
                            • jutka1 Re: mocne postanowienia na nowy rok -- ertes :))) 28.12.03, 22:09
                              ertes napisał:

                              > Szowinizm? Skadze!
                              > Ja po prostu lubie jak wszystko ma swoje miejsce.
                              ***********
                              hahahahahahaha :))))
                              oj ertes, ertes....;))))
                            • bella-donna Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 00:47
                              ertes napisał:

                              > Szowinizm? Skadze!
                              > Ja po prostu lubie jak wszystko ma swoje miejsce.

                              zwlaszcza jak sie samemu wszystko i wszystkich po katach ustawia
        • moore_ash Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 20:56
          basia553 napisała:

          > Mnie w koncu niektöre watki tak dalece nie bawia, ze po pierwszym wpisie
          wiem - tu nie zajrze wiecej.


          blad!

          tutaj z najnudniejszego najbardziej beznadziejniejszego watku moze
          sie "przypadkiem" zrobic calkiem ciekawa dyskusja:)

          pozdr.
          tb
    • jutka1 Re: mocne postanowienia na nowy rok 28.12.03, 22:29
      po przeczytaniu wszystkich wpisow, i ponownym przeczytaniu twojego postu, stwierdzam, ze sie
      ubawilam. medium pisane ma to do siebie, ze czasem nie lapie sie zartu czy ironii czy sakrkazmu
      (wiem, bo czasem mi sie zdarzalo bycie op.... bo ktos cos wzial powaznie, a ja bylam ironiczna).

      zart przedni, a strumien swiadomosci od prasowania do postanowienia noworocznego zmiany
      dochodzacego, po opis idealnego nowego dochodzacego... usmialam sie.

      jeszcze postanowien nie mam, bo i tak ich nie respektuje (no, wiekszosci), a i dni pare zostalo,
      wiec sie nie forsuje. pare postanowien skalkuje z lat ubieglych ;))) Bedzie pewnie pare nowych, ale
      jak wyzej, traktuje je lekko, bo znam siebie.

      Jutka zastanawiajaca sie gdzie spedzic Sylwestra
      • basia553 Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 07:54
        Uwielbiam Cie Jutka: uratowalas moje samopoczucie. Bo i ja sie przy tym bawilam.
        A wogöle to mnie wczoraj wieczorem tak dlugo namawiano na Sylwestra, ze chyba
        bede musiala pöjsc. Ale sami mili znajomi, przednie wina i szampany no i
        Raclette, co jest juz zabawa towarzyska. Moze sie nie zanudze. Nie, na pewno
        nie, w koncu znam wszystkich jako ludzi z duzym poczuciem humoru.
        No i dobrze, ze faceci nie nadajacy sie do wziecia, bo mamy dwie takie w
        towarzystwie, co by sie o nich zaraz pobily..

        • artur666 A jaaaaa! 29.12.03, 10:23
          Od przyszlego roku zaczynam zycie od nowa. tzn. juz w tym roku nastapila duza
          zmiana. Moja rodzina z PL mnie waklela. Wiec trzeba dac sobie rade samemu. Oto
          zadanie na nastepny rok. Zarty sie skonczyly.
          Dlatego od nowa zaczynam od ...urlopu.
          • szfedka Re: A jaaaaa! 29.12.03, 10:57
            artur666 napisał:

            > Od przyszlego roku zaczynam zycie od nowa. tzn. juz w tym roku nastapila
            duza
            > zmiana. Moja rodzina z PL mnie waklela. Wiec trzeba dac sobie rade samemu.
            Oto
            > zadanie na nastepny rok. Zarty sie skonczyly.
            > Dlatego od nowa zaczynam od ...urlopu.

            Wypieli sie na Ciebie to wypnij sie na nich a rade chyba juz dawales przedtem
            sam :) Ino nie koncz z zartami, zart i smiech to zdrowie.
            W kazdym badz razie masz przeciez nas :)
            Milego urlopu
            Szwedka
            • jan.kran Uwagi ogolne. 29.12.03, 17:33
              Watek mnie rozsmieszyl:-)))

              Prasowanie lubie jak mam antene satelitarna i video. Nie mam teraz wiec nie
              prasuje tzn. jak musze to cos ze stosu wygrzebuje i ziuuuch.

              Prasuje czsem Mloda niekiedy Mlody sluchajac muzyki.

              Postanowienia dziele na to musze , powinnam i bym chciala.

              Musze: schudnac . Malzenstwo oprocz dwojga udanych dzieci i paru milych chwil
              zaserwowalo mi 40 kilo nadwagi. Gdzies zgubilam wage ale wiem ze troche
              schudlam , bo sie mieszcze wto co sie nie miescilam.
              Oraz musze ograniczyc palenie i zadbac o zdrowie.

              Powinnam zrobic porzadek w papierach, splacic dlugi i sie zorientowac co chce w
              zyciu robic. Ale to plan na dwa - trzy lata.

              Chcialabym sie uspokoic . I mam tyz marzenie co sie nie podziele ale za to wiem
              , ze sie nie spelni natomiast z brakienm spelnienia sie pogodzilam i uwazam to
              za duzy sukces:-))))) K. Zadowolony.
              • basia553 moje podsumowanie 29.12.03, 17:39
                Pomyslalam sobie dzisiaj: a wlasciwie co sie stalo z moimi mocnymi
                postanowieniami sprzed roku? I sie zawstydzilam i pomyslalam, ze z takim
                zerowym rezultatem nie ma sensu podejmowac jakichkolwiek pröb poprawienia sie
                czy tp. Postaram sie przynajmniej zostac jaka jestem. Bo zawsze jeszcze moze
                byc gorzej, niestety .
    • a.polonia Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 17:47
      Co roku prawie te same postanowienia, nigdy nie udaje mi sie ich wypelnic,
      dotrzymac, dochodza nowe, wiec chyba nie ma sensu po raz kolejny postanawiac
      sobie, ze bede na wiosne chodzic w kieckach, bede smukla i zgrabna i bede
      czesciej chodzic do fryzjera, wiecej sie uczyc, itd.
      Chcialabym w przyszlym roku zrobic prawo jazdy, ale pewnie nie bedzie mnie na
      to stac. Poza tym postaram sie (powtarzam POSTARAM sie!) nie obzerac chipsami i
      ciastkami przed obiadem (no dobra, czekolada tez :)), nie bede TAK STRASZNIE
      DUZO krzyczec na Murarza (no dobra, postaram sie :)). Przyszly rok bedzie pelen
      drastycznych zmian, wiec pewnie i tak wszystko ulozy sie calkiem inaczej, nie
      warto wiec planowac.
      Aha, wazne postanowienie - dostane podwyzke w pracy haha :))
      • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 18:59
        podwyzke ??? a za co ?
        • a.polonia Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 19:25
          za to, ze:
          a) pracuje juz kawalek czasu i ani razu nie prosilam o podwyzke,
          b) za to, ze od wrzesnia zmniejszylam liczbe godzin, a doszlo mi sto tysiecy
          obowiazkow, w zwiazkow z czym jestem dzialem zaopatrzenia, customer service,
          recepcjonistka, rozwiazywaczka problemow niezrozumialych przez innych, dzialem
          produkcji, sprzataczka i zmywaczka cudzych kubkow po kawie, zastepca i
          aystentka szefa w jednym,
          c) jakis miesiac temu zostala zwolniona kolezanka, i kto przejal jej
          obowiazki...?

          wystarczy?
          • jan.kran Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 19:29
            Nie wystarczy Pola na moj rozum. To ,ze masz wiecej obowiazkow i myjesz kubki :-
            )) to malo znaczy. Masz miec papier na to co wykonujesz i na to co Ci maja dac.
            Tak ja mysle . Ale moze sie nie znam. K.
            • a.polonia Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 19:32
              Masz miec papier na to co wykonujesz i na to co Ci maja dac. Tak ja mysle . Ale
              moze sie nie znam.

              --zapomnialam dodac, ze papier na to tez mam dostac, bo w tej chwili nie mam
              zadnego :) ciezko jest pojac specyfike mojej fabryki :)
          • basia553 Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 19:30
            Nie chce byc wredna Polu, ale co Ty do tej pory robilas, jesli teraz dajesz
            rade w mniejszej ilosci godzin odwalac wiecej pracy?
            • a.polonia Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 19:34
              > Nie chce byc wredna Polu, ale co Ty do tej pory robilas, jesli teraz dajesz
              > rade w mniejszej ilosci godzin odwalac wiecej pracy?

              alez nie jestes wredna Basiu, po prostu sie opiepszalam :)
              PS. Czy gdzies powiedzialam, ze daje sobie rade? :)
              • basia553 Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 19:43
                Ciekawa bylam Twojej reakcji, dlatego nie zamiescilam usmieszku na koncu mojego
                pytania. Napisalam Ci nie to co mysle, lecz to co stale sie u nas slyszy.
                U nas w firmie jak dlugo tam pracuje, redukuje sie personel. I zawsze jest to
                kosztem pozostalych, bo dostaje sie wiecej obowiazköw, bron boze wiecej forsy.
                I musi jakos isc. Odbywa sie to kosztem zdrowia i kosztem pracy, ktöra sila
                rzeczy nie jest tak wykonywana, jakby sie nieraz chcialo. Ale myslisz, ze uda
                Ci sie to jakiemukolwiek szefowi wytlumaczyc? Nie wierze!
                Ja to mam wszystko za soba, dokladnie dwa lata temu o tej porze - jak bylam
                juz klebkiem nerwöw, dolozono mi kolejna prace a na moje slabe, ze przeciez nie
                dam rady, a wogöle to nie moja praca, wyjasniono mi, ze jestesmy team, ze kazda
                praca nalezy do kazdego. Skonczylo sie tym, ze bylam przez 5 miesiecy chora...
                Fakt, ze wtedy zrozumieli.
                • a.polonia Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 19:55
                  Widzisz, nie wiem jak to bedzie w przypadku moim i mojego szefa, po prostu
                  sprobuje. To jest bardzo mala, rodzinna firma, z tym team'em, w ktorym teraz
                  jemy wlasciwie te firme "zbudowalismy", kiedy zaczynalam tam pracowac firma
                  miescila sie w domu szefa, na poddaszu, od tamtej pory przeprowadzalismy firme
                  dwa razy, obecnie wynajmujemy samodzielne, dwupietrowe atelier, to wszystko on
                  zawdziecza wlasnie ludziom, ktorzy dla niego pracuja, sam pokazuje sie tam
                  tylko "na chwile", niestety, on tego nie dostrzega i to moze byc problem. Po
                  prostu nie docenia ludzi, ktorym tyle zawdziecza. W kazdym razie sprobuje,
                  chociaz i tak zastanawiam sie nad zmiana w przyszlym roku, choc pewnie ciezko
                  bedzie znalezc cos, gdzie bede miec tyle wolnosci i bede mogla polaczyc prace
                  ze studiami - bo to jest wlasnie jeden, ogromny plus tej pracy, elastycznosc,
                  ktora wlasnie teraz mi jest tak bardzo potrzebna.
                  Jesli chodzi natomiast jeszcze o Twoje poprzednie pytanie, to wczesniej udawalo
                  mi sie jeszcze robic rzeczy, ktore przynosily mi satysfakcje (tak jak
                  projektowanie), ale sa niestety czasochlonne...
                  mam nadzieje, ze nie przyplace tego choroba...
                  Wiesz, najbardziej chyba wkurza mnie to, ze zwalnia sie osobe (pracujemy w
                  kilka osob, wiec jedna osoba duzy ubytek), poniewaz w firmie "zle sie dzieje" a
                  tak naprawde wszyscy wiedza, ze jak zle sie dzieje, tzn ze szef ma nagle
                  problemy ze splacaniem hipotek za dwa domy, a sa pieniadze, zeby latal sobie z
                  kochanka na "targi" i takie tam...

                  Pozdrawiam
                  • a.polonia mala poprawka 29.12.03, 20:08

                    > jemy

                    mialo byc jestesmy, tudziez pracujemy, bo nie jemy razem, no raz sie zdarzylo
                    na swieta w ubieglym roku :)
                    • jan.kran Rzeczywistosc. 29.12.03, 20:15
                      • jan.kran Re: Rzeczywistosc. 29.12.03, 20:21
                        Na temat zdublowania postu nie powien slowa tylko mnie sie przypomnialo , ze
                        mam znajomego w warszawie co ma stosunki i moze wreszcie bede mogla osbiscie
                        zrobic informatykom GW to naq co od dawna mam ochote...

                        Pola, ja nie znam realiow , ale sam fakt ze mozesz pracowac i studiowac i jakos
                        tam decydowac o czasie swojej pracy jest wart duzo. Ty znasz wlasna sytuacje
                        najlepiej. Jezeli czujesz sie wykorzystywana i masz argumenty to walcz. Jak
                        chodzi o jakies drobne pieniadze to moze zostaw. Ja wiem jakie to jest
                        wkurzajace za wiecej dostawac mniej. Ale chyba podstawa jest jakis cel co sobie
                        postawilas , a z tego co rozumiem to sa studia. A w ogole to sie trzymaj :-)))
                        K.
                        • a.polonia Re: Rzeczywistosc. 29.12.03, 20:25
                          >Ale chyba podstawa jest jakis cel co sobie postawilas , a z tego co rozumiem
                          to sa studia.
                          ----w tej chwili to u mnie temat-rzeka :)))
                          A w ogole to sie trzymaj :-)))
                          a dzieki kochana, Ty tez :)
                          P.
                          • jan.kran Re: Rzeczywistosc. 29.12.03, 20:38
                            Jak sie spotkamy to pogadamy:-)))) Sciskam. K.
                            I sie nie dawaj, bo jak sie ma takiego fajnego murarza to ani studia ani
                            mieszkanie w kartoni a nawet szef rozpustnik i pijawka niestraszny:-PPP .Prosze
                            M. ode mnie usciskac , bo mam dlug wdzieczniosci do grobowej :-))) K.
                            • a.polonia Re: Rzeczywistosc. 29.12.03, 20:52
                              > M. ode mnie usciskac , bo mam dlug wdzieczniosci do grobowej :-))) K.

                              ---o cholera, jakies tajemnice znowu maja :)
                              sama go wysciskaj, gdzies tu sie paleta, a ja wlasnie zjadlam reszte
                              swiatecznych krokietow hehe
                              • jan.kran Zero tajemnic. 29.12.03, 21:11
                                a.polonia napisała:

                                > > M. ode mnie usciskac , bo mam dlug wdzieczniosci do grobowej :-))) K.
                                >
                                > ---o cholera, jakies tajemnice znowu maja :)
                                > sama go wysciskaj, gdzies tu sie paleta, a ja wlasnie zjadlam reszte
                                > swiatecznych krokietow hehe

                                Pola :-))) Telefon , dwie godziny, zapytaj M. K.:-))))

                                • a.polonia Re: Zero tajemnic. 29.12.03, 21:14
                                  no ma mi opowiedziec WSZYSTKO! przy szampanie pojutrze :)))
                                • moore_ash Re: Zero tajemnic. 29.12.03, 21:43

                                  > Pola :-))) Telefon , dwie godziny, zapytaj M. K.:-))))
                                  >
                                  :))) o cholera:)))))
                                  a ja chcialem to utrzymac w tajemnicy bo myslalem ze jak sie dowiesz to mi
                                  rachunek przyslesz:)))))
                                  a tak na powaznie to jak pomoglo to polecam sie na przyszlosc:)

                                  pozdr.
                                  tb
                            • moore_ash Re: Rzeczywistosc. 29.12.03, 21:31

                              > I sie nie dawaj, bo jak sie ma takiego fajnego murarza to ani studia ani
                              > mieszkanie w kartoni a nawet szef rozpustnik i pijawka niestraszny:-
                              PPP .Prosze M. ode mnie usciskac , bo mam dlug wdzieczniosci do grobowej :-)

                              co Ty gadasz?:)
                              nie za bardzo wiem o co chodzi ale wykorzystujac sytuacje, pol litra i jestemy
                              kwita:P

                              kurde, ale mnei polechtalo:P
                              teraz to ja jestem Twoim dluznikiem!:)

                              pozdrawiam serdecznie
                              tb
                    • moore_ash Re: mala poprawka 29.12.03, 20:35
                      cholera, no!

                      a juz myslalem, ze nie skumasz i bede sie mogl odgryzc, ze mnie zawsze
                      poprawiasz a sama literowke walisz sugerujaca, ze jesz z jakims timem...
                      a tak w ogole to kto to do cholery jest tim i dlaczego mi mowisz ze jestes
                      chora a z nim jesz, co?:)

                      pozdr.
                      tb- the boy is back in town (ale tylko do srody:P)
                  • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 00:52

                    Polu ,tak sobie czytam co piszesz o pracy itd.ze przyszla mi chec zadac ci
                    kilka pytan.Tak sie zlozylo ,ze jestem szefem i pracodawca juz dluzej jak ty
                    zyjesz. jakos postaram sie to skrocic

                    1 czy jestes wspolnikiem,i jednoczesnie pracownikiem w firmie?
                    2 czy wnioslas jakis wklad finansowy w tworzenie firmy?
                    3Czy firma zostala specjalnie dla ciebie stworzona?
                    4.czy jestes jedynym i niezastapionym pracownikiem?
                    5 czy egzystencja firmy zalezy tylko od ciebie?
                    6 Czy pracujesz za darmo lub czy szef nie dotrzymuje umowy o warunkach placy i
                    pracy?
                    7 Czy jako pracownikowi zalezy ci na pracy w tej firmie ?
                    8 Wytlumacz ,co ciebie jako pracownika obchodzi prywatne zycie szefa i jego
                    kochanka ?
                    9 Ile ty osobiscie tracisz pieniedzy ,na utrzymanie kochanki szefa ?
                    10. Czy ty zdajesz sobie sprawe,ze twoj post infantylnym pomieszaniem komunizmu
                    z blednym pojeciem o pozycji pracownika w firmie?

                    na zakonczenie: nie musisz sie gniewac ale nie jest tak jak piszesz,robisz z
                    siebie zupelnie kogos innego,niz jestes. Pozwol ,ze dodam :gdybym ja byl twoim
                    szefem ,to juz bys dawno u mnie nie pracowala-a jak myslisz ,ze nie ma ludzi
                    niezastapionych to sie grubo mylisz.I oby w realnym zyciu ,nie zdazylo ci sie
                    ,ze wylecisz na zbita buzie z pracy.Czasy sa takie ,mloda i naiwna osobko.
                    • a.polonia Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 01:12
                      wiesz don, o moim miejscu pracy i ukladach w niej panujacych nie bede juz
                      pisac, juz i tak wydaje mi sie, ze napisalam za duzo, no coz, nie "ugryzlam sie
                      w pore w jezyk" trudno
                      Uwazasz, ze jesli na wiekszosc twoich pytan, ktore zadales jako pracodawca nie
                      mam prawa ubiegac sie o swoje prawa (takie jak np. umowa na papierze)? no to
                      ciesze sie, ze nie trafilam na Ciebie jako szefa. Wiesz, w Polsce teraz panuje
                      takie bezprawie ze ludzi zatrudnia sie bez umow, lub na umowy na cwierc etatu
                      podczas gdy pracuja na dwa i to nie znaczy, ze sie komus to podoba.

                      ze nie ma ludzi niezastapionych to sie grubo mylisz.I oby w realnym zyciu ,nie
                      zdazylo ci sie ,ze wylecisz na zbita buzie z pracy.Czasy sa takie ,mloda i
                      naiwna osobko.
                      -----nie jestem naiwna osobka, zapiepszam odkad skonczylam szkole srednia rowno
                      i bez przerwy, ba, nawet wczesniej, kiedy moich rodzicow nie stac bylo na
                      wycieczki szkolne i buty dla mnie na zime, wiec wiem co to znaczy pracowac i to
                      ciezko i z pokora, wiec nie musisz mnie uczyc zycia, poza tym jesli wylece z
                      pracy, to moj problem. To, ze masz wiecej lat don i jestes szefem akurat w tym
                      temacie do mnie nie przemawia.
                      Bez odbioru.
                      (w tym watku i temacie :))
                      • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 09:55

                        Czy ty zauwazylas ,ze na zadne z moich pytan nie odpowiedzialas? napisalas
                        kilka zdan nie na temat,ktore wcale nie swiadcza o twojej doroslosci. jak ci
                        sie podoba takie zdanie "to ze masz wiecej lat don i jestes szefem akurat w tym
                        temacie do mnie nie przemawia" Czy ty sama siebie rozumiesz co chcialas
                        napisac?'

                        ¨A teraz musze siebie wytlumaczyc-to co napisalem ,bylo pisane do doroslego
                        czlowieka,wybacz ,ze nie pomyslalem o tym przed napisaniem. jak wynika z twojej
                        odpowiedzi,nie zrozumialas nic z tego ani slowa.Cos tam majaczysz o " umowa na
                        papierze" nawet o tym nie wspomnialem. Co sie dzieje w polsce nie jest tematem
                        moich pytan.uwazam ,ze jest zbedne wyjasnianie celu mojego postu ,jak widze i
                        tak nic nie rozumiesz.co nire znaczy ,ze jestes mila sympatyczna osobka i masz
                        zycie przed soba.PS.Ty nie pracuj z "pokora " ty pracuj dokladnie tyle i w
                        sposob za jaki ci placa.Po skonczeniu pracy idz do domu i zapomnij o szefie i
                        jego kochance. Don
                        • akawill Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 16:08
                          Wiesz Don, to chyba zależy jakie są te układy szef-pracownik. Czasem są one
                          niepisane, nawet niedopowiedziane. Jeżeli jest to najemny robotnik "przy
                          taśmie", jak najbardziej zastepowalny czy to w knajpie czy też bezosobowej
                          dużej korporacji to nie ma dalej o czym pisać i wyjaśniłeś o co chodzi. Jeżeli
                          jednak chodzi o małe firmy, w których szefowie dają do zrozumienia, lub samo
                          przez się się rozumie, że pracownicy mają duże znaczenie, współtworzą firmę i
                          jej przyszłość, że ile w nią włożą tyle później z niej dostaną, to chyba jest
                          inaczej, albo przynajmniej może być. Powiesz że mrzonki, ja powiem że
                          niektórzy ludzie lubią się łapać czegoś takiego, a jest to cenne nie tylko z
                          punktu widzenia produktywności (uwaga - w knajpie może to być bez znaczenia).
                          Mała firma może po prostu egzystować, może urosnąć 10 % a może też 100% w ciągu
                          roku. I wtedy gdy naświetla się piękną przyszłość i kładzie nacisk na pracę w
                          zespole, wszelkie rzeczy nie pasujące do tego obrazu, nie dają się nie
                          zauważyć. A jeżeli dają się nie zauważyć to wydaje mi się że proporcjonalnie
                          do tej obojętności obojętna jest przyszłość firmy. Z tego co pisze Pola jej
                          firma ma trochę takie charakterystyki.
                          • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 17:25

                            tak to jest akawillu ,ze na wszystko mozna patrzec z roznych stron.
                            nie ma co sie rozwlekac.ja oczekiwalem doroslej odpowiedzi a okazalo sie ,ze
                            Pola nie za bardzo dorosla do rozmowy o pracy i jej warunkach.Bywa i nie ma o
                            co kopie kruszyc.W firmie personel jest czasami wazniejszy od szefa lub
                            wlasciciela.Wlasnie np w knajpie -zyje i pada na kucharzu i o9bsludze.
                            Jak powiedziane jest w " instrukcji: szef kieruje i rozdziela prace.
                            Pracownik wykonuje polecenia kierownictwa w miare swoich mozliwosci.za co
                            odbiera zaplate.nie jest powiedziane ,ze team pracuje na innych zasadach.
                            sposob wykonania zadania jest zalezny od tysiaca czynnikow.
                            pracownik powinien po pierwsze zajac sie praca a nie zagladaniem szefowi do
                            lozka i liczeniem jego pieniedzy ! pracownik niezaleznie jak by chcial by go
                            nazwano ,jest sila najemna i firma oczekuje efektywnej pracy i bezkonfliktowego
                            zachowania.kazde miejsce pracy ma swoja specyfike.jak zaczyna sie prace o
                            okreslonej godzinie ,to wszyscy sie stosuja do tego.W innym przypadku
                            wprowadza to niedogodnosci.jezeli pracownik przychodzi 2 godziny pozniej lub
                            wcale nie przychodzi i nikomu to nie przeszkadza-trzeba sie zastanowic nad
                            potrzeba tego miejsca pracy .Czesto konczy sie to lekka korekta systemu pracy i
                            zwolnieniem-czego ja jestem zwolennikiem.Pracownik nalezy do najwiekszej grupy
                            kosztow.Praca to nie filantropijna instytucja i nie panstwowy PGR,gdzie czy sie
                            stoi czy lezy....nawet jezeli naiwny pracownik uwaza ,ze szef godzi sie na rozne
                            kordialne i kumplowskie relacje -to tez nie jest tak jak na filmach.
                            zawracaniem dupy jest opowiadanie o dobrych i zlych szefach.czlowiek odpowiada
                            za to co robi i za to mu placa.W wielu polskich glowach pozostala mentalnosc
                            PRL.Firma zatrudnia i placi by osiagnac ekonomiczny rezultat i dotrzymac kroku
                            konkurencji.jezeli ,co jest poprawne i oczekiwane ,firma dzieki dobrej pracy
                            zatrudnionych i madrej polityce kierownictwa sie rozwija to wszyscy maja z tego
                            korzysc ,chocby w poprawie zarobkow lub zapewnieniu miejsca pracy.satysfakcja z
                            rezultatow i pracy w dobrej firmie tez sie liczy. Personel niezadowolony
                            powinien natychmiast szukac sobie innej pracy.czlowiek to nie robot i nie
                            niewolnik -wybor wolny.Stawianie rzadan wobec firmy ,powinno byc proporcjonalne
                            do wnoszonego wkladu pracy i mozliwosci.wszystko inne jest zawracaniem dupy.
                            pisze tu o normalnych firmach i cywilizowanej formie zatrudnienia. Don.
                            • jan.kran Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 17:49
                              Nie wiem czy to na temat , ale napisze bo jakos w tym watku solidaryzuje sie z
                              brutalnym Donem moze z racji wieku i doswiadczenia:-)))
                              Duzo w zyciu nie pracowalam , ale wiem ze czasem warto schowac do kieszeni dume
                              ,ambicje i chec kopniecia zarozumialego szefa w dupe po to zeby miec lepiej.
                              Ja moge napisac niezla opowiesc o moich przygodach na tasmie. Ale dala mi ta
                              praca jedna rzecz: nauczylam sie pokory. I dzieki temu , ze przez kilka
                              miesiecy bez slowa zasuwalam za grosze i mimo ze wszystkim szczeka opadala jak
                              sie dowiadywali o moim wyksztalceniu i znajomosci jezykow nigdy tego nie
                              wykorzystywalam i zasuwalam jak Prosty Fizyczny. Dzieki temu teraz mam pracy po
                              kokarde i jakies perspektywy zyciowe. K.
                              • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 17:56

                                Kranie,takich jak ty jest 99 %.wylaczajac geniuszy i tyxh co mieli "
                                szczescie ",kazdy zaczynal od docierania sie i pokazywania co potrafi i w jakim
                                stopniu jest przydatny firmir. Powiastki w rodzaju j ja im pokazalem i szef je
                                mi z reki to dobre dla takich o ktorych artur opisywal,w wigilijnym watku.
                              • akawill Szefie Xurku... 30.12.03, 17:57
                                ...napisz jakieś trzy grosze.
                                (Walizką waluty czyli długim wpisem też nie wzgardzimy bo my naród biedny i
                                chciwy)
                                • basia553 Re: Szefie Xurku... 30.12.03, 18:03
                                  Akawillu, nie jestes na biezaco. Szefowa Xurek szaleje jutro w nieprzyzwoitej
                                  (przezroczystej) kreacji na balu w Kolonii, ergo jest wyjechana!
                                  • akawill Re: Szefie Xurku... 30.12.03, 19:34
                                    basia553 napisała:

                                    > Akawillu, nie jestes na biezaco. Szefowa Xurek szaleje jutro w nieprzyzwoitej
                                    > (przezroczystej) kreacji na balu w Kolonii, ergo jest wyjechana!

                                    A co? Adminy mi post wytną przed końcem roku, że Xurek jak się wyszaleje nie
                                    zobaczy? Xurek planowo przyjechany noworocznie jeszcze raz na końcu się
                                    zakręci w (przezroczystej) kreacji, dopije szampana, nutę szlagieru
                                    didżejowskiego dokończy i do kompa zasiądzie, wszystko w szefoskim stylu.
                              • goga.74 Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 18:30
                                > Nie wiem czy to na temat , ale napisze bo jakos w tym watku solidaryzuje sie
                                z
                                > brutalnym Donem moze z racji wieku i doswiadczenia:-)))

                                Niestety ja tez, mimo iz az taka stara nie jestem. Ale a propos punktu:

                                b) za to, ze od wrzesnia zmniejszylam liczbe godzin, a doszlo mi sto tysiecy
                                obowiazkow, w zwiazkow z czym jestem dzialem zaopatrzenia, customer service,
                                recepcjonistka, rozwiazywaczka problemow niezrozumialych przez innych, dzialem
                                produkcji, sprzataczka i zmywaczka cudzych kubkow po kawie, zastepca i
                                aystentka szefa w jednym

                                Mysle, ze sprobowalabym ustalic z szefem jaki jest dokladnie zakres moich
                                obowiazkow, bo z opisu Poli to nie wydaje sie jasne a to wazna sprawa.

                                A co do tych kubkow- myjesz je bo Ci kaza czy tak sama z siebie, bo Cie
                                draznia brudne lezace na stole? Bo ja mialam w pracy kolezanke ktora myla moj
                                nie wiedzac, ze ja z zasady myje kubek do herbaty w pracy raz na miesiac :-)
                                • akawill Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 21:06
                                  Ech, miałem się już nie wypowiadać, ale przyciągnął mnie ten "zakres
                                  obowiązków". Więc chyba o to się rozchodzi. Jeżeli jest to od (a) do (e) i
                                  dostaje się płacę za od (a) do (e) to należy robić od (a) do (e) i tyle,
                                  rozmawiać z kierownictwem na temat ewentualnych zmian w zakresie i
                                  wynagrodzeniu, nie patrzeć na to co się dzieje wokół. Zrobienie (f) tylko na
                                  własne życzenie, na własną wyobraźnię i własny zawód, jeżeli niedoceniono.

                                  Teraz spójrzmy na taśmę na której się coś rozwija, wdraża, robi coś z niczego.
                                  Nie wiem czy to jest 1% przypadków, powiedziałbym że więcej. Przede wszystkim
                                  nie wiadomo jak dobrze napisać zakres obowiązków. Dwa nowe produkty na rok?
                                  Produkt produktowi nierówny. Można samemu, można w 20-osobowym zespole. W IBM
                                  wyglądałoby to inaczej niż jakiś czas temu w Netscape. Jak wyglądał zakres
                                  obowiązków programistów w Netscape? Napisać 100 (liczba wzięta z powietrza,
                                  nie moja działka) linijek programu na tydzień? Oczywistą motywacją było to
                                  cudo zwane stock options, ale czy jest to taka forma własności czy inna, może
                                  bardziej mentalna, to już inna sprawa.

                                  Don wspomniał o tym ile wkłada się w firmę. Jest jednak ta kwestia punktu
                                  wyjściowego tzn. zanim włoży się coś od siebie w firmę. Może to być wyznaczony
                                  zakres obowiązków od (a) do (e). Może być (a) do (d) i taka sytuacja, że
                                  nikogo to nie zrobione (e) nie obchodzi. Punkt wyjściowy: czy zabrać się za
                                  (e) czy olać bo po co. Może być, że można (f) do (k) i z punktu widzenia firmy
                                  to więcej powinno być ważne. Takie punkty wyjścia są nie tylko na poczatku
                                  zatrudnienia, ale cały czas i one robią różnicę. Oczywiście są na te sprawy
                                  nazwy jak motywowanie pracownika, które najczęściej nie wnikają w istotę.
                                  Jeżeli jakiś programista w firmie X swoim extra wysiłkiem wpadł (po godzinach)
                                  na coś zupełnie nowego, w zasadzie może oddać to firmie X, w sumie można
                                  argumentować, że po to został zatrudniony. Tylko dlaczego nie miałby iść z tym
                                  do firmy Y oczywiście z odpowiednim wzrostem uposażenia, albo samemu założyć
                                  firmę Z? Czy dla firmy X jest to wszystko jedno, przecież programistów bez
                                  liku? I nie chodzi tylko o rewolucje i o programistów, może nawet też o
                                  koszenie trawników, ale chyba jednak o ten zakres obowiązków.

                                  No to się już naględziłem, wybaczcie idealizm.
                                  • don2 Re: mocne postanowienia na nowy rok 30.12.03, 21:41
                                    programista wpadla na to po godzinach ? W domu?.jego sprawa ,coz tym zrobi.
                                    siedzial w pracy po godzinach ? darmo ? tak sobie siedzial ,bo mu sie nie
                                    chcialo isc do domu? a moze siedzial po godzinach w ramach jakiejs pracy dla
                                    firmy? ni cholery nie rozumie.A tak miedzy nami,co tu filozofowac.zreszta USA
                                    to inny swiat jezeli chodzi o ustawodawstwo pracy i " zwyczaje " ja mam na
                                    mysli europe i zadne cuda.
                                    • akawill już kończę to filozofowanie 30.12.03, 22:08
                                      don2 napisał:

                                      > programista wpadla na to po godzinach ? W domu?.jego sprawa ,coz tym zrobi.
                                      > siedzial w pracy po godzinach ? darmo ? tak sobie siedzial ,bo mu sie nie
                                      > chcialo isc do domu? a moze siedzial po godzinach w ramach jakiejs pracy dla
                                      > firmy? ni cholery nie rozumie.A tak miedzy nami,co tu filozofowac.zreszta USA
                                      > to inny swiat jezeli chodzi o ustawodawstwo pracy i " zwyczaje " ja mam na
                                      > mysli europe i zadne cuda.


                                      Czepiasz się, Donie. Napisałem "po godzinach", żeby nie było niedomówień jeśli
                                      chodzi o tzw. własność intelektualną.

                                      Przyznaję, że to jest trochę filozofowanie i napisałem wcześniej, że wiem jak
                                      się z taśmą sprawy mają. Ale z drugiej strony Twoje podejście trochę mi
                                      wygląda na to z początku rewolucji przemysłowej. Niezupełnie, tylko tak
                                      trochę :))) No i przyznaję, że nie znam specyfiki europejskiej.
                                      • don2 Re: już kończę to filozofowanie 31.12.03, 00:01

                                        he he he ,bo ja jestem z poczatku tej epoki.I mam trudnosci ze zrozumieniem
                                        bajek o czerwonym kapturku.jak o tym wilku co sie nie zjawil ,by zjesc
                                        babcie,bo byl na imprezie i tanczyl cala noc z K. Kostnerem.
                                        • a.polonia Bardzo was prosze... 31.12.03, 00:38
                                          o zakonczenie tego watku, albo rozpoczecie nowego na temat relacji szef-
                                          pracownik czy organizacja i hierarchia pracy w firmie nie podpierajacy sie
                                          moim przykladem. Watek byl na temat postanowien noworocznych, don przyczepil
                                          sie mojego postanowienia i powstala dyskusja na temat jakim to Pola jest
                                          pracownikiem. To pozostawie do oceny mojemu szefowi, on zna mnie lepiej niz ty
                                          don (wydaje mi sie, ze jest zadowolony z mojej pracy, inaczej dawno by mnie
                                          tam juz nie bylo).Zbudowales sobie opinie o mnie na bazie jednego postu i
                                          faktu, ze jestem od Ciebie mlodsza i mniej doswiadczona, traktujesz mnie z
                                          gory, wiec dalsza dyskusja nie ma sensu, bo czego bym nie powiedziala i tak
                                          bede dla ciebie infantylna, naiwna gowniara.
                                          Pozdrawiam i naprawde prosze o zejscie ze mnie.
                                          • don2 Re: Bardzo was prosze... 31.12.03, 00:49

                                            Zgadza sie,masz racje.i dawno juz o tobie przestalem mowic.nie zauwazylas?
                                          • akawill Re: Bardzo was prosze... 31.12.03, 02:18
                                            Ależ Polu, ja myślałem że po prostu wstąpiłem do dona na kielicha, on kiedyś
                                            pisał, że różnych rzeczy się nasłucha więc mu tak na pół trzeźwo trułem a on
                                            dalej polewał bo biznes musi być. Tam Cię już dawno nie było. Żebyśmy Cię
                                            jeszcze ciągnęli po tytułach, jak się czasem zdarza, ale przecież nic z tych
                                            rzeczy :)
                                            Ale Roger that. Teraz tylko pozostaje nadzieja że Szef Xurek nie będzie do
                                            trunkowania po balandze za bardzo skłonna tudzież do innej knajpy wstąpi.
                                            • jan.kran Re: Bardzo was prosze... 31.12.03, 11:44
                                              Pola mnie tez dotknelo to , ze Don wymachuje Twoim wiekiem jako argumentem.
                                              Jako pocieszenie dodam , a mam pamiec slonia wg Karelii , ze jestes czwarta
                                              osoba do ktorej D. sie przyczepil na forum z racji wieku.
                                              Ja mam taka opcje zyciowa , sluszna lub nie , ze nie patrze na kogos ze wzgledu
                                              na Jego wiek, pochodzenie , kolor skory , religie czy zainteresowania
                                              seksualne. Mnie interesuje co czlowiek ma w srodku. Ja uwazam , ze to jest
                                              dobre podejscie , ale sie nie upieram.

                                              Pola , Ty sama wiesz najlepiej jak sie maja sprawy z Twoim pracodawca. Ale
                                              powiem Ci , ze stwierdzenie ze nie ma ludzi niezastapionych, ze szef olewa
                                              firme i wykorzystuje podwladnych i ma osobiste problemy kochankowo -
                                              ekonomiczne moze sprowokowac.


                                              Forum ma to do siebie , ze pokazuje kawalek naszego zycia, ze mozemy byc
                                              niezrozumieni , ze sie napisze cos czego sie nie chcialo. Nasze zycie prawdziwe
                                              toczy sie gdzies obok tych cyferek co je klikamy. I dlatego sie na nikogo nie
                                              obrazaj , wyluzuj i rob tak jak Tobie rozum i doswiadczenie podpowiadaja:-)))
                                              Scisk. Jan K.
                                              • don2 Re: Bardzo was prosze... 31.12.03, 12:06

                                                UUUUUUUUUUUUUUU J K wystrzelila cala burtom.Salwa miala byc celna i dosadna.
                                                fiut i przeleciala nad celem.jakies bzdety Kranie wypisujesz.a to jak ty
                                                patrzysz to faktycznie godne pochwaly.mialas napisac krytyczne spojrzenie na
                                                moja wypowiedz a pochwalilas sie swoja tolerancja itp.Ni przypiol ni przylatal.
                                                Az 4 osoby powiadasz? Znaczy sie mam kronikarza pilnie notujacego moje wyglupy
                                                na forum.Ja o swojej " opcji zyciowej " nie napisze.jakies kretynskie okreslenie
                                                blizej niesprecyzowane.Jako ,ze to ostatni dzien roku,nie bede wdawal sie w
                                                klotnie.Ale wnerwilas mnie dostatec<znie by ci napisac,ze jak masz spozniony
                                                zaplon ,to go przestaw.dawno temat zakonczony i nie wpadaj w role adwokata ,bo
                                                nikt nikogo o nic nie oskarza.I poczytaj swoja wypowiedz zgadzajaca sie z moja.
                                                • ro-bert Fajnie piszesz, Don 31.12.03, 12:11
                                                  A czy nie mialo byc:

                                                  "...jakas para nie zacznie sobie publicznie i pelnym
                                                  glosem przypominac "wydarzen roku" ..."

                                                  :))))))

                                                  Czyzby owa wyjatkowa noc juz sie zaczela? ;)
                                                  • jutka1 Re: Fajnie piszesz, Don -- Robert 31.12.03, 12:18
                                                    czy chcesz przez to powiedziec, ze don i kran maja sie ku sobie?? ... ;))))

                                                    Jutka zasypana po pas :))
                                                  • jan.kran Wyjasnienie proste. 31.12.03, 12:30
                                                    Bzdety jakie wypisuje Don sa glownie skierowane do Poli. Mysle , ze po prostu
                                                    zle zrobilam piszac o moich rozmyslaniach na forum. Nastepnym razem spadne na
                                                    priv.
                                                    Ja nieraz zostalam kopnieta wirtualnie, bo jestem szczera i rozproszona. Wiec
                                                    domyslam sie jak Pola moze sie czuc. Poza tym ja jestem prostym czlowiekiem i
                                                    za kazda lub prawie kazda wypowiedzia widze konkretna osobe z jej myslami
                                                    watpliwosciami i przemysleniami.

                                                    Moze sie chwale swoja tolerancja Don. Ale najczesciej czlowiek , przynajmniej
                                                    ja tak mam, chwali sie chetnie tym do czego dojscie go duzo kosztowalo. Sciskam
                                                    Noworocznie i tolerancyjnie :-PPP K.

                                                    Don, ja jestem kronikarzem a nawet ma niezle oplacana przez Princesse posadke
                                                    Archiwisty. Nic na to nie poradze , ze czytam uwaznie to co kto pisze i jak cos
                                                    jest warte zapamietania to zapamietuje.







































                                                  • jan.kran Re: Wyjasnienie proste. 31.12.03, 12:40
                                                    Sorry:-))
                                                    Zawsze mnie uczono w szkole cholera jasna , ze intrpunkja jest podstawa!!!!
                                                    Brak glupiego przecinka moze doprowadzic do zmiany znaczeniowej :-(((
                                                    Mialo byc:
                                                    Bzdety jakie wypisuje , Don... Ten przecinek mowi , ze to Kran a nie Don
                                                    wypisuje bzdety:-))) Ale bylam tak skupiona na tym zeby napisac co mysle zeby
                                                    choc z grubsza bylo zrozumiane , ze wyszlo inaczej. Jednak wole kontakt
                                                    bezposredni od wirtualnego. K.
                                                  • don2 Re: Wyjasnienie proste. 31.12.03, 14:02

                                                    kranie,nie musisz sie tlumaczyc.i tak bawie sie doskonale.juz nie jestem
                                                    wnerwiony.Popatrz jakie perelki znalazlem:
                                                    ..Bo jestem szczera i rozproszona.
                                                    ..Po za tym jestem prostym czlowiekiem
                                                    I tu nastepuje wyznanie:
                                                    moze sie chwaleswoja tolerancja donie.Ale najczesciej czlowiek,przynajmniej ja
                                                    tak mam,chwali sie chetnie tym do czego dojscie go duzo kosztowalo.
                                                    Kranie,jak mam to zrozumiec? Duzo cie kosztowalo? Az tak bylas nietolerancyjna?
                                                    uczciwe wyznanie liczy sie podwakroc !!!Daj na luz Kraniku :)))))))
                                                • don2 Re: Bardzo was prosze... 31.12.03, 12:16

                                                  Cos w tym rodzaju Rob. cholera z tymi babami.! jak trzeba to maja migrene
                                                  nic o odpowiednim czasie z nimi nie idzie.
                                                  • szfedka Re: Bardzo was prosze... 31.12.03, 13:06
                                                    don2 napisał:

                                                    >
                                                    > Cos w tym rodzaju Rob. cholera z tymi babami.! jak trzeba to maja migrene
                                                    > nic o odpowiednim czasie z nimi nie idzie.

                                                    Z migrena nie potrafisz sobie poradzic Don?
                                                    Mam Ci dac tips?
                                                    hehehe
      • moore_ash Re: mocne postanowienia na nowy rok 29.12.03, 21:09
        a.polonia napisała:

        > Co roku prawie te same postanowienia, nigdy nie udaje mi sie ich wypelnic,
        > dotrzymac, dochodza nowe, wiec chyba nie ma sensu po raz kolejny postanawiac
        > sobie, ze bede na wiosne chodzic w kieckach, bede smukla i zgrabna i bede
        > czesciej chodzic do fryzjera, wiecej sie uczyc, itd.
        ale dlaczegoz tak od razu krzyzyk stawiasz na takie piekne postanowienie jak w
        kieckach chodzenie???
        smukla i zgrabna juz jestes to to akurat olac mozna czy tam odfajkowac z listy
        za wczesnie sporzadzonej (swoja droga... to jest bardzo dobry sposob na bilans
        takich postanowien... wymyslamy powiedzmy piec takich jak na przyklad: "rzuce
        palenie" (wersja dla niepalcych) i wpisujemy je w te takie powazniejsze. i
        nawet jak si enic nie sprawdzi to i tak mozna domalowac kilka takich wlasnie
        juz na starcie spelnionych i .. "bilans musi wyjsc na zeeerooo!" (lub na
        drobnym plusiku:P))

        z tym fryzjerem to chyba tez nie bedzie klopt nie?
        a z nauka? Pola... doba to jest taka franca ze ma tylko 24 godziny... i nie
        rob z siebie martina edena tylko ucz sie tyle ile mozesz, bo mi sie zarzniesz
        i nic z tego nie bedzie... no!


        > Chcialabym w przyszlym roku zrobic prawo jazdy, ale pewnie nie bedzie mnie
        na to stac.

        lub nie bedziesz miec czasu. zalezy od miejsca... ale wszystko da sie ominac...

        Poza tym postaram sie (powtarzam POSTARAM sie!) nie obzerac chipsami i
        ciastkami przed obiadem (no dobra, czekolada tez :)),


        :))) nie to zebym w Ciebie nie wierzyl, ale cos czuje z ejak Cie nie
        przypilnuje to wtopa:P

        nie bede TAK STRASZNIE DUZO krzyczec na Murarza (no dobra, postaram sie :)).
        nie staraj sie... jak sie zloscisz to ten Twoj podbrodek nabiera takiej
        wyrazitosci, blasku i charyzmy, ze w kajdany w dyby, ba! na galere bym sie dal
        za niego!:)


        Przyszly rok bedzie pelen drastycznych zmian, wiec pewnie i tak wszystko
        ulozy sie calkiem inaczej, nie
        > warto wiec planowac.

        warto... ja jedno, tak niesmialo planuje...
        a reszta jak zwykle...
        i moze zaczne pic czerwone wino:P

        pozdr.
        tb
    • sabba nie czytajac innych wypowiedzi 31.12.03, 13:04
      Postanawiam sobie niezobowiazujaco starac sie nie lamac postawionych sobie zadan i celow w przyszlym roku
      z powazaniem
      Sab.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka