Dodaj do ulubionych

Sierpień, czyli August

01.08.20, 10:25
Cześć. Zaczynamy nowy miesiąc - pełnia lata, plony natury, spadające gwiazdy, grające świerszcze, itepe!
Pomyślności i zdrowia całemu Memłonu, w Polsce i zagranicą!
I dobrego humoru! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 01.08.20, 14:00
      Wolalabym dluzej niz 3 tygodnie. A co?
    • eulalija Re: Sierpień, czyli August 01.08.20, 14:02
      Bluzeczko, nie strasz.
      Pogodnie.
      Lekki wiatr.
      Od czasu do czasu chmurka.
      To mi pasi bardzo bardzo.
      Akacja ma pierwsze żółte listeczki.
      Witam.
      • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 01.08.20, 15:13
        To tylko stary, dobry Beaumarchais! Powiedział to już ładne parę lat temu, tak trochę ponad 300! Boy jego słowa na polski przełożył! A świat trwa, nie ma nań silnych, stary, głupi Cyruliku z Sewilii! wink

        A tu inspirujący do działań wszelakich, podobno sporą część społeczeństwa, utwór. Miłego! smile

        • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 01.08.20, 15:16
          Choleha, pomyliłam się, wkleiłam groszki, zamiast kroczków!
          Już się poprawiam!
    • balamuk Re: Sierpień, czyli August 02.08.20, 00:17
      Lepiej mi. Ucieklam pod miasto, temperatura tak o 10 stopni niższa niż wczoraj, da się żyć.
      • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 02.08.20, 02:30
        Trzym się, Bałamuku! Fajnie, że chłodniej. smile
    • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 02.08.20, 11:25
      Pośpiewajcie, jak i ja sobie zpivam!
      Dzień dobry, piękne lato się zrobiło, wcale nie jest za gorąco, tak się cieszę! smile
        • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 02.08.20, 18:30
          Pierona, nie zauważyłach Gustlika!
          Do południa funkcjonowałam jak te damy z Południa, które nawet po kąpieli przypominały rozmiękłe lukrowane pierniczki (czy jakoś tak w "Drożdzie" było), a po południu byłam już zupełnym zewłokiem flakowatym i dopiero teraz zaczynam dochodzić do używania rozumu.
          Bry.
        • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 02.08.20, 18:35
          Po lekturze "Osobistego przewodnika po Pradze" pana Stehlika ( a muszę powiedzieć, że dawno książka nie sprawiła mi tyle przyjemności!) słucha mi się pana Nogawki w dwójnasób przyjemnie, choć nie w 100% ogarniam tekst wink
          • balamuk Re: Sierpień, czyli August 02.08.20, 18:49
            Jaromir jest świetny. smile
            • eulalija Re: Sierpień, czyli August 03.08.20, 12:04
              Niby zachmurzone.
              Niby powiewa.
              A oddychać nie ma czym.
              Witam.
              • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 03.08.20, 16:37
                Cześć. Potem zlana ze sklepu wróciłam minutę temu. Deszczyk padał, kiedy wracaliśmy, ale te 200 metrów z przyjemnością się szło przy spokojnie z nieba kapiącej wodzie. Teraz przyspiesza!
                Przed deszczem zamazany widok miewam przed oczami.
                Znowu Lee Childa za niecałą dychę w biedrze kupiłam. smile
                • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 03.08.20, 19:33
                  Od 16 leje
                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 03.08.20, 20:49
                    Na południu bez zmian.
                    • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 03.08.20, 22:09
                      Leje od 16:00, już ponad 6 godzin.
                      I wietrzysko!
                      • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 03.08.20, 22:31
                        Nie leje,
                        Coś tam po nocy ponoć krapałao...
                        Czór.
                        • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 03.08.20, 23:16
                          A ja zapomnialam, ze juz sierpien mamy.

                          Czesc i czolem.
                          Buduje mi sie nowy tor przeszkod prawie pod nosem. Bardzo ladnie to wyjdzie i juz sie szykuje na inauguracje.
                          • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 08:15
                            Leje dalej...
                            • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 08:30
                              Czai się wink big_grin
                              Jak ruletka - popada czy nie smile
                              Dobrego dnia.
                              • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 09:49
                                Cześć. Leje dalej, ale ciepło jest.
                                Ciekawam, co u Berrin?
                                Asiu, jaki tor przeszkód powstaje niedaleko Ciebie? Czym się go będzie pokonywać?
                                Udaję się do KP ZMD - Ewcia to wymyśliła, genialnie nawiązując do czasów słusznie minionych!
                                Koci Pokój Za Moimi Drzwiami! big_grin
                                • eulalija Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 10:09
                                  U mnie kapie.
                                  W KP ZMD b.z.
                                  Zorka wtrząchnęła śniadanko i chciała być wymiziana przez Panią Małgosię.
                                  Czekamy.
                                  Mnie też ciekawi ten tor.
                                  Witam.
                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 10:48
                                    Kapie. Wcześniej lało. Lało więc kotek zdecydował skorzystać jednak z kuwety. Długo jej zeszło na podejmowaniu decyzji więc trochę nie zdążyła. Akurat roomba sprzątała...
                                    • balamuk Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 15:45
                                      Bez zmian cd.
                                      Bry.
                                      • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 16:50
                                        Zorka powiła sześcioro Kartofelków. Jedno z nich nie chce ssać!
                                        • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 16:57
                                          Zorka przed i Zorka po!
                                          Kartofelki - tak pani Małgosia je nazwała roboczo, bo strasznie twarde w brzuchu Zorki były!
                                          A Zorka, to znajdka, w wysokiej ciąży trafiła do KP ZMD.
                                          • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 18:17
                                            Nadal ani kropli...
                                            Nie zdążyłam na akcję Zorki, a teraz mi się w oczach sześciorzy! Ten mały Kropek podobno juz czai bazę.
                                            U nas nawet chłodnawo momentami, momentami wiatrzycho, ale woda w porzo.
                                            Dzię!
                                            • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 20:44
                                              Przestało lac na jakies 4 godziny, wyszło prazace slonce, w ktorym mozna bylo z 2 pietra golym okiem "ogladac" cale polacie slimakow....
                                              A potem zrobila sie czarna chmura i juz nic nie bylo widac... Nawet niepelnej pelni.
                                              • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 04.08.20, 22:30
                                                Cały czas mokro, siąpi, nie leje i duszno - duża wilgotność powietrza. Przed wyjściem do koleżanki umyłam głowę, nie suszyłam, bo krótkie włosy szybko schną.
                                                Siedziałam u niej półtorej godziny i cały czas były mokre. Dopiero po przyjeżdzie do domu - prawie 3 godziny od umycia - wyschły!
                                                Wypiłyśmy sobie butelkę piwa Dziki Kot, którą dostała od koleżanek, co były w Bieszczadach. Pyyycha!
                                                A to Zorka z Krówkami, inaczej Kartofelkami.
                                                • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 08:57
                                                  Bardzo lubie Ursa Manor, mieli nawet przez jakis czas swoj firmowy sklep w Kraku, ale generalnie ceny zaporowe.
                                                  Leje nadal od poznego wieczora... wyjelam ocieplana kurtke od deszczu
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 11:25
                                                    Konkurs na dzisiaj.
                                                    Uwaga uwaga.
                                                    Ile tu malych kostek brakuje aby powstał pełny sześcian.
                                                    Kto odpowie prawidlowo do trzech razy sztuka może oglosić swiatu że jest lepszy ode mmie.
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 11:29
                                                    20?
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 11:32
                                                    Nie. Ale szybko liczysz 👍
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 11:40
                                                    45.
                                                    Asiu co z tym Twoim torem przeszkód?
                                                    Słonecznie.
                                                    Nie upalnie.
                                                    Tak jak najbardziej lubię.
                                                    Witam.
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 12:01
                                                    Eulalija mistrzem. Za pierwszym razem tak, czy Felis pomogla? Podziwiam zmysly twe.

                                                    Tor przeszkod taki bardziej dla dzieci...i dla doroslych chcacych sobie zaimponowac. Trzeba sie wspinac, czolgac i chodzic po palikach, wisiec tez.
                                                    Sfotografuje przy okazji, ale jeszcze nie jest gotowy. To w naszym parku bedzie ta przygoda. Jak sie czlowiek polamie to do domu blisko big_grin
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 13:00
                                                    Rzuciło się na mnie jakieś wybrakowanie sześcianu.
                                                    Cóż, w szkole podstawowej kochałam bryły i uwielbiałam je przecinać w dowolny sposób.
                                                    W pamięci zostałosmile
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 13:21
                                                    Cześć. Nie załapałam się na sześcian, ale nie mam wyobraźni przestrzennej, to bym nie zgadła i tak.
                                                    Kostki Rubika nigdy nie ułożyłam, najwyżej dwie - trzy ścianki. Beznadziejna w te klocki jestem. Podziwiam Was za umiejętności!
                                                    Heniek, koboda! - wołał trzyletni siostrzeniec mego męża, kiedy w telewizji rozlegał się sygnał prognozy pogody.
                                                    Chciałam więc donieść Wam, że koboda jest dzisiaj piękna. Słonice, białe puszki chmureczek, te rzeczy. I nie jest gorąco to najważniejsze! smile
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 13:35
                                                    Dopiero po odpowiedzi Eulaliji zobaczyłam, że niedostatek jest większy niż to wygryzionesmile Ale i tak jestem z siebie dumna, że wygryzienie policzyłam. Nigdy nie wiedziałam, co mi wyjdzie jak przekroję jakąś tam bryłę jakoś tam i nigdy nie umiałam z narysowanych klocków niczego poskładać. Śmiesznie było jak Junior w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym robił takie zadanka, bo on patrzył i widział natychmiast, a ja ni w ząb.

                                                    Chcę wakacje. Urlopu jest za mało. I muszę służbowo zrobić coś takiego, co też ni w ząb nie wiem jaksad
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 13:49
                                                    20
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 13:56
                                                    Eulalio, ale jakim coodem chcesz tam zmiescic dodatkowe 45 szescianikow?
                                                    Jestem wylacznie tuman, ale nie widze tego
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 13:59
                                                    A nie, jednak rzucilas okiem. Czyli nadal konkurs dziala big_grin
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 14:07
                                                    Nie jestem pewna, ale przez moją wieś chyba będą kolarze jechać. Jakby drzewa mniejsze były, to bym mogła z okna obejrzeć.
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 13:58
                                                    Czekolada nadal uczciwie liczy sama big_grin
                                                    Chyba oczy zamknelas zeby dalej nie czytac. Puchar i medal juz Eulalija zakosila.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 15:08
                                                    Moeilsm, zem tumanowata, dziekuje za objasnienie
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 16:12
                                                    Mnie się nic nie wyświetliło...
                                                    Bz, cześć.
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 05.08.20, 17:52
                                                    Czekolado nie zalamuj sie, ja sie tez z tym naszamotalam. Juz nawet wymyslilam ze cukier w kostkach kupie, zbuduje i policze palcem. Ale nie, olsnienia dostapilam tak sama z siebie. Objawienie czy cus.
    • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 06.08.20, 09:49
      Zimno, szaro, buro....bedzie lac?
      Milego
      • eulalija Re: Sierpień, czyli August 06.08.20, 10:09
        Słonecznie.
        Leciutki wiatr.
        Zapowiada się gorunc.
        Obejrzałam oba filmiki Pani Małgosi.
        Wzruszyło mnie jak Zorka zabrała Kropka z karmiących rąk Pani Małgosi.
        Instynkt macierzyński to przeogromna siła.
        Witam.
        • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 06.08.20, 13:55
          Ale Kropek nadal nie cyca sam... crying
          Wczoraj był pierwszy prawdziwie piękny letni dzień, że aż się z wody do samego wieczora wychodzić nie chciało. Dziś chyba podobnie. Za ciut udaję się.
          Dzię.
          A sygnaturkowo szczerze się kajam, bo za młodego młodu strasznie człowieka obśmiewałam. Warto też posłuchać następnych. Z cała perfidią dedykuję moją sygnaturkę Minerwie.
          • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 06.08.20, 17:16
            Dzięki Ewuniu. To ważna pieśń.
            • balamuk Re: Sierpień, czyli August 06.08.20, 18:38
              O rany. Ja też odszczekuję ze wszystkich sił.
              • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 06.08.20, 22:46
                Cześć. Tak, fejs zacwynarzony!
                Dzięki Ewciu. Ja bym z takim wdziękiem nie umiała!
                Gorunc był, a ponieważ Dzień Piwa jest dzisiaj i to jeszcze międzynarodowy, to przy trzydziestu gradusach, bez mała, poszłam sobie zanabyć flaszeczkę Zlaty Bazant, czy jakoś tak. Cuuudną pianę miało, pycha! Chłopu też kupiłam, a co!
                O chłopinę trzeba dbać - mawiała koleżanka z pracy. To zadbałam!
                Kasy samoobsługowe w biedrze ustawili. Trzy. Skusiłam się, bo pełno ludzi przy zwykłych. Menu głosowe, wszystkie gadają i nie wiadomo której słuchać.
                Słyszę - zdejmij towar z platformy. Zdjęłam. Połóż towar z powrotem, połóż z powrotem! Kładę. A ta sąsiednia zaczyna - wybierz formę płatności... Z trzeciej słychać Zdejmij, zdejmij, formę płatności, wkonaj polecenie, formę, zdejmij - o rany koguta, że się tak elegancko wyrażę! smile
                • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 06.08.20, 23:46
                  Nigdy nie widzialam gadajacej kasy. Tez bym zglupiala od tego rejwaru.
                  Przypomniala mi sie opowiesc Krystyny Jandy jak to nastawila sobie GPS na dojechac w wazne miejsce, ruszyla , pojechala kawalek po czym zawrocila bo zapomniala czegos waznego . No i sie zaczelo - GPS tak ja opieprzal, tak sie nad nia pastwil, ze stanela i sie rozplakala. Ktos sie zatrzymal i zapytal: Czy moge w czyms pani pomoc? A ta tak tak sie rozkleila ze najpierw odplakala frustracje i bezsilnosc dopiero byla w stanie cos odpowiedziec. Nie pamietam juz co dalej bylo, chyba wroce do ksiazki.
                  Nie, gadajacych ze wszystkich stron kas nie umiem sobie wyobrazic. U nas sa cichutkie.
                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 01:35
                    U mnie też. Wcale bym nie chciała, żeby do mnie gadały.
                    • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 10:09
                      Korzystam z gadajacych kas w Biedronce od czsow... gdzies polowa pandemii
                      • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 10:32
                        A to dopiero! To nawet ja, wsiura pipidówkowa, juz kasami gadałam! Co prawda na wyjeździe, ale na wyjeździe liczy się podwójnie, więc pewnie z 4 razy! wink
                        Upał. Sucho potwornie.
                        Nie wiem, czy dam radę piwu, na wszelki wypadek nabądę i zalodówkuję.
                        Za trochę udaję się, popływam za was. wink
                        Dzię!
                        • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 10:47
                          Popływaj za nas smile
                          A my myk, myk do lochów wink

                          Dobrego dnia.
                        • eulalija Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 11:39
                          Ja nawet siły nie mam żeby Ewa za mnie popływała.
                          Spływam potem.
                          Witam.
                          • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 12:16
                            Cześć. Gooorunc straszny!
                            Po chleb nie mam siły wyjść, choć to blisko, w prostej linii jakieś 70 metrów!
                            A gdybym użyła wędki?
                            Na jakimś zdjęciu widziałam taką scenkę, a artykuł poniżej ją tłumaczył.
                            Pewien Niemiec, mieszkający tuż przy granicy z Francją, bardzo polubił pieczywo z pewnej małej piekarni we Francji. Kiedy - na skutek pandemii, granicę zamknięto - przyjeżdżał codziennie, wyjmował wędkę i przerzucał linkę ponad rogatkami. Właścicielka piekarni - uprzedzona telefonicznie - czekała już z torbą ulubionego pieczywa tego pana. Genialna prostota tego wynalazku, tak mocno do mnie przemówiła, że chętnie splagiatowałabym ów pomysł! big_grin
                            My to mamy szczęście, że żyć nam przyszło, w kraju nad Wisłą! wink

                            • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 13:18
                              Nasza Greta tak odbywa wazne spotkania klimatyczne.
                            • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 13:21
                              Nooo gorąco. Zawsze żałuję, że w pobliżu nie mam rzeczki.... Porobiłam co niezbędne w ogródku i udałam się na balkonik.. Spanie odpada, bo z dwóch stron budowy, na jednej chyba tynk pod ciśnieniem wypłukują... Nawet nie myślę ile to decybeli... Do tego od 6 rano koszą traktorkiem trawniki. Mam szczere ochotę kogoś zabić
                              • groha Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 15:31
                                Patrzymy na zielone. To uspokaja. I polećmy sobie Tuwimem:
                                "Kto się pierwszy w cel zielisty wcieli, kto w zielinek i pozielców wiela wydrze ślad najdrzewniejszego ziela, kto z ziołoci stawów i strumieni zielorostek pierwszy wyzieleni, kto z zielistków, ziółek i przyziółków ziela zerwie w podsłownym zaułku i w zieliszczu, w szumnej zielbie świata antenata znajdzie, Zielonata..."
                                Cierpliwości więc, drogie miłe. Upały miną, lato wkrótce się skończy i nadejdą jeszcze lepsze czasy, żeby kogoś zabić. Ciemna, listopadowa noc nadaje się do tego idealnie, a kandydatów raczej nam nie zabraknie, prawda?
                                To mówiłam ja, Groha, siedząca w zielonym cieniu na balkonie i czująca, jak ten skłębiony, wilcowy wał na mnie włazi i uspokajająco myzia po plecach...
                                Serwusik.
                                • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 19:47
                                  Piękny masz balkon, Groho!
                                  Popływałam za wszystkich, a pewnie i za jakich rezerwowych. Czułam się fantastycznie jeszcze jakiś kwadrans po wyjściu z wody. Do domu dotarłam w stanie do wyżęcia, a na swoje czecie ledwo się wczołgałam na ostatnich nogach... Nic to, jutro znów będzie mi kilka godzin dobrze na peryskopowej...
                                • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 19:49
                                  Poetka, jak rany koguta, i do tego z zielonymi palcami big_grin

                                  Bardzo tam ladnie u ciebie.
                                  • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 20:01
                                    Cudowny ten wilec. Mam duże donice na balkonie powinny być akuratne, jak już dotrą nasiona wink
                                    W tym roku okrojona ilość kwiatów ( działki nadrabiają ) ale za to na różowo big_grin

                                    • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 20:16
                                      Piękne,! Ja od północnego wschodu mam czerwone. Walczą o miejsca z ogórkami i Beniaminkiem smile
                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 20:03
                                    Ja mam południowy balkon, mogę suszyć pranie smile)
                                    • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 23:04
                                      Jak tu miło! Zieleń, Tuwim, pływanie - same piękne i przyjemne tematy!
                                      Chciałam Wam powiedzieć, że Wzorki Zorki dobrze się chowają, są duże, sporo ważą i naparzają się wzajemnie, pchając się do przedniego cyca.
                                      Maleńka Kropeczka, lekceważona przez matkę, która się nią nie zajmowała, nie myła, zaś pani Małgosia musiała karmić ją strzykawką - pojechała do Poznania, do jedynej specjalistki w Polsce, od wychowywania kocich, odrzuconych noworodków. Pani Justyna ogrzewa maleńką swoim ciepłem, karmi, a pomaga jej pies, Irysek. Obejrzyjcie zdjęcia. Na ostatnim - Wzorki!
                                      • groha Re: Sierpień, czyli August 07.08.20, 23:47
                                        O matko, jakbym naszego malutkiego Fryca zobaczyła... Też był taki łaciaty, jeszcze zupełnie ślepy i cały mieścił się w dłoni, kiedy go znaleźliśmy. A potem przez 24 godziny na dobę robiłam za mamkę, czyli co godzinę karmiłam go pipetką, masowałam brzuszek i nosiłam za pazuchą dotąd, dopóki nie zaczął być samodzielny. Wyrósł na wspaniałego kota i był z nami 16 lat. Dotąd za nim tęsknimy.
                                        • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 00:52
                                          Śliczny Frycek! Popatruje na Was z kociego nieba, to on przysłał Wam Rudego Niebieskiego Foxa. A jak on się sprawuje? Ładny jest, kiedyś jego zdjęcie przysłałaś i nieraz myślę sobie o nim, wspominając, jak spadł z nieba, prosto na Wasz balkon.
                                          I jak Ty, rozmawiając z koleżanką, co dla Ciebie miała rudego kota, spojrzałaś na balkon i Rudego Niebieskiego ujrzałaś niespodziewanie. Piękna historia!
                                          Powiedziałaś kumpeli - Słuchaj, jak to możliwe, że masz dla mnie rudego? To ja mam go na balkonie! smile kiss
                                          • groha Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 02:11
                                            Dziękuję, Bluzeczko. Naprawdę podziwiam twoją świetną pamięć. Rzeczywiście, w październiku, kiedy spadło nam z nieba to rude stworzenie, tak właśnie było. Czysty surrealizm, po prostu. A teraz Fox to już dorosły i charakterny przystojniak, który rządzi naszym światem.
                                            No i mamy forumowy koci wał smile
                                            • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 09:30
                                              leczy kaca? smile)

                                              Miłego
                                              • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 11:58
                                                Cześć. Fox jeszcze nie zaczął kaca leczyć! Nawalił się jak stodoła i zaległ bez sił, gdzieś po drodze do domu. Kac gigant dopiero go dopadnie! Na razie trucizna krąży mu w żyłach, zatruwając mózg i uniemożliwiając utrzymanie równowagi, hihi!
                                                Cuuudne zdjęcia! Dzięki, Grosiku. kiss smile
                                                • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 17:17
                                                  Fox brzuszek chłodzi, przy upale koty też brzuchem do góry.

                                                  Wysyłam wam pocztówke z archipelagu
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 17:49
                                                    Ale ślicznie
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 20:01
                                                    Gdyby do domku przynależała jeszcze jaka solidna kępa drzew, bymbrałam wink Ludzie wielkomiastowe, jak żyjecie w te upały?????????????????
                                                    Czór!
                                                  • groha Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 21:07
                                                    Kurcze, Ewo, nie wiem, czy jestem wielkomiastowa, nie wiem, czy żyję i w ogóle chwilowo nic nie wiem, gdyż czuję, że zamiast mózgownicy mam ciepły kisiel, więc po prostu idę po najmniejszej linii oporu: zrobiłam z mieszkania ciemny loch i jeśli tylko nic innego nie muszę, to siedzę w nim, jak ten głupek Estragon czekający na Godota...
                                                    Dzięki za widokówkę, Asiu. Patrzenie na Archipelag Sztokholmski jest szalenie orzeźwiające.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 21:32
                                                    No, Krak to jednak zaściankowa mieścina....
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 22:40
                                                    Tak do końca nie wiem, czy jeszcze żyję.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 08.08.20, 23:56
                                                    Jak to dobrze, że ja z pipidówka! U mnie trudno wytrzymać, a co dopiero w wielkich miastach!
                                                    Asiu, dzięki za fotkę, a nie masz jakiejś bardziej chłodzącej, na podorędziu?
                                                    Chciałabym, chciała! wink
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 00:22
                                                    Bardziej chłodzàcy to mam tylko wierszyk.
                                                    Jakby co to ty mnie do złego namówiłaś.
                                                  • groha Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 01:21
                                                    Dzięki, Asiu. Powiało chłodem, jak... hu hu ha big_grin
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 01:28
                                                    Do mnie wiersze Krzysztofa Kościelskiego bardzo przemawiajà.
                                                    Najpierw myślalam że to nasz Baron 😂
                                                    Ten też.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 01:56
                                                    Cudne te wierszyki! Dzięki, Asiu!
                                                    Dobrze, że się domagałam. Podobno ten kto się domaga - dostaje! big_grin
                                                    A w trybku replikę balonu braci Montgolfier
                                                    ustawili pod Mediateką 800 lecia.
                                                    piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/pokaz-balonowy-w-piotrkowie-przed-mediateka-stanela-replika/ar/c1-7842516
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 02:03
                                                    A ja rzuciłam się szukać w Googlu, informacji o Krzysztofie Kościelskim i voilá!
                                                    www.gloskultury.pl/koscielskiego-krzysztof-koscielski-ego-recenzja/
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 03:02
                                                    Kot mnie olał i poszedł spać na kafelki w łazience.
                                                    Zastanawiam się nad tym samym.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 09:27
                                                    Cześć. Też bym z kota wzięła przykład.
                                                    Gooorunc! Lecę na FIK.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 09:30
                                                    Kiedy się obudziłam, niebo było zachmurzone, teraz co chwila się żółci i bucha jak żar z rozpalonego brzucha... A zanim wskoczę na peryskopową, muszę podlać arealnie i cmentarnie...
                                                    A co do poezji, ach, jakimiż poetami byliśmy za młodu, kiedy brukowane wyrazy wymawialiśmy tylko po cichutku i oglądając się, czy jakiegoś dorosłego nie ma w pobliżu! Co to były, panie, za czasy!
                                                    Gdyby kafelki podłogowe były ciut miększe, poszłabym drogą kota...
                                                    Dzię.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 09:37
                                                    Tak to było, Ewciu. Wtedy wyrazy brukowane kalały usta niewinnego dziewczęcia, teraz zaś są widomą oznaką poetyckiej weny, geniuszu wręcz! smile
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 10:00
                                                    Bajkowo 🌞
                                                    Żałuję tylko, co już pisałam, że rzeczki w pobliżu ni ma.
                                                    Ja z rana podlewam balkonowe, ogrodowe gdy słońce zachodzi.
                                                    Miłego
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 11:50
                                                    Podsune wam jeszcze to:
                                                    Jak się ktoś boi wulgaryzmów, to od tradycyjnej poezji powinien się trzymać z daleka.

                                                    Według mojej najlepszej wiedzy mistrzem w przeklinaniu był Fredro – jego wulgarologizmy przeszły do języka codziennego, a nierzadko dokazywał wers pod wersem. Boy poszedł w jego ślady. Jak dziwnie by to nie zabrzmiało, Tuwim też momentami w słowach nie przebierał. Ale dobra, może to nie jest tradycyjna poezja, może to byli mało znani buntownicy. Może tradycyjny jest Rej, który pisał o „sraniu za drzewem” albo Kochanowski, który piętnował trzymanie „kurwy w domu”. A może powinniśmy się cofnąć jeszcze wcześniej, do czasów republiki rzymskiej i Gajusza Waleriusza Katullusa, którego poezja przetrwała dwa tysiące lat prawdopodobnie tylko i wyłącznie dzięki obscenicznym treściom vide jego wiersz 69. Może to jest tradycyjna poezja.

                                                    www.granice.pl/publicystyka/pisanie-jest-najprostszym-sposobem-wyrazania-emocji-wywiad-z-krzysztofem-koscielskim/1276/1

                                                    i to:
                                                    Oprócz tego, że pisze, jest również nauczycielem angielskiego, tłumaczem, reporterem i grafikiem. Jest fanem Elizy Orzeszkowej i legendarnej grupy rockowej Sex Pistols.

                                                    www.radiozet.pl/Styl-zycia/Krzysztof-Koscielski-KJim-jest-czarny-kon-poezji-internetu

                                                    I dzien dobry mowie przy okazji bezczelnego propagowania mojego nastepnego ulubienca.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 12:59
                                                    Mnie się podoba.
                                                    Trzeba z młodymi naprzód iść,
                                                    Po życie sięgać nowe!
                                                    A nie w uwiędłych laurów liść
                                                    Z uporem stroić głowę
                                                    - no proszę, Asnykiem mi się czknęło!
                                                    A jeżeli idzie o słowa z dolnej półki, to niektóre z nich zmieniły znaczenie.
                                                    - Dziękuję Waćpanu za to pierdolenie - zwracał się elegancko, do opuszczającego mównicę gościa - gospodarz zgromadzenia! smile
                                                    Tak nas w drugiej klasie liceum poinformował polonista. big_grin
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 14:01
                                                    Drugi dzień spędzam na leżaku pod gruszą. Na tarasie było za ciepło. Nawet pies przestał się upierać przy leżeniu w słońcu. Zaczynam się nudzić. Wygląda na to, że odwykłam od nicnierobienia.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 15:20
                                                    Kiedyś zrobiliśmy konkurs poezji... hm... nowoczesnej, z ograniczeniem słów powszechnie uznawanych za niebrzydkie. Lecieliśmy ambitnie, oktawą, wygrał blondyn mojego życia, który w ośmiu jedenastozgłoskowych wersach użył tylko 3 czasowników, kilku zaimków i kilku spójników parlamentarnych. wink
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 15:44
                                                    Ha ha ha, mysmy kiedys zorganizowali konkurs pt: Im gorzej tym lepiej.
                                                    Kategorii bylo pare: tekst bez zadnej tresci, ubranie sie najbardziej od czapy, gra nosem na pianinie na dwa nosy. To ostatnie akurat pamietam bosmy sie posikali zbiorowo.
                                                    Upiorne zimowisko bez grama sniegu dalo sie jakos wytrzymac za to kolega nieparlamentarnie okreslil nas, uczestnikow: Same niedojebki.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 09.08.20, 16:06
                                                    Asiu, gra na dwa nosy na pianinie - Boooskie!
                                                    Dlaczego ja Cię dawniej nie znałam? Moje życie byłoby dużo ciekawsze! big_grin big_grin
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 09:21
                                                    Koszą ze wszech stron.
                                                    Ręczne kosiarki.
                                                    Traktorek.
                                                    Fajnie mam, nie ma co...
                                                    Gorąco.
                                                    Witam.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 09:33
                                                    Cześć. Gorunc straszny. Wczoraj polało trochę i parę razy zagrzmiało, dzisiaj - żar od rana!
                                                    Znowu spałam od 5:00 - 9:00.
                                                    Idę do kotów.
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 10:16
                                                    Do kosiarek dołączył remont gdzieś na górze.
                                                    Wiertarka zasuwa jak szalona.
                                                    sad
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 10:16
                                                    Nikt mnie nie przebije. Mam dwie budowy, na jednej łupia, na drugiej młoty p neumatyczne plus coś pod ciśnieniem, od 6 rano do 18, kolejny dzień.....
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 11:50
                                                    Jak słyszę o takich "rozrywkach" to dodatkowo doceniam zalety wyprowadzki z bloku. Żniwa są tylko raz w roku, a częściej używane traktory hałasują mniej niż kombajny. Sąsiad ma kosiarkę-traktorek hałasującą prawie jak kombajn, ale właśnie skończył. Sroki się drą, i chyba sójki, i coś robi piuuut piuuut, na jedną nutę i strasznie długo. I świerszcze cykają.
                                                    Serwer się wywalił i mam godzinkę postoju. Coś bym może zrobiła, ale jest za ciepło.
                                                    Zwierzątka zalegają na dowolnie wybranych boczkach. Może by tak kawy?
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 12:30
                                                    Bida z tym hałasem.
                                                    Cześć.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 19:49
                                                    Na mapie satelitarnej deszcz jak byk, skróciłam pływanie, gdy nad jeziorem pojawił się obłok o wyraźnie groźnym wyglądzie, do domu dojeżdżałam, gdy już całe niebo było ciemnogranatowe! I co? I duda zimna, ani kropki!
                                                    Będę się chlastać!
                                                    Na nowy rok szkolny postuluję jedną kredkę - czarną crying
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 20:33
                                                    Kaaapie....
                                                  • groha Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 21:17
                                                    Kapie??!! No kurcze, a w połowie drogi między Krakowem, a Warszawą od miesiąca ani jednej, choćby tyciej kropelki. Nic, tylko piekielny żar i upalny bezruch, jak na tej drodze w pobliżu Łomży, co to ją wszyscy znamy.
                                                    Choć trzeba przyznać, że atlas chmur mamy tego lata nadzwyczaj bogaty. Od wczoraj, na przykład, cumulusy i cumulonimbusy wprost prześcigają się w malowniczości, ale wyłącznie na sucho. Jak widać, zdecydowanie wolą opróżniać się u Czekolady wink
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 21:34
                                                    Piękne chmury! U nas nawet nie udawało dzisiaj, że ma ochotę popadać. Wczoraj widocznie dwudniową porcję wylało na moje miasteczko!
                                                    Takie ładne jezioro w trybku mamy, a praktycznie całe zarośnięte!
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 10.08.20, 22:11
                                                    Już przestało
                                                    Wczoraj, pisałam?, grzmiało na fix
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 11.08.20, 12:29
                                                    Dałam dziś popis głuchoty, że ho ho.
                                                    Noc miałam kiepską, bo gorąco.
                                                    Przed siódmą mnie do łazienki zaprosiło, ale wstawać za wcześnie.
                                                    Wróciłam do barłogu, pod wiatrak.
                                                    I usnęłam.
                                                    Przed dziewiątą się obudziłam.
                                                    MLP mnie poinformował, że trawniki pod balkonem kosili i blokowe koty przestraszyli.
                                                    No stary niedźwiedź by się zawstydził.
                                                    Gorąco nadal.
                                                    Witam.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 11.08.20, 14:59
                                                    Ulewa z grzmotami
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 11.08.20, 20:59
                                                    U nas też dzisiaj lało i grzmiało. Teraz chłodniej trochę.
                                                    Pewnie znacie, bo tylko ja sto lat za Murzynami.
                                                    Wkleję sposób na przekonanie znajomych, że siedzi się na plaży i opala. Drugi - że lecisz samolotem.
                                                  • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 11.08.20, 22:00
                                                    Na osiedlu padało chwilę - mała chmura się przybłąkała - nad działkami 5 km dalej, nic.
                                                    Sucho ale plusem dodatnim jest świeżutko wywiercona studnia wink
                                                    I ona działa ta pompa na rurze smile
                                                    Dobrego dnia.
                                                    Aaa juz noc, to dobrej nocy.
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 12.08.20, 12:30
                                                    Wszyscy w lochach siedzą?
                                                    Wczoraj nieco zaburzyło, ale mało efektywnie.
                                                    Testuję podlewanie punktowe chałupnicze. U mnie jest ziemia klasy żałosnej, piaszczysta, nic wody nie trzyma, a do tego jak mocno wyschnie, to robi się skorupa hydrofobowa - nic nie wsiąka, wszystko spływa. Staram się sadzić głównie rośliny odporne na suszę, ale wyjątki się zdarzają, zwłaszcza jak dostaję coś w prezencie.
                                                    Pod wymagające więcej mokrości krzaczki powkopywałam butelki z obciętymi denkami. Leje się wodę do butelki, a ona się przesącza wprost pod korzenie. Hortensje wciąż żyją, rododendrony też, więc chyba działa.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 12.08.20, 12:36
                                                    Nie wiem czy wszyscy, ja wrocilam z podlewania pomidorow, w skrzyniach, bo, szczerze pisze, naiwnie sadzilam, ze wczorajsza ulewa je pozadnie podleje, a tu zonk...
                                                    Generalnie to u nas odwrppotnie - sadze to co jest odporne na bajoro i brak slonca, bo symboliczna ilosc slonecznych dni to jednak nie jest "stanowisko sloneczne".
                                                    Ide siekac szparagowke i plukac rukole smile
                                                    Milego!

                                                    PS
                                                    podobno modne jest teraz zakopywanie glinianych naczyn wypelnionych woda.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 12.08.20, 13:09
                                                    Na później?...
                                                    Cześć.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 12.08.20, 16:24
                                                    Na nawadnianie
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 12.08.20, 20:27
                                                    Dość drogi byznes, naczynia gliniane kosztują teraz wszystkie pieniądze. Rany, pamiętam ranczo babki w Radości, miała kilkadziesiąt krzaków pomidorów, kazdemu trzeba było wiadro wody wlać w piaszczysty dołek! Malagenia niosła się chyba wtedy po całej Radości. wink
                                                    Dalej ani kropki, życie tylko na peryskopowej.
                                                    Czór.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 12.08.20, 21:27
                                                    Mam w miarę tanie źródełka naczyń glinianych, ale eksport drogo wychodzi. wink
                                                    Średnio zakrzaczony balkon wypija mi co najmniej 10 l dziennie.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 12.08.20, 21:31
                                                    Cześć. Pogoda jak drut, ani jednej chmureczki na niebie nie było.
                                                    Byliśmy dzisiaj w biedrze. Znalazłam coś dla siebie, włożyłam do wózka, idę dalej. Patrzę, a tu mój małż, z wózkiem wypakowanym czymś tam. Spojrzałam na swój wózek i spostrzegłam, że leży w nim tylko ta pierdółka, przeze mnie włożona. W tej samej chwili, zorientowałam się, że komuś wózek podpiź...- pardon, zabrałam. Sprawdziłam w szczelinie na bilon, bo może pracownice sklepu towar nim przywiozły? Pieniądz był w szczelinie! Szybko zaprowadziłam go w to miejsce, gdzie przed chwilą te drobiazg wkładałam i zmyłam się kurcgalopkiem!
                                                    Na obiad miała być ogórkowa, ale zadziałał chyba automatyzm myślenia i wrzuciłam do garnka mrożone pierogi, upewniwszy się wcześniej, że zsiadłe mleko zostało z lodówki wyjęte. Nie było go tam, więc te pierogi wrzątkiem zalałam, odcedziłam i podaję, a małż na to:
                                                    Przecież miała hyć ogórkowa z wczoraj, z czym te pierogi mam jeść?
                                                    Okazało się, że mleko zostało przedwczoraj wypite i trzeba było ruskie zjeść na sucho. Pan i władca raczył się obrazić, bo jakżesz to - on chciał ogórkową, a wyrodna żona podała mu pierogi! Ale pół godziny wcześniej pytałam, kiedy te pierogi mam gotować, odpowiedział, że za 20 minut! Chłopy to naprawdę po innej małpie są! wink
                                                    Opowiem dowcip, z życia wzięty.
                                                    Dzwoni telefon.
                                                    - Słucham.
                                                    - Ja z Kółka (rolniczego) dzwonię, można poprosć Leszka?
                                                    - Leszeek, jaskółka do ciebie dzwoni! wink
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 14.08.20, 00:18
                                                    Kolejna koszmarna noc. Późnym wieczorem wyłączamy klimatyzację i otwieramy wszystko
                                                    na oścież, ale jakoś niewiele to daje...
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 14.08.20, 03:50
                                                    Cześć. U nas noc przyjemna, chłodna. Współczuję Wam, Bałamuku. Dobrego snu Ci życzę! Spaaaać, dobranoc. 😘
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 14.08.20, 07:59
                                                    hmmmm
                                                    Właściwie, to chyba przydałby mi się wąż. U mnie nocki przyjemne, to jak?
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 14.08.20, 10:57
                                                    Co wam powiem, to wam powiem, ale powiem: Cieeeeeeeeeeeeeeepło. wink Skąd cycata? Jeszcze nie wyszedłam z domu , ale muszę, bo własnie do mnie doszedło, że dwa dni nieczynne. Pocieszam się, że potem do wieczora na peryskopowej.
                                                    Dzię.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 00:32
                                                    No mam. Wróciłam wieczorem, doczekałam Szkła, a potem wzieno i mnie scieno. Właśnie się obudziłam jako żywczyk...
                                                    Jak brzmi powitanie dobranocne?
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 08:31
                                                    > Jak brzmi powitanie dobranocne?

                                                    Dobra przebudzka.

                                                    Ja dzis jak ten ptaszek cwir cwir. Zanim przyjdzie upal to chyba zdazylam pozyc na swiezutko.
                                                    Lochy na pozniej odkladamy.
                                                    Hej i ho
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 10:14
                                                    Wczoraj tylko zerkałam na porażkę Barcy sad
                                                    Ale efekt taki, że z trudem po 8 się zwlekłam.... Pierwszy raz od lat, tak jak i w czerwcu, nie będę brać udziału w świętowaniu. Ale... Mam za dużo ważnych dla się osób bliskich, by narażać. Nawet potencjalnie.
                                                    Miłego
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 11:11
                                                    A czego nie świętowałaś w czerwcu?
                                                    Rocznicy wyborów?
                                                    Upał wysusza mi musk.
                                                    Do bani.
                                                    Witam.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 11:13
                                                    Cześć. Dobra przebudzka to kapitalne powitanie dla sów, w tym znaczeniu, że sowa może w ten sposób skowronki przywitać! Asia jak zwykle działa inspirująco. kiss
                                                    Tak wyglądał Kopernik przed moim Chrobrym, parę dni temu. Krótko, bo jakiś kark, zerwał flagę i z głośnym p*dol się, p*dol się, uciekł, wsiadł do samochodu i tyle go widzeli!
                                                    Ciepło jest, ale nienachalnie, na szczęście!
                                                    Lecę do KP ZMD.
                                                    Miłego weekendu! smile
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 11:43
                                                    Ja bym proponowała nie gołe tęcze, tylko papieża Franciszka powiewającego tęczową flagą wieszać. Ty,czasem napusciłam idoleta, zeby mi kupiły tęczową parasolkę i tęczowe torby na zakupy.
                                                    Od rana skwar. Właśnie wróciłam z areału. Polatałam z kilkoma konewkami, zerwałam, co było do zerwania, raptem jakie 40 minut, a i tak nadaję się tylko do wyżęcia. Nic to, druga połowa dnia na peryskopowej.
                                                    Dzię...
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 12:02
                                                    Ototo, wklejam bo to uroczy obrazek. I ten krzyzyk 👍
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 15:44
                                                    Och, szlag... Trudno uwierzyć sad((
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 15.08.20, 21:22
                                                    No szlag.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 16.08.20, 20:37
                                                    PEWNIE UPIECZENI, CO?
                                                    Wyjdzie człowiek z wody świeżutki, a doczołga się na czecie wypluty...
                                                    Czór.
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 16.08.20, 20:53
                                                    Ja ugotowana na mientko. Nawet nie wiem co dalej. Ale ogorki mi sie udaly wiec zjem zeby sol w organizmie wyrownac. Lody, ogorek, lody ogorek - ciekawe kiedy mi sie przeje.

                                                    Pijcie duzo, kolezanki.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 16.08.20, 22:07
                                                    Zamiast ulicy mamy rzekę. Naiwnie nie zabarykadowała drzwi balkonowych, więc w pokoju - staw.
                                                    Burza z błyskawicami, dobrze, że gradu nie ma....
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 16.08.20, 22:07
                                                    Czesc. U nas calkiem fajnie, wiaterek ze wschodu wieje, nie ma upalu. A lodow mi zabraklo, zapomnialam kupic.
                                                    kiedy na FIKu napisalam, ze nie jadlam poltora roku slodyczy, kolezanka mi odpowiedziala, ze lody nie tucza, bo sa zimne. Mam tylko nie jesc goracych kartofli, bo one sa najbardziej tuczace, hihi!
                                                    Takie zdarzenie z lat siedemdziesiatych XX wieku, autentyczne.
                                                    pod Krosnem jest miejscowosc Zimna Woda.
                                                    Autobus PKS zbliza sie do niej. Jeden z pasazerow pyta: - W Zimnej Wodzie staje?
                                                    Kierowca - Chyba kaczorowi!
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 17.08.20, 08:53
                                                    Zdarzenie znane, chyba wszyscy czekali na ten autobus....

                                                    O lodach kiedys przeczytalam, ze sa dobre na odchudzanie, ze wskazaniem na sorbety, latem, gdyz organizm spala mnostwo energii, rozgrzany organizm, by po wchlonieciu lodow - wyrownac temperature wewnatrz organizmu.

                                                    Nabyłam ostatnio 4 opakowania litrowe, kazde w innym smaku i mam jeden posilek z glowy smile

                                                    Eulalija pytala co swietowalam , a w tym roku nie. Nie, nie swietowalam rocznicy wyborow, bo ja malo polityczna jestem. Bardziej mnie kreci etnografia. I dlatego od wielu lat spedzamy wakacje okolobozocialowe w roznych kawalkach Polski , i mam mozliwosc nawidzenia sie, porownania zwyczajow roznych grup ludzkich, to wspanialy punkt wyjscia dla dywagacji kulturowo-historycznych (niestety dosc czesto z polityka miedzynarodowa w tle).
                                                    Z kolei na 15 sierpnia, z malymi wyjatkami, nic mnie z chalupy nie wyrwie dalej niz do granic powiatu, i to jeszcze beznoclegowo. Ale uwielbiam sklecac wiechec, platac sie po miescie etc etc etc
                                                    W tym roku odgornie i zdrowowrozsadkowo - zakazano i zrezygnowalam.
                                                    Nieco smutno.

                                                    Miłego
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 17.08.20, 09:59
                                                    Dziękuję Czekolado za objaśnienie.
                                                    Trochę u mnie zawoalowane.
                                                    Ale gorąco.
                                                    Zimna Woda jest też na Mazurach.
                                                    Witam.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 17.08.20, 12:29
                                                    Zimnej [ wink ], to chyba i na Mazurach w największych jeziorach już nie ma, wszędzie ciepła.
                                                    Zachmurzone, ale do rześkości daleko. Ponoć ma coś popadać, ale nie uwierzę, jak na własnej skórze nie odczuję...
                                                    Bry.
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 17.08.20, 12:33
                                                    Kiedyś tu było o przekleństwach, dawno wprawdzie, ale stale zapominałam zacytować, a piękne to było.
                                                    Melchior Wańkowicz „Tędy i owędy”
                                                    "Czekam na tramwaj po wyjściu z gimnazjum, aż tu między mnie a tramwaj wjeżdża wolno wlokący się pusty „Wańka” – dorożkarz moskiewski.
                                                    – Ty co, taka mać – powiadam – pasażerowi drogę zajeżdżasz?
                                                    – A ty co, za archimandrytę tu stanąłeś, podbiec nie możesz?
                                                    Poczułem się jak rycerz, któremu rzucono rękawicę i niezwłocznie stanąłem w szranki. Kiedyś uczęszczałem do dorożkarskich herbaciarni, gdzie na ścianach wisiały stereotypowe ostrzeżenia: Nieprzyzwoitymi słowami zbytnio wymyślać surowo się zabrania. Tam przeszedłem dwa dokładne kursy: pisania listów i przeklinania. Umiałem napisać pozdrowienie z ukłonami na cztery strony listowe… I ponauczałem się kilkupiętrowych przekleństw.
                                                    – Ach, żeby cię… i żeby sto światów, a w każdym sto państw, a w każdym sto guberni, a w każdej sto powiatów, a w każdym powiecie sto gmin, a w każdej gminie sto miast, a w każdym mieście sto domów , a w każdym domu sto pokojów i żeby w każdym pokoju sto łóżek, i żeby na każdym łóżku stoma ogierowymi… kopytami po stokroć ciebie… przejechali. – Zdechłą sobakę ci wetknąć w d… – perorowałem – i żeby ta zdechła sobaka wyła, wyła, skrobała, drapała, drapała i wydrapała takiego s…syna jak ty sam.
                                                    Gęba w szerokiej okładzistej brodzie rozjaśniła się. Definitywnie wstrzymał konia i słuchał.
                                                    – Żelazo rozpalone nie rozpalonym końcem wsadzić ci tamże…
                                                    – Czemu nie rozpalonym? – zainteresował się fachowo.
                                                    – Żeby za tamten rozpalony nikt nie mógł wziąć i wyjąć…
                                                    Dorożkarz nabożnie zdjął czapkę z głowy i powiada z wylaniem:
                                                    – Sadis, barin. Darom powiezu! (Niech jaśnie pan siada. Darmo zawiozę)".
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 17.08.20, 12:46
                                                    Czesć. Świetny ten fragment, Felis! Uwielbiam Wańkowicza! Dzięki.
                                                    Eulalijo, wlasnie w tej Zimnej Wodzie na Mazurach, miala miejsce nastepujaca sytuacja:
                                                    Facet jechal autobusem z Przemysla. Przysnal sobie, i nagle ze snu sie wybudzil, spojrzal w okno, oczami zamrugal, strzasajac resztki snu, spojrzal ponownie i okazalo sie, ze widzi dobrze. A dobrze widzial napis na jakims budynku, ktory oglaszal:
                                                    Zaklad Inseminacji Krow w Zimnej Wodzie!
                                                    Zdazyl pomyslec, ze to chyba nowa metoda weterynaryjna i dlaczego własciwie w zimnej wodzie proces inseminacji krów, mialby się odbywac, kiedy autobus minal tabliczke z przekreslonym napisem Zimna Woda!
                                                    Gorunc, juz 27 stopni! Slonice wydmuchuja przez traby, malenkie, biala chmureczki, jak waciki do demakijazu.
                                                    Berrin sie nie odzywa, pewnie choc na te pare tygodni, chce sie odciac od starego zycia. Nie dziwie sie.
                                                  • monia.i Re: Sierpień, czyli August 17.08.20, 23:28

                                                    > Berrin sie nie odzywa, pewnie choc na te pare tygodni, chce sie odciac od stare
                                                    > go zycia. Nie dziwie sie.
                                                    >
                                                    sad Nie wiem, co to oznacza, ale z pewnością nic dobrego sad Uściski przesyłam, Berrin.
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 08:36
                                                    Tam, gdzie Berrin urlopuje, zasięg jest podły.
                                                    Na górce za statuę wolności musi robić.
                                                    Więc (nie zaczyna się zdania od "więc") z pewnością Jej się nie chce.
                                                    Zasnute.
                                                    Straszą straszliwymi burzami z gradobiciami.
                                                    I prognozują nawet 29C.
                                                    To ja idę do lochu.
                                                    Witam.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 08:38
                                                    Odpukać, fluidy lecą nieprzerwanie.
                                                    A niedługo dojrzeją winogrona.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 08:42
                                                    Leje.
                                                    Za zimno na bluzeczkę z kory.
                                                    Miłego
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 11:46
                                                    Cześć.Żadnych podtekstów w moim poście o Berrin nie było, Moniu.
                                                    Po prostu, wyjeżdżając na urlop, zostawiamy stare życie za sobą na jakiś czas. A przynajmniej, ja tak to odczuwam.
                                                    Przypomniało mi się, Eulalio, jak kiedyś, lata temu, byłaś w miejscu, gdzie zasięg łapałaś, stojąc na ostatnim szczeblu drabiny. smile
                                                    Jeden z fikowiczów opowiedział, że będąc z kolegą gdzieś tam, weszli do sklepu spożywczego, a tam kasjerką była dziewczyna o niewąpliwie słowiańskiej urodzie. Spodobała im się, więc zagadnął zaciekawiony: - Przepraszam, czy pani nie ma litewskich korzeni?
                                                    Na to dziewczę: Mam - imbir i cynamon. smile
                                                  • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 13:06
                                                    ,,Straszą straszliwymi burzami z gradobiciami.,, - a straszą. Wszędzie gdzie się da, a jak sucho było tak jest.
                                                    Gleba jak beton, bo gliniasta, wyschnięta.
                                                    Nic to, fasola szparagowa - podlewana codziennie - rekompensuje wszystko.
                                                    Dobrego dnia.
                                                    Urlopowiczom, dobrego wypoczynku.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 13:36
                                                    A, nie, dobrze, ze nie ma gradu, ale ulewa nadal.
                                                    W korzen poomidorom lalam nawoz (bio) w kapturze, i pogodzilam sie z tym, ze R zazywa kapieli wodnej na balkonie...
                                                    Trawnik w kolorze brazowym od slimakow...
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 17:51
                                                    Miało padać, ale się rozmyśliło, reszta jak u Senki...
                                                    Bry.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 20:02
                                                    Nie padało i nie zamierza.
                                                    Bry.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 20:27
                                                    Cót! Pada od jakiegoś kwadransa! Nie przesadza z banknotami, no ale taki grubszy bilon!
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 21:22
                                                    Pochwaliłam się, że pada? Natychmiast po tym przestało...
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 22:16
                                                    Dzisiaj u nas (chyba?) nie padało, za to wczoraj - ze cztery razy, a może nawet - pięć?
                                                    Mam pytanie. Czy Wam też bez przerwy włącza się okienko, z żądaniem akceptacji przepisów RODO - śmodo?- jak pisze Borsuk w Nienawiść pl? Bo ja od wczoraj już ze siedemdziesiąt razy cyknęłam Akceptuję, a oni ciągle mi nie wierzą!
                                                    Jak tu żyć? wink
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 22:45
                                                    Nie? Ale bardzo się cieszę się że się okazało, że mam przestawiona cooodem klawiaturę smile)
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 18.08.20, 23:39
                                                    No cóż. Bez komentarza.
                                                    Tutaj od circa miesiąca 1000 - 1400+ dziennie, a na plażach czarnomorskich ludzia leżą jedne na drugich.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 02:12
                                                    Ale Asia się oburza w ten sposób: 😂
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 11:22
                                                    Eee, dzisiaj jestem zniechęcona. sad
                                                    Ale przynajmniej trafiłam na śliczny komentarz:
                                                    demetria1119.08.2020, 00:11
                                                    Pp. Ast i Mularczyk mają specyficzny intelekt i wiedzę prawniczą. Takie bezobjawowe.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 11:44
                                                    W nocy obudzil mnie szum , jakby na dachu ktos siedzial ze szlaufem i lal po oknach, teraz zaczelo "tylko" siapic.
                                                    Klawiatura w komorce przestawiona do normy. Naprawde, glupie uczucie jak czlowiek nie moze trafic, odruchowo, we wlasciwa literke smile)
                                                    Miłego
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 11:45
                                                    Cześć. Zgadzam się, bezobjawowe!
                                                    Więcej takich u nas, ale oni naprawdę palmę pierwszeństwa przejęli!
                                                    Piękna pogoda, słoneczko, woalka w kropeczki, takie nieśmiałe i leciutki wiaterek. Żeby mi za dobrze nie było, znowu l'eau de latrine rozpylili w powietrzu!
                                                    Trzymajcie się! smile
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 12:32
                                                    Słoneczko, co to jest? 🙂
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 14:53
                                                    A porządny deszcz co to? Rano na mapie pokazywali opady, ale się rozmyśliły...
                                                    Nic to, udaję się!
                                                    Dzię!
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 19:31
                                                    Teraz bardzo sie zachmurzylo, przedtem caly dzien pieknie, chmurki na chwile slonice zakrywaly i tyle
                                                    Berrin narobila mi smaka na bataty, kupilam 4, obralam, wsadzilam osobno do rondelka, bo nie chcialam gotowac razem z ziemniakami. Ugotowaly sie szybciej, niz pyrki.
                                                    Bardzo nam smakowaly, bardziej do machewki podobne, kolor, smak i konsystencja zupelnie marchewkowe. Poniewaz ugotowalam rowniez marchewke, moglismy sobie porownac. Pewnie bataty sie piecze, ale za goraco!
                                                  • groha Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 20:03
                                                    O to to! Dobre pytanie, Ewo. Otóż porządny deszcz, moim zdaniem, to jest to, o czym donoszą media. Wczoraj właśnie z nich się dowiedziałam, że w Kielcach nastąpiło gigantyczne oberwanie chmury, potworny potop i Apokalipsa. Oczywiście natychmiast wyleciałam na balkon, żeby sprawdzić, w którym kierunku płyniemy i co? Guzik. Gdzie okiem sięgnąć nie było widać ani jednej kropelki i nadal sucho, jak na pustyni. Kurcze, zaczęłam więc obdzwaniać znajomych, żeby się dowiedzieć, czy już odpłynęli i na wszelki wypadek się upewnić, gdzie ja właściwie mieszkam i cóż się okazało? Otóż owszem, była krótka ulewa z jednej chmury nad kawałeczkiem miasta i woda, jak zwykle w takich sytuacjach, popłynęła sobie kilkoma ulicami, gdyż studzienki naturalnie się nie wyrobiły, ale po chwili upał zrobił swoje i po mokrym nie było już śladu. Czyli normalka. Radio Erewań nadaje...
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 21:37
                                                    Tego radia Erewan mam juz po dziurki w nosie, Groho.
                                                    Jest to przekazior o wyjatkowej renomie w swiecie. Caly lud Ziemisn go slucha z otwartymi gebami. I tak ma byc!
                                                    Geby otwarte, oczy zamkniete - szeroko zamkniete!
                                                    Dzis dzien minal bez deszczu, ale kuzynka z Bytomia tak dobrze nie miala. Wybrala sie do tak zwanego miasta - ucieka z domu, bo cala dzielnica huczy glosami roznych urzadzen prujacych ziemie, mury i cos tam jeszcze - centralne ogrzewnie zakladaja, na razie trwaja prace ziemne. Dzisiaj koparka, a obok agregat pradotworczy, staly tuz pod jej balkonem na parterze.
                                                    Wesolo u nas, wszyscy z radosci i ufnoscia patrzymy w rozowa przyszlosc, oddychamy pelna piersia, itd.
                                                    Radio Erewan nadalo!
                                                  • groha Re: Sierpień, czyli August 19.08.20, 23:42
                                                    > oczy zamkniete - szeroko zamkniete!

                                                    O, Myqu, a może wiesz jak to się robi? Pytam z czystej, babskiej ciekawości, bowiem umiejętność szerokiego zamykania oczu od dawna mnie intryguje, a własne wciąż umiem tylko szeroko otworzyć, kurcze. Wczoraj, na przykład, wytrzeszczałam gały wprost do granic możliwości, kiedy zobaczyłam gołębia grzywacza korzystającego z pierwszej od wielu tygodni kąpieli w malutkiej kałuży. Rany, jak on się cieszył! Dreptał, moczył dziób, zanurzał kuper, prostował po kolei skrzydła, jakby chciał się umyć pod pachami i pluskał się rozkosznie, jak dziecko. Zachwycający był, naprawdę.
                                                    Niby nic, ale w coraz bardziej otaczającej nas ponurości, czasem fajnie tak sobie popatrzeć na radość kąpiącego się gołębia...
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 20.08.20, 02:13
                                                    O te oczy to chyba Kubricka by trzeba zapytać...
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 20.08.20, 03:36
                                                    Właśnie, ją tylko powtórzyłam.
                                                    A gołębia też bym chętnie obejrzała.
                                                    Znalazłam za to bobra. Proszę bardzo. 😀
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 20.08.20, 05:00
                                                    Fantastyczne, on się umył przed kąpielą! big_grin
                                                    A przy okazji, bo tak sobie na bobrze łapki patrzyłam - Za ruchy palców odpowiedzialnych jest 20 grup małych mięśni oraz dodatkowe 14 grup mięśni na przedramieniu. O ruchach i giętkości kciuka decyduje 9 mięśni, dzięki którym posiada on większą ruchomość i większy zakres ruchu niż pozostałe palce, co jest konieczne, gdyż kciuk musi przeciwstawić swoją siłę naciskowi 4 pozostałych palców.
                                                    Z medycyną niewiele mam wspólnego, więc takie rzeczy nieustannie mnie zachwycają.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 20.08.20, 10:14
                                                    Czesc. Balamuku, jakie to ciekawe!
                                                    . O ruchach i giętkości kciuka decyduje 9 mięśni, dzięki którym posiada on większą ruchomość i większy zakres ruchu niż pozostałe palce, co jest konieczne, gdyż kciuk musi przeciwstawić swoją siłę naciskowi 4 pozostałych palców.
                                                    Przeciwstawny - jak u naczelnych - kciuk! Wprawdzie tylko przeciwstawic sie musi sile czterech pozostalych palcow, ale to jednak zbliza go do nas.
                                                    Kiedy, w ramach WF - u, chodzilam w Lodzi na plywalnie, przed wejsciem do basenu trzeba bylo wziac prysznic. Dozwolone byly wylacznie biale, bawelniane kostiumy kapielowe. Szokiem dla mnie byla wiadomosc, ze w Piotrkowie - na dwoch szkolnych basenach i jednym - miejskim - taka dyscyplina nie obowiazuje!
                                                    Dlatego, choc umiem - nie plywam, bo brzydzilabym sie, wejsc do wody, w ktorej moczyly sie ciala, niemyte moze od dwoch tygodni.
                                                    Pieknej, slonicznej pogody ciag dalszy. smile
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 20.08.20, 12:01
                                                    A oprócz tego przynajmniej 10% uzytkowników szczy do basenu. No cóż...
                                                    Upału cd.
                                                    Bry.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 20.08.20, 13:24
                                                    Niestety, moja sytuacja jest nie do przebicia. Kolejny tydzien , od 6-7 do 16-18 myty jest remontowany budynek. Myty pod cisnieniem. Wg mnie bedzie to najbardziej wypucowany budynek swiata.... A to tylko stolowka akademicka...
                                                    Slonce swieciMiłego!
                                                  • groha Re: Sierpień, czyli August 20.08.20, 14:19
                                                    > O te oczy to chyba Kubricka by trzeba zapytać...

                                                    Albo Arthura Schnitzlera. Wiem, wiem. Ich fascynacje seksualne przecież są powszechnie znane. Jednak szeroko zamknięte oczy w radiu Erewan tak mnie zafascynowały, że musiałam zapytać jak to się robi, po prostu musiałam wink
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 21.08.20, 02:12
                                                    Groszko, buuuzi! kiss
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 21.08.20, 11:33
                                                    Też pociumkam, może popada???????????????????????
                                                    Kilka konewek na areale, zebrałam trochę malin i trochę fasolki, kilka wiaderek jako hiena cmentarna i wróciłam do wyżęcia...
                                                    Bry.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 21.08.20, 12:34
                                                    Słonko swieci, juz jesienne takie, bardzo nisko.
                                                    Czekamy z niecierpliwoscia az wyschnie błoto, bo nie zgodzę sie na lezenie w tymze psa.
                                                    Miłego
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 21.08.20, 19:17
                                                    A jakie to słońce jest jaskrawe, a pod wieczór taaak rozległe świeci, jak w Panu Tadeuszu.
                                                    Byliśmy dzisiaj na zakupach i tak byłam tym upałem, a przede wszystkim - jaskrawością słońca - ogłupiona, że zamiast karty bankomatowej, chciałam zapłacić - kartą biblioteczną! Dobrze, że w ostatnim momencie to zauważyłam, ale ataku chichotek dostałam, jakbym piętnaście lat miała! wink
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 22.08.20, 12:27
                                                    Bez słońca na zaokiennym 32 C.
                                                    Ja się dziś pochlastamsad
                                                    Witam.
                                                  • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 22.08.20, 13:21
                                                    Jak od Ewy doleci do nas deszcz, to jakoś te 32 wytrzymamy wink
                                                    Ewooo - pada u Ciebie ?
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 22.08.20, 15:23
                                                    E tam, zaraz deszcz. Mżyło z godzinkę. Jet tak parno, że żyć się nie da, własnie wróciłam z cmentarnej imprezy i dogorywam...
                                                    Dzię...
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 22.08.20, 16:35
                                                    35 w cieniu. O piątej po południu.
                                                    Napiłabym się mojito, ale nie mam ani jednego składnika. big_grin
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 22.08.20, 18:48
                                                    Szklanka (0,5l) pelns kodtek lodu, zalana bialym wytarwnym winem smile
                                                    Cukinie zamarynowane
                                                    Ogrodek podlany
                                                    Ksiazka niezla, dziwnie przenosic sie w lata 90-te
                                                    I Bednarski na kłopoty smile
                                                    Jest niezle smile
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 22.08.20, 20:35
                                                    Czesc. W trybku - 34 stopnie. Rozplywam sie, nie ma czym odetchnac. Deszcz lunal, kaluze ogromne. Duuuuszno, niefajnie jest! sad
                                                    Moja kolezanka, przez pomylke, nabyla droga kupna, audiobook z Nie ma, Mariusza Szczygla.Dala go mnie, bo u niej od zimy lezal nie uzywny, ona twierdzi, ze jest nietechniczna.
                                                    Skopiowalam sobie na dysk komputera, poluchalam pierwszego rozdzialu, tego o poetce, ktorej wiersz przeczytal autor w autobusie, czy tramwaju. Wiecie co?
                                                    Wrocilo oczarowanie z listopada, kiedy czytalam te cudowna ksiazke! Pieeekna jest!

                                                    Posluchajcie, wspnialy utwor, Wodecki i Kayh.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 23.08.20, 10:08
                                                    Ulewa, ulewa, ulewa...
                                                    Od wczoraj leje, w nocy jak z cebra, z rana - "tylko" lało, teraz juz w stronę cebra.
                                                    Oszczedziło nam tylko zapowiadanego gradu i błyskawic...
                                                    Miłego
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 23.08.20, 11:15
                                                    Odpuściło.
                                                    Jakaś niedorobiona burza wczoraj się pokręciła.
                                                    Ale zdecydowanie dziś mi lepiej.
                                                    Zachmurzone.
                                                    Chłodkiem powiewa.
                                                    Witam.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 23.08.20, 11:15
                                                    Bez deszcz, bez deszczu, bez deszczu...
                                                    Byłam się wstępnie wykapać, bo jakoś niewyraźnie, ale myślę, ze i poobiednio obskoczę...
                                                    Bry.
                                                  • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 23.08.20, 12:22
                                                    Ja cała w skowronkach wink
                                                    Od wieczora i wciąż spokojnie mi podlewa.
                                                    Widzę na mapce, ze u Czekolady już bez deszczu a chmura na wschód sobie leci.
                                                    Chłodniej.
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 24.08.20, 08:49
                                                    Słoneczko z lodowym powiewem wiatru zaczyna ostatni tydzien wakacji.
                                                    Miłego!
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 24.08.20, 10:31
                                                    Chciałabym ten lodowaty wiaterek poczuć, bo rozgrzanam, jak lokomotywa!
                                                    Á propos, oto Lokomotywa po czesku.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 24.08.20, 10:58
                                                    Zapraszam smile
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 24.08.20, 20:33
                                                    Od rana pochmurnawo, ale ciepło. Ludzie w kurtkach i polarach! Meldunki, że tu leje i tam leje. Czarne chmury! Leje! Jakieś 10 minut...
                                                    Bry.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 08:06
                                                    Nie leje. Ale przynajmniej rano chłodniej.
                                                    Cześć.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 08:46
                                                    Czesc. Dzisiaj troche chlodniej, niby chmury, ale slonice uparcie z nimi walcza. Za to jest czym oddychac.I tak trzymac!smile
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 11:38
                                                    W nocy lało, świtem lało, rano- czarne chmury, teraz wylazło słońce, ale wiatr lodowaty. Ludzie w kurtkach i swetrach. I mamy po lecie.....
                                                    Miłego
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 11:52
                                                    Wypluj, Czekolado, odpukaj i odczyń! Trochę wieczorem popadało.... Fakt chłodniej, ale liczę na ciąg dalszy ciepła!
                                                    Bry.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 15:43
                                                    Na FIKu znalazłam taki post:
                                                    Nagrobek Damy:
                                                    "Mary Ann, wytworna dama,
                                                    leży na łonie Abrahama.
                                                    Jest jej wygodnie, lecz nikt mi nie powi,
                                                    że jest wygodnie Abrahamowi."

                                                    Autor to chyba Ludwik Jerzy Kern. Zapamiętałem, bo bawi mnie od wczesnej młodości, a to bardzo dawno było...
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 18:47
                                                    Co to takie FIK?
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 19:36
                                                    FIK to Forum Inspiracji Kulturalnych na FB. Fantastyczne miejsce, 37 tys.grupowiczów. Piosenki, humor, literatura, film, dyskusje, przekomarzania, itp. Serdecznie zapraszam, jeżeli macie konto na FB, znajdźcie Mary Maria, to ja.Zaproszę Was, żeby wszystko było formalnie. 😘
                                                    .
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 19:43
                                                    Jeszcze jedno: Na FIKu nie rozmawia się o polityce i religii, jest to wielkim nietaktem, za który można dostać bana, bonadmin Damian, surowy jest!
                                                    Tu jeszcze tłumaczenie FIKańczyka:
                                                    Pewien młody dentysta w Kościanie
                                                    Raz plombował... panienkę na sianie.
                                                    - Przystopuj - mówi ona -
                                                    Ktoś tu chodzi koło nas!
                                                    - To ja właśnie dochodzę, kochanie!

                                                    Nie wiem, czy mi to zaliczycie, bo to nie jest mój limeryk, tylko moje tłumaczenie rzekomo nieprzekładalnego na polski limeryku "There once was a plumber in Leigh...
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 19:58
                                                    Przykłady FIKańskich dyskusji.
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 09:50
                                                    m.y.q.2 napisała:

                                                    > (...) bonadmin Damian (...)

                                                    Nadmin!
                                                    Myq, wyszło ci znakomite słowo! Zwykle dla administratora mogącego absolutnie wszystko używaliśmy określenia superadmin. Nie wiem, czy zdołam zaszczepić nadmina, ale jest przepiękny i znakomicie oddaje senssmile
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 21:21
                                                    Dziękuję, to się jeszcze czegoś dowiedziałam. smile
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 25.08.20, 18:44
                                                    Chetnie, ale ludzic nie ma co sie
                                                  • berrin Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 07:07
                                                    Dzień dobry
                                                    Stęskniłam się...
                                                    Nie wiem czy się wyleczyłam, ale się leczę.
                                                    Zanim nadrobię zaległości, chwila minie. Dobrze Was poczytać.
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 09:00
                                                    Ach Berrinku, zebys wiedziala jak mysmy sie stesknily!

                                                    Apropos FIKowego nagrobka pana Niechcieja w Prudniku - zaprzyjazniona osoba opowiadala jak uzerali sie w firmie z dwoma panami. Jeden Niechciał, a drugi Musiał. Musiał nie chcial a musial, a Niechciał sie obrazil bo nie musial a chcial. A potem bylo odwrotnie i nikt sie umial sie dogadac.

                                                    Sroda prosze panstwa, sroda.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 10:23
                                                    Berrinku! smile))
                                                    No. To mogę spokojnie iść do roboty. wink
                                                    Nie macie pojęcia, jaki chaos, hm, wygenerowali tymi listami lotów zakazanych...
                                                    Na razie cześć.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 11:59
                                                    Ty, ty, ty Berrino jedno! Nareszcie wink
                                                    Nadmin jest świetny.
                                                    Popadao noco, teraz też się zanussi, ale i słonko wyłazi raz po raz i ogólnie rzecz biorąc jest ciepło, a momentami nawet bardzo. Durne ludzie w polarach, żakietach, a nawet kurtkach pikowanych - z rodzaju takich, w jakiej zeszłą zimę obskoczyłam. Czy to kolejny dowód na skretynienie narodu?
                                                    Bry.
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 12:17
                                                    Cześć. Berrin, stęskniłam się za Tobą, jak choleha! Dobrze, że już wróciłaś! kiss
                                                    Felis, to ta moja klawiatura w tablecie tego nadmina stworzyła, jak się okazuje, jakże sensownie! Nie chcę jej jednak wyłączyć funkcji podpowiadania wyrazów, bo ona się cały czas uczy, jak za przeproszeniem, jeden taki, co Ty wiesz, a ja rozumiem, w związku z tym mogę pisać, dotykając wyskakujących nad ramką edytora, słów.
                                                    Asiu, tę cudowną historyjkę o panach Niechciale i Musiale zaniosę na FIK, jest niezwykle inspirująca!
                                                    Chciałabym Was również na FIK zanieść, a raczej - zaprosić. smile
                                                    Kupiłam sobie z miesiąc temu czytnik, wsadziłam mu w trzewia kartę micro SD, znalazłam w zasobach chomika, docera, wolnych lektur, czy doci, trochę książek i nie mam czasu na czytanie, także papierowe książki leżą! Pisałam Wam chyba, że z lokalu wyborczego, a raczej z przyległego doń szkolnego korytarza, przyniosłam 12 lipca, kilkanaście książek, które stały na regale książek uwolnionych? Zaledwie zostały przejrzane, a mój ukochany z dzieciństwa Sierioża Wiery Panowej, w 1/3 tylko przeczytany! W FIK wpada się, jak do studni, całym sobą!
                                                    Zaniosłam wczoraj laptop, który dostałam od kolegi, a właściwie małż dostał, do serwisu komputerowego, prosząc o reinstalację, pan sprawdził, wszedł do biosu, przejrzał ustawienia i wytłumaczył mi, że internet będzie na nim wieszał się co chwilę, a Windows10, a nawet 7 - źle będą działały na tym starym laptoku.
                                                    Szkoda, tablet nieduży jest, dotykowa klawiatura - też niewielka, dlatego pisze się na niej wolno, a i tak wyskakują kwiatki typu Nadmin. I jeszcze jedna wada tabletu - trzeba go ładować codziennie!
                                                    Miłej środy, Memłonie! smile
                                                  • jottka Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 12:32
                                                    um. tego. chomik a wolne lektury to nie to samo...

                                                    poza tym zajrzyj na strony księgarni internetowych (Woblink, Publio, Virtualo itp.), zwykle jest parę darmowych książek do pobrania (chyba na Publio są fajne przewodniki Krytyki Politycznej po Norwegii i Islandii, tzn. to są teksty nieoczywiste o tych krajach, nie przewodniki sensu stricto). najlepsze promocje są chyba na ebookpoincie, ale jak nie znasz, to zajrzyj na stronę upolujebooka.pl, to porównywarka cen książek cyfrowych, bardzo przydatnasmile
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 13:10
                                                    Wchodzi poseł kant hak do rybnego, a tam pstrąg tęczowy!
                                                  • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 19:47
                                                    smile
                                                    Cześć Berrin.
                                                    Poburzyło, powiało, podlało i poszło dalej.
                                                    Czytam, że szkód po drodze, w różnych rejonach narobiło.
                                                    Chłodniej.
                                                    Nie siałam astrów, bo jesiennie mi się kojarzą ( i słusznie).
                                                    Teraz tęsknym okiem patrzę na piękne, różnokolorowe astry na działkach sąsiadów wink
                                                    Po co mi to było ? big_grin
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 26.08.20, 19:58
                                                    Jesienne wichury
                                                    Grzmoty
                                                    Krople
                                                    I nazad
                                                    Miłego
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 27.08.20, 08:37
                                                    Mam astry, specjalnie wsadziłam, żeby coś kwitło późno. Ale nie jeszcze nie kwitną, możliwe, że te małe cosie to pączki. Co nic nie znaczy, bo hibiskusy narobiły sobie pączków w pierony i jeszcze trochę - i cholery prawie nie kwitną. Mają te pączki i nic z nimi nie robiąsad
                                                    Floksy tylko są niezawodne, wprawdzie już coraz mniej kwiatków mają, ale po co najmniej miesiącu intensywnego kwitnienia należy im się trochę luzu.
                                                    Nie mam pomysłu, co by wsadzić jeszcze. Na przyszły rok wymyśliłam jeżówkę i nagietki do zarośnięcia nadmiernych i odleglejszych obszarów. Eksperymentalny kawałek łąki kiedyś wyszedł ładnie, a w tym roku nic nie chciało kiełkować i jak w końcu coś ruszyło, to było już mocno przygłuszone chwaściorami. I nie wiem co by tu w miejsca bardziej ucywilizowane. Czy ja czasem nie marudzę? Ale jakoś tak coś bym chciała, a weny brak. Nawet to, co wymyśliłam kupić, nie mogę się zdecydować na sklep
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 27.08.20, 10:10
                                                    U nas szaleja z kwitnieniem hibiskusy i budleje oraz drugi rzut clematisow.
                                                    Poluje, wlasciwie czekam na 1 wrzesnia, na kupno kolejnych powojnikow i roz. i chyba majatek wydam... Ale clematisy zdaly egzamin , tfu tfu, z kwitnienia, nawet dwukrotnego.

                                                    Jesienna wichura trwa, nie tylko w Kraku, ale i na poludnie od niego. Ludziska w swetrach, a kudłate w chalupie zadekowane...

                                                    Miłego
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 27.08.20, 03:15
                                                    Przedni dowcip, Ewciu!
                                                    A potem opowiada, że w SF mięsny sklep Nur für Gai, widział, hihi! 😀
                                                  • m.y.q.2 Re: Sierpień, czyli August 27.08.20, 03:25
                                                    Dzięki, Jottko! Chomik zgadza się podobno, na pobieranie książek, za które płaci się, może niedużo - 5 złotych, ale się płaci, na przeciąg jednego dnia. Podobno to taka dżentelmeńska umowa - na jeden dzień na twardym dysku komputera, za te 5 złotych. Potem należy książkę z twardego dysku wyrzucić!
                                                    Taka ideologia! wink
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 27.08.20, 10:42
                                                    Dowcip z fb, ale co tam, na pohybel wink
                                                    Felis, rudbekie są fajne, długo kwitną, same się rozmnożą. Lubię.
                                                    Padao i od razu pozimniao. Do dudy, ma być jeszcze lato!
                                                    Bry.
                                                  • jottka Re: Sierpień, czyli August 27.08.20, 10:54
                                                    tkoboska. ale ty płacisz piratom, a nie twórcom! a to akurat nie o to chodzi. chomik wykorzystuje zapis w ustawie, który pozwala na nieodpłatne dzielenie się treściami cyfrowymi "na własny użytek" i twierdzi, że jest jedynie platformą do "udostępniania plików" i nie odpowiada za to, co robią użytkownicy. do tego od ładnych paru lat sypią się pozwy organizacji twórczych, więc właściciele chomika zmieniają się błyskawicznie i chyba nikt już nie wie, kim są. więc płacisz nie wiadomo komu za kantowanie ludzi kultury.

                                                    tu jeszcze masz specyficzne źródełko zdobycia książek i komiksów: artrage.pl/

                                                    to jest troszeczkę co innego niż tradycyjny sklep, kupujesz pakiety (papierowe lub cyfrowe, różnie) za tyle, ile możesz zapłacić (płacąc na konkretny cel np. ostatnio był "Pakiet przeciw nienawiści" z dochodem przeznaczonym na Kampanię Przeciw Homofobii) albo w określonych akcjach, rozejrzyj się po stronie.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 27.08.20, 23:41
                                                    Ciekawe to artrage, przyjrzę mu się bliżej. smile
                                                    A wiecie, jechałam dzisiaj metrem po raz pierwszy od marca i WSZYSCY mieli maseczki.
                                                    Bardzo podnoszące na duchu.
                                                    To dobranoc. smile
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 28.08.20, 10:11
                                                    Kraków na żółto, ale róźnicy nie widać....
                                                    Chhyba, że wpogodzie - piękną żółtą jesień mamy!
                                                    Miłego!
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 28.08.20, 16:32
                                                    Jesień... Na najbliższe trzy dzionki zapowiadają do 38'. W cieniu, żeby nie było.
                                                    W związku z czem oprotestowałam jeżdżenie do pracy dzisiaj i w poniedziałek
                                                    i właśnie zamknęłam biuro. wink I tak w domu jestem bardziej wydajna.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 28.08.20, 17:43
                                                    Precz mi z krakaniem jesiennym! Jeszcze się najesienimy! Laaaaaaaaaaaaaaaata!
                                                    Czór!
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 29.08.20, 09:43
                                                    W tym roku wszystkiego można się spodziewać.
                                                    Cześć.
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 29.08.20, 10:11
                                                    Z akcji lecą żółte.
                                                    Ale akacja tak ma.
                                                    Dąb zmienił trochę odcień zieleni.
                                                    Pochmurno.
                                                    Witam.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 29.08.20, 10:19
                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 29.08.20, 12:31
                                                    Cześć. Chciałam sobie hasło zmienić, przyjęli nowe, ciuciuruciu i takie tam inne i nagle:Token wygasł! Trzeci dzień się bujałam, hasła mi odrzucało, nick nieprawidłowy, a od dowodów, żem nie robot - ręką mi spuchła i szczękościsku dostałam! Wreszcie pojęłam, że oni nie skumali, że mam nowy tablet i mnie za jakiegoś bota biorą, więc musiałam nowe konto założyć!
                                                    Nick, na szcęście, tylko z drobnymi zmianami - przeszedł weryfikację, wię dalej mogę mykać!
                                                    Wczoraj w parku odparzyłam sobie stopę, choć pojęcia nie mam, w jaki sposób można odparzyć stopę w klapkach i bez podkolanówek!
                                                    Lało w nocy, co mój kręgosłup przewidział już wczoraj.
                                                    Wpierniczało mnie, że mogę fikać, a nie mogę mykać! 😀
                                                    Teraz już mogę!
                                                    Nasze Nadminki proszę cieplutko, o uchylenie mi drzwi do Małego. 😘
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 29.08.20, 18:11
                                                    z cyklu: gdyby rok 2020 był papierem toaletowym.

                                                    PS. Małe otwarte Myqu
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 29.08.20, 19:05
                                                    Dzięki serdeczne, buuuzi Asiu! 😀 😘
                                                    Ten papier to dla pancerniaków! 🤣
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 30.08.20, 01:11
                                                    Dupy mają jak z mosiądza
                                                    To ułani są z Grudziądza!

                                                    No ja sorry, ale nie mialo jak mi sie nie skojarzyc. wink
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 30.08.20, 02:48
                                                    Hihi, 😂
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 30.08.20, 11:04
                                                    Nie chciałabym być krakinią, ale chyba wszyscy powinniśmy zacząć hartować dudy w naszym pisim kraju...
                                                    Na razie cd. lata, ale ponieważ coś wieszczą na popołudnie, udam się (komu?, czemu?) wcześniej.
                                                    Bry!
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 30.08.20, 20:49
                                                    Cześć. Same mi powieki na piersi opadają, muszę się zdrzemnąć, wnocy spałam ok. trzech godzin. 🙄
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 30.08.20, 21:32
                                                    Mnie wszystko opada... F dostał krwotok, przerwały się trzy przetoki, stracil przeszlo litr krwi.
                                                    Jest po zabiegu, w domku, i... czekamy...
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 30.08.20, 23:03
                                                    Trzymię, eliksir warzę i dmuchnięciem wysyłam dawkę.
                                                    PUFFFFFFFFFFFFFFFFF! 🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️🧚‍♂️
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 08:02
                                                    Cmok!
                                                    Nocka przespana, w kolnierzu oczywiscie...
                                                    Leki podane, śniadanie zjedzone, i teraz... trzeba sobie pojeczec.

                                                    Na polu p... jak w kieleckiem
                                                    Miłego!
                                                  • eulalija Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 09:59
                                                    Puuuuuf.
                                                    Niezła imprezka była w nocy.
                                                    Ewo OK?
                                                    Felis?
                                                    Witam.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 11:49
                                                    Ojojojojoj, puuuuffffffffffffffffffffffam z całej mocy!
                                                    Żyję, Eulalijo, do wczoraj nawet pływalnie, dziś się zobaczy, bo padało prawie całą noc, a i teraz popadywa co chwilę.
                                                    Bry.
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 14:30
                                                    Cześć. Właśnie, widziałam w necie sfilmowaną burzę w Warszawie. U nas też lało, ale grzmiało przedwczoraj.
                                                    Od wczoraj robię kipisz w moich zdjęciach. Parę lat temu kupiłam sobie nowy album i postanowiłam je poprzekładać do niego, ale że nie jest to zajęcie, któremu oddawałabym się z radością, przełożywszy około 30, rzuciłam wszystko w cholerę i 3 lata trzymała zdjęcia w pudełku. Wczoraj posegregowałam je, powkładałam do osobnych woreczków strunowych i schowałam. A dzisiaj napisała do mnie pani, która przeczytała mój post, dotyczący wizyty w naszym szkolnym klubie Ambaras, w listopadzie 1970 roku, aktora Andrzeja Nardellego, zilustrowany dwoma jego zdjęciami i zapytała, czy nie mam więcej zdjęć z jego odwiedzin, bo ona pisze książkę o tym niezwykłym człowieku i wdzięczna byłaby, gdybym udostępniła jej więcej materiałów. Poszukałam i znalazłam trzy dalsze zdjęcia i dwa wpisy w pamiętniku, z których jednoznacznie wynika, że Andrzej Nardelli odwiedził nasz klub ponownie, pod koniec kwietnia 1972 roku, czyli dwa miesiące przed swą śmiercią.
                                                    Ten 25 letni człowiek, utopił się w Zalewie Zegrzyńskim, niedługo po naszej maturze, jakoś w czerwcu, może na początku lipca 1972 roku.
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 14:35
                                                    Groszki i róże w wykonaniu Andrzeja Nardellego.
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 18:15
                                                    Myqu, na pewno nie w Zalewie Zegrzyńskim, w Narwi.
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 01.09.20, 01:28
                                                    Aaaaaa! Już mi kiedyś o tym pisałaś, Ewciu! To po cholerę jechał tak daleko? Nie mógł po bożemu, w stolycy siem wykompić? Chłopy to po innej małpie, słowo daję! Taaaaki świetny chłopak, całą klubowa młodzież ciężko zakochana w nim była! Facety też. 🤗
                                                    Byłam w bierze, coś tam kupiłam, stanęła do kasy, patrzę, a tam gdzie cukierki, wafelki i inne prezerwatywy - pudełko z napisem Aparat do mierzenia ciśnienia. Cena - 59.99. Upewniłam się w kasie, czy to nie ściema, bo oni w żywe oczy potrafią że skóry opruć, ale dobrze, okazało się, wycenili. Szukałam że dwa lata, żaden mi nie pasował, a ten kupiłam. W domu rozpakowałam, podłączyłam baterie i rękaw, a ten skubaniutki, zaczął do mnie gadać, jak kasa samoobsługowa!
                                                    Po polsku, żeby nie było! Zmierzyłam ciśnienie i poinformował mnie miłym głosem, ile tego jest, jakbym se sama, wielkimi wołami wyświetlających się liczb, nie mogła odczytać, kurza jego melodia!
                                                    Jeszcze ekran mu się zmienia, z zielonego na żółty, lub czerwony. A po zakończeniu pomiaru, życzył mi dobrego zdrowia!
                                                    Bardzo dowartościowana się poczułam! 😅🙄
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 01.09.20, 07:58
                                                    Wprawdzie już wrzesień, ale sprostowanie muszę zrobić: żaden grill, u nas występują wyłącznie uczciwe ogniska.
                                                    Grillowo jesteśmy upośledzeni, jakoś nigdy nie zdołaliśmy opanować takiego rozpalania węgielków, żeby się na nich dało coś upiec. Ale mamy duży ogród, po części obrośnięty sosnami-samosiejkami, po części gruszami starego sadu, więc drewna opałowego jest dużo, a Małż jako eks-harcerz ognisko ma opanowane. W ziemi pełno kamieni, to nawet mamy elegancki krąg ogniskowy, osobiście przez Małża wybrukowany. Grilla mieliśmy w postaci misy na nóżkach na węgielki i rusztu na trójnogu, teraz używamy tego rusztu nad ogniskiem. Po kiełbaskach i pieczonkach zostało opanowane również pieczenie na ognisku karkówki. Z pstrągami gorzej, bo się rozwalały przy przewracaniu.

                                                    Pies był rozsądny i poszedł spać gdzieś pod dachem, ale przy normalniejszej pogodzie nam towarzyszy i stresuje, nagminnie wymachując ogonem tuż przy ogniu.
                                                  • czekolada72 Re: Sierpień, czyli August 01.09.20, 14:24
                                                    A u nas wszelakie ogniska zakazane, grile, kominki, wedzarnie takoz...
                                                  • felis2 Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 16:01
                                                    U mnie żadnych imprez nie było, już bardziej z soboty na niedzielę.

                                                    Poszłam sobie wczoraj wieczorkiem z piesełem na spacer. Już się nieco ochłodziło, ale pieseł i tak zarządził wersję skróconą. Wrócilim, Małż rozhajcował ognisko. Dostarczyłam mu karkówkę i chleb. Zaczęło kropić. Niemrawo kropiło, siedzieliśmy dalej. Zaczęło kropić mocniej, popadywać nawet. Nastąpił odwrót. Przestało kropić. Małż stwierdził, że mięso upiecze się szybko, to on zaryzykuje, a zjemy na tarasie. Poszedł. Po chwili zaczęło kropić. Następnie lunęło. Nie na tyle żeby ognisko zgasić, ale i tak się zdziwiłam, że twardo tam siedzi, w końcu mięso można dosmażyć na patelni. W końcu przyszedł. Chował się w takiej jakby ażurowej wiacie na drewno przy ognisku, i nawet mało zmókł, tylko przed zdjęciem mięsa z rusztu musiał wylać wodę z talerza.
                                                    Kiedy przyszedł, przestało padać.
                                                    Oryginalnie nam to ognisko wyszło.
                                                    A dziś dworzec kielecki i zimno jakoś.
                                                  • m_y_q Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 17:19
                                                    U nas wszyscy poubierani w swetry, kurtki i inne takie, ja zaś wybrałam się do fryzjera w cieniutkie bawełnianej bluzeczce, równie cienkiej spódniczce i w klapkach, zrobiłam po drodze od fryzjerki zakupy w bierze i wróciłam zlana potem. Daleko nie musiałam iść, bo moja pani Terenia ma zakład naprzeciwko biedry, a oba są w odległości 200 metrów od mojej chałupy.
                                                    To dlaczego tak się zgrzałam? Torbę mam na kółkach, nie dźwigałam. 🙄
                                                    Felix, cudnie opisałaś Waszego grilla, masz pazur, moja droga! Czy piesieł brał udział?
                                                    Parę lat temu byłam u koleżanki, siedziałyśmy, gadałyśmy i nagle lunęło strasznie. Powinnam była już iść do domu, ale nie miałam parasolki, zresztą nic by nie pomogła, bo wiatr miótł wodą, prawie poziomo.
                                                    Postanowiłam przeczekać, ale po pół godzinie dalej lało. Zadzwoniłam więc po taksówkę, wsiadłam do niej, kierowca ruszył i po jakichś 20 metrach ulewa, jak nożem ucięta, skończyła się! 🤗
                                                  • ewa9717 Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 18:18
                                                    Grill jako rozrywka akwaidalna, jak powiedziałaby niezrównana Hiacynta. wink
                                                    Pływałam, nawet dość długo, ale pomyślałam, że dziś przydałyby mi się skarpetki wełenkowe, jak radził mi Gat...
                                                  • asia.sthm Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 19:14
                                                    Tez mi w stopki zimno ale zadnych skarpetek w sierpniu nie przewiduje, o nie. Mamy 12 C big_grin

                                                    Grillowanie w deszczu mnie nie rusza - u nas wyznaje sie zasade: co zaczete trzeba skonczyc.
                                                    Pare prowizorek daszku na poczekaniu nie raz sie budowalo.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 20:43
                                                    W ulewie gorzej z normalnym ogniskiem w górach. Ale wszystko się da. wink
                                                    Skończyłam kolejny koszmarek zarobkowy, choc przynajmniej sie ubawilam.
                                                    Ide spaaaac...
                                                  • se_nka0 Re: Sierpień, czyli August 31.08.20, 20:48
                                                    Ja proszz bardzo nie mowić mnie nic o grillu wink
                                                    Godzinę to tałatajstwo dzisiaj rozdmuchiwałam, bo w obcym plenerze nie miałam swojego cud-komina do rozpalania grilla.
                                                    Dałam radę, ale byłam najbardziej uwędzoną pieczenią grillową big_grin
                                                    Człek jak głodny to się i poświęci.

                                                    Ogłosili koniec wakacji ?? Jak dobrze, ze mnie to nie dotyczy smile
                                                    Dobrej nocy.
                                                  • balamuk Re: Sierpień, czyli August 01.09.20, 10:45
                                                    Czyli byłaś najbardziej apetyczna. wink))
                                                    Auć, nie chce mi się.

                                                    Cześć. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka