Dodaj do ulubionych

Lipcowe czytanie

01.07.11, 19:29
Czytam książkę Dariusz Michalskiego "Jam jest Alina" kojarzę że chyba coś o niej wspominaliście smile w każdym razie ciekawa lektura zawsze lubiłam Alinę Janowską,teraz mam okazję poczytać o czasach kiedy mnie nie było jeszcze na świecie i lubię ją jeszcze bardziej.
Obserwuj wątek
    • szkorbut-lumbago Re: Lipcowe czytanie 01.07.11, 19:48
      A ja odświeżam sobie "Pocztę literacką" Szymborskiej. To mój kolejny raz i znowu czytanie jej mnie cieszy smile
    • kicior99 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 05:55
      Ja wykańczam dzieje pani Salander i spółki (w innej kolejności 2-3-1), równolegle czytam Lalkę (który to już raz...) i "Elements of general phonetics" Abercrombiego. Kuszą nowe Rankiny, Nesbo...
      • ewa9717 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 09:34
        W związku ścisłym z pogodą przecudną robię porządki w bibliotece. Wczoraj uwolniłam trzy reklamówki ksiązek (własciwie powinnam wygruzić więcej, bo okazało się, że sama nie bardzo wiedziałam, co w tylnym rzędzie stoi, ale serce boli) czytam rózne skarby na nowo odkryte. No i znalazłam "Sagę rodu Słonimskich" - a byłam przekonana, że wyszła wink Zysk z bycia porządną.
        Jakby kto nie poznał, to ja wink
      • ania_m66 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 11:57
        kicior99 napisał:

        > Ja wykańczam dzieje pani Salander i spółki (w innej kolejności 2-3-1),..

        a ja odsluchalam czesc 1, z 2 zostalo mi jakies 18h, 3 przede mna.
        wlasnie dostalam wszystkie 3 filmy na dvd, wiec tez trzeba bedzie obejrzec smile
        • eulalija Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 12:40
          U mnie jak zwykle lasosaso. Bartoszewski ze wspomnieniami obozowymi, Pilipiuk z opowiadaniami "2586 kroków", Gerritsen z "Chirurgiem", Palmer z "Siostrzyczkami", "Mała księżniczka" - wzrusza mnie nieodmiennie, choć akurat mam w nowszym, gorzej się czytajacym tłumaczeniu, bo moja najwłaśniejsza z rysunkami Szancera nóg dostała kiedyś i nie wróciła. Do tego z własnej półki "Maria i Magdalena".
          • kicior99 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 12:48
            Bartoszewski i Pilipiuk, dziwne zestawienie (przynajmniej pod względem politycznym). Ale z drugiej strony, warto znać racje wszystkich stron.
        • kicior99 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 12:47
          Audiobook czy adaptacja filmowa to nie dla mnie... Jeszcze sobie nie odmówię przyjemności przeczytania po polsku, bo angielskie tłumaczenie jest, bądźmy szczerzy, średnie.
          • heniulaa Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 14:37
            Złota mucha po raz enty, Trylogia bo mi tak jakoś wpadła w ręce podczas porządkowania biblioteczki i Jak chodzić na wysokich obcasach Camilli Morton bo wycierałam kurz na szafiebig_grin
            • szkorbut-lumbago Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 15:49
              heniulaa, czy to może skończysz te obcasy do piątku, to ja bym może tak nieśmiało i pożyczenie poprosiła smile.
              • heniulaa Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 17:18
                Nie widzę przeciwwskazańbig_grin a jako, że nie wiem czy przybędę na regulaminowo to mogę Ci podrzucić do domu jak chcesz. Nawet w poniedziałek czy kiedy tam chcesz.
          • ania_m66 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 15:22
            kicior99 napisał:

            > Audiobook czy adaptacja filmowa to nie dla mnie... Jeszcze sobie nie odmówię pr
            > zyjemności przeczytania po polsku, bo angielskie tłumaczenie jest, bądźmy szcze
            > rzy, średnie.
            audiobook, jesli lektor dobry, to swietna rzecz. ja np nie moge czytac w pojazdach, nawet jesli sama nie prowadze takiego np pociagu, bo od leciutko skaczacych literek rekordowej choroby komunikacyjnej dostaje. a tak ipod, sluchawki na uszy i jedziemy smile
            "wszystko czerwone" czytane przez marte zak, to po prostu cymes. albo taki terry pratchett w oryginale w wykonaniu stephena briggsa. facet jest tak niesamowity, ze ostatnie ksiazki pisze z pratchettem jako wspolautor.
            adaptacja filmowa po przeczytanej ksiazce to osobna sprawa. chociaz pare mi sie podobalo. a trylogie millenium najpierw widzialam w niemieckiej tv tej zimy. filmy byly doskonale.
            natomiast ksiazka srednia, uwazam. ciekawe, czy autor dostal od wujka jobbsa kase za reklame powebooka (ktorego dane techniczne powtarza jak mantre przy kazdej okazji) i kogo obchodzi, ze lisbeth zjadla na lunch bagietke z serem brie i popila caffe latte w barze takim to a takim. tudziez jej nadzwyczaj, przerazliwie wrecz szczegolowa lista zakupow do nowego mieszkania w ikei z podanymi modelami i nazwami serii . no toz to po prostu zieeew. taki zola byl przy larssonie duzo mniej dokladny do cholery big_grin
            • kicior99 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 16:09
              > natomiast ksiazka srednia, uwazam. ciekawe, czy autor dostal od wujka jobbsa a se za reklame powebooka (ktorego dane techniczne powtarza jak mantre przy kazdej okazji) i kogo obchodzi, ze lisbeth zjadla na lunch bagietke


              Bo tak piszą Szwedzi i to piszą od bardzo dawna. Inni Skandynawowie też. Szwedzka literatura jest behawiorystyczna - o człowieku ma mówić przede wszystkim zachowanie, wykonywanie codziennych czynności, to ma również świadczyć o stanie ducha i nastroju. Odbywa się to kosztem długachnych monologów wewnętrznych,w których bohater czasem gubi się sromotnie. Jest to może literatura mało przymiotnikowa, surowa, ale za to dająca pełny portret bohatera przez pryzmat jego reakcji, zachowań itp. Nie ma komentarzy na styl felietonów, w czym celują np. Francuzi. Przypomnij sobie nawet głupie Dzieci z Bullerbyn. Pamiętasz co jedli? Bo ja tak. I nie uważam tego za wiedzę straconą - to też świadectwo epoki, statusu materialnego itp. Akurat w Szwecji nie byłem dawno i nie wiem, jakie są snobistyczne sklepy, ale uwierz mi, gdybym w angielskiej powieści przeczytał, że jakiś lekarz robi zakupy np. w Tesco a nie w Marksie i Spencerze to byłaby to dla mnie bardzo cenna informacja. Mnie sposób pisania Szwedów odpowiada i nic na to nie poradzę. Pozdrawiam.
              • ania_m66 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 16:57
                alez ja nie mam generalnie nic przeciwko opisom. wrecz przeciwnie, lubie opisy.
                ale larsson zdecydowanie w paru miejscach przegina, a scena w ikei w wersji skroconej rowniez oddalaby pelen obraz charakteru lisbeth. bez wymienienia jaka czesc zestawu do przechowywania z serii ivar nabyla. mozliwe, ze nawet wystarczyloby cos takiego:
                "pojechala do ikei i spedzila pol dnia wybierajac paktyczne meble i dodatki do salonu i sypialni. jedynym naprawde drogim nabytkiem bylo krzeslo do pokoju do pracy na ktorym, bedzie spedzala cale godziny siedzac przed komputerem".
                i mowi nam to tyle samo o jej osobowosci, co wyliczanka nazw wszystkich sof i stolikow. w szczegolnosci, ze nie kazdy jest fanem ikei i na ichnich modelach znac sie nie musi.
                mozliwe, ze to moje skrzywienie zawodowe. w mojej pracy musze wyluskac sedno informacji i odrzucic wszystko to, co niewazne smile
                • kicior99 Re: Lipcowe czytanie 02.07.11, 17:08
                  Zgoda. BTW może zbytnia tolerancja na takie rzeczy to u mnie również skrzywienie, bo swojego czasu (edukacyjnie a później dla czystej przyjemności) miałem sporo wspólnego z literaturą skandynawską i po prostu się przyzwyczaiłem. Swoją drogą te detale nie są aż tak potrzebne jak np. u Ellisa w American Psycho, gdzie wręcz kreślą portret bohatera.
                  • salam_ji Re: Lipcowe czytanie 03.07.11, 11:11
                    Odkryłam Marininę i wcinam po kolei! Już kocham.

                    Co do audiobookow. W podróż koleją nocą zabrałam "Trudnego trupa" czytanego przez kochaną Darię Trafankowską... Lubię kobietę ale... ja nie wiem, czy nocna pora i moje przysypianie, czy co. KOSZMAR!!! Gdybym Chmielewską słuchała wylacznie na audiobookach doszłabym do wniosku, ze tych książek nie da sie czytać. Ja jednak książki muszę czytać osobiście. Strasznie mnie męczy interpretacja narzucona przez kogoś. Lubię sama. Możliwe tez że zależy to od nastroju ( i osoby czytającej ofkors!) bo "Dom nad rozlewiskiem" czytany przez Martę klubowicz (bodaj) przesłuchałam jednym tchem.
                    • stara.gropa Re: Lipcowe czytanie 03.07.11, 11:55
                      Odkąd skończyłam 5 lat i nauczyłam się czytać nie lubię jak ktoś czyta za mnie. Do audiobooków przejdę, jak już oślepnę na starość (od tego samodzielnego czytania) wink
                    • ania_m66 Re: Lipcowe czytanie 03.07.11, 13:14
                      salam_ji napisała:

                      > Odkryłam Marininę i wcinam po kolei! Już kocham.
                      >
                      > Co do audiobookow. W podróż koleją nocą zabrałam "Trudnego trupa" czytanego prz
                      > ez kochaną Darię Trafankowską... Lubię kobietę ale... ja nie wiem, czy nocna po
                      > ra i moje przysypianie, czy co. KOSZMAR!!! Gdybym Chmielewską słuchała wylaczni
                      > e na audiobookach doszłabym do wniosku, ze tych książek nie da sie czytać. Ja
                      > jednak książki muszę czytać osobiście. Strasznie mnie męczy interpretacja narzu
                      > cona przez kogoś. Lubię sama. Możliwe tez że zależy to od nastroju ( i osoby cz
                      > ytającej ofkors!) bo "Dom nad rozlewiskiem" czytany przez Martę klubowicz (boda
                      > j) przesłuchałam jednym tchem.

                      zgadza sie. wlasciwie w 100% zalezy to od czytajacego. "trudny trup" w wersji audio to koszmar. swietne sa "romans..", "wszystko czerwone" i "wszyscy jestesmy podejrzani"- ta ostatnia czytana przez irene kwiatkowska.
                      poza tym ujda "klin", "wiekszy kawalek swiata" i "nawiedzony dom". reszte mozna o kant tylka potluc.
                      • aaach-a Re: Lipcowe czytanie 03.07.11, 18:33
                        Jak już napisałam w innym wątku jestem tu nowa ale zgadzam się ze starą.gropą, audiobooki będę słuchać jak oślepnę. Guruę trzeba czytać po swojemu, inaczej nie "smakuje"
                        • stara.gropa Re: Lipcowe czytanie 03.07.11, 18:41
                          O to to smile
                          Witaj imienniczko.
                          • ania_m66 Re: Lipcowe czytanie 03.07.11, 18:47
                            ja gurue przeczytalam od deski do deski po kilkanascie razy conajmniej od poznych lat 70tych, wiec zdecydowanie wiem jak "smakuje" smile
                            a teraz niech inni odwalaja ta prace za mnie jesli jestem w podrozy. albo tak jak teraz. teraz np. siedze w kuchni i pieke biszkopt a jacek kiss opowiada mi o przygodach tereski i okretki na mazurach.
                            telewizora nie posiadam, radia nie chce mi sie wlaczyc. o 20:15 wlacze sobie zattoo i obejrze kurta wallandera
                            • aaach-a Re: Lipcowe czytanie 03.07.11, 18:55
                              Każdy robi jak mu wygodnie. Ja nikomu niczego nie chcę narzucać, mówię tylko za siebie, a ponieważ mam ograniczoną liczbę tytułów na półce, więc też wszystkie przeczytałam po kilka razy. Z góry przepraszam za przecinki, bo z nimi zawsze miałam problemy.
    • stara.gropa Re: Lipcowe czytanie 04.07.11, 10:27
      Coś ciekawego dla tych, którzy są w Plusie
      www.plus.pl/indywidualna/Uslugi/Promocje/empik/
      • kocio_pierzaczek Re: Lipcowe czytanie 04.07.11, 12:13
        Regulamin SZ oraz dzieła pokrewne. Wrrr.
      • bbbzyta Re: Lipcowe czytanie 04.07.11, 12:40
        Marty Węgiel "Jak wytrzymać...". Audiobooki też mi jakoś nie wchodzą, na ogół dlatego, że są za wolne, i to mnie denerwuje. Chociaż pewnie gdyby były szybsze, też by mnie denerwowały, że odklepane. Czyli po prostu niedasie, niedasie.
        • czekolada72 Re: Lipcowe czytanie 05.07.11, 07:28
          Wiara w swiecie bizantyjskim - Mary Cunningham.
    • stara.gropa Re: Lipcowe czytanie 05.07.11, 14:42
      Idę zaraz do empiku po odbiór biografii Miłosza. Urwałam z ceny 20 złotych smile Umieram dla świata, bo książka ma 1000 stron.
      • czekolada72 Re: Lipcowe czytanie 05.07.11, 14:50
        A ja zabieram sie za "Psychologie i New Age" Posackiego Aleksandra smile
        • bbbzyta Re: Lipcowe czytanie 06.07.11, 13:29
          Bardzo polecam, jeśli ktoś lubi angielskie kryminały, prowincjonalny klimat, lata 50. XX wieku, działa bardzo rezolutna jedenastolatka, autor A. Bradley. Pochłonęłam dwa tomy: "Zatrute ciasteczko" i "Badyl na katowski wór", tom trzeci dopiero w przygotowaniu, już sobie ostrzę ząbki.
        • minerwamcg Re: Lipcowe czytanie 06.07.11, 13:34
          Ojej smile To ten, co uważa Harry'ego Pottera za podręcznik okultyzmu?
          • bbbzyta Re: Lipcowe czytanie 06.07.11, 13:47
            Naprawdę? Nic mi nie wiadomo na ten temat. Fakt, że przegiął smile
            • heniulaa Re: Lipcowe czytanie 11.07.11, 20:09
              Najpiękniejsza Jakubowskiej - całkiem dobrze się przeczytało. Ot tak mi w ręce wpadła.
              Szkoooooooooorbut z Lumbago czy Ty chcesz o chodzeniu na wysokich obcasach? Bo jeśli tak to mogę Ci podrzucić w środę po południu (będę w tamtej okolicy i mogę zajrzeć na 5 sekund), tylko podaj nr mieszkania bo jakoś tak głupio stanąć na Twoim rogu i się drzeć SZKOOOOOOOOOOOOOORBUUUUUUUUT!
              • ewa9717 Re: Lipcowe czytanie 11.07.11, 20:28
                , Heniula własnie tak zrób! zobaczysz ilu znających Józefa przybiegnie z radoscią i z okrzykiem: "Luuuuumaaaagooooo" wink
                • kocio_pierzaczek Re: Lipcowe czytanie 12.07.11, 14:43
                  Hi hi, a gdzie S-L ma róg?
                  • balamuk Re: Lipcowe czytanie 22.07.11, 17:00
                    Od ponad tygodnia w celach terapeutycznych czytam Kinga...
                    • heniulaa Re: Lipcowe czytanie 22.07.11, 18:30
                      Już nic nie muszę - S. Grodzieńska,
                      Prywatne życie Trzech Tenorów - M. Lewis,
                      Słynne nałożnice czyli tajna władza kobiet - Y. Winterberg
                      oraz Wyścigi o raz enty wiadomo czyje big_grin
                      Czekają jeszcze Czarne owce dla Apolla - J. Waldorffa.
                      • ewa9717 Re: Lipcowe czytanie 22.07.11, 18:47
                        A ja przeczytawszy w dzisiejszej Polityce u Sylwii Chutnik "... napisanie najbardziej zjadliwego felietonu, po którym rząd poda się do dymisji, a Antoni Słonimski wstanie z grobu i osobiście pocałuje cię w dłoń", odczułam imperatyw kategoryczny wywleczenia wszystkiego A.S. i własnie poczytuję różne felietony, przekąszam cudnym Alfabetem, a na koniec razem z panem Antonim pogwałcimy Melpomenę, to i w chmielewskim kręgu zostaniemy wink
                      • szkorbut-lumbago Re: Lipcowe czytanie 23.07.11, 22:40
                        Heniulaa, wymienione pozycje to są w twoim posiadaniu czy może bibliotecznym?
                        JA skończyłam Jędze w domu (C. Hanauer) i przechodzę do Drania na Kanapie (D.Jones), a w między tzw. czasie jeden Gwałt.
                        • heniulaa Re: Lipcowe czytanie 24.07.11, 08:53
                          Bibliotecznym, ale obecnie moim. Jak się szybko uwiniesz to dasie i mogę przedłużyć. A co chcesz?
                          • szkorbut-lumbago Re: Lipcowe czytanie 24.07.11, 22:28
                            Kuszą mnie aż trzy pozycje (Już nic nie muszę - S. Grodzieńska,
                            Prywatne życie Trzech Tenorów - M. Lewis,
                            Słynne nałożnice czyli tajna władza kobiet - Y. Winterberg ).
                            Ale sprawdzę najpierw w swojej bibliotece. Może się uda smile
            • czekolada72 Re: Lipcowe czytanie 19.08.11, 16:56
              bbbzyta napisała:

              > Naprawdę? Nic mi nie wiadomo na ten temat. Fakt, że przegiął smile

              Łoj, to raczej do mnie było smile
              Ano ten, ten
    • eulalija Re: Lipcowe czytanie 25.07.11, 10:24
      Hanny Kowalewskiej "Inną wersję życia" właśnie skończyłam, to czwarta książka z cyklu o Zawrociu, nie jest lekka ale bardzo malownicza, nostalgiczna i napisana przepięknym językiem. Pod koc w czasie deszczu i z dobrą herbatą polecam.
      Dla odmiany "Kroniki Jakuba Wędrowycza" i "Rock Mann" wiadomo kogosmile
      • 36krzysiek Re: Lipcowe czytanie 25.07.11, 10:58
        Eulaljo, rzuć no potem małą recenzję Rock Manna, co?
        • stara.gropa Re: Lipcowe czytanie 25.07.11, 11:02
          A ja mogę? Pan Mann opisuje swoje przygody z muzykami, którzy przyjeżdżali do Polski na występy. Bardzo dowcipnie to robi.
          Lubię to wink
        • heniulaa Re: Lipcowe czytanie 25.07.11, 17:34
          Baronie Rockmana mam własnego mogę pożyczyć.
          • 36krzysiek Re: Lipcowe czytanie 26.07.11, 14:09
            heniulaa napisała:
            > Baronie Rockmana mam własnego mogę pożyczyć.

            Chętnie skorzystam i oddam w końcu Diabły wink To co, kawa na Zawiszy? Sobieski?
            • heniulaa Re: Lipcowe czytanie 26.07.11, 18:24
              Jutro rano o 7.40 miedzy Sobieskim a Daleką big_grin Kawa z przyjemnością przy okazji!
    • czekolada72 Re: Lipcowe czytanie 25.07.11, 11:33
      Śledztwo w sprawie króla smalcu : życie codzienne rodziny Jezierskich na początku XX wieku w Poznaniu / Magdalena Mrugalska-Banaszak. - Poznań : Wydawnictwo Świętego Wojciecha, cop. 2008.

      Polecam!!!!
      • ewa9717 Re: Lipcowe czytanie 25.07.11, 16:43
        Jednego wam, większomiastowym, zazdraszczam: bibliotek. Moja pipidówkowa "dzięki" światłemu kierwnictwu kultury zeszła już nie na psy, a na glizdy (nie: glisty!) i właściwie większość z tego, co chciałabym przeczytać, powinienam sobie nabąść. Pomijając ekspens finansowy, brakuje mi na to jeszcze kilku pomieszczeń...
        • 36krzysiek Re: Lipcowe czytanie 25.07.11, 17:29
          Dzięki Gropo, intrygujące. A jak Ci idzie Miłosz?
          • stara.gropa Re: Lipcowe czytanie 25.07.11, 21:19
            Trochę przypomina przedzieranie się przez gęste zarośla. Za mało plotek, za dużo analizy literackiej wink
        • czekolada72 Re: Lipcowe czytanie 26.07.11, 09:35
          A dowiadywalas sie o wypozyczenie miedzybiblioteczne??
    • czekolada72 Re: Lipcowe czytanie 26.07.11, 13:04
      Dzieciństwo w Prusach Wschodnich / Marion Gräfin Dönhoff ; tł. Ewa i Jerzy Czerwiakowscy. - Berlin : Wydaw. Słowo, \1993.
    • groha Re: Lipcowe czytanie 26.07.11, 13:43
      A znacie Lisę See? Bo ja dopiero niedawno ją odkryłam i pochłaniam wręcz. Wszystko, co napisała. Znaczy - wszystkie 6, które zostały przetłumaczone. Aktualnie wgłębiam się w sensacyjną intrygę w "Sieci rozkwitającego kwiatu", kursuję wyobraźnią między LA a Pekinem i im bardziej się zachwycam talentem literackim autorki, tym bardziej się cieszę, że nie jestem Chinką...
    • edeka5 Re: Lipcowe czytanie 26.07.11, 14:28
      Powtarzam sobie I.B.Singera, na razie "Dwór", "Spuściznę" i "Rodzinę Muszkatów".
      I zastanawiam się co to za polskie imię - Klonja?
      • groha Re: Lipcowe czytanie 26.07.11, 15:11
        Może zdrobnienie od Klotyldy? Powinno być Klonia, ale słyszał śpiewne: Klonja i zapisał fonetycznie? To możliwe, bo przecież sam się przyznawał, że nauczył się polskiego tylko na tyle, by móc czytać książki. Ale mógł też tak ze zwykłej przekory, bo podobno polski znał doskonale. "Ja cię znam, ale ty mnie nie znasz..."
    • czekolada72 Re: Lipcowe czytanie 27.07.11, 13:47
      Dom Radziwiłłów - Stanisława Mackiewicza.
      • 36krzysiek Re: Lipcowe czytanie 02.08.11, 18:46
        Rock-Manna chciałem zareklamować i wyrazic nadzieję, że pan Wojciech jeszcze coś w życiu popełni, bo to jest świetna pozycja.
        • eulalija Re: Lipcowe czytanie 04.08.11, 10:52
          W dodatku zawiera mnóstwo smaczków tak przez nas oczekiwanych w innej książce. Prywatki na Saskiej Kępie z piciem po polsku, produkcja lodu po wszystkich zaprzyjaźnionych domach, "coke", to się cudnie czyta nawet jeśli nie jest się takim maniakiem muzycznym jak autor.
          • stara.gropa Re: Lipcowe czytanie 04.08.11, 11:19
            Soczek dodoni albo polo cocta zaproponowana zamiast koki to było piękne smile
            • pomaranczuch Re: Lipcowe czytanie 05.08.11, 11:48
              Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki dostałam i zabieram się, równolegle poleci Ferguson i Imperium, czyli jak Wielka Brytania zbudowała nowoczesny świat.
              • ewa9717 Re: Lipcowe czytanie 05.08.11, 12:42
                Jakoś nam ten czytelniczy lipiec na sierpień zachodzi. Z powodu szybkie kurcgalopkowe pływanko nabądłam na pociechę najnowszą Marininę.
                • kurcgalopek Re: Lipcowe czytanie 09.08.11, 22:10
                  Ewo, żadnego pływanka nie uskuteczniałam wink
                  A czytam sobie serię z Pelagią Akunina. Uwielbiam książki, które całkowicie mnie przenoszą w inny świat i już mi smutno, bo trzeciej części nie ma w mojej bibliotece. To chyba jakaś ich specjalność, bo rzadko którą serię mają w komplecie.

                  A wspomnianego wyżej Manna już polecałam tu parę miesięcy temu, bardzo miło się to czyta.
                  • pomaranczuch Re: Lipcowe czytanie 10.08.11, 08:56
                    Ha! Dorwałam Sztuke i architekture Andaluzji big_grin ha, ha, ha big_grin
                    • czekolada72 Re: Lipcowe czytanie 10.08.11, 11:26
                      Poza kryształową kulą : magia, nauka i okultyzm od starożytności po New Age - Anthony Aveni;
                      Parapsychologia - Antoni J. Nowak.
                      • salam_ji Re: Lipcowe czytanie 10.08.11, 21:37
                        Rozumiem, że Szanowne Towarzystwo nie przyjmuje do wiadomości faktu, ze sierpień i że wakacje, ten tego panie, powoli kończą się? No to OK.
                        Ja się złapałam za "Miłość nad rozlewiskiem" , bo wcześniej NIE czytałam gdyż zarobiona byłam okrutnie. Zakupiłam 'syskie cy' w wersji pocket po 9.99 each. Lubie wersje pocket i ich fascynującą cenę oraz rozmiar. Łatwo potem na półkę takie dictum upchnąć, a i z torbami się za bardzo nie poleci. Podobają mi się. potrzebuje teraz jak kania dżdżu literatury lekkiej, łatwej i przyjemnej. Jeśli literatura ma choćby cień czego ambitnego ciepam w kąt.

                        (kiedys były w Biedronce, wiecie tym sklepie dla najuboższych... wink )
                        • bbbzyta Re: Lipcowe czytanie 19.08.11, 13:01
                          Ja też jeszcze ten lipiec trochę przeciągnę smile Skończyłam "Humor w genach" - spodziewałam się czegoś innego, tzn. bardziej współczesnego, ale to nie znaczy, że się rozczarowałam. Nieco się zdziwiłam na sam koniec, że szanowny małżonek szanownej Autorki miał/ma zwyczaj mawiać do niej: "Jakiś ty kotku głupiutki". Absolutnie mi nie pasi do całości, nawet jeśli to alegoria taka big_grin (Gdyby MÓJ małżonek tak miał, chyba bym chłopa utłukła najdalej na trzeci dzień, no, ale ja mam ascendent w Baranie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka