Tak mnie "rozmowa ze ślusarzem natchneła". W ząb nie rozumiem, chociaż i tak
uważam się za jednostkę żeńską wyedukowaną. Wiem (dzieki forum

) co to
szlakbor, wiem też co to nypel i czym się różni od mufki. Od niedawna wiem
też, że kombinerki oficjalnie nazywają się kleszcze płaskie uniwersalne. W
zamian kumpel, który podzielił się tą wiedzą, dowiedział się co to są flachcążki.
U mnie w pracy często można usłyszeć: zrób na to kurę.
Wczoraj kolega uprzejmie przez telefon do klienta: czy mógłbym prosić o
zwariowanie linii?
Kto zgadnie branzę?
Wszyscy są przyzwyczajeni do takich perełek i nie zwraca się na to uwagi. A
szkoda

Spróbuję sobie poprzypominać stare i zapamiętać nowe. Też miewacie
takie tajemnicze teksty? Podzielcie się