Dodaj do ulubionych

"Żarówa" i powódź.

23.05.14, 23:58
Po dzisiejszych podtopieniach przypomniała mi się akcja z 2011, której echa można znaleźć tu:

lubuskie.blogspot.com/2011/07/za-siedmioma-ulicami-za-siedmioma.html
Czy widzieliście może dziś Burmistrza i POsłannkę układających worki na Żagańskiej?
Tyle było opowieści, jak to problem podtopień zostanie kompleksowo rozwiązany. Minęły 3 lata i co?

p.s.
Fajne zdjęcie na fanpage Mojej Gazety na Facebooku - radny, który w czynie społecznym jakiś czas temu czyścił kanał Żarki (czego nie omieszkała nie zauważyć lokalna prasa) brodzi swym vanem z kajakiem na dachu na Żagańskiej.
Obserwuj wątek
    • lizun9 Re: "Żarówa" i powódź. 25.05.14, 07:54
      croolick napisał:

      > Czy widzieliście może dziś Burmistrza i POsłannkę układających worki na Żagańsk
      > iej?
      > Tyle było opowieści, jak to problem podtopień zostanie kompleksowo rozwiązany.
      > Minęły 3 lata i co?

      No przecież został rozwiązany. Za każdym razem gdy ma padać deszcz, na stronie UM wisi ogłoszenie. Jak kto nie posłucha burmistrza i nie zabezpieczy dobytku na okoliczność powodzi to w zasadzie sam jest sobie winien:)
      Zresztą teraz nie pora się takimi rzeczami zajmować. Otwiera się nowa perspektywa finansowa, trzeba robić ZITy, MOFy, lansować współpracę międzygminną, udawać, że ma się jakąś wspólną strategię...Powódź na Żagańskiej się w to nie wpisuje...bo nie sięga do Żagania ;)
      • cameel.m Re: "Żarówa" i powódź. 26.05.14, 16:34
        Daleki jestem od obrony Burmistrza i Posłanki, ale obiło mi się o uszy, że inwestycja związana z udrożnieniem Żarki jest skutecznie blokowana przez dwóch właścicieli gruntów bezpośrednio nad nią leżących.
        • croolick Re: "Żarówa" i powódź. 27.05.14, 23:58
          cameel.m napisał:

          > Daleki jestem od obrony Burmistrza i Posłanki, ale obiło mi się o uszy, że inwe
          > stycja związana z udrożnieniem Żarki jest skutecznie blokowana przez dwóch właś
          > cicieli gruntów bezpośrednio nad nią leżących.

          Już o tym pisałem - moim zdaniem udrożnienie Żarki niewiele pomoże - jej brzegi są wyżej niż nawierzchnia ulicy, zdaje się, że również dno jej koryta jest zbyt wysoko, by woda spływała do niej z ulicy. Trzeba by je całkowicie przebudować - mocno pogłębić i zrobić odprowadzenie wody deszczowej w jej kierunku. Uważam, że to wyjdzie o wiele drożej, niż zbudowane zupełnie nowego kolektora o dużej średnicy pod jezdnią ul. Żagańskiej i pl. Łużyckim (ale o tym trzeba było myśleć zanim poprzedni Burmistrz zlecił przebudowę al. JP II i rzeczonego placu).
          A co do zadań posła, to taki, któremu na prawdę zależy na kompleksowym rozwiązaniu kwestii podtopień dotykających polskich miast, to powinien zabiegać o taką legislację, by operaty na wodę deszczową były obowiązkowe dla każdej nieruchomości i od ilości wody, której nie jest w stanie wchłonąć grunt powinna być naliczana opłata, która trafiałaby do samorządu na rozwój i modernizację oraz konserwację instalacji burzowych.
          A tak dziś mamy jakieś wojewódzkie zarządy dróg wodnych i melioracji, które zapewne są rezerwą kadrową partii o nieograniczonej zdolności koalicyjnej a władza i opozycja woli pokazywać się na wałach przeciwpowodziowych. Wiadomo, że rzeka która wylewa robi szkodę bardzo medialną a miejskie podtopienia? No cóż w końcu woda po niedługim czasie spłynie a resztę wypompują strażacy...
          • tubylec6 Re: "Żarówa" i powódź. 05.08.14, 13:50
            croolick napisał:


            > Już o tym pisałem - moim zdaniem udrożnienie Żarki niewiele pomoże - jej brzegi
            > są wyżej niż nawierzchnia ulicy, zdaje się, że również dno jej koryta jest zby
            > t wysoko, by woda spływała do niej z ulicy. Trzeba by je całkowicie przebudować
            > - mocno pogłębić i zrobić odprowadzenie wody deszczowej w jej kierunku. Uważam
            > , że to wyjdzie o wiele drożej, niż zbudowane zupełnie nowego kolektora o dużej
            > średnicy pod jezdnią ul. Żagańskiej i pl. Łużyckim

            A o wysokościach terenu coś może bliżej nam naświetlisz? Czy może z tym kolektorem zbudujesz podziemny zbiornik, oczywiście o odpowiednio dużej średnicy:)
            Dobrze posłuchać fachowca takiego co to na wszystkim się zna.
            • croolick Re: "Żarówa" i powódź. 06.08.14, 08:34
              tubylec6 napisał

              > A o wysokościach terenu coś może bliżej nam naświetlisz?

              Nam? A ciebie zachęcam do przestudiowania map tego terenu.

              > Czy może z tym kolektorem zbudujesz podziemny zbiornik, oczywiście o odpowiednio dużej
              > średnicy:)

              Ciebie to bawi? Masz coś merytorycznego do dodania?

              > Dobrze posłuchać fachowca takiego co to na wszystkim się zna.

              Lepiej znać się na czymś, mieć zdrowy rozsądek, niż na niczym się nie znać i za radością pluć na innych.
              • tubylec6 Re: "Żarówa" i powódź. 06.08.14, 12:48
                croolick napisał:


                > Nam? A ciebie zachęcam do przestudiowania map tego terenu.

                Nam forumowiczom! Właśnie dlatego zadałem ci to pytanie,ponieważ przestudiowali je geodeci,wcześniej niemieccy i teraz polscy.Wniosek z tego jest taki wszystko można zrobić tylko jakim kosztem.Koszt budowy kolektora o zawsze ograniczonej przepustowości jest kilkunastokrotnie wyższy od doprowadzenie Żarki do stanu z lat 50 ub.wieku, a efekt podobny.



                > Ciebie to bawi? Masz coś merytorycznego do dodania?

                Każde zajęcie sprawia mi frajdę i zawsze tym się kieruję,nie robię nic wbrew sobie i cieszę się dobrym zdrowiem a i poczucie humoru mnie nie opuszcza.

                > Lepiej znać się na czymś, mieć zdrowy rozsądek,

                Zdrowy rozsądek ma zastosowanie wtedy gdy brakuje merytorycznej znajomości tematu. A ma tyle samo wspólnego z fachową wiedzą co intuicja cioci Basi.
                • croolick Re: "Żarówa" i powódź. 06.08.14, 13:54
                  tubylec6 napisał(a):

                  > Nam forumowiczom!

                  Jest ciebie więcej? To niepokojące.

                  P.s. poprawna forma to "forowicz", w celowniku "forowiczom"

                  > Właśnie dlatego zadałem ci to pytanie,ponieważ przestudiowali
                  > je geodeci,wcześniej niemieccy

                  Świetnie, a znasz prace niemieckich geodetów i inżynierów? Wątpię, chyba że możesz przedstawić jakiś dowód. Ja natomiast mam kopię pełnej przedwojennej dokumentacji przebudowy koryta Żarki (nie zrealizowanej). Kiedyś przy odrobinie wolnego czasu popełnię z tej okazji jakiś artykuł.

                  > i teraz polscy.

                  hmmm, od kiedy to geodeci wymyślają koncepcję i budują sieć burzową?

                  > Wniosek z tego jest taki wszystko można zrobić tylko jakim kosztem.

                  To zależy, czy patrzymy z perspektywy 4-letniej kadencji, czy dalej.

                  > Koszt budowy kolektora o zawsze ograniczonej
                  > przepustowości jest kilkunastokrotnie wyższy od doprowadzenie Żarki do stanu z
                  > lat 50 ub.wieku, a efekt podobny.

                  Nie raczyłeś zwrócić uwagi, na OCZYWISTY fakt, że w latach 50. nie była tak wielkiej powierzchni wyasfaltowanej i wybrukowanej. Liczba mieszkańców też była niższa.

                  > Każde zajęcie sprawia mi frajdę i zawsze tym się kieruję,nie robię nic wbrew so
                  > bie i cieszę się dobrym zdrowiem a i poczucie humoru mnie nie opuszcza.

                  Z tym poczuciem humoru to sobie pochlebiasz:-)

                  > Zdrowy rozsądek ma zastosowanie wtedy gdy brakuje merytorycznej znajomości tem
                  > atu. A ma tyle samo wspólnego z fachową wiedzą co intuicja cioci Basi.

                  Rozumiem zatem, że twoja ocena Burmistrza musi być zatem negatywna, przecież on jako specjalista od handlu materiałami drewnopochodnymi, całe życie na etacie, nie może dobrze samodzielnie zarządzać miastem, bo skąd miałby się na wszystkim znać, przecież intuicji nie starczy...;-)))
                  • tubylec6 Re: "Żarówa" i powódź. 06.08.14, 16:17
                    croolick napisał:

                    > tubylec6 napisał(a):
                    >
                    > > Nam forumowiczom!
                    >
                    > Jest ciebie więcej? To niepokojące.
                    >
                    > P.s. poprawna forma to "forowicz", w celowniku "forowiczom"


                    Forumowicz - użytkownik forum (internetowego)

                    odmiana:

                    przypadek liczba pojedyncza liczba mnoga
                    mianownik forumowicz forumowicze
                    dopełniacz forumowicza forumowiczów
                    celownik forumowiczowi forumowiczom
                    biernik forumowicza forumowiczów
                    narzędnik forumowiczem forumowiczami
                    miejscownik forumowiczu forumowiczach
                    wołacz forumowiczu forumowicze



                    > > Właśnie dlatego zadałem ci to pytanie,ponieważ przestudiowali
                    > > je geodeci,wcześniej niemieccy
                    >
                    Kiedyś przy odrobinie wolne
                    > go czasu popełnię z tej okazji jakiś artykuł.

                    To chyba po wyborach?


                    > To zależy, czy patrzymy z perspektywy 4-letniej kadencji, czy dalej.

                    > Nie raczyłeś zwrócić uwagi, na OCZYWISTY fakt, że w latach 50. nie była tak wie
                    > lkiej powierzchni wyasfaltowanej i wybrukowanej. Liczba mieszkańców też była ni
                    > ższa.

                    Prawda, woda ma to do siebie że płynie tam gdzie ma łatwiej.


                    > Z tym poczuciem humoru to sobie pochlebiasz:-)

                    Tak myślisz?


                    > Rozumiem zatem, że twoja ocena Burmistrza musi być zatem negatywna, przecież on
                    > jako specjalista od handlu materiałami drewnopochodnymi, całe życie na etacie,
                    > nie może dobrze samodzielnie zarządzać miastem, bo skąd miałby się na wszystki
                    > m znać, przecież intuicji nie starczy...;-)))

                    Ty jak zwykle upraszczasz. Wiadomo w jakim celu.:)
                    Dyrektor tak dużego przedsiębiorstwa budowanego prawie od podstaw musi umieć dobierać sobie ludzi co się znają na konkretnych zadaniach i potrafią grać w jednym zespole.
                    To dlatego ty czy twój kolega pisarzyna Paweł macie problemy ze spełnieniem marzeń politycznych.Ludzie takich jak wy nie wybierają.
          • croolick co ty na to Tybylcze? 20.10.14, 23:16
            Nie może być! Czytam w osłupieniu w Regionalnej, że Burmistrz zapowiada przebudowę Żagańskiej i... tadam! Będzie jako to określono "rurociąg" do odprowadzenia wody deszczowej pod jezdnią:-)
            • tubylec6 Re: co ty na to Tybylcze? 03.11.14, 20:34
              croolick napisał:

              > tadam! Będzie jako to określono "rurociąg" do odprowadzenia
              > wody deszczowej pod jezdnią:-)

              I co tak ciebie ucieszyło? Instalacja burzowa jest pod każdą ulicą,a to nie rozwiąże problemów podtopień Żagańskiej min. bez poszerzenia i pogłębienia Żarki. :(
              • croolick Re: co ty na to Tybylcze? 04.11.14, 23:58
                Ucieszyło mnie to, że ty twierdziłeś, że to nonsens:-)
                Jest instalacja burzowa i instalacja burzowa - to najczęściej kanał o niewielkiej średnicy wzdłuż krawężnika, którego wloty są regularnie zatykane przez niesprzątane liście, śmieci oraz piasek z niezamiatanych ulic. Tu potrzebny jest kolektor o sporej średnicy POD jezdnią , bo to najniższy punkt ulicy. Pogłębianie Żarki nic nie da, bo jak już mówiłem brzegi jej są wyżej niż poziom jezdni. Problemem nie jest wylewająca Żarka (bo ona rozlewa się w razie potrzeby między Żagańską a Bohaterów Getta (tu nie wolno dopuścić do podniesienia terenu a już ktoś tam gruz i ziemię zwozi) i za wiaduktem (okolice Żurawiej), ale niewydolność instalacji burzowej na Żagańskiej - polecam przejechać się w te okolice i zobaczyć, że rynny nie są podłączone do instalacji burzowej a deszczówka leci prosto na jezdnię. Do tego czas najwyższy na skończenie z pozimowym syfem - piasek trzeba po zimie regularnie zamiatać, ale obecny włodarz nic w tej sprawie nie zrobił (generalnie w zakresie czystości miasta widać regres). Koryto Żarki wystarczy po prostu regularnie czyścić i niepotrzebne są tu jakieś fantastyczne inwestycje, no chyba, że szwagier chce zarobić, czy inny PO-plecznik.
                • forfitter Re: co ty na to Tybylcze? 05.11.14, 20:07
                  "... Koryto Żarki wystarczy po prostu regularnie czyścić i niepotrzebne są tu jakieś fantastyczne inwestycje ..."

                  Mógłbyś rozwinąć, skąd zaczerpnąłeś taką ciekawą informację?
                  • croolick Re: co ty na to Tybylcze? 05.11.14, 22:07
                    forfitter napisał(a):

                    > Mógłbyś rozwinąć, skąd zaczerpnąłeś taką ciekawą informację?

                    To po prostu moja opinia, na podstawie obserwacji.
                    Problemem w ogóle są nieczyszczone rowy melioracyjne, tak jak i koryta małych rzek - są zaśmiecane, zarastają a później płacz i zgrzytanie zębów, gdy pojawia się gwałtowny opad. Przerabiałem (i właściwie, to ciągle to przerabiam) to na własnej skórze - uważam, że LZMiUW to instytucja w obecnej sytuacji instytucja kompletnie zbędna, niewiele robi a na terenie odpowiedzialności lubskiego oddziału, to można powiedzieć, że prawie w ogóle nic nie robi, bo "im się dokumentacja spaliła"...
                    • szyderca91 [...] 05.11.14, 23:44
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • szyderca91 [...] 06.11.14, 10:29
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • forfitter Re: co ty na to Tybylcze? 06.11.14, 21:56
                      @ croolick
                      "... Koryto Żarki wystarczy po prostu regularnie czyścić i niepotrzebne są tu jakieś fantastyczne inwestycje ..."
                      " ... To po prostu moja opinia, na podstawie obserwacji. "

                      Tak przypuszczałem, że na podstawie obserwacji.
                      Istnieje dokument - "Analiza funkcjonowania systemu odprowadzania wód deszczowych w mieście Żary" . Jak się z nim zapoznasz, zmienisz zdanie ;)
                      • croolick Re: co ty na to Tybylcze? 06.11.14, 22:04
                        forfitter napisał(a):

                        > Tak przypuszczałem, że na podstawie obserwacji.

                        Można to też nazwać zdrowym rozsądkiem;-)

                        > Istnieje dokument - "Analiza funkcjonowania systemu odprowadzania wód deszczow
                        > ych w mieście Żary" . Jak się z nim zapoznasz, zmienisz zdanie ;)

                        Przecież się zaznawałem dzięki Tobie zresztą, ale nie uważam, że wszystkie wnioski są słuszne.
                        • forfitter Re: co ty na to Tybylcze? 06.11.14, 23:00
                          A czy taki ogólny wniosek końcowy jest słuszny?

                          mapka poglądowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka