walter.simx
23.09.14, 15:27
U Wacka niby dzień jak co dzień ale jeszcze nigdy niszczarka do dokumentów nie grzała się tak mocno. W tle ostatni POdjazd na bibliotekę i wezwanie na pomoc prokuratora przez Panią dyrektor. Biedny Antosz w grobie się przewraca, co koalicyjny wiceburmistrz przypłaca kolejnym omdleniem.