04.12.06, 14:51
Do dziś pamiętam mój "pierwszy raz" z kondomem, miałem 16 lat albo coś około.
Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna
kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w "tych"
kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze
odparłem: nie. Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na
kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się
trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca
zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do
drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie
zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i
zapytała: Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że
tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy
ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na
stole. No dawaj, powiedziała, nie mamy zwyt wiele czasu. Tak więc położyłem
się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo... PUF, i
było po sprawie...
Spojrzała się na mnie przerażona:
"Jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?"
Odpowiedziałem tylko "No pewnie" i podniosłem kciuk, by jej pokazać
Obserwuj wątek
    • zychliniak Re: kawały 04.12.06, 14:54
      Bóg zainteresował się życiem Polskich studentów. Postanowił posyłać aniołka na
      ziemię, by wybadał sytuację i dostarczał raporty. Tak więc pierwsza wizyta była
      w październiku.
      - No i jak tam? - pyta Bóg
      - Studenci medycyny wszystkich uczelni kują 3h na dobę. Uniwerki chleją.
      Politechniki chleją.
      Niedługo potem aniołek znów wrócił i zameldował:
      - Studenci medycyny wszystkich uczelni kują 5h na dobę. Uniwerki piją.
      Politechniki chleją.
      Trzy tygodnie przed sesją przyszedł kolejny raport:
      - Studenci medycyny wszystkich uczelni kują 10h na dobę. Uniwerki trzeźwieją.
      Politechniki chleją.
      W przeddzień rozpoczęcia sesji:
      - Studenci medycyny wszystkich uczelni kują 16h na dobę. Uniwerki uczą się.
      Politechniki się modlą.
      A Bóg na to:
      - No i oni zostaną wysłuchani!
      • edmurphy Re: kawały 04.12.06, 20:34
        Odreagowujesz wybory? :-))
        • zychliniak Re: kawały 05.12.06, 11:09
          nudy edmurphy więc piszę.

          Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni:- Dzień Dobry,
          chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś wypaśne puzzle, ale, żeby byly trudne, bo
          strasznie dobry jestem w te klocki.Sprzedawczyni przyniosła mu 1.000 elementów -
          obraz przedstawia dupę zebry - same czarne i białe elementy. Koleś na to patrzy
          i mówi:- A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to
          układam jak się spieszę na tramwaj.Sprzedawczyni popatrzyła na niego i
          przyniosła mu zestaw wymiatacza puzzli:10.000 elementów, obraz przedstawia
          zamgloną drogę podczas śnieżycy - wszystkie szare.Koleś patrzy i mówi:- Chyba SE
          PANI jaja robi ze mnie Takie klocuszki to moje dzieci pykają ze mną przy
          śniadaniu.Babka juz złapala cisnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś
          trudniejszego.Nie ma jej, nie ma, w końcu przychodzi i dźwiga jakieś ogromne
          pudło. Zawartość: 50.000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zaćmienie słońca w
          jaskini - hardcore dla zwyklego wymiatacza puzzli.Ale koleś na to patrzy i
          mówi:- No nie! Serio - Pani myśli, że taki słaby jestem?! Ona wpadła w szał i
          krzyczy do kolesia:-
          • adcox Re: kawały 05.12.06, 12:05
            Wchodzi nowobogacki do sklepu i pyta:
            - Co to jest?
            - Jabłka.- mówi sprzedawczyni
            - To poproszę 10 sztuk, tylko każde niech pani zapakuje osobno.
            No to ona zapakowała.
            - A to, co to jest?
            - Śliwki prosze pana.
            - To 3 kilo i każda pakowana osobno.
            Facetka traci powoli kontrole, ale pakuje.
            - A to?
            - Mandarynki.-juz prawie sie pieni
            - No to 2 kilo i ta sama procedura.
            Facia juz lekko "podgorączkowana" ale pakuje.
            - A to?- pyta facet
            - MAK! Ale KURWA nie na SPRZEDAŻ!!!
            • edmurphy Re: kawały 05.12.06, 20:44
              ::::::::::::_ ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              Uffffffffffffffffffffff !
              Chłopaki wytną Was, jak nic! Ale dobre było!!!!!!!
              • zychliniak Re: kawały 06.12.06, 07:37
                Samochodem jadą: fizyk, chemik i informatyk. Nagle samochód staje i nie chce
                jechać dalej. Fizyk mówi:
                - To pewnie coś z przeniesieniem napędu...
                Chemik:
                - A ja myślę, że to coś nie tak z paliwem...
                A informatyk na to:
                - Zamknijmy wszystkie okna, wyjdźmy i wejdźmy jeszcze raz...
                • adcox Re: kawały 06.12.06, 08:39
                  Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. - Czy jest chleb wiejski?
                  - Przecież to jest pralnia
                  Drechu wziął i wpier****ł pracownikowi pralni.
                  Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
                  - Bagietke poproszę!
                  - Chłopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
                  - Bagietke poprosze!
                  - Spierd***j!
                  Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
                  Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
                  - Czy macie banany?
                  - Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
                  - Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...
                  • zainteresowany761 Re: kawały 06.12.06, 10:47
                    Mąż nad ranem wraca do domu, po całej nocce gry w pokera. Żona zaczyna robi ć mu
                    wyrzuty, a mąż spokojnie na to:
                    - Już nie musisz się więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy.
                    Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla...
                    Żona zaczyna wrzeszczeć:
                    - Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł !?!
                    - A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki...
                    • zainteresowany761 Re: kawały 06.12.06, 10:58
                      Odbywa się rozprawa w sadzie. Mężczyzna oskarżony jest o zamordowanie teściowej.
                      - Co oskarżony ma na swoją obronę?
                      - Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To było tak: siedziałem sobie w kuchni i
                      obierałem pomarańcze, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a
                      potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa, i poślizgnęła się
                      na skórce, i upadla na nóż... i tak siedem razy...
                      • zychliniak Re: kawały 06.12.06, 11:14
                        wchodzi facet do domu i krzyczy w progu
                        -jest jest wygrałem
                        - wygrałem w totolotka
                        -jest milion
                        -wygrałem !!!!!!!!!!
                        wchodzi do kuchni i widzi płaczącą żonę
                        więc znowu krzyczy
                        - wygrałem w totolotka
                        -jest milion
                        -wygrałem !!!!!!!!!!
                        Ale widzi, że żona nie reaguje. Pyta się więc czemu płacze.
                        Żona odpowiada zapłakana mamusia umarła.
                        A mąż z zachwytem:
                        -jest
                        - jest kumulacja.
                        • zychliniak Re: kawały 06.12.06, 11:21
                          Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
                          - Co się u was dzieje, kumie?
                          - Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
                          - Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.
                          • zychliniak Re: kawały 06.12.06, 11:29
                            Komisja wojskowa.
                            - Nowak!
                            - Jestem!
                            - Majtki w dół i pochylić się!
                            Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
                            Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
                            - Podnieście jajka!
                            Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go
                            delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
                            - Jajka podnieście!
                            Zacisną pięści, aż łokcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
                            - Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił.
                            Lekarz popatrzył zza okularów
                            - RĘKOMA!
                            • adcox Re: kawały 06.12.06, 19:01
                              Facet oglada losowanie totka z kuponem w ręku. Trafił szóstkę i woła do żony:
                              - Pakuj się!
                              - Wygraliśmy? Gdzie jedziemy? Paryż? Majorka?
                              - Pakuj się.
                              - No ale gdzie? Bahamy?
                              - Pakuj się i wypierd...j!
                              • zychliniak Re: kawały 07.12.06, 08:15
                                Nie wiem, czy robicie też zakupy w marketach, ale te informacje mogą się
                                przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło. Padłem ofiarą
                                przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w TESCO, ale mogło i gdzie indziej i
                                komuś innemu. Oszustki działają następująco: Dwie ładne dziewczyny koło 20
                                przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają
                                myć szyby a piersi im dosłownie wyskakują z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im
                                podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą,
                                by ich lepiej podrzucić do następnego TESCO. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą
                                na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy się zaczną nawzajem pieścić. Następnie
                                jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze się do robienia laski.
                                W tym czasie druga kradnie wasz portfel.
                                - Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w
                                poniedziałek i wczoraj też !
                                • zychliniak Re: kawały 07.12.06, 08:19
                                  Kowalska spotyka Nowakową.
                                  - Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
                                  - A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
                                  • adcox Re: kawały 07.12.06, 08:37
                                    Pijany policjant zatrzymuje samochód. Zagląda przez szybę.
                                    - Co? We dwóch za kierownicą?
                                    - To jeszcze nie powód, żebyście otaczali samochód...

                                    W środku nocy z knajpy wychodzi napruty facet w towarzystwie 1,5 metrowego krokodylka. Po kilku krokach krokodylek zaczyna:
                                    - Taki kawał do domu... zimno... ogonek sobie o chodnik obtarłem... nie bądź sknera, pojedźmy do domu..
                                    Na to facet:
                                    - Chrochodylek, jestesz szuper kumpel......jak chczesz to pojeziemy!
                                    Wsiedli do autobusu, krokodylek zaczyna:
                                    - Ty, ale tu bród. śmierdzi jak w chlewie, ktoś pawia rzucił w kącie... Sknera jesteś, może jednak postawisz taksówkę...
                                    Facet:
                                    - Chrochodylek, zaczynasz mie drz... darz....wkurzać! Ale i tak Cie lubię. Pojedziemy taryfa.
                                    Po wejściu do taksówki krokodylek zaczyna:
                                    - Ty nawet taksówki wybrać nie umiesz...zobacz jak drogo... i drzwi ogonek mi przycięły... niewygodnie jakoś... już lepiej pójdźmy piechota...
                                    Facet:
                                    - Chrochodyl, kurna! Menda jesteś i naprawdę już mie wkurzasz. Ale i kumpel z Ciebie dobry. Pójdziemy!
                                    Wysiedli, idą, krokodylek zaczyna:
                                    - O, rany, znowu zimno... i tak daleko jeszcze, może byś mnie wziął na ręce... Facet:
                                    - Chrochodylek, jesteś menda i wieprz i już Cie nie lubię, i jedno mnie tylko pociesza: jak jutro wytrzeźwieje, to Ciebie już nie będzie...

                                    Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
                                    - Tak długo aż się muszka ze szczerbinką zgra.

                                    Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.
                                    Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.
                                    Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.

                                    Ojciec chciał oglądać mecz w TV, ale mu małe dziecko za bardzo przeszkadzało, więc zaprowadził je do jego pokoju, włączył adapter (taki jeszcze na czarne płyty), założył mu słuchawki na uszy i "puścił" bajkę.
                                    Po jakimś czasie słyszy dziwne odgłosy dobiegające z pokoju malca:
                                    "BUM BUM BUM ..."
                                    Ale że mu się ruszyć nie chciało, więc oglądał mecz dalej.
                                    Po jakimś czasie znowu słyszy coraz głośniejsze:
                                    "BUM BUM BUM ...."
                                    Więc postanowił jednak sprawdzić co się tam wyprawia.
                                    Otwiera drzwi i widzi malucha ze słuchawkami na uszach, walącego głową w ściane i powtarzającego ciągle :
                                    - Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! ......
                                    Ojciec zdejmuje mu sluchawki, zakłada je na uszy a tam:
                                    Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
                                    Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
                                    Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...

                                    - Ahoj baco, co robicie??
                                    - A hoj was to obchodzi!!
    • dinozaurka Re: kawały 07.12.06, 08:31
      No i pięknie :)))) W końcu ktoś znów wpadł na pomysł, zeyby odejść od wyborów i
      ciągłego narzekania i zaczął pisać na wesoło :)))))
      A ja wpadłam wasnie na "żyłę złota" i coś Wam z tamtąd wkleję :))))

      "Wysoko w gorach, hen wysoko w lodowej grocie siedza dwa straszliwe Yeti i
      obgryzaja kosteczki.

      Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwile i pyta wiekszego:
      - Tato, a powiedz mi, po co my sie tak ukrywamy przed czlowiekami, co? Sa
      takie male! Przeciez i tak je w koncu zjadamy, tak? Dlaczego napadamy na
      nich od tylu?

      - Bo widzisz, synku - odpowiada wiekszy straszliwy Yeti dokladnie oblizujac
      palce - lepiej smakuja nie obesrane. "

      --------------

      Yetiatko, czyli młode, mowi do ojca Yeti
      - tato, powiedz mi dlaczego my musimy polowac, a jak nic nie upolujemy to musimy
      glodowac albo jesc brylki lodu to co sami wygrzebiemy spod sniegu, a zobacz
      tutaj niedaleko nas jest przeciez caly cmentarz ludzi, wystarczylo by ich
      odkopac i moglibysmy sie najesc do syta
      - widzisz synu.... bo ludzie z gruntu sa zli

      -------------------

      a teraz jeszcze coś na temat homo sapiens :)

      para staruszkow. Sedzia pyta meza dlaczego pan chce sie rozwiesc?...a bo ja jej
      nigdy nie kochal...., dlaczego pani chce sie rozwiesc z mezem,......a bo ja go
      cale zycie nienawidzila.......ale dlaczego tak pozno sie panstwo
      rozwadza???????? bo my czekali, az dzieci pomra...........odpowiada staruszka


      Małżeństwo siedzi przy obiedzie. Ona jest wyrażnie zdenerwowana, ale nic nie
      mówi.
      -Kochanie-mówi do niej mąż-widzę, że coś jest nie tak. Masz jakiś problem?
      Powiedz. Przecież obiecywaliśmy sobie, że wszystkie problemy będziemy mieli
      wspólne.
      -Rzeczywiście, mamy problem-odpowiada żona. Przez nieuwagę otworzyłam list
      zaadresowany do ciebie. Jakaś Krysia informuje nas, że zostaliśmy ojcem jej
      dziecka.

      No i chwacit ;)
      Przynajmniej na tą sesje :P
      • adcox Re: kawały 07.12.06, 08:45
        Siedzi dwóch pijaczków w knajpie. Piją ostro. Około północy:
        - Wiesz stary, musze już iść.
        - A daleko masz?
        - Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
        - Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście.
        - Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze.
        - Zaraz... To JA mieszkam pod dwójką!
        - Chwila....... JACUŚ!?
        - TATA???????

        Mistrz w pchnięciu kulą do trenera:
        - Dziś muszę pokazać klasę... na trybunie siedzi moja teściowa.
        - E! nie dorzucisz...

        Przychodzi baba do lekarza ...
        - Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną cos niedobrego.
        - Cóż takiego ?
        - Wyrastają mi włosy na ciele.
        - No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają.
        - Ach, to kamień spadł mi z serca.
        - A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
        - Na jądrach panie doktorze.

        Pewien profesor mówi do studentów:
        - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
        Na to jeden ze studentów:
        - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj?
        • dinozaurka L I N K I 07.12.06, 10:16
          do innych wątków z wesołościami naszego forum.......... nie pogniewacie się, że
          je tu wstawię, prawda? ;)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=27016121
          i drugi, gdzie jest swojego rodzaju perełka z osiołkiem ;)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=38615261
          • zychliniak Re: kawały 07.12.06, 10:49
            • zychliniak Re: kawały 07.12.06, 11:00
              Podczas przedstawienia w cyrku wybuchł pożar. Wszyscy biegają w panice, wołając:
              "Ratunku, pożar!", tymczasem z boku stoi spokojnie jakiś facet i mówi:
              - Jestem dyrektorem cyrku. Proszę zachować spokój, za chwilę wystąpi połykacz ognia!

              Urzędniczka Urzędku Skarbowego do młodego przedsiębiorcy:
              - Jak pan śmiał w rubryce "Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV RP"?!

              Jasio został przyłapany na paleniu fajek w szkolnej toalecie.
              Nauczycielka prowadzi go do dyrektora, ten rozpoczyna rozmowę wychowawczą:
              -Jasiu - nie możesz palić - jesteś dopiero w trzeciej klasie..
              -A Lepper palił !!- przerywa Jaś,
              ... - No tak, ale on był pełnoletni.

              Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła
              jak 100 choler pyta:
              - Będziesz jeszcze pił ?
              Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
              - Będziesz jeszcze pił ?
              Mąż dalej nic.
              - Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ???
              Na co mąż z wysiłkiem:
              - ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...

              Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę:
              - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan?
              - 30.
              - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60!

              Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
              - Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj
              tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
              - Motocyklista - odpowiada pytany.
              - Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest
              pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
              - A cholera ich wie, skąd oni się biorą.
              • adcox Re: kawały 07.12.06, 14:22
                Mąż wraca do domu z pracy i zastaje żonę nagą.
                - Dlaczego nie nałożysz nic na siebie?
                - Przecież tyle razy ci mówiłam, że nie mam co na siebie włożyć!
                Mąż otwiera szafę.
                - A to co?! Jedna suknia, druga suknia, trzecia suknia, cześć Franek, czwarta suknia...

                W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę:
                - Co tam pani ma?
                - Dzidziusia.
                - A kocha je pani?
                - Oczywiście.
                - To dlaczego je pani zjadła?

                Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko.
                Lekarz na to:
                - Długo pani nie pociągnie. Pracuje do czwartej.

                Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora :
                - Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy ?
                - Pan profesor po zastanowieniu odpowiada :
                - Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to tez by pani buczała.

                To Kowalskiego w nocy dzwoni telefon:
                - Przepraszam tu apteka. Nastąpiła wielka pomyłka, zamiast rumianku pańskiej teściowej dostarczono cyjanek!
                - A co to za różnica??
                - No... 2,50zł.
                - To ja dopłace.

                Na jednej z bram wiodących do raju widać napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez kobiety".
                Przed pierwszą bramą kłębi się tłum zmarłych, przed drugą stoi jedna samotna duszyczka.
                Podchodzi do niej święty Piotr:
                - A ty co tu robisz? - pyta.
                - Nie wiem... żona kazała mi tu stanąć...

                W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:
                - Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
                - Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!

                Gość poszedł na egzamin, niewiele powiedział, dostał 2.
                Wychodzi z kumplem do ubikacji i tam zaczyna wyzywać:
                - A ten kurwa pie****, a ten popie***** jak on mnie mógł tak upierdolić... Nagle otwierają się drzwi kabiny, wychodzi z nich profesor:
                - A bo żeś chuju nic nie umiał!

                I na koniec autentyk:
                Jakies dwa lata temu siedze sobie w pracy i jedna pani opowiada mi o swoim pracowitej sobocie.
                - Rano wziełam się za pranie firanek, potem ugniatałam ciasto na makaron, potem myłam okna a na koniec tarłam chrzan...i mówię ci, w końcu szczękościsk mnie w rękę złapał...
                Nie wytrzymałem i wybrechtałem jej prosto w twarz.
                • edmurphy Re: kawały 07.12.06, 19:23
                  Już wiem Zychliniak o co poprosisz świętego Mikołaja - o kilka portfeli, na
                  zaś... :-)
                  • zychliniak Re: kawały 08.12.06, 07:21
                    nie kilka tylko kilkadziesiąd .
                    Pozdrawiam
                    • zychliniak Re: kawały 08.12.06, 07:41
                      była sobie pani która się jąkała.
                      Pojechała na wczasy i poznała miłego Pana.
                      W pewien wieczór po wspaniałej kolacji zachciało im się uprawiać sex,
                      poszli więc w pobliskie krzaki,
                      nagle kobieta zobaczyła pokrzywy i mówi
                      - ..krzy...wy.., ..k...rzywwy, ..krzy..wy..
                      a facet odpowiada
                      - jakiego mam takiego pcham.

                      Śpi wnuczek z babcią w jednym łożku.
                      Budzi się w nocy i widzi coś czarnego u babci na brzuchu.
                      zaintersowany tym wydarzeniem budzi się kolejnej nocy i to samo.
                      Pyta się więc babci
                      - babciu babciu na twoim brzuszku w nocy siedział czarny kotek
                      Babcia rozbawiona odpowiada:
                      - jak go jeszcze raz zobaczysz to mu szuflą przywal
                      Wnuczek kolejnei nocy spi, przebudził się i widzi kotek jest,
                      Pobieg pocichudku po szuflę i przywalił kotkowi
                      Babcia wtedy
                      - a.. a...
                      a wnuczek
                      -skur..synie jeszcze miałczysz.

                      Lis wchodzi napalony do burdelu
                      Trzęsie się i mówi
                      - poproszę natychmiast jakąś lisicę
                      Burdel mama odpowiada
                      - wszystkie lisice zajęte została nam tylko kura
                      Lis trzęsie sie coraz bardziej i odpowiada
                      - może być i kura bo niewytrzymam
                      Po kilku minutach w pokoju słychać krzyki, walenia i jakieś dziwne odgłosy
                      Burdel mama wpada do pokoju i patrzy
                      Kura skulona leży w rogu pokoju z jednym piórem
                      A lis krzyczy do naga ku..wo do naga.
                      • ciekawy31 Re: kawały 08.12.06, 12:04
                        Żychliniak i Adax najlepsze są jednak teksty z gazet młodzieżowych np. Gazeta Bravo

                        Miss, 16 lat:
                        Droga redakcjo! Byłam u przyjaciółki na prywatce i poznałam cudownego chłopaka!
                        Nazywał sie Damian i był taki słodki! Wszystkie kole anki mi zazdrosciły!
                        Zaproponował mi współ ycie, lecz ja odmówiłam!
                        Teraz sie do mnie nie odzywa i puszcza plotki po szkole!
                        Czy dobrze zrobiłam??
                        Mo e gdybym sie zgodziła to kochałby mnie tak ja jego!??
                        POMÓ9CIE! Zrozpaczona czytelniczka!
                        Aneta, 15 lat:
                        Droga redakcjo nigdy do was nie pisałam, ale zdarzyło sie cos okropnego kiedy
                        rozmawiałam z
                        kole anka, doradziła mi ebym sie zmasturbowała i kiedy to robiłam poczułam
                        przebicie sie błony.
                        Czy to oznacza ze nie jestem ju dziewica??
                        Czekam na odpowiedz.
                        Olek, 17 lat:
                        Mój problem polega na tym, e po nocach sni mi sie e uprawiam seks ze swoim
                        młodszym bratem.
                        Sen ten powtarza sie dosyc czesto. Czy to oznacza, e jestem gejem??
                        Marcin, 18 lat:
                        Koledzy smieja sie ze mnie, e jeszcze nie piłem alkoholu ani nie całowałem sie
                        z dziewczyna.
                        Co mam im odpowiadac? POMOCY
                        Drogie bravo!!!
                        Mam na imie Aga i mam 12 lat. Pisze do was poniewa mam ogromny problem.
                        W naszej klasie sa ju tylko dwie dziewice (tzn. ja i nasza nauczycielka)
                        Postanowiłam wiec , e nie moge stracic dziewictwa ostatnia zwłaszcza, e za
                        trzy tygodnie nasza
                        nauczycielka (31lat) wychodzi za ma i pewnie to zrobi.
                        Chciałam zrobic to z Mariuszem najprzystojniejszym chłopakiem w naszej
                        podstawówce, jednak on
                        powiedział, e dziewczyny mu nie w głowie, bo chce zostac trenerem pokemonów :-/
                        Co mam zrobic eby przekonac Mariusza do tego pierwszego razu.
                        Nie moge przegrac z pokemonami bo to bedzie wstyd na cała szkołe.
                        POMOCY
                        Drogie BRAVO! Nazywam sie Joanna i mam 14 lat.
                        Ostatnio byłam na imprezie i pierwszy raz w yciu robiłam to z chłopakiem oralnie.
                        On miał 23 lata...
                        Wszystko widziała moja starsza siostra, która wezwała policje i Konrada aresztowali.
                        Po paru dniach wezwano mnie na komende, dowiedziałam sie, e Konrad, którego bardzo
                        pokochałam jest jakims pedofilem czy cos takiego. Nie wiem co mam o tym myslec...
                        Co to znaczy pedofil i czy mam z nim zerwac??
                        Drogie Bravo mam 17 lat i straszny problem.
                        Ostatnio kole anka powiedziała mi e przez pocałunek mo na zajsc w ciaze.
                        Czy to prawda?? I czy chodzi tylko o taki w usta czy w policzek te ?
                        Prosze o szybka odpowiedz! Wierna czytelniczka Małgosia
                        Kochana Kasiu!
                        Ostatnio współ yłam z moim chłopakiem bez odpowiedniego zabezpieczenia.
                        Teraz (po 4 miesiacach od tego zdarzenia) zauwa yłam małego guza pod kolanem.
                        Czy mo e to byc cia a pozamaciczna??!!
                        Prosze pomoc !!
                        • dinozaurka Re: kawały 08.12.06, 23:06
                          Ciekawy :o :o ........... zaniemówiłam......... czy to autentyczne "przedruki"
                          z Bravo? ? ? ? ? ? ? ? ?
                          Jeśli naprawdę taki jest poziom wiedzy i "rozumu" nastolatków, to..... SZOK! i
                          ręce opdają......... :))))))))))))
                          • edmurphy Re: kawały 09.12.06, 00:07
                            Przedrukuj odpowiedzi, proszę :-))) Odpowiedzi na takie pytania to musi być
                            mistrzostwo świata :-)
                            • dinozaurka Re: kawały 11.12.06, 11:21
                              coś mi się wydaje, że Ciekawy zaniemówił czytając odpowiedzi zamieszczone w
                              Bravo..... :> A szkoda, bo być może czegoś ciekaweto i my, forumowicze byśmy
                              się dowiedzieli :))))
      • dinozaurka Re: kawały 11.12.06, 12:27
        Upssssss........... :)

        Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć
        dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw.
        zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności
        małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w
        oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
        Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy
        fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci.
        Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

        - Dzień dobry, madame, ja jestem...
        - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
        - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w
        dzieciach...
        - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili
        pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
        - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie.
        Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w
        kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w
        fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz
        doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się
        wyluzować...

        "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic
        nie wychodziło..."

        - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje
        fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście
        pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem
        pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

        Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

        - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty,
        człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam,
        wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi
        wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą
        oczekiwania...

        Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

        - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
        Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
        współpracy...

        - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

        - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale
        był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze
        wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie
        tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej
        pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się
        skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo
        zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły
        mi obgryzać sprzęt...

        - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że
        wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?


        - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...

        No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

        - STATYW ?

        - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale
        nosić... Proszę pani! Proszę pani!!!
        Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!
        • dblock Re: kawały 16.12.06, 11:17
          Spotyka się na ulicy dwóch kolegów.
          - I co byłeś na polowaniu?
          - Tak, właśnie wracam z lasu.
          - Ustrzeliłeś coś?
          - Oczywiście!
          - To dlaczego torba jest pusta?
          - Przecież nie jestem ludożercą.

          Baca kocha się z Gaździną, nagle Gaździna mówi:
          - Baco gniewam się!
          - A za co się gniewacie?
          - Nie ja się gniewam, tylko wam się gnie...
          • dblock Re: kawały 16.12.06, 12:47
            Jasiu pyta mamy kim jest? Cyganem czy Żydem? Mama odpowiada Żydem, tak jak ja. Później Jasiu idzie do taty i pyta się kim ja jestem Cyganem, czy Żydem? Tata odpowiada Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz Jasiu. Bo kolega chce mi sprzedać rower i nie wiem czy mu przypier..... czy się targować.

            Kubuś Puchatek, jak to prawdziwy niedźwiedź, zapadał na zimę w sen zimowy ssąc łapę. Prosiaczek, jak to prawdziwa świnia, bezwstydnie to wykorzystywał.

            Niedźwiedź każdego, kogo spotka w lesie, bije jajami po plecach. Przechodzi zajączek. Niedźwiedź go bije jajami, a zajączek płacze i się śmieje. Niedźwiedź go się pyta:
            - Dlaczego płaczesz?
            - Bo mnie boli
            - A dlaczego się śmiejesz?
            - Bo jeż idzie!!!
            • zychliniak Re: kawały 18.12.06, 11:16
              Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed
              więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata, jak ma się zachować
              w kiciu. Adwokat doradza:
              - Wejdziesz śmiało do celi, popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla
              pasera, bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą
              wiedzieli, że jesteś gość.
              Facet postanowił posłuchać adwokata, bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi,
              strażnik rygluje drzwi, a na pryczach banda oprychów patrzy na niego groźnym
              wzrokiem. Na to facet rzuca tekst:
              - Kopsnąć szluga dla pasera, bo was paser sponiewiera!
              Chwila napięcia, po chwili ze wszystkich prycz wyciągają się łapska, a w każdej
              paczka fajek. Tylko w kącie siedzi jakaś postać i nie zwraca na nowego lokatora
              celi uwagi. Na to facet już pewny siebie i rozluźniony ciągnie dalej:
              - A ty gnojku nie częstujesz? Coś ci nie pasuje?!
              - Ja nie częstuję, bo ja tutaj jestem cwelem.
              - Taaa?! To zapamiętaj sobie cwaniaczku - od dzisiaj JA tutaj jestem cwelem!

              Sędzia do skazanego:
              - Za co pana aresztowali?
              - Za konkurencję.
              - Przecież za to się nie karze
              - Tak, ale ja robiłem takie same banknoty jak mennica państwowa.

              Na spacerniaku we więźniu w Białołęce rozmawia dwóch osadzonych:
              - Stefan, ależ u was w pawilonie wczoraj wrzaski były. Kuźwa, kto się tak darł?
              - Otóż, Klaudiuszu, zrobili my wczoraj taki skecz. Wzięli my jednego nowego,
              zdjęli my mu majtasy. Potem nagięli my łacno gostka i przystawili my jego dupę
              do celi homosiów-gwałcicieli. Drzwi leciutko uchylone...
              - I co, młody się tak darł?
              - Nie... Istotą skeczu jest szybkie zamknięcie w drzwi w odpowiednim momencie.

              Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje
              Jasiowi standardowy zestaw pytań :
              - A ile masz lat ?
              - Siedem ...
              - A do kościółka chodzisz ?
              - Chodzę ...
              - Co niedziela ?
              - Co niedziela ..
              - Z całą rodziną ?
              - Z całą ...
              - A do którego ?
              - Do Carrefoura ....

              Lekcja w szkole muzycznej.
              - Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena. Ale żeby było ciekawiej to jedno z
              was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać jaki to utwór
              Beethovena. Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc. Dzieci
              krzyczą: Wiemy, wiemy - to "Sonata księżycowa".
              - Brawo!! - mówi pani.
              Następnie do tablicy podchodzi Zosia i rysuje wielki pastorał. Dzieci krzyczą -
              wiemy, wiemy - to "Symfonia pastoralna".
              - Świetnie!! - mówi pani.
              Następnie do tablicy podchodzi Jasio i maluje wielkieeeeeeego penisa. W klasie
              cisza. Pani: Jasiu, co to ma znaczyć? Przecież to nie ma nic wspólnego z
              utworami Beethovena. Na to Jasio z pretensją w głosie:
              - "Dla Elizy"?!
    • lew121 Re: kawały 18.12.06, 15:23
      Świętej Rodzinie (Józefowi i Maryi) ukradziono osła - nagroda za pomoc w
      odnalezeniu 100 złotych!!! Daj 500 zł, bo powiem gdzie jesteś!!!




      • dinozaurka czy tu już nikt kawałów nie opowiada? 08.01.07, 22:22
        Skoro tak, to ja tylko troszke czarnego humoru wprowadze... :)))

        Mała Zuzia dostała w prezencie pluszowego misia. Po miesiącu jej się znudził,
        więc wzięła nożyczki i zaczęła obcinać mu uszka.Zauważyła to jej mama i mówi:
        -Zuziu, nie krzywdź misia. Zuziu, to go boli on zaraz będzie płakać.
        -Nie będzie.
        -Dlaczego nie będzie, przecież go to boli.
        -Miś nie będzie płakać, oczka już mu wydłubałam ...

        *****************************************************************************

        Mała Zuzia wchodzi do sklepu zoologicznego
        -Poproszę króliczka.
        -Jakiego? - dopytuje się sprzedawca - Mam różne króliczki.
        -Obojętnie - mówi dziewczynka - Może być ten szary...
        -Ten szary? No ale popatrz, tu mam białego króliczka, takiego ślicznego.
        A może ten, czarny? Zobacz jakie ma śliczne oczka. Nie chcesz takiego ładnego
        króliczka?
        -Proszę pana, mój boa dusiciel nie zwraca uwagi na kolor jedzenia, jemu
        wszystko jedno

        ******************************************************************************

        Przychodzi mężczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupić swojej córce laleczkę
        Barbie. Sprzedawczyni poleca:
        - Jest wiele różnych modeli, mamy:
        "Barbie w szkole" za 27,95EUR
        "Barbie na kempingu" za 27,95EUR
        "Barbie imprezowa" za 27,95EUR
        "Barbie wychodzi za mąż" za 27,95EUR
        "Barbie na zakupach" za 27,95EUR
        "Barbie na plaży" za 27,95EUR
        oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95EUR
        Zaskoczony facet pyta:
        - Co proszę??? Co to był za model na końcu??
        - "Barbie rozwiedziona" za 527,95EUR
        - Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje równe 500EUR więcej????
        - No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest masę dodatkow:
        Domek Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena...
    • koles1333 Re: kawały 09.01.07, 01:18
      Jak dobrze pamiętam to ktoś komuś tu groził, że go znajdzie czy coś takiego;)
      Tak więc dla wszystkich prawdziwych hakerów:)
      27.06
      Dzisiaj tata kupił mi komputer. Po dokładnym zapoznaniu się z instrukcją
      zacząłem go poznawać. Kolega pokazał mi jak się włącza gry. Grałem do późna w nocy.

      28.06
      Strasznie boli mnie głowa, to chyba po tym graniu wczoraj. Kolega przyniósł mi
      fajny film pt. "Hackers". Po krótkim wachaniu postanowiłem zostać hackerem.
      Zadzwoniłem do serwisu i powiedziałem, żeby mi podłączyli modem. Potem grałem
      całą noc w quake'a.

      29.06
      Odpaliłem internet!!!!!!!!! Wow! ale tu jest super, jednak nie chce zaprzątać
      sobie głowy bzdurami w końcu mam być hackerem. Do wieczora ściągałem gołe
      dziewczyny, zaczynam kapować jak to jest być hackerem. Potem grałem w quake'a.

      30.06
      Cholera! zablokowałem się w 3 planszy quake'a, co robić? Dzisiaj znów właczyłem
      internet. Znalazłem stronę hackerską, co za radość!!!! Pozgrywałem mnóstwo
      plików i tekstów, dziś będzie pracowity dzień. Cholera nie wiem gdzie mi się
      wszystko zgrało!!!! Nie moge niczego odnaleźć! Daję sobie spokój z szukaniem i
      gram w quake'a.

      1.07
      Przyszedł dziś do mnie kumpel, pokazał mi gdzie się zgrało to z wczoraj, będę
      dziś musiał to wszystko przeczytać!!!! Znów włączyłem internet, nie wiem czego
      szukać. Wyłaczam internet i gram w quake'a, cholerny świat nie mogę przejść tej
      3 planszy.

      2.07
      Zacząłem czytać dzisiaj teksty hackerskie, nic z nich nie rozumiem, musze iść do
      mojego nauczyciela od informatyki. Ponadto doszedłem do wniosku, że muszę sie
      odróżniać od pospólstwa. Po ponownym obejrzeniu "Hackers" poszedłem do sklepu i
      kupiłem bluzę do kolan, łańcuch od krowy, spodnie z krokiem przy kostkach i
      kolczyk do nosa. Jestem już hackerem.

      3.07
      Ale kicha nauczyciel nie wiedział co piszą w tych tekstach, powiedział że to
      chyba po angielsku, ale ja się nie poddaję w końcu jestem hackerem. Przeszedłem
      trzecią plansze w quake'u!!!!!!!! Ale zaraz się zablokowałem w czwartej .
      Dzisiaj kumpel przyniósł mi program mIRC i powiedział, że to coś takiego jak
      party-line tylko, że na komputerze. Do późna instalowałem ten cholerny program,
      jak już się zainstalował to wciąż mi pisało "not connected" Cholera wie dlaczego.

      4.07
      Dzisiaj dowiedziałem się co to początkujący. Teraz wiem że ja to hacker a reszta
      to lamerzy. Kumpel znów mnie poratował i uruchomił mIRCA. Do późna w nocy
      gadałem na jakimś kanale. Poprzesyłali mi wiele programów które zaraz będe
      sprawdzał. Mówili że to najnowsze programy hackerskie. Ale fajny ten IRC.

      5.07
      Cholera oszukali mnie, żaden program się nie odpala!!!! Wchodzę na IRC'a i
      wyzywam ich od początkującyów, oni mi na to że ja sam jestem początkujący. No to
      ja mówię że jestem hacker, a hacker a początkujący to różnica.

      6.07
      Powiesił mi sie Windows, czekam na serwisanta, nie mogę grać ani hackować!

      7.07
      Serwisant powiedział że muszę zapłacić dość dużo za naprawę bo sie coś z
      systemem stało i trzeba pół komputera wymienić. Zapłaciłem i mówiąc mu że jest
      lamerem pożegnałem go. Znów mam internet ale nie mam quake'a, cholera znów będe
      musiał od nowa przechodzić. Dziś na IRC'u wszedłem na kanał #hackpl ale tem
      kicha nikt nic nie gada. Postanowiłem zagaić jakąś gadkę i się zapytałem czy
      ktoś ma kody do quake'a, niestety coś się stało chyba z mIRC'em i zanim nadeszła
      odpowiedź od nich napisało mi że jestem "banned" czyżby znów awaria systemu?

      8.07
      Dzisiaj pojechałem do babci, powiedziłaem jej, że jestem hackerem a ona mi
      powiedziała że nie wie co to jest. Ale z babci początkujący. Po powrocie do domu
      odpaliłem mIRC'a i wszedłem na #hackpl nikt się do mnie nie odzywa.
      Powiedziałem, że ten co sie do mnie nie odezwie to początkujący. Nikt się nie
      odezwał.

      9.07
      Dzisiaj odezwał się do mnie jakiś koleś z #hackpl i powiedział abym zmienił
      nicka a ja mówię mu że nie mogę bo mi się pilot od TV zaciał, a w końcu co go
      obchodzi co ja oglądam? Wychodzę z IRC'a i gram w quake'a, kurde już prawie
      jestem przy końcu.

      10.07
      Ale ze mnie idiota, dowiedziałem się że, nick to ksywa na IRC'u, ale dlaczego
      mam ją zmienić czyżby "God_of_Hackers" to zły nick? Ale dla dobra sprawy
      zmieniłem teraz jestem "Master_of_hack", wchodzę na mIRCA i gadam z tym kolesiem
      który wczoraj mi powiedział abym zmienił nicka. Pyta się mnie o system no to ja
      mówię, że mam Windowsa 95.... Niestety komp mi się co chwila wiesza więc dziś
      już nic nie napiszę.

      11.07
      Dzisiaj pohackuje na ostro, mam nowego Windowsa 98 to będzie czad. Wchodzę na
      #hackpl i wyzywam wszystkich od początkującyów aby ich sprowokować, nikt nie
      zwraca na mnie uwagi. Gadam z tym kolesiem co zawsze, a on się mnie pyta czy mam
      linuxa, ja mu mówię że nie mam dostępu do nowych gier i jeszcze w to nie grałem.

      12.07
      Dziś jest mój dzień, kolega z #hackpl powiedział, że pomoże mi sie włamać
      gdzieś. Mówi że to będzie jakiś *.org.pl. Czuję się wreszcie doceniony. Będziemy
      działać wieczorem. Teraz będę grać w quake'a aby się odprężyć. ..To znów ja
      właśnie się włamuję, kumpel mi mówi co mam robić, jestem już na serverze
      cokolwiek może to znaczyć. Czuję że to jest właśnie to. Mam już dostęp do ich
      twardych dysków teraz im pokarzę. Kasuje wszystko co mi wpadnie w ręce, gdy już
      nic nie ma, wracam na IRC'a. Kumpel się pyta czy logi wykasowałem, ja mu mówię,
      że wykasowałem wszystko i nic nie mają na twardzielu.

      13.07
      Rano przyszli do mnie jacyś ludzie w czarnych garniturach i powiedzieli że są z
      NASK'u ja im na to że nie jestem zainteresowany żadnymi promocjami, a oni
      zabrali mnie na komisariat, gdzie spisały mnie gliny. Powiedzieli mi że nie mam
      prawa do dotykania żadnego komputera. Więc siedze i dyktuje kumplowi co ma
      pisać, ale się nie poddam postanowiłem zostać phreakerem.
      • zychliniak Re: kawały 10.01.07, 14:56
        Wróżka mówi do klientki:
        - Mąż panią zdradza.
        - Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.


        Kobieta ma w życiu trzy okresy: w pierwszym działa na nerwy ojcu, w drugim
        mężowi, w trzecim zięciowi.


        Pewna dziewczyna postanowiła się wykąpać. Poszła nad wodę, lecz w kabinie do
        przebierania zorientowała się, że zapomniała góry od bikini, ale to nic.
        Wyjrzała, czy jest ktoś w pobliżu, kto mógłby ją zobaczyć, ale nikogo nie było,
        oprócz małego chłopca, który nad wodą łowił ryby. Więc pomyślała, że taki mały
        to pewnie nieuświadomiony. Wyszła, zasłaniając piersi rękami , kiedy była w
        wodzie po kolana, mały chłopczyk się odezwał:
        - Jeżeli ma pani zamiar utopić te pieski, to ja poproszę tego z brązowym noskiem.


        Kobieta składa życzenia sławnemu aktorowi:
        - Sławy panu nie życzę bo pan ma, pieniędzy panu nie życzę bo pan ma, zdrowia
        panu nie życzę bo pan ma, no to życzę panu żeby pana żona nie zdradzała.


        Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez
        godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
        - Czy możemy chwilę porozmawiać?
        Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
        - Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!
        Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak
        wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
        - Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych
        sytuacjach.
        Na to chłopak ile sił w płucach:
        - Dwie stówy Ci wystarczą !?!


        Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
        - Znasz jakiś facetów?
        - Pewnie
        - To dzwonimy do 32-óch
        - A po co nam tylu?
        - Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
        - Ale, po co nam 16-tu?
        - Po drugie: połowa się napije.
        - Ośmiu to też dużo.
        - Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
        - A czterech?
        - A co, nie chcesz dwa razy...??


        Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki:
        - Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem
        centymetrów grubości (pokazuje "fi" dłońmi) i - co najmniej pół metra długości
        (rozkłada ręce na pół metra).
        Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
        - Ooo. to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał.


        Rozmowa dwóch kumpli:
        - Nadal jesteś zaręczony z Małgosią?
        - Nie, zerwała nasze zaręczyny miesiąc temu. Powiedziała, że jestem biedny.
        - Ale dlaczego, powiedziałeś jej chyba, że masz bogatego wujka?
        - Powiedziałem - teraz jest moją ciotką.
        • dinozaurka Re: kawały 15.02.07, 23:28
          www.maxior.pl/?p=index&id=47371&0
          :)))))
          • edmurphy Re: kawały 16.02.07, 01:33
            Dyrektor do pracownicy:
            - Pani, pani wszystko robi powoli - powoli pani myśli, powoli pisze, powoli
            mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pani szybko?
            - Tak, szybko się k...a męczę...
            • zychliniak Re: kawały 16.02.07, 10:32
              Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena. Ale żeby było ciekawiej to jedno z was
              namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać jaki to utwór Beethovena.
              Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc. Dzieci krzyczą: Wiemy,
              wiemy - to "Sonata księżycowa".
              - Brawo - mówi pani.
              Następnie do tablicy podchodzi Zosia i rysuje wielki pastorał. Dzieci krzyczą -
              wiemy, wiemy - to "Symfonia pastoralna".
              - Świetnie - mówi pani.
              Następnie do tablicy podchodzi Jasio i maluje wielkieeeeeeego penisa. W klasie
              cisza. Pani: Jasiu, co to ma znaczyć? Przecież to nie ma nic wspólnego z
              utworami Beethovena. Na to Jasio z pretensją w głosie:
              - "Dla Elizy"?!



              Siedzi facet w barze, godzina 18.00, patrzy a nagle wchodzi żaba w
              > stroju
              > murarza i zamawia ludzkim głosem piwo. Po wypiciu wychodzi.
              > Facet zdziwiony, zadzwonił do znajomego, który jest dyrektorem cyrku i
              > mówi
              > że do jego baru przychodzi żaba w stroju murarza i gada ludzkim głosem.
              > Ze
              > to może być hit sezonu! Na drugi dzień poszli razem i faktycznie ,
              > minuta po
              > 18.00 wchodzi żaba w stroju murarza i zamawia ludzkim głosem piwo.
              > Dyrektor
              > cyrku mówi do niej:
              > - Te żaba jestem dyrektorem cyrku i mam dla ciebie robotę!
              > A żaba pyta:
              > - A cyrk to taki duży namiot z brezentu?
              > - No tak.
              > - A konstrukcja tego cyrku jest stalowa?
              > - No tak.
              > - A w środku są drewniane ławki dla widzów?
              > - Zgadza się!
              > Na co żaba:
              > - To po h... Wam murarz?

              Student poszedl zdawac ustny egzamin. Zdaje, zdaje, meczy sie meczy, ale cos mu
              to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi ze student nie kumaty
              i chce go oblac. Ale student nie daje za wygrana i prosi o druga szanse. Na co
              profesor odpowiada: - No dobra. Jesli odpowie pan na jedno moje pytanie to
              zalicze panu egzamin. Prosze mi powiedziea: Kto to jest STUDENT? Po czym student
              z <cheese> em na twarzy odpowiada: - No wiec STUDENT to mloda osoba, która dazy
              do zdobycia wiedzy itd. itp. Na co profesor tak patrzy i mówi: - Otóż nie.
              Student, to takie male gówno co plywa po wielkim szambie i z trudnoscia próbuje
              doplynac do wyspy zwanej MAGISTER. Student wkurzony nie wie co powiedziec.
              Profesor chce wpisaa mu pale, na co student sie odzywa: - To niech mi pan
              profesor powie kto to jest PROFESOR? Profesor cieszy sie i zaczyna mówiac ze
              profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp. Student popatrzyl i
              powiedzial: - Otóz nie. PROFESOR to bylo kiedys takie male gówno plywajace po
              wielkim szambie, które z trudem doplynelo do wyspy MAGISTER, posiedzialo tam
              troche, znudzilo mu sie, nastepnie z trudem doplynelo do wyspy zwanej PROFESOR i
              teraz siedzi tam i robi wielkie fale zeby te inne gówna nie doplynely do swoich
              wysp!
              • mentos24 Re: kawały 16.02.07, 21:16
                niedzwiedz otwiera sklep w lesie.
                wchodzi kroliczek: dzien dobry poprosze kilo soli
                na to miś: wiesz kroliczku niedawno otworzylem sklep nie mam jeszcze wagi takze
                nasype ci tak na oko
                kroliczek wkurzony: do dupy se nasyp debilu



                czeka zakonnica na taksówke, ta podjezdza zakonnica wsiada. Wy taksowkarze to
                macie dobrze wezmie taka zakonnice wywiezie do lasu zrobi co swoje i dobrze .
                Kierowac nie zwraca uwagi> Zakonnica swoje i po kilku razach wkurzyl sie koles
                jedzie do lasu wyciaga z auta i zrobil co swoje > Spokojnie wracaja a zakonnica
                na to: wy taksowkarze to macie dobrze wezmie taka zakonnice wywiezie do lasu
                zrobi co swoje i dobrze a my pedaly kusimy kombinowac
          • dinozaurka nieznana przeszłość Romana G. 04.03.07, 22:00
            www.youtube.com/watch?v=DCqvYaxJv24&eurl
            • michasia1000 Re: nieznana przeszłość Romana G. 04.03.07, 23:09
              Dobre a ten maly co go Romek trzyma kurczowo caly czas za ramie to moze
              Wierzejski ?
              • dinozaurka Re: nieznana przeszłość Romana G. 04.03.07, 23:12
                :)))))
                • zychliniak Re: nieznana przeszłość Romana G. 06.03.07, 14:51
                  Przychodzi mężczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupić swojej córce laleczkę
                  Barbie. Sprzedawczyni poleca:
                  - Jest wiele różnych modeli, mamy:
                  "Barbie w szkole" za 27,95?
                  "Barbie na kempingu" za 27,95?
                  "Barbie imprezowa" za 27,95?
                  "Barbie wychodzi za mąż" za 27,95?
                  "Barbie na zakupach" za 27,95?
                  "Barbie na plaży" za 27,95?
                  oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95?
                  Zaskoczony facet pyta:
                  - Co proszę? Co to był za model na końcu
                  - "Barbie rozwiedziona" za 527,95
                  - Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje równe 500 więcej
                  - No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest masa dodatków:
                  Domek Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena...

                  Siedzi facet w barze, godzina 18.00, patrzy a nagle wchodzi żaba w
                  > stroju
                  > murarza i zamawia ludzkim głosem piwo. Po wypiciu wychodzi.
                  > Facet zdziwiony, zadzwonił do znajomego, który jest dyrektorem cyrku i
                  > mówi
                  > że do jego baru przychodzi żaba w stroju murarza i gada ludzkim głosem.
                  > Ze
                  > to może być hit sezonu! Na drugi dzień poszli razem i faktycznie ,
                  > minuta po
                  > 18.00 wchodzi żaba w stroju murarza i zamawia ludzkim głosem piwo.
                  > Dyrektor
                  > cyrku mówi do niej:
                  > - Te żaba jestem dyrektorem cyrku i mam dla ciebie robotę!
                  > A żaba pyta:
                  > - A cyrk to taki duży namiot z brezentu?
                  > - No tak.
                  > - A konstrukcja tego cyrku jest stalowa?
                  > - No tak.
                  > - A w środku są drewniane ławki dla widzów?
                  > - Zgadza się!
                  > Na co żaba:
                  > - To po h... Wam murarz?
                  • zychliniak Re: nieznana przeszłość Romana G. 02.04.07, 12:09
                    W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda
                    zakonnica.
                    Biegnie prosto do matki przełożonej:
                    - Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
                    - Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
                    - Pomoże???
                    - Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.

                    Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi:
                    - wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
                    Zakonnice na to:
                    - uuuuuuuuuuuuu...
                    A tylko jedna
                    - hihihi!!!
                    Siostra mówi znów:
                    - znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę
                    Wszystkie zakonnice
                    - uuuuuuuuuuuu...
                    A tylko jedna
                    - hihihihihi.....
                    Siostra kontynuuje:
                    Ale, jego prezerwatywa była dziurawa!!!
                    Wszystkie:
                    - hihihihihi.....
                    A tylko jedna:
                    - uuuuuuuu....

                    Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze
                    zgrozą:
                    - Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
                    Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
                    - Ty, co to jest prysznic?
                    - Nie wiem, jestem niewierzący.

                    Jadą zakonnice przez las i siostry strasznie się śmieją. Na to siostra
                    przełożona się odwraca i mówi:
                    - Ciszej siostrzyczki bo wam siodełka pozakładam!

                    Obiad dla zakonnic:
                    - Siostry, dziś na obiad marchewka!
                    - Hurra!
                    - Ale pokrojona!
                    - Eeeee...

                    Fajne instrukcje obsługi

                    "Wytrysk następuje po kilkakrotnym przesunięciu dzwignią 22, a ilość wyrzucanego
                    płynu zależy od szybkości ruchów". To instrukcja obsługi zraszacza !!!!!

                    Na leku przeciw kaszlowi dla dzieci: "Nie prowadzić samochodu ani nie
                    obsługiwać urządzeń mechanicznych po zażyciu preparatu."

                    Na deserze Tiramisu, na spodzie pudełka: "Nie odwracać do góry dnem."

                    Na suszarce do włosów firmy Sears: "Nie używać podczas snu."

                    Na szwedzkiej pile mechanicznej: "Nie zatrzymywać łańcucha za pomocą rąk bądź
                    genitaliów."

                    Na większości pudełek lampek choinkowych: "Wyłącznie do użytku w pomieszczeniu
                    zamkniętym lub na zewnątrz."

                    Na woreczku Fritos: "Możesz być zwycięzcą! Udział w konkursie nie wymaga
                    zakupu. Szczegóły wewnątrz."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka