Dodaj do ulubionych

Podusumowanie 2011.

29.12.11, 22:56
Co Waszym zdaniem pozytywnego i negatywnego przyniósł 2011 rok?
Według mnie wśród pozytywów:

- Strona Urzędu Miejskiego w końcu zaczęła żyć i spełnia swoją informacyjną rolę,
- Żarskie SLO utrzymało wysoką pozycję w rankingu szkół ponadgimnazjalnych w kraju i czołową w województwie,
- Żarski Dom Kultury wciąż organizuje mnóstwo ciekawych przedsięwzięć kulturalnych i można było obejrzeć wiele ciekawych spektakli teatralnych,
- Kino Pionier sobie jakoś radzi, pozostając ostatnim kinem z prawdziwego zdarzenia na południu lubuskiego,
- Cieszy promowanie miasta i jego tradycji w kraju i województwie przez PTTK (który zorganizował dwie krajowe konferencje) i Stowarzyszenie Miłośników Żarskiej Porcelany (wystawy w Gorzowie i Zielonej Górze),
- Skazany został były radny za kupowanie głosów, szkoda jednak, że sprawę przeciągnięto tak, że niemożliwe okazało się powtórzenie wyborów, choć ewidentnie ta sprawa miała wpływ na wynik wyborów, co potwierdził skazujący wyrok...
- Ciekawe imprezy i spotkania organizowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną,
- Powstanie ośrodka adopcyjnego, który jednak za sprawą radosnej twórczości POsłów przestanie być może istnieć...
- Dobrze, że Rynek żyje dzięki imprezom organizowanym nie tylko przez miasto ale też NGO, takie jak KKTTK im. Orląt Lwowskich, TUM, Koalicję dla rodziny,
- Kontynuowana jest tradycja wystaw plenerowych w rynku,
- Przystąpienie do Aglomeracji Zielonogórskiej Łużyckiego Związku Gmin a nie miasta Żary, co sprawi, że jeśli ta utopia by się zrealizowała (w co wątpię), to Żary nie stałyby się peryferyjną dzielnicą Zielonej Góry,
- Brak wsparcia dla spraw żarskich w Sejmiku Wojewódzkim, gdzie karty rozdaje partyjna wierchuszka z Zielonej Góry,
- Zainteresowanie Miejskiego Konserwatora Zbytków stanem żarskiego dworca PKP.

Negatywy:

- Z Urzędu Miasta odeszli lub odejdą ludzie z dużym doświadczeniem, stałość polityki kadrowej w magistracie to był atut Żar,
- Odwołanie ze stanowiska szefa Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych osoby która rzeczywiście znała się na problemach osób uzależnionych,
- Rynek wydawniczy skurczył się do Gazety Regionalnej, z rynku zniknęła Kronika Ziemi Żarskiej i Łużycki Magazyn Gospodarczy (wydawany dziś tylko w wersji elektronicznej)
- Brak koncepcji szlaków rowerowych w mieście i budowanie ad hoc niefunkcjonalnych ścieżek rowerowych,
- Dziwaczna polityka likwidowania popularnych kursów przez PKS Żary,
- Kontynuacja tradycji przeciągających się miejskich inwestycji infrastrukturalnych,
- Sprawa zespołu pałacowo - zamkowego nadal nie drgnęła,
- Brak ostrej reakcji Miejskiego Konserwatora Zabytków i władz miejskich na samowolną rozbiórkę ogrodzenia kościoła NMP.
Obserwuj wątek
    • walter.simx Re: Podusumowanie 2011. 30.12.11, 08:24
      "Skazany został były radny za kupowanie głosów, szkoda jednak, że sprawę przeciągnięto tak, że niemożliwe okazało się powtórzenie wyborów, choć ewidentnie ta sprawa miała wpływ na wynik wyborów, co potwierdził skazujący wyrok..."

      Kto przeciągnął? Dlaczego?

      Poza tym: czy RADNY ZOSTAŁ ZOSTAŁ SKAZANY za kupowanie głosów?
      Jest taki wyrok?

      Dalej, nie wykluczasz prowokacji?

      Hipotetycznie za trzy lata gdy będziesz kandydował ktoś może uszyć ci podobne buty. Smród się rozejdzie, wybory przelecą a wyroku doczekasz pod koniec 2015r...

      Przywołanie opinii na temat podobnego przestępczego mechanizmu w 2006 roku równie dobrze uzasadnia:
      a) premedytację zainteresowanego w 2010
      b) uprawdopodobnienie prowokacji konkurencji politycznej poprzez odwołanie się do wcześniejszego zdarzenia:

      -Kto zabił?
      -Pewnie ten pijak co ją bił!
      -Widziałeś?
      -Nie ale kiedyś krzyczał że zabije...

      Wyjaśniam,że człek o którym rozmawiamy wybitnie nie kwalifikuje się moralnie ani merytorycznie na funkcję radnego ( a i w obecnej radzie takich znajdziesz), nie bronię go ani nie szanuję.
      Ale zastanów się KOMU TO SŁUŻYŁO?
      To nieustannie jeden z najlepszych instrumentów w kryminologii ;)

      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
      • dziadekzsld Re: Podusumowanie 2011. 30.12.11, 10:45
        walter.simx napisał:


        > Poza tym: czy RADNY ZOSTAŁ ZOSTAŁ SKAZANY za kupowanie głosów?
        > Jest taki wyrok?

        Tak! wyborcy nie zagłosowali na niego,a ugrupowanie,które tak dzielnie wspierał przez lata usunęło go ze swoich " nieskazitelnych" szeregów.Czyżby nie słusznie ?

        > Dalej, nie wykluczasz prowokacji?

        A ty wykluczasz ?

        Szczęśliwego Nowego Roku, bez prowokacji :)
      • croolick Re: Podusumowanie 2011. 30.12.11, 11:24
        Użyłem zbyt dużego skrótu myślowego, były radny nie został skazany, ale ludzie którzy sprzedali głos na niego. Kto im kazał póki co nie ustalono, ale czy to była prowokacja? Z tego co można było usłyszeć "na mieście", to wcale nie był pierwszy raz, kiedy oferowano pieniądze za głosowanie na tą osobę. Tylko, że za pierwszym razem wszystko było cacy a tylko wróbelki sobie ćwierkały... Ćwierkały na tyle głośno, że za drugim razem sfotografowano akcję i zatrzymano zamieszanych w proceder. Wcześniejsze przymykanie oka zemściło się w ostatnich wyborach, za co Lewica zapłaciła utratą władzy.
    • lizun9 Re: Podusumowanie 2011. 30.12.11, 11:02
      >- Kino Pionier sobie jakoś radzi, pozostając ostatnim kinem z prawdziwego zdarzenia na >południu lubuskiego,

      W przedwigilijny piątek miałem okazję zrobić sobie wspominkowy spacer z moim mieszkającym od dawna w Poznaniu kuzynem i też się tym wzruszyliśmy ;) Szkoda, że repertuar kina mocno odbiega od tego co można zobaczyć w Warszawie czy Poznaniu bo pewnie byśmy tam przy okazji urlopów wdepnęli. Niestety kina z końca ścieżki dystrybucyjnej mało ambitnego dystrybutora tak mają. Niemniej jednak życzę mu długowieczności porównywalnej z jego szczecińskim imiennikiem.

      Co do negatywów, obecna ekipa poczytuje sobie za sukces oszczędności na segregacji śmieci. Niemniej jednak miasto nadal nie ma rozwiązań (a przynajmniej ja nie zaobserwowałem w praktyce) które propagowałyby segregację wśród mieszkańców. A to chyba ważne, bo na szkle czy pet-ach można przecież zarobić, szczególnie, że mieszkamy w okolicy gdzie hut szkła jest sporo.
    • p.e.k.o Re: Podusumowanie 2011. 30.12.11, 15:56
      croolick napisał:

      > - Rynek wydawniczy skurczył się do Gazety Regionalnej, z rynku zniknęła Kronika
      > Ziemi Żarskiej i Łużycki Magazyn Gospodarczy (wydawany dziś tylko w wersji elektronicznej)

      Przecież jest jeszcze Gazeta Lubuska występująca w mutacji lokalnej (bo Wyborcza ogranicza się raczej tylko do Zielonej Góry).
      A co do Łużyckiego Magazynu Gospodarczego wydawanego dziś "tylko w wersji elektronicznej"... po co oni tam piszą, że druk w drukarni Chroma, a nakład wynosi 1000 egzemplarzy?
      • croolick Re: Podusumowanie 2011. 30.12.11, 21:30
        p.e.k.o napisał:

        > Przecież jest jeszcze Gazeta Lubuska występująca w mutacji lokalnej (bo Wyborcz
        > a ogranicza się raczej tylko do Zielonej Góry).

        Owszem, ale jakby nie było GL to gazeta z Zielonej Góry i dodatkowo ostatnimi czasy mocno tnie koszty w lokalnych mutacjach. Pamiętasz Tygodnik Żarsko - Żagański sprzed paru lat? Porównaj go z dzisiejszym.

        > A co do Łużyckiego Magazynu Gospodarczego wydawanego dziś "tylko w wersji elekt
        > ronicznej"... po co oni tam piszą, że druk w drukarni Chroma, a nakład wynosi 1
        > 000 egzemplarzy?

        ...i dziś ŁMG można kupić w kiosku??? Wydawnictw typu "Wiadomości z ratusza" wydawanych za publiczne pieniądze, czy wydawanych za sprawą dotacji i rozdawanych za free należy zaliczyć do biuletynów informacyjnych a nie czasopism.
        • zulber Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 07:29
          > ...i dziś ŁMG można kupić w kiosku??? Wydawnictw typu "Wiadomości z ratusza" wy
          > dawanych za publiczne pieniądze, czy wydawanych za sprawą dotacji i rozdawanych
          > za free należy zaliczyć do biuletynów informacyjnych a nie czasopism.

          Dlaczego zakładasz, że ŁMG jest wydawany za publiczne pieniądze, albo z jakiejś tajemniczej dotacji? Łatwo też pomylić wspomniane przez Ciebie rozdawanie z kolportażem bezpośrednim do odbiorców wskazanych przez reklamodawców :-)
          Tak na marginesie: biuletynem nazywamy «serwis informacji prasowych lub informator o działalności jakiejś instytucji, towarzystwa naukowego itp.»
          • croolick Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 11:56
            zulber napisał:

            > Dlaczego zakładasz, że ŁMG jest wydawany za publiczne pieniądze, albo z jakiejś
            > tajemniczej dotacji?

            Patrząc na tematykę publikacji...

            > Łatwo też pomylić wspomniane przez Ciebie rozdawanie z ko
            > lportażem bezpośrednim do odbiorców wskazanych przez reklamodawców :-)

            To kto jest tym największym reklamodawcą? Powiat Żarski?

            > Tak na marginesie: biuletynem nazywamy «serwis informacji prasowych lub in
            > formator o działalności jakiejś instytucji, towarzystwa naukowego itp.»

            No i mam wrażenie, że ŁMG stał się właśnie czymś takim.
            • zulber Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 12:33
              Pojawiają się teksty sponsorowane, jak np. artykuły na temat projektów unijnych. Czemu robić z tego zarzut? Co do głównych sponsorów, zwróć uwagę na... reklamy? Biuletyn z kolei, jak trafnie zauważyłeś, to dajmy na to Wiadomości z ratusza, gdzie pisze się, o dziwo, o ratuszu i mieście. ŁMG ma swojego wydawcę i podejmuje tematy związane z gospodarką, rozmawia z przedsiębiorcami i dla nich jest pisany. I tyle. Niestety na razie jedyne pieniądze publiczne - jeśli te możemy tak traktować - to niewielkie sumy za artykuły właśnie o projektach (proporcja między projektami samorządowymi i organizacji pozarządowych kłóci się z Twoimi wnioskami). Pozostałe tematy to afekt słabej, jak sugerujesz, wyobraźni autorów. Nie przejmuj się, że Ci się nie podoba, dzięki za wyrażenie opinii.
              • croolick Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 15:43
                zulber napisał:

                > Niestety na razie jedyne pieniądze publiczne - jeśli te możemy
                > tak traktować - to niewielkie sumy za artykuły właśnie o projektach (proporcja
                > między projektami samorządowymi i organizacji pozarządowych kłóci się z Twoimi
                > wnioskami).

                Oj, po co te perfumy, skoro wiadomo, że pieniądze za pisanie o projektach to twardy pieniądz, tylko że to ma niewielką wartość dla czytelnika. Owszem można dowiedzieć się o tym czy owym, ale na pewno nie znajdziemy tu dziennikarskiej analizy projektu, a jeśli napiszecie coś niezgodnie z oczekiwaniami zamawiającego tekst, to więcej zleceń nie będzie. Tylko zdobycie zdywersyfikowanego źródła reklam może sprawić, że periodyk będzie czymś więcej, niż biuletynem informacyjnym.

                > Pozostałe tematy to afekt słabej, jak sugerujesz, wyobraźni autorów.

                No to mnie zaskoczyłeś, że ja to zasugerowałem...

                > Nie przejmuj się, że Ci się nie podoba, dzięki za wyrażenie opinii.

                Ja tam cieszę się, że ŁMG wciąż się ukazuje, martwi mnie tylko że lokalny rynek wydawniczy ogranicza się do publikacji w formie biuletynów w których zamieszczane są zamawiane teksty i tabloidalnej Regionalnej (która od zamawianych tekstów też nie stroni vide: straszno-zabawny cykl tekstów żagańskiego Burmistrza) oraz lokalnej mutacji GL.
                • lizun9 Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 16:16
                  croolick napisał:

                  > Ja tam cieszę się, że ŁMG wciąż się ukazuje, martwi mnie tylko że lokalny rynek
                  > wydawniczy ogranicza się do publikacji w formie biuletynów w których zamieszcz
                  > ane są zamawiane teksty i tabloidalnej Regionalnej (która od zamawianych tekstó
                  > w też nie stroni vide: straszno-zabawny cykl tekstów żagańskiego Burmistrza) or
                  > az lokalnej mutacji GL.

                  A widzisz w tym mieście potencjał czytelniczy, który by pozwolił przetrwać wydawnictwom innym niż urzędowe i tabloidalne? Ja mam coraz większe wątpliwości. W mieście zamierającym po 20.00, w którym nie widać zadnej energii witalnej raczej trudno byłoby żyć z pisania tekstów zaangażowanych, odwołujących się do instynktów obywatelskich czy wspólnego dobra określonych grup mieszkańców. Nie da się, lokalna społeczność żyje promocjami w Lidlu i perypetiami serialowych bohaterów :)
                  • croolick Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 16:51
                    lizun9 napisał:

                    > A widzisz w tym mieście potencjał czytelniczy, który by pozwolił przetrwać wyda
                    > wnictwom innym niż urzędowe i tabloidalne?

                    Mimo wszystko tak, ale to głębszy problem. To problem braku wsparcia dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, a ci co "obywatelską" mają w nazwie wskoczyli gładko w kamasze tych, co rządzili wcześniej (zresztą część z nich kiedyś pod czerwonym sztandarem stała) i nikt nie widzi problemu...

                    > Ja mam coraz większe wątpliwości. W
                    > mieście zamierającym po 20.00, w którym nie widać zadnej energii witalnej racze
                    > j trudno byłoby żyć z pisania tekstów zaangażowanych, odwołujących się do insty
                    > nktów obywatelskich czy wspólnego dobra określonych grup mieszkańców.

                    To niestety skutek tego, że miasto opuszczają ludzie młodzi, którzy tu się wychowali. Przybywają młodzi z mniejszych miejscowości, dla których samo mieszkanie w większym mieście, czy w ogóle mieście jest wystarczającym powodem do zadowolenia. Bardzo wielu młodych żaran, którzy wyjechali do większych miast okazuje się za to bardzo aktywnymi w nowych społecznościach lokalnych.
                    Niestety przez lata niewiele zrobiono by młodych w Żarach zatrzymać. Ci, co zostają często uwikłani są rozbudowany układ zależności klientarnych - nie fikam, bo wylecę z roboty lub stracę szansę na awans a wykształconych ludzi zatrudnia tu przede wszystkim administracja i szkolnictwo jak wiadomo uzależnione w różny sposób od lokalnych politykierów. A za pieniactwo, uchodzi tu wszelka działalność wykraczająca poza schemat "naszej wsi spokojnej". To jest korzystne dla lokalnej kasty politycznej.
                    Ciekawe rzeczy robi Tomek Kwarciński w Żaganiu, stworzył niezwykle popularny fanpage Żagań24 na Facebooku i blog zagan24.manifo.com .No ale już stał się wrogiem pana Burmistrza, jego rzecznik prasowy ostentacyjnie okazuje mu lekceważenie. Niestety dorabiana jest mu gęba, że "chodzi mu o politykę" i "stołek radnego"... Internet jest świetny ale właśnie jego "formuła dialogu" daje pole do popisu "uciszaczom i klakierom", czasopismo jest bardziej jednostronnym medium. W powiecie żagańskim ponadto wydawana jest Gazeta Lokalna, która IMHO jest bardzo ciekawym przedsięwzięciem ale co symptomatyczne w internecie jest prawie nieobecna.
        • p.e.k.o Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 11:52
          croolick napisał:

          > Owszem, ale jakby nie było GL to gazeta z Zielonej Góry

          Ale ma redakcję w Żarach i zarezerwowane strony w gazecie.


          > Pamiętasz Tygodnik Żarsko - Żagański sprzed paru lat? Porównaj go z dzisiejszym.

          Pamiętam też czasy, kiedy nie było TŻŻ, a na Żary i Żagań przeznaczona była tylko jedna strona. To się zmienia, raz w jedną, raz w drugą stronę.


          > ...i dziś ŁMG można kupić w kiosku??? Wydawnictw typu "Wiadomości z ratusza" wy
          > dawanych za publiczne pieniądze, czy wydawanych za sprawą dotacji i rozdawanych
          > za free należy zaliczyć do biuletynów informacyjnych a nie czasopism.

          Nigdy nie słyszałem o tym, że czasopismo staje się czasopismem dopiero wtedy, gdy można je kupić w kiosku. To chyba jakaś Twoja definicja:)
          • croolick Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 12:00
            p.e.k.o napisał:

            > Nigdy nie słyszałem o tym, że czasopismo staje się czasopismem dopiero wtedy, g
            > dy można je kupić w kiosku. To chyba jakaś Twoja definicja:)

            Nie rozumiesz, że czym innym jest wydawnictwo, które utrzymuje się ze sprzedaży nakładu a czym innym wydawnictwo wydawane na zlecenie, lub za pieniądze określonych instytucji i rozdawanych za darmo? To pierwsze musi uwzględnić przede wszystkim potrzeby czytelników, to drugie musi zadowolić tych, którzy łożą na nie kasę a nie czytelników...
            • p.e.k.o Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 14:57
              croolick napisał:

              > Nie rozumiesz, że czym innym jest wydawnictwo, które utrzymuje się ze sprzedaży
              > nakładu a czym innym wydawnictwo wydawane na zlecenie, lub za pieniądze określ
              > onych instytucji i rozdawanych za darmo?

              Rozumiem więcej niż Ci się wydaje, a Tobie wydaje się, że rozumiesz. W świecie wg croolicka Łużycki Magazyn Gospodarczy może być biuletynem wydawanym tylko w wersji elektronicznej. Tylko co z tego, skoro jest zupełnie inaczej.
              Z tego co widzę i wiem, ŁMG utrzymuje się z reklam (podobnie jak Regionalna, GL, czy inne gazety i czasopisma). Sposób kolportażu to sprawa wydawcy. Nie jest to żadnym wyznacznikiem czasopismowości, czy biuletynowości danego tytułu. Na świecie istnieją czasopisma dostępne wyłącznie w prenumeracie, a mimo to są _czasopismami_.
              • croolick Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 16:02
                p.e.k.o napisał:

                > Rozumiem więcej niż Ci się wydaje, a Tobie wydaje się, że rozumiesz. W świecie
                > wg croolicka Łużycki Magazyn Gospodarczy może być biuletynem wydawanym tylko w
                > wersji elektronicznej. Tylko co z tego, skoro jest zupełnie inaczej.

                Nie ma to jak kulturalna odpowiedź, kulturalnego człowieka, za którego się zapewne uważasz. Nie chadzam po urzędach i nie wiedziałem, że w Starostwie można znaleźć leżące egzemplarze ŁMG. Chodzę za to do kiosków i tam od wielu miesięcy ŁMG nie zauważyłem. Zresztą to co jest dziś ma inną numerację, niż dawne numery, nie mówiąc już o szacie graficznej i składzie.

                > Z tego co widzę i wiem, ŁMG utrzymuje się z reklam (podobnie jak Regionalna, GL
                > , czy inne gazety i czasopisma).

                Niezupełnie o czym napisał sam zulber - część dochodów zapewniają teksty zmawiane w ramach unijnych projektów, no a te tekstu GUSowskie, czy marszałkowskie? Co do reklam i tekstów sponsorowanych, to po prostu ŁMG wskoczył w lukę po KZŻ a ceny reklam zapewne dużo niższe, niż wyśrubowane ceny w Regionalnej...

                > Na świecie istnieją czasopisma dostępne wyłącznie w prenumeracie, a mimo to są _cza
                > sopismami_.

                I co z tego? Ty dalej brniesz w odwracanie kota ogonem i starasz się nie zauważać różnicy między właściwym czasopismem a biuletynem informacyjnym. Obecny ŁMG jest jest według mnie bardziej tym drugim. Porównaj sobie jak wygląda np. zielonogórski Puls a jak ŁMG.
                • p.e.k.o Re: Podusumowanie 2011. 31.12.11, 17:02
                  croolick napisał:

                  > Nie chadzam po urzędach i nie wiedziałem, że w Starostwie można znaleźć leżące
                  > egzemplarze ŁMG.

                  Nie tylko tam.


                  > Zresztą to co jest dziś ma inną numerację, niż dawne numery, nie mówiąc już o szacie
                  > graficznej i składzie.

                  Ale to dobrze, czy źle?


                  > Niezupełnie o czym napisał sam zulber - część dochodów zapewniają teksty zmawiane w
                  > ramach unijnych projektów

                  To przecież też reklama, nie towaru czy usługi, ale przedsięwzięcia.


                  > no a te tekstu GUSowskie, czy marszałkowskie?

                  Jakie znowu teksty marszałkowskie? Znowu coś Ci się przywidziało?


                  > Ty dalej brniesz w odwracanie kota ogonem i starasz się nie zauważać różnicy między
                  > właściwym czasopismem a biuletynem informacyjnym. Obecny ŁMG jest jest według mnie
                  > bardziej tym drugim.

                  Ależ ja znam doskonale tą różnicę i z całą pewnością ten miesięcznik gospodarczy biuletynem nie jest, choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość.
                  • croolick Re: Podusumowanie 2011. 01.01.12, 21:37
                    p.e.k.o napisał:

                    > Nie tylko tam.

                    To gdzie jeszcze? Ja nawet w punktach usługowych członków ŁIG nie zauważyłem wyłożonych numerów ŁMG.

                    > Ale to dobrze, czy źle?

                    Jak mówiłem, według mnie źle, że ŁMG nie trafia do kiosków, bo jest dziś biuletynem informacyjnym uzależnionym całkowicie od reklamodawców i tych, którzy zlecają druk zamówionych tekstów.

                    > To przecież też reklama, nie towaru czy usługi, ale przedsięwzięcia.

                    Tia... tyle, że bardzo często z publicznych pieniędzy.

                    > Jakie znowu teksty marszałkowskie? Znowu coś Ci się przywidziało?

                    Np. wywiadzik w ostatnim numerze z panią Marszałek to tak całkowicie bezinteresownie? Tym bardziej, że nie padają w nim żadne trudne pytania, dzięki czemu pani Marszałek gładziutko opowiada o wspaniałościach swoich rządów...

                    > Ależ ja znam doskonale tą różnicę i z całą pewnością ten miesięcznik gospodarcz
                    > y biuletynem nie jest, choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość.

                    Byłoby to prawdziwe czasopismo, gdyby miało dochody od czytelników kupujących magazyn, co uniezależniłoby to wydawnictwo od reklamodawców (czy to prywatnych, związanych z ŁIG, czy samorządem powiatowym i wojewódzkim). To, co jest obecnie, to jedynie biuletyn informacyjny.
                    • p.e.k.o Re: Podusumowanie 2011. 01.01.12, 23:48
                      croolick napisał:

                      > To gdzie jeszcze? Ja nawet w punktach usługowych członków ŁIG nie zauważyłem wy
                      > łożonych numerów ŁMG.

                      Na przykład widziałem w firmie Foto Przedwojski na Buczka.


                      > Jak mówiłem, według mnie źle, że ŁMG nie trafia do kiosków, bo jest dziś biulet
                      > ynem informacyjnym uzależnionym całkowicie od reklamodawców i tych, którzy zlec
                      > ają druk zamówionych tekstów.

                      Naiwnością jest myśleć, że czasopismo będzie się utrzymywać wyłącznie ze sprzedaży w kiosku, zupełnie bez reklam. Poprzednia "wersja" ŁMG miała cenę 10 zł. Ile numerów kupiłeś w kiosku... i w którym kiosku?


                      > Tia... tyle, że bardzo często z publicznych pieniędzy.

                      Wydawca byłby głupi, gdyby gardził pieniędzmi wykupujących miejsce na łamach czasopisma. Pochodzenie pieniędzy nie ma znaczenia.


                      > Np. wywiadzik w ostatnim numerze z panią Marszałek to tak całkowicie bezinteresownie?

                      A dlaczego nie? Wietrzysz kolejną teorię spiskową?:)


                      > Tym bardziej, że nie padają w nim żadne trudne pytania, dzięki czemu pani Marszałek
                      > gładziutko opowiada o wspaniałościach swoich rządów...

                      Właśnie dlatego Regionalna osiągnęła tak ogromny sukces, bo czytelnik musi mieć sensację za wszelką cenę:)


                      > Byłoby to prawdziwe czasopismo, gdyby miało dochody od czytelników kupujących m
                      > agazyn, co uniezależniłoby to wydawnictwo od reklamodawców

                      Niestety, piszesz bzdury - reklama to podstawa. Pracowałem kiedyś w pewnym wydawnictwie i mam jako takie pojęcie o lokalnym rynku prasowym. Strzelam, że przy tysiącu egzemplarzy bez reklam, nakład musiałby się sprzedać w całości za jakieś 7-14 zł za numer. To oczywiście jest nierealne, bo nikt tyle nie zapłaci. Tym bardziej ciekawym pomysłem jest egzemplarz darmowy (pokrywany z reklam), a w dodatku rozprowadzany za darmo w internecie, co tylko poszerza krąg potencjalnych odbiorców i jak sądzę - jest też korzystne dla samych reklamodawców.
                • zulber Re: Podusumowanie 2011. 02.01.12, 16:46
                  > > Z tego co widzę i wiem, ŁMG utrzymuje się z reklam (podobnie jak Regional
                  > na, GL, czy inne gazety i czasopisma).
                  >
                  > Niezupełnie o czym napisał sam zulber - część dochodów zapewniają teksty zmawia
                  > ne w ramach unijnych projektów, no a te tekstu GUSowskie, czy marszałkowskie?

                  Napisałem: "Co do głównych sponsorów, zwróć uwagę na... reklamy?". Może "głównych" nie rzuca się w oczy, ale tam jest. To, że nie widziałeś fizycznego egzemplarza też o niczym nie świadczy. Gdyby to była gazeta dla historyków to byś pewnie ją dostał. Tak jak ŁMG dostali głównie żarscy przedsiębiorcy. Każdy, do którego nie dotarł Magazyn w ten sposób, spotka go w kilku sklepach (idź nawet do zoologicznego), barach, sekretariatach szkół, w urzędach itp. Głównie jednak dostarczamy ŁMG bezpośrednio do naszych głównych czytelników i ich potencjalnych klientów. 1000 egzemplarzy to nie dużo, ale zwrotów nie ma, nie zalega też w śmietnikach jak, dajmy na to, wspomniane "biuletyny". Jednym z ważniejszych założeń przy tworzeniu tej gazety było nie dopuszczenie do produkcji gazetki z reklamami.

                  Dalej napisałeś: "bo jest dziś biuletynem informacyjnym uzależnionym całkowicie od reklamodawców i tych, którzy zlecają druk zamówionych tekstów."
                  Są dwa sponsorowane teksty z projektów unijnych, jeden z GS i jedna reklama Avivy z formie tekstu sponsorowanego. Magazyn ma 36 stron.

                  Piszesz "Byłoby to prawdziwe czasopismo, gdyby miało dochody od czytelników kupujących magazyn, co uniezależniłoby to wydawnictwo od reklamodawców"
                  Bardzo interesująca koncepcja :-) Tymczasem uwarunkowania większości wydawnictw sprawiają, że jeśli dochody ze sprzedaży pokrywają koszt druku to nie jest źle. Chciałbym, żeby było tak, jak mówisz...

                  "To, co jest obecnie, to jedynie biuletyn informacyjny." Rozumiem, że słownikowa definicja pojęcia biuletyn Cię nie przekonuje :-)

                  > Tak na marginesie: biuletynem nazywamy «serwis informacji prasowych lub in
                  > formator o działalności jakiejś instytucji, towarzystwa naukowego itp.»

                  "No i mam wrażenie, że ŁMG stał się właśnie czymś takim."
                  Twoje złe wrażenia biorę za dobrą monetę.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka