Dodaj do ulubionych

Kłopotliwy objazd

24.02.10, 13:59
Starosta Żarski mówi o objeździe między Żarami, a Kunicami:

STAROSTA O OBJEŹDZIE
Obserwuj wątek
    • zuska07 Re: Kłopotliwy objazd 24.02.10, 20:56
      wszyscy z Kunic są teraz oznakowani, bez wątpienia można wskazać kto jest z
      Kunic. Znak rozpoznawczy: ufajdany na maxa samochód. Wyrazy współczucia dla
      wszystkich mieszkańców Kunic i osób mieszkających na trasie Żary-Kunice.
      Najgorsze dopiero przed wami.
    • nika139 Re: Kłopotliwy objazd 26.02.10, 19:55
      Jechałam tamtędy 7 lutego i myślałam, że wszystko ze mnie wytrzęsie.
      W przyszłym tygodniu też będę musiała wybrać się tamtą trasą. Ponoć
      jest jakaś lepsza droga przez las? Wie ktoś coś o tym? I jak
      ewentualnie pojechać?
      • te_ea Re: Kłopotliwy objazd 26.02.10, 22:18
        nika139 napisała:

        > Jechałam tamtędy 7 lutego i myślałam, że wszystko ze mnie wytrzęsie.

        To i tak dobrze, ze przejechałaś. Dziś wieczorem objazdem nie jeździły żadne autobusy z i do Kunic.By dostać się tam autobusem trzeba było jechać przez Łaz i Mirostowice, przez co kursy było opóźnione nawet o godzinę.
            • croolick Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 18:53
              p.e.k.o napisał:

              > Ja wiem, jak jechać do Kunic przez Łaz i Mirostowice Górne

              Nie wykręcaj kota ogonem. Czy to nie wstyd, że twój pryncypał nie zna topografii
              okolic Żar?
              • janwer Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 20:55
                Cieślak słabo jeździ samochodem i jest nerwowy na drodze, to ma
                prawo nie znać dróg.
                Kiedyś, dawno temu o mało mnie nie przejechał. Musiałem odskoczyć
                opierając się ręką o maskę jego samochodu. Cudem wyszedłem z tego
                cało.
                • croolick Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 23:41
                  p.e.k.o napisał:

                  > Skoro już poruszasz temat "pryncypałów", napisz kto jest Twoim.

                  Nie sądzę by był zainteresowany sprawami żarskimi, bo jest mieszkańcem
                  sąsiedniego miasta i powiatu. Nie jest politykiem a ja nie jestem urzędnikiem
                  ani wazeliniarzem. Na tym polega różnica, mój pracodawca nie ma nic do mojej
                  obecności na forum. Czy mógłbyś wrócić do tematu wątku?
                  • p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 07:22
                    croolick napisał:

                    > ja nie jestem urzędnikiem ani wazeliniarzem.

                    To w takim razie kim?


                    > Czy mógłbyś wrócić do tematu wątku?

                    O to właśnie chodzi. Nie łapiesz? Nie zauważyłem, żeby w temacie
                    wątku było coś o "pryncypałach".
                    • croolick Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 08:37
                      p.e.k.o napisał:

                      > To w takim razie kim?

                      Nie domyśliłeś się? Człowiekiem, który MA WŁASNE ZDANIE.

                      > O to właśnie chodzi. Nie łapiesz? Nie zauważyłem, żeby w temacie
                      > wątku było coś o "pryncypałach".

                      Po pierwsze najpierw dowiedz się, co znaczy słowo "pryncypał" :-) Po drugie mój
                      post dotyczył jak najbardziej wątku. Twój pryncypał wykazał się nieznajomością
                      lokalnej topografii, czy w takim razie można było liczyć, że Starostwo
                      przygotuje porządnie objazd? Mieszkańcy ostrzegali przed rozpoczęciem
                      inwestycji, że planowany objazd będzie katastrofą. Nikt ich w Starostwie nie
                      słuchał. Kto w tym kraju ma więcej rozsądku? W wielu przypadkach, gdy budowano
                      nowe wiadukty stawiano obok tymczasowe przeprawy, dlaczego nie wybrano takiego
                      rozwiązania? No tak, skoro nie zna się lokalnej topografii, to trudno sobie
                      wyobrazić konsekwencje takiego zaplanowania objazdu jak obecnie...
                      • p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 17:11
                        croolick napisał:

                        > Nie domyśliłeś się? Człowiekiem, który MA WŁASNE ZDANIE.

                        No to gratuluję. Nie zapomnij zapisać tego w pamiętniku.
                        Ja z kolei nie jestem człowiekiem z licencją na prawdę absolutną czy monopolem na rozumienie wszystkiego, ani też sfrustrowanym nauczycielem, więc nie będę nikogo pouczał.

                        A propos, co to ma znaczyć? Tego właśnie nie rozumiem:
                        ja nie jestem urzędnikiem ani wazeliniarzem. Na tym polega różnica, mój pracodawca nie ma nic do mojej obecności na forum


                        > Po pierwsze najpierw dowiedz się, co znaczy słowo "pryncypał" :-)

                        A Ty najpierw umyj ręce :)


                        > Po drugie mój post dotyczył jak najbardziej wątku. Twój pryncypał
                        > wykazał się nieznajomością lokalnej topografii

                        Dalej nie łapiesz? Tematem wątku nie jest to, kto czyim jest pryncypałem.
                        • croolick Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 20:41
                          p.e.k.o napisał:

                          > Ja z kolei nie jestem człowiekiem z licencją na prawdę absolutną

                          Nikt jej nie ma.

                          > czy monopolem na rozumienie wszystkiego,

                          To po co dyskutujesz z każdą moją opinią skoro sam przyznajesz, że nie wszystko
                          rozumiesz?

                          > ani też sfrustrowanym nauczycielem, więc nie będę ni
                          > kogo pouczał.

                          A ja na szczęście nie jestem, ani sfrustrowanym nauczycielem, ani tym bardziej
                          sfrustrowanym "urzęd-nikim". Nie potrzebuję też nikogo obrażać, by się
                          dowartościować, aczkolwiek nigdy nie pozostanę dłużny za chamskie zaczepki.

                          > A propos, co to ma znaczyć? Tego właśnie nie rozumiem:
                          > ja nie jestem urzędnikiem ani wazeliniarzem. Na tym polega różnica, mój prac
                          > odawca nie ma nic do mojej obecności na forum


                          Dokładnie to co napisałem i nic więcej. Zdanie to może oburzyć jedynie wazeliniarza.

                          > Dalej nie łapiesz? Tematem wątku nie jest to, kto czyim jest pryncypałem.

                          Pouczaj swoją córkę na temat mycia rąk a nie mnie. Jeszcze raz powtórzę byś
                          załapał - jeśli twój pryncypał nie zna lokalnej topografii, to nie dziwię się,
                          że jego urzędnicy wybrali taki a nie inny wariant objazdu.
                          • p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 21:11
                            croolick napisał:

                            > To po co dyskutujesz z każdą moją opinią skoro sam przyznajesz, że
                            > nie wszystko rozumiesz?

                            Przyznaję się do tego, że nie wszystko rozumiem i wcale się tego nie wstydzę. Gorzej, gdyby wydawało mi się, że wiem wszystko najlepiej na świecie.


                            > A ja na szczęście nie jestem, ani sfrustrowanym nauczycielem

                            Na szczęście...


                            > Nie potrzebuję też nikogo obrażać, by się dowartościować,

                            Powiedział to ktoś zwracający się do innych forumowiczów, cytuję "pieprzone urzędasy", powiedział to ktoś wymachujący środkowym palcem na mieście... tyle na ten temat.


                            > Zdanie to może oburzyć jedynie wazeliniarza.

                            Ciekawe skąd tak dokładnie wiesz, jak na takie zdanie reaguje wazeliniarz?


                            > Pouczaj swoją córkę na temat mycia rąk a nie mnie.

                            Pouczaj swoją żonę na temat korzystania ze słownika języka polskiego a nie mnie.


                            > Jeszcze raz powtórzę byś załapał - jeśli twój pryncypał nie zna
                            > lokalnej topografii

                            Załap to - jeśli Twój pryncypał nie zna lokalnej topografii, to nie dziwię się, że przyjął Cię do pracy.
                            • croolick Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 22:20
                              p.e.k.o napisał:

                              > Przyznaję się do tego, że nie wszystko rozumiem i wcale się tego nie wstydzę. G
                              > orzej, gdyby wydawało mi się, że wiem wszystko najlepiej na świecie.

                              Zachowaj swoje zwierzenia dla księdza podczas spowiedzi, to nie jest odpowiednie
                              miejsce na twoje wyznania. Skup się na temacie wątku - każdy następny post nie
                              na temat zostanie usunięty.

                              > Powiedział to ktoś zwracający się do innych forumowiczów, cytuję "pieprzone
                              urzędasy",

                              Nie kłam - nie do "innych forumowiczów" ale do ciebie.

                              > powiedział to ktoś wymachujący środkowym palcem na mieście...tyle > na ten temat.

                              Również specjalnie dla ciebie. Twoje szlochy na forum są nie na miejscu. Tyle na
                              ten temat.

                              > Ciekawe skąd tak dokładnie wiesz, jak na takie zdanie reaguje wazeliniarz?

                              Zakłada, że się oburzy w myśl przysłowia - na złodzieju czapka gore.

                              > Pouczaj swoją żonę na temat korzystania ze słownika języka
                              > polskiego a nie mnie.

                              Moja żona nie potrzebuje takich rad ani ode mnie ani tym bardziej od ciebie.

                              > Załap to - jeśli Twój pryncypał nie zna lokalnej topografii, to
                              > nie dziwię się, że przyjął Cię do pracy.

                              No toś mi przygadał :-))) Cała grupa starszaków jest pod wrażeniem twojej
                              elokwencji.
            • nika139 Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 20:33
              Zdaje się, że mówimy o jeździe samochodem. Spróbuj pojechać objazdem
              z Żar do Kunic przez Łaz i Mirostowice Górne. Zapewniam Cię, że
              dojedziesz z powrotem do Żar, a nie do Kunic.
              Do Kunic trzeba jechać przez Łaz i Mirostowice Dolne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka