23.12.11, 11:49
Węgiel kupiłaś?
Dobrze pamiętam z Autobiografii, że tym pytaniem rodzice Guruę chlastali?
Trenowaliśmy zimę w twórczości, to może teraz w realu?
Podróż po świąteczne karpie tuż po nastu godzinach za kółkiem - też element zimowy.
Obserwuj wątek
    • groha Re: Zima 23.12.11, 12:40
      >Węgiel kupiłaś?
      O tak, węgiel nie tylko Gurui dokopał, hihi.
      Trenować w realu, mówisz? Kiedy za bardzo nie ma na czym, kurczę. Wczoraj wyrzuciłam ostatnie kwiatki z balkonu i słowo daję, że jeden jeszcze nie całkiem był trupkowaty. Petunia, dokładnie mówiąc. W grudniu! To ma być zima?
      Pozostaje mi więc trening w twórczości, lecz jak mówił Mistrz Mrożek: napisałoby się może jakieś arcydzieło, ale cóż... nawet czasu nie mam smile
      • g0p0s Re: Zima 23.12.11, 12:57
        Nie miałem na myśli białego szaleństwa, tylko zimę w życiu Guruy. Chociaż taka szarża na chałupkę z płotem?
        • groha Re: Zima 23.12.11, 13:25
          A, przepraszam najmocniej, chyba nie chwyciłam za pierwszym spojrzeniem, ale już rozumiem o co cho oraz o co bie. Ga.
          Węgiel. Cudem ominięta chałupka na stoku. Jakaś koszmarna ślizgawka drogowa... Niestety, chwilowo nic innego realnego nie przychodzi mi do głowy. Torobajło za to widzę ogromne...
          • bbbzyta Re: Zima 23.12.11, 13:36
            Tia, dziś sfotografowałam ku pamięci wysyp stokrotek na trawniku przed blokiem. Tzn. nikt ich nie wysypał, tylko wyrosły same z siebie. Z gleby znaczy się. Nieco zwarzone chłodem (bo mrozem tego nazwać nie można), ale trzymają się dzielnie. A propos zimy u Gurui, to utrwalił mi się w pamięci pomysł użycia stołu jako sań (przez Tereskę i Okrętkę of kors). Gurua osobiście chyba tego nie wypraktykowała, w każdym razie z Autobiografii sobie nie przypominam. To tylko dygresja taka.
            • ewa9717 Re: Zima 23.12.11, 15:27
              Wyszedłam w białą dal, a wróciłam wiosenko zielono z kępkami lekutko tylko ugotowanych stokrotek. Posąsiedzka róża podbalkonowa ma się dobrze, zupełnie bezczelnie kwitnie.
              • 36krzysiek Re: Zima 23.12.11, 16:35
                A mnie w oczach stanęły zdjęcia z chyba pierwszych świąt Guruy w nowym domu i Robert we fartuszku. Jak mniemam pochodzi on ze skrobania margaryny z papierka ?
                • ewa9717 Re: Zima 23.12.11, 18:18
                  Taka zima to nie zima. W 1988 to była zima! A pamiętam dlatego, bo wróciłam późno i w kozakach i kożuchu zabałwanionym rzuciłam się włączyć telewizor i ujrzałam to:
                  www.youtube.com/watch?v=52F11-qwewU
                  Serce me zadżao, coup de foudra doznao i jak wmurowana w tych kozakach i kożuchu (potem miałam na dywanie prawie bajoro z roztopionego śniegu) trwałam z sercem dżoncem do końca występu. I do dziś mi serce dży, bom wierna swoim miłościom. Różnym wink
                  Wiem, nudna jestem, ale tak mi się jakoś Wicia zimowo nawinął.
                  • 36krzysiek Re: Zima 23.12.11, 18:32
                    Ewo, jak już ruszyłaś ten temat, to polecę banałem, ALE JAKIM !
                    www.youtube.com/watch?v=t2zbbN4OL98
                    • ewa9717 Re: Zima 23.12.11, 18:39
                      Któż nie pamięta!
                      A ja tu z rozdziawionym dziobem siedziałam:
                      www.youtube.com/watch?v=-bO1mBvQP-o&feature=related
                    • minerwamcg Re: Zima 23.12.11, 21:52
                      Baronie, trafiłeś w dziesiątkę! Jak ja chciałam to jeszcze zobaczyć... A nie wiem czemu nie przyszło mi do głowy po prostu poszukać na jutubie.
    • minerwamcg Re: Zima 23.12.11, 22:48
      Węgiel węglem... A mnie moja świętej pamięci babcia regularnie pytała przed zimą, czy mam ciepłą kurtkę, buty, sweter... Jako dziewczyna z bajki (no co, w co drugiej bajce występuje córka ubogiej wdowy) miewałam rozmaite materialne deficyty, ale odpowiadało się, że wszystko okay, opływam w dostatki i ciepłą odzież. Teraz z zimowymi ciuchami nie mam problemów, ale chciałabym, cholera, żeby mnie znowu ktoś tak po babcinemu spytał...
      • ter.eska Re: Zima 29.12.11, 22:17
        Zima była krótka,ale dla mnie o jeden dzień za długa i będzie mi się odbijać czkawką jeszcze długosadsadsad
    • minerwamcg Re: Zima 29.12.11, 23:02
      Przypomnijcie sobie, że do kitu bywają również inne pory roku. Ot, taka na przykład wyczekiwana miesiącami wiosna:

      Taka wiosna, jak w tym roku, to - do kitu!
      Taką wiosnę wyszydzamy raczej my tu.
      Ziębi, gnębi, moczy, mroczy, mży i dżdży -
      - taką wiosnę to unieważniamy my!

      Gdyby zawsze takie wiosny w naszym kraju,
      nie śpiewalibyśmy o wspomnianym maju.
      W sercach naszych bowiem inny mamy maj:
      pełen słońca, świeżych kwiatów, tanich jaj!


      Starsi Panowie, oczywiście.
      • groha Re: Zima 29.12.11, 23:36
        g0p0s napisał:
        > Nie miałem na myśli białego szaleństwa, tylko zimę w życiu Guruy.

        Przypomniałam sobie: lodowe góry i bałwany, które zmieniły Mierzeję Wiślaną w biegun północny. Oraz morze zamarznięte aż po Szwecję. W dodatku była to zima szalejąca bezprawnie, bo na początku marca. I wszystko jedno, czy była ona prawdziwa w życiu Guruy, czy tylko przez nią wymyślona, bo opisana została pięknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka