Dodaj do ulubionych

Słone paluszki z Kruczej

26.01.09, 12:36
W "Kocich workach" z upodobaniem wszyscy się nimi zażerają. Rzadki
rarytas, w pudełku, trzeba na nie czatować lub zamawiać z
wyprzedzeniem.
Wie je ktoś? Istnieją jeszcze?
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Słone paluszki z Kruczej 26.01.09, 12:52
      Sama mam ochotę sprawdzić... Jak znajdę, to się podzielę, tylko nie
      dawajcie Mariankowi!
      • the_dzidka Re: Słone paluszki z Kruczej 26.01.09, 13:39
        No pewnie, że nie damy, przecież on by je razem z pudełkiem zeżarł!
        • minerwamcg Re: Słone paluszki z Kruczej 26.01.09, 22:05
          I jeszcze pistolet by gwizdnął... Nie, zdecydowanie nie należy go
          niczym częstować.

          Zrobiłam zwiad u mojego Szczęścia, maniakalnego warszawiaka. Mówi,
          że cukiernia jest na pewno w Grand Hotelu, a może być też w tym
          budynku, co prokuratura. Niestety, wybiorę się na zwiady
          najwcześniej pojutrze.
          • stara.gropa Re: Słone paluszki z Kruczej 27.01.09, 10:55
            Po pierwsze primo paluszki miały być sprzedawane w barku, a nie w
            cukierni
            Po drtugie primo barek usytuowany ma być naprzeciwko hotelu, a nie w
            tym samym budynku,
            a po trzecie primo to właśnie naprzeciw hotelu są dwa barki.
            • anmanika Re: Słone paluszki z Kruczej 27.01.09, 11:00
              Ja pamiętam, że robiło się zakupy niedaleko Grand Hotelu ale po tej samej
              stronie ulicy, czy mi pamięć figle płata?
              • stara.gropa Re: Słone paluszki z Kruczej 27.01.09, 11:18
                Nie ma przeszkód w robieniu zakupów po tej stronie Kruczej smile. Ja
                tylko przypominam co pisała Gurua, barek miał być naprzeciwko
                hotelu. Może pisała tak dla zmyłki, żeby nie trafić smile
                • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 27.01.09, 11:52
                  Barek Grand był naprzeciwko hotelu w budynku pomiędzy Hożą a Wspólną, od strony Wspólnej. "Zagrał" w Lekarstwie na miłość.

                  https://img405.imageshack.us/img405/8448/090127barekgrand001do0.jpg


                  img301.imageshack.us/img301/3417/090127barekgrand001fg4.jpg
                  • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 27.01.09, 11:57
                    Przy barku był sklep z wyrobami garmażeryjnymi z Grandu. Tam też były słone paluszki.
                    • yvi1 Re: Słone paluszki z Kruczej 28.01.09, 10:42
                      I jak tam rekonesans wypadl?Sa jeszcze?W maju do Polski sie wybieram i moze do
                      Warszawy na jeden dzien wpadne,to bym kupila .
                      • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 28.01.09, 21:56
                        Wybiorę się na rekonesans w tym tygodniu. Podejrzewam, że nie ma ani barku, ani sklepu. Ale co tam... sprawdzę. Barek i sklep pamiętam doskonale. Pracowałam w pobliżu w latach 70-tych. W sklepie Grandu kupowałam tatara, indyka w maladze i rybę w galarecie. Oczywiście, od wielkiego dzwonu, drogo było. Paluszków nie kupowałam. Podejrzewam, że to nie były te cienkie, solone paluszki, tylko całkiem inne, takie, jakie były podawane w Grandzie do zupy krem z pieczarek lub zupy krem z zielonego groszku. To były grube paluszyska, tej samej długości co cienkie, solone, ale takie jakieś nadęte i puszyste. I te sprzedawano w pudełkach.
                        • the_dzidka Re: Słone paluszki z Kruczej 29.01.09, 09:20
                          > To były grube paluszyska, tej samej długości co cie
                          > nkie, solone, ale takie jakieś nadęte i puszyste.

                          Oooo! Moja kumpela takie robi! smile
                      • minerwamcg Re: Słone paluszki z Kruczej 28.01.09, 23:49
                        Byłam. Naprzeciw Grandu jest za przeproszeniem granda - cepelia,
                        sklep z fajkami i jedyny lokal gastronomiczny: knajpa wegetariańska
                        sieci GreenWay. Lubię knajpy wegetariańskie, ale nie sieciówki - no
                        i oczywiście żadnych słonych paluszków tam nie mieli.
                        Obwącham jeszcze dalsze okolice... bo w bliższych niestety nic.
                        • minerwamcg Re: Słone paluszki z Kruczej 29.01.09, 16:45
                          Cholibka, jak się zdenerwuję, to sama takie upiekę, bo zaczęły po
                          mnie łazić smile Jeżeli kruche i pulchne, to chyba półfrancuskie? Z
                          kminkiem...
                          • yvi1 Re: Słone paluszki z Kruczej 29.01.09, 21:17
                            tutaj w Niemczech takie cos podobne to sie grissini (albo jakos tak)nazywa.Sa z
                            roznymi posypkami;sezam,ser itd.
                            • 36krzysiek Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 21:32
                              Byłem dziś na Kruczej i jestem oczarowany tą ulicą wieczorem, i
                              można dojść do Placu Zbawiciela. Bardzo urokliwie takm jest, nie
                              wiem czemu. Jakoś mi umknęła do tej pory wink A ten sklep dla Baronów
                              na przeciwko Grandu ktoś widział? Szał ciał! Laski, parasole,
                              bążurki, fajki, papierośnice, karafki, piersiówki, szable...
                              • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 21:59
                                Kupiłeś coś?
                                • 36krzysiek Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:04
                                  W porządnych rodzinach takie rzeczy się dziedziczy, nie kupuje wink
                                  • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:07
                                    Owa.... nie każdy Baronem jest.
                                    • heniulaa Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:08
                                      I nie każdy ma co i po kim odziedziczyć
                                • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:06
                                  Trzy przecznice wcześniej przed sklepem dla Baronów jest sklep dla myśliwych. Też mają bajery... Podgrzewacze benzynowe wielkości książeczki do nabożeństwa, które trzymają ciepło przez 8 godzin. To wynalazek ruskiej armii. I chwała jej za to. Dzięki temu wynalazkowi przeżyłam kilka zimowych pogrzebów i pomogłam przeżyć paru innym osobom, albowiem posiadam tych podgrzewaczy kilka. Dokładnie osiem. smile
                                  • 36krzysiek Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:08
                                    A elektriche sandalon mają ?
                                    • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:19
                                      36krzysiek napisał:

                                      > A elektriche sandalon mają ?
                                      ..
                                      I podgrzewane parasolki. Dla każdego Barona w innym kolorze. A dla alergików z wapnem w płynie wlewanym doustnie.
                                      • ewa9717 Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:29
                                        A mogłabyś wrzucić zdjęcie tej podgrzewarki myśliwsko-pogrzebowej?
                                        Wielce mnie to zaciekawiło.
                                        • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:33
                                          Jutro może być?
                                          • ewa9717 Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:34
                                            Pewnie!
                                            • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 05.02.09, 22:49
                                              OK! Będzie.
                                              • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 09:09
                                                Podgrzewacz.
                                                img14.imageshack.us/img14/5650/090205podgrzewacz005sb9.jpg
                                                • ewa9717 Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 10:49
                                                  Ajajaj, sprytna bestyja! Dziękuję!
                                                • g0p0s Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 11:07
                                                  Ja myślałem, że ruska armia to spirytusem się ogrzewała, a tu wot
                                                  balszaja tiechnika.
                                                  • bumbecki Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 12:56
                                                    a czy takich podgrzewaczy nie używało się już do mufek ?
                                                    na pewno pierwsze były na węgiel drzewny i czarny, a potem benzynowe
                                                    i spirytusowe ...
                                                  • groha Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 13:26
                                                    Pewnie, że się używało, bo inaczej, to skąd armia radziecka miałaby patent? wink
                                                    A teraz są takie:
                                                    multisort.pl/product/3642.Zestaw;ogrzewaczy;do;rak.html
                                                  • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 13:49
                                                    > Pewnie, że się używało, bo inaczej, to skąd armia radziecka miałaby patent? wink
                                                    > A teraz są takie:
                                                    > multisort.pl/product/3642.Zestaw;ogrzewaczy;do;rak.html
                                                    ...
                                                    Takie też mam. I jeszcze takie, które się rozgrzewa w gorącej wodzie.
                                                • g0p0s Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 13:00
                                                  A czy on jest na bezołowiową?
                                                  • groha Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 13:19
                                                    Jak on jest z ruskiej armii, to stawiam na spirt smile
                                                  • g0p0s Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 13:39
                                                    Ale wtedy jakie przepały były by wykazywane! W dodatku niezależnie
                                                    od pory rokusmile
                                                  • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 13:48
                                                    g0p0s napisał:

                                                    > A czy on jest na bezołowiową?
                                                    ...
                                                    Oczywiście!
                                  • edeka5 Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 15:25
                                    lylika napisała:

                                    > Podgrzewacze benzynowe wielkości książeczki do nabożeństwa, k
                                    > tóre trzymają ciepło przez 8 godzin.

                                    A można trochę dokładniejszą instrukcję użytkowania? No bo mężczyzna
                                    pewnie wkłada do wewnętrznej kieszeni w marynarce, a kobieta gdzie?
                                    Do torebki? wink I co, to przez te 8 godzin benzyna się pali w tym
                                    podgrzewaczu? Nie włożyłabym ani do kieszeni, ani do torebki smile
                                    • g0p0s Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 15:32
                                      Za gors, za podwiązkę, w kok?
                                      • goonia Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 16:59
                                        a gasnice za podwiazkesmile
                                    • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 17:31
                                      >
                                      > A można trochę dokładniejszą instrukcję użytkowania? No bo mężczyzna
                                      > pewnie wkłada do wewnętrznej kieszeni w marynarce, a kobieta gdzie?
                                      ...
                                      Noszę zwyczajnie w kieszeniach albo wkładam w za duże rękawiczki. Można też zawiesić na szyi, na rzemyku takiej długości, aby ogrzewacz był na wysokości splotu słonecznego.
                                      Jeśli chodzi o działanie, to jest to bezpłomieniowe utlenianie benzyny przy pomocy katalizatora (platyny).
                                      Wszystko jasne? wink
                                      • lylika Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 22:08
                                        Wezmę na najbliższe spotkanie. Obejrzycie sobie, obwąchacie. przetestujecie.
                                        Edeko, nie miej w kieszeni zapalniczki a wszystko będzie dobrze z testowaniem kieszeni. smile
                                        • kurcgalopek Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 22:28
                                          z wielkim zainteresowanie obejrzę to cudo. Bardzo mi się podoba i niewątpliwie
                                          jest szalenie przydatne, nie mniej jednak moja natrętna wyobraźnia oprócz błogo
                                          rozgrzanej urządzeniem osoby ciągle każe mi widzieć także delikatny dymek
                                          dobywający się z kieszeni jej wierzchniego odzienia, tudzież słyszeć dyskretne
                                          pyrkotanie owej maszynkiwink))
                                          • goonia Re: Słone paluszki z Kruczej 06.02.09, 23:34
                                            To juz wiem co sobie kupie nastepnym razem wizytujac krze rodzime.
                                            Tuzin takich cudeniek.
                                        • edeka5 Re: Słone paluszki z Kruczej 07.02.09, 12:57
                                          lylika napisała:

                                          > Wezmę na najbliższe spotkanie. Obejrzycie sobie, obwąchacie. przetestujecie.
                                          Chętnie

                                          > Edeko, nie miej w kieszeni zapalniczki
                                          Zapalniczkę mam zawsze w torebce, bo jak wiesz nie palę smile
                                          • bbbzyta Re: Słone paluszki z Kruczej 08.02.09, 00:34
                                            No ekstra! smile Jak zwykle na tym forum zaczęło się od słonych paluszków, a skończyło na benzynowych podgrzewaczach. Szkoda, że nie ma drużynowych mistrzostw w dyskusji "Słoń a sprawa polska", zwycięstwo i złoty medal mielibyśmy w kieszeni smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka