Dodaj do ulubionych

Wojna Regionalnej...

28.05.05, 01:40
...z wiceburmistrzem. Najpierw jednostronny artykul o Zabce 24 h przy
Wieniawskiego (oczywiscie zapowiedz na pierwszej stronie), z ktorego to
wynikalo jacy to biedni, poszkodowani zostali przez decyzje SM wlasciele
sklepu dzialajacego pod szyldem Zabki, ktorzy chcieli miec otwarte calodobowo.
A teraz na pierwszej stronie nowego numeru mamy wiceburmistrza z nosem
Pinokia. Czyzby zatem zemsta tych od Zabki, ktorzy uwazaja, ze decyzja SM
zostala wydana pod naciskiem wspolwasciciela sklepu Delta 24h? A moze tak po
prostu to kolejny cios wymierzony w SLD?
Obserwuj wątek
    • pawel.zary Re: zdjęcie - zbyt ostro 28.05.05, 09:31
      croolick napisał:

      > A teraz na pierwszej stronie nowego numeru mamy wiceburmistrza z nosem
      > Pinokia.


      Ten nos ... nie tylko nos przypomina. Mam duże watpliwości, czy jednak gazeta
      nie poszła zbyt ostro z tym fotomontażem? Sam artykuł - rozumiem, sa jakieś
      fakty, dokumenty, opinie, pytania - jest sprawa.
      Jezeli chodzi o zdjecie - to jeżeli byłaby to karykatura (rysunek) to co
      innego, lub takie samo zdjecie, ale np. tak jak robi to WPROST - jest specjalna
      strona , gdzie dziennikarze "drą łacha" z róznych znanych postaci, ale jest to
      pewna konwencja.
      Tu mamy fotomontaż na pierwszej stronie - "wariatem" na tej zasadzie mozna
      zrobic każdego. Poruszony temat jest bardzo poważny, ale IMHO
      wystarczyłoby "normalne" - najlepiej jakieś dynamiczne zdjęcie.
      Jest pytanie: gdzie jest granica fotomontażu? Jestem ciekaw opinii.


      A moze tak po
      > prostu to kolejny cios wymierzony w SLD?


      Cios ciosem, ale burmistrz Pogorzelec jest naprawde w trudnej sytuacji. Afera
      Pekomu i brak zdecydowanego działania wzgledem swojego kolegi partyjnego,
      prezesa M.Rapacza juz źle wpłynęły na jego wizerunek. Teraz kolejna (?) sprawa
      (afera??) z wiceburmistrzem, kolegą partyjnym i ... no własnie, jak potwierdzą
      sie zarzuty, to co zrobi burmistrz??? Zwolni wiceburmistrza?
      Tak czy inaczej to burmistrz Pogorzelec ma wielki problem.
      pzdr
      • croolick Re: zdjęcie - zbyt ostro 28.05.05, 12:12
        pawel.zary napisał:


        > Ten nos ... nie tylko nos przypomina. Mam duże watpliwości, czy jednak gazeta
        > nie poszła zbyt ostro z tym fotomontażem?

        Jak najbardziej przesadzili, bo wzoruja sie na ich zdaniem najlepszych wzorach
        rodem z Bildu, oops przepraszam Faktu. Zenada.

        > Sam artykuł - rozumiem, sa jakieś
        > fakty, dokumenty, opinie, pytania - jest sprawa.
        > Jezeli chodzi o zdjecie - to jeżeli byłaby to karykatura (rysunek) to co
        > innego, lub takie samo zdjecie, ale np. tak jak robi to WPROST - jest
        > specjalna strona , gdzie dziennikarze "drą łacha" z róznych znanych postaci,
        > ale jest to pewna konwencja.

        Wiesz oni koncepcje maja na 1, 2 i 3 stone reszta to dla nich zapchajdziury

        > Tu mamy fotomontaż na pierwszej stronie - "wariatem" na tej zasadzie mozna
        > zrobic każdego. Poruszony temat jest bardzo poważny, ale IMHO
        > wystarczyłoby "normalne" - najlepiej jakieś dynamiczne zdjęcie.
        > Jest pytanie: gdzie jest granica fotomontażu? Jestem ciekaw opinii.

        moja juz znasz, uwazam, ze przegieli w tabloidowym stylu.

        > Cios ciosem, ale burmistrz Pogorzelec jest naprawde w trudnej sytuacji. Afera
        > Pekomu i brak zdecydowanego działania wzgledem swojego kolegi partyjnego,
        > prezesa M.Rapacza juz źle wpłynęły na jego wizerunek. Teraz kolejna (?) sprawa
        > (afera??) z wiceburmistrzem, kolegą partyjnym i ... no własnie, jak potwierdzą
        > sie zarzuty, to co zrobi burmistrz??? Zwolni wiceburmistrza?
        > Tak czy inaczej to burmistrz Pogorzelec ma wielki problem.

        Nie mowiac juz o sytuacji w Spolem, ktorej Regionalna tez poswieca sporo uwagi i
        kasliwych uwag pod adresem bylego I sekretarza KM PZPR a dzis dzialacza
        miejscowego SLD.
        • croolick no i jeszcze aferalna szkoła 29.05.05, 09:21
          No i nie zapominajmy jeszcze o Zespole Szkol Zawodwych, gdzie dyrekcja tej
          szkoly powiazana jest towarzysko z zarskim SLD. Co rusz Regionalna ujawnia
          kolejne afery: a to afera obyczajowa, ktora wspolnymi silami Poradni
          Psychologiczno - Pedagogicznej, Starostwa i dyrekcji rozwiazano po mysli
          obwinionego a to kwestia nadgodzin dla zony dyrektora a to afera z funduszem
          socjalnym z ktorego pieniadze, jakze by inaczej trafialy w glownej mierze do PSS
          Spolem. Eh, rozpanoszyla sie Ciemna Strona Mocy w tej szanowanej niegdys
          placowce :-(
    • waldi123 Re: Wojna Regionalnej... 29.05.05, 23:07
      Nie podoba mi sie pare rzeczy firmowanych przez obecna wladze w Ratuszu, ale
      umieszczenie takiego fotomontazu w gazecie uwazam za wredna i paskudna metode.
      Dyskutujmy, roznijmy sie w pogladach, wymieniajmy uwagi, ale nie posuwajmy sie
      do zagran ponizej pasa, bo to niegodne o ile ktos w naszych lokalnych mediach
      rozumie na czym polega rola mediow.
    • drogba666 Re: Wojna Regionalnej... 30.05.05, 13:55
      Burmistrz z długim nosem na pierwszej stronie wygląda paskudnie. Kłamał czy nie
      to z tego tekstu nie wynika bo nawet nie ma przytoczonych jego słów. CZyli
      zagrali jak ostatnio wyborcza i nie sprawdzili do końca u wszystkich źródeł
      tylko sobie naskrobali.
      karykatura woźniaka przypomina mi dzicinne skojarzenie jak kłamca to pinokio,
      jak złodziej to polak, a wszystkiemu winni są żydzi i cykliści. To nic innego
      jak bazowanie na niskich emocjach ludzi i stereotypach. Fakcik w
      małomiasteczkowym wydaniu.
    • sweetie2 Re: Wojna Regionalnej... 30.05.05, 23:00
      croolick napisał:

      > ...z wiceburmistrzem. Najpierw jednostronny artykul o Zabce 24 h przy
      > Wieniawskiego (oczywiscie zapowiedz na pierwszej stronie), z ktorego to
      > wynikalo jacy to biedni, poszkodowani zostali przez decyzje SM wlasciele
      > sklepu dzialajacego pod szyldem Zabki, ktorzy chcieli miec otwarte calodobowo.
      > A teraz na pierwszej stronie nowego numeru mamy wiceburmistrza z nosem
      > Pinokia. Czyzby zatem zemsta tych od Zabki, ktorzy uwazaja, ze decyzja SM
      > zostala wydana pod naciskiem wspolwasciciela sklepu Delta 24h? A moze tak po
      > prostu to kolejny cios wymierzony w SLD?

      Cios w SLD?Wiele mozna Regionalnej zarzucic, ale cos mi sie wydaje, ze croolik
      snuje teorie spisku, bo osobiscie jest przekonany, ze klamie wylacznie
      Samoobrona , ew.LPR? Pomysl z Pinokiem faktycznie ryzykowny(być może nawet nie
      na miejscu);aczkolwiek, jeśli wiceburmistrz rzeczywiscie klamal w zywe oczy-
      dobrze mu tak!
      hihi,z reszta calkiem przystojny ten Pinokio!
      • croolick Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 00:01
        hello sweety ;-)

        > Wiele mozna Regionalnej zarzucic, ale cos mi sie wydaje, ze croolik
        > snuje teorie spisku,

        ano snuje, bo redakcja Regionalnej to ciekawy konglomerat interesow
        rodzinno-towarzyskich a w samych Zarach podzialy przebiegaja tylko z grubsza
        wedlug barw partyjnch. Jak na XIX-wieczej Sycylii wazniejsze sa wiezy rodzinno -
        towarzyskie. Cos mi sie wydaje, ze wiceburmistrz nastapil na jedna z odnog
        "rodziny Regionalnej", moze sie myle ale ta sprawa z Zabka dziwnie wiaze sie z
        z ujawnieniem faktu, ze wiceburmistrz wciaz jest udzialowcem spolki Delta, ktora
        prowadzi konkurencyjny sklep w poblizu.

        > bo osobiscie jest przekonany, ze klamie wylacznie Samoobrona , ew.LPR?

        Eno, kazdy kto ma wladze lub do niej aspiruje musi sie pogodzic z faktem mijania
        sie z prawda. Macchiavelli sie klania. Kazdy polityk klamie i nie jest to
        wylacznie zarzut.
        • hurricane80 Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 08:48
          > "rodziny Regionalnej", moze sie myle ale ta sprawa z Zabka dziwnie wiaze sie z
          > z ujawnieniem faktu, ze wiceburmistrz wciaz jest udzialowcem spolki Delta, ktor
          > a
          > prowadzi konkurencyjny sklep w poblizu.

          Konkurencyjny wobec czego?

          Cos bredzisz kolego. Burmistrz oszukiwał, twierdził co innego a co innego mial w
          zeznaniach. No ale widze ze ślepo bronisz kolegi z forum.

          Byłbym ostrożny w wysnuwaniu teori o uukładach toważysko-rodzinnych.

          I rozwin prosze "rodzina Regionalnej"...

          > Eno, kazdy kto ma wladze lub do niej aspiruje musi sie pogodzic z faktem mijani
          > a
          > sie z prawda. Macchiavelli sie klania. Kazdy polityk klamie i nie jest to
          > wylacznie zarzut.

          No to znaczy ze mamy się z tym pogodzić??? To ma byc usprawiedliwienie?

          • pawel.zary Re: kłamstwo, prawda czy bleff? 31.05.05, 11:05
            hurricane80 napisał(a):

            >
            > > Eno, kazdy kto ma wladze lub do niej aspiruje musi sie pogodzic z faktem
            > mijani
            > > a
            > > sie z prawda. Macchiavelli sie klania. Kazdy polityk klamie i nie jest to
            > > wylacznie zarzut.
            >
            > No to znaczy ze mamy się z tym pogodzić??? To ma byc usprawiedliwienie?
            >


            Nie musimy sie z niczym "godzić", ale ...:-) W biznesie wcale nie wygrywa ten,
            który ma jedynie "dobry produkt" - w polityce też. W biznesie jedno "kłamstwo"
            może przekreślić całą współpracę - w polityce nie.
            Polityka, to w dużej mierze gra interesów, umiejętnośc zawierania kompromisów
            i dyplomacja. Kłamstwo (bleff) jest potrzebny (jak w kartach), żeby poznac
            zamiary przeciwnika (to "miał na myśli poeta", croolick pisząc o kłamstwie i
            powołując sie na Maccchiavellego)

            Kłamstwa nie należy mylić z "nie mówieniem całej prawdy" (był kiedyś zakonnik,
            który twierdził, że NIGDY nie wolno kłamać i podczas przesłuchania przez
            Gestapo wsypał działaczy organizacji podziemnej).
            Zbytnia otwartość w dyplomacji moze byc NIEBEZPIECZNA dla całego Państwa i
            narodu - możemy byc prawdomówni i powiedzieć wszystko np. Rosjanom i Niemcom -
            pochwalą nas z pewnością :-)))i potem wykorzystaja wiedzę z całą
            bezwzględnością przeciwko nam. Lepiej niech nie znają całej prawdy i wydają
            ogromne sumy pieniędzy na utrzymywanie siatki agentury. Kłamstwo (bleff)jest w
            takim przypadku pożądane.

            Nie musimy sie także "godzić" z wojną i przemocą - możemy zlikwidować armię i
            policję.
            Natomiast z pewnością należy unikać generalizowania, że "każdy polityk"
            lub "każdy biznesmen", a o tym, że "wszyscy kradną" nie wspomnę (bo
            skoro "wszyscy" ...) ;-))
            pzdr
            • hurricane80 Re: kłamstwo, prawda czy bleff? 31.05.05, 11:27
              Piękny wykład.

              Ale jak to się ma do p. Woźniaka? Gdzie tu dobry interes w jego kłamstwie?
              Jakiego interesu publicznego bronił? Czym usprawiedliwić jego kłamstwo.
              Trzymajmy się faktów. Wydaje mi się że nie czytaliście artykułu, a jeśli tak to
              bez zrozumienia. Jasno wynika co M.W. mówił, a co robił. No ale widze że
              towarzysze trzymaja się razem.

              pozdrawiam
              • croolick Re: kłamstwo, prawda czy bleff? 31.05.05, 12:14
                hurricane80 napisał(a):

                > Wydaje mi się że nie czytaliście artykułu, a jeśli tak to bez zrozumienia.

                A propos czytania ze zrozumieniem, przeczytaja jescze raz posty ale z
                zalozeniem, ze sprawa Wozniaka i kwestia czy politycy klamia sa dwoma odrebnymi
                problemami nie zwiazanymi ze soba. No i jest jeszcze trzecia: czy przegieliscie
                z fotomotazem na pierwszej stronie.

                > No ale widze że towarzysze trzymaja się razem.

                a zgadza sie, widac to po waszych artykulach w ktorych przewija sie postac
                dyrektora ZSZ i prezesa PSS Spolem
                • hurricane80 Re: kłamstwo, prawda czy bleff? 31.05.05, 22:38
                  > No i jest jeszcze trzecia: czy przegieliscie
                  > z fotomotazem na pierwszej stronie.

                  My? Skąd pomysł że powiązany jestem z GR? Czy to że trzymam stronę gazety
                  oznacza że jestem częścią rodziny o której piszesz we wczesniejszym poscie?

                  Sprawa estetyki pierwszej strony jest odrębną sprawą. Poruszamy teraz kwestię
                  uczciwości politycznej i moralnej pana Woźniaka wobec wyborców. A tak jak widać
                  jest nie do końca klarowna. Licze na jej szybkie wyjaśnienie, czy będzie
                  kożystna dla zainteresowanego czy też nie.

                  Pozdrawiam

              • pawel.zary Re: kłamstwo, prawda czy bleff? 31.05.05, 12:19
                hurricane80 napisał(a):

                > Piękny wykład.

                dziekuję :-)

                >
                > Ale jak to się ma do p. Woźniaka?


                Pytałeś o "kłamstwo" w kontekście wypowiedzi croolicka o Maccchiavellim -
                otrzymałeś odpowiedź.


                Gdzie tu dobry interes w jego kłamstwie?
                > Jakiego interesu publicznego bronił? Czym usprawiedliwić jego kłamstwo.


                Nikt nie usprawiedliwia :-) i "dobrego interesu" nie widać. Starałem sie w
                moim "wykładzie" wskazać na rózne znaczenie słowa "kłamstwo" w odniesieniu do
                polityki. Kłamstwo w znaczeniu "politycznym" czyli 'bleff" i kłamstwo
                czyli "zaprzeczanie faktom". Croolick pisał (tak zrozumiałem) o kłamstwie w
                znaczeniu politycznym czyli o "bleffie".


                > Trzymajmy się faktów. Wydaje mi się że nie czytaliście artykułu, a jeśli tak
                to
                > bez zrozumienia.


                reczę, że "ze zrozumieniem" :-)


                Jasno wynika co M.W. mówił, a co robił.


                "Jasno wynika" z relacji gazety i swoja wiedzę opieramy tylko na tej
                informacji. Poczekamy na odpowiedź (jeżeli bedzie).


                No ale widze że
                > towarzysze trzymaja się razem.


                Wzrok chyba słabnie? Nie wyciagałbym tak pochopnych i emocjonalnych wniosków.
                Uwaga o "towarzyszach" jest prawdziwa - z tego, co wiem, to w Żarach trzymają
                sie razem :-) chociaz ostatnio zaczęła sie "ucieczka" i badanie mozliwości
                załapania się na nowe - nawet grozi to rozbiciem wewnętrznym.
                Jest w Żarach jeden radny, który uważa, że "kto nie z nim to komunista i wróg"
                :-)))

                >
                > pozdrawiam

                pzdr
          • croolick Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 12:07
            hurricane80 napisał(a):

            > Cos bredzisz kolego. Burmistrz oszukiwał, twierdził co innego a co innego mial
            > w zeznaniach. No ale widze ze ślepo bronisz kolegi z forum.

            Alez ja go nie bronie! Zdaje sobie jedynie sprawe, ze politycy klamia z baardzo
            roznych powodow.

            > Byłbym ostrożny w wysnuwaniu teori o uukładach toważysko-rodzinnych.
            >
            > I rozwin prosze "rodzina Regionalnej"...

            No i wyszlo szydlo z worka, wiem gdzie pracujesz ;-)

            > No to znaczy ze mamy się z tym pogodzić???

            Musimy zdawac sobie z tego sprawe, wtedy uodpoornimy sie na wszystkich demogogow
            z "czystymi rekami" i porponujacych "elementarny lad moralny w polityce" w stylu
            Andrzeja L., Lecha K., Andrzeja T., Benito M. czy Adolfa H.

            > To ma byc usprawiedliwienie?

            Nie, dla postepowania mariusza.zary nie ma usprawiedliwienia o ile wymiar
            sprawiedliwosci udowodni mu, ze swiadomie lamal prawo.
          • croolick Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 21:23
            hurricane80 napisał(a):

            > I rozwin prosze "rodzina Regionalnej"...

            A tak mi sie przypomnialo, ze ochoczo atakujece ZSZ (zasluzenie) a calkowitym
            milczeniem pomijacie sytuacje w ZSB, nie mowiac juz, ze mimo, ze p. Ruszkiweicz
            przegrala proces o znieslawienie nauczycielki, ktora oskarzyliscie, ze
            sfalszowala dyplomy ukonczenia studiow to nie podejmujecie tego watku, by
            wyjasnic sprawe do konca i pokazac jak nikczemnie postapiliscie...
        • sweetie2 Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 10:37
          Drogi crooliku!Macchiavelli???
          O i jeszcze sie klania, tak!
          Przyznaje,ze mnie chwilowo oslabiles! Co do "rodziny Regionalnej", a tym
          bardziej jej "odnóg"- (nie wiem), nie zaprzecze!Podobnie jak temu,ze kazdy
          polityk klamie-ot, taka profesja z samego zalozenia, ale skoro wiceburmistrz
          nadal(no wlasnie?) jest udzialowcem "Delty" to i tak ma szczescie, ze wychodzi
          to dopiero teraz!Bardzo pewny siebie jest pan burmistrz Woźniak..
          Zastanawiam sie w zwiazku z tym -dlaczego ma w tobie crooliku tak zdecydowanego
          obronce?
          Pozdrawiam;-)
          • croolick Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 12:09
            sweetie2 napisała:

            > Zastanawiam sie w zwiazku z tym -dlaczego ma w tobie crooliku tak zdecydowanego
            > obronce?

            Postawmy pytanie inaczej: Czy ja go bronie?
          • mariusz.zary Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 12:10
            Żary, 31.05.2005 r.







            O Ś W I A D C Z E N I E




            W świetle ostatnich wydarzeń i publikacji pragnę poinformować
            mieszkańców Żar o swojej decyzji dotyczącej tymczasowego wycofania się z życia
            publicznego.

            Standardy etyki politycznej i etosu pracy urzędniczej były dla mnie
            zawsze bardzo wysokie. Nie do pomyślenia jest dla mnie sytuacja, w której z
            mojej ewentualnej winy miałby doznać uszczerbku prestiż zawodu, który wykonuję,
            lub organizacji, do której należę.

            Po przeanalizowaniu zarzutów wytoczonych mi przez lokalne media, do
            których ustosunkuję się w odpowiedzi na nie złożonej zgodnie z prawem prasowym,
            a niezależnie od tego składając właściwy pozew w Sądzie, uznałem, że,
            niezależnie od innych argumentów, z którymi się nie zgadzam, mogło dojść z
            mojej strony do pewnej niedbałości w wypełnieniu tak ważnego dokumentu, jakim
            jest oświadczenie majątkowe. Nie chcąc, aby moja ewentualna niedbałość w
            jakikolwiek sposób kładła się cieniem czy to na pracy i postrzeganiu Urzędu
            Miejskiego w Żarach ogólnie, a Burmistrza Miasta Żary w szczególności, czy też
            na wizerunku mojej partii – Sojuszu Lewicy Demokratycznej – dzisiaj, po
            powrocie z wcześniej zaplanowanego urlopu, oddałem się do dyspozycji Pana
            Burmistrza Romana Pogorzelca, składając rezygnację z zajmowanego stanowiska.

            W swojej pracy i dotychczasowej działalności społecznej zawsze kierowałem się
            zasadami uczciwości i przejrzystości. Nadal będę się starał – w miarę swoich
            możliwości - działać na rzecz naszego miasta i jego mieszkańców.

            Jednocześnie chciałbym przeprosić wszystkich mieszkańców Żar, w tym swoich
            wyborców, za to, iż taka niedbałość mogła mieć miejsce.



            Mariusz Woźniak
            • mariusz.zary Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 12:14
              Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i dziękuję za szczere słowa. Nie mogę
              dzisiaj tu opublikować mojej odpowiedzi na zarzuty GR, gdyż z godnie z prawem
              prasowym potem nie mógłbym żądać jej opublikowania w gazecie. Informuję tylko
              o jednym: już na okładce GR gazeta kłamie. Reszta w piątkowej gazecie.
              • drogba666 Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 12:35
                no i ciekawe czy Regionalną opublikuje sprotstowanie czy będą się kruszyły
                kopie o jego treść.
                Od tego jak ta sprawa się zakończy zależy z pewnością dalsza kariera M.
                Woźniaka i wiarygodność pisma lokalnego. Ale na pewno bedzie ciekawie
            • croolick Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 17:41
              Burmistrz przyjal dymisje?

              p.s.
              I tak uwazam, ze mariusz.zary dopuscil sie mniejszego przewinienia (jesli to co
              napisala Regionalna jest prawda) niz prezes Pekomu, ktory zachowal stanowisko i
              o dymisji nawet przez chwile nie pomyslal... No widac kto to ma cohones.
              • mariusz.zary Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 18:58
                Co do bzdurnych wypowiedzi niektórych tu:
                "Delta" prowadziła sklep nocny do 2001 roku. Od tego czasu sklep jest w innych
                rękach, do grudnia 2002 czyli do momentu objęcia przeze mnie funkcji, ja go
                prowadziłem. Obecnie prowadzi go osoba nie związana z "Deltą" na swój własny
                rachunek, a ani ja, ani spółka nie mamy żadnych praw majątkowych do tego
                sklepu. Niech więc niektózy wszystkowiedzący najpierw sprawdzą co chcą napisać,
                a potem przelewają to na forum :-)
                Zaś co do pewności niektórych, że należało mi się, bo coś skłamałem : skąd
                pewnośc, że to ja skłamalem, a nie "Regionalna" ?
                Czas przyniesie odpowiedzi na niektóre pytania.
                Ja zaś jestem zbyt poważnym człowiekiem, aby pozwolić sobie na taką
                nikczemność, której dopuściła się nasz jedyna i niepowtarzalna gazeta. Jeżeli
                mój syn przychodzi ze szkoły i martwi się, bo dzieci mu mówią, że ma ojca
                kłamcę, to pytam Was : to jest rzetelność ? Wydać wyrok bez osądzenia ? Napisać
                bzdury, bo lepiej się sprzeda ? Na takie postępowanie nigdy mojej zgody nie
                będzie. I zapożyczę się, a udowodnię GR w sądzie, kto kłamał. Nawet już nie dla
                siebie, bo na moim imieniu już pozostanie niestety skaza, ale dla innych, w
                przyszłości, żeby jeden z drugim pseudośledczy kilka razy się zastanowił, zanim
                znowu kogoś będzie chciał opluć. To jest właśnie metoda : opluć, bo ślady
                zawsze zostaną.
                Uznałem, że GR może pisać bzdury - zawsze można wykazać, że to bzdury, chociaż
                ile razy można udowadniać, że się nie jest wielbłądem - ale nie ma prawa
                szargać mojego wizerunku, na który cięzko od wielu lat pracuję, i który chyba
                wielu z nich kole w oczy. Typowa robota na zamówienie. Miałeś rację, uszaty, w
                pierwszym poście.
                Pozdrawiam tych, którzy są ze mną w trudnych chwilach
                M.

                • croolick Re: Wojna Regionalnej... 31.05.05, 21:17
                  mariusz.zary napisał:

                  > Co do bzdurnych wypowiedzi niektórych tu:
                  > "Delta" prowadziła sklep nocny do 2001 roku. Od tego czasu sklep jest w innych
                  > rękach, do grudnia 2002 czyli do momentu objęcia przeze mnie funkcji, ja go
                  > prowadziłem. Obecnie prowadzi go osoba nie związana z "Deltą" na swój własny
                  > rachunek, a ani ja, ani spółka nie mamy żadnych praw majątkowych do tego
                  > sklepu. Niech więc niektózy wszystkowiedzący najpierw sprawdzą co chcą
                  > napisać, a potem przelewają to na forum :-)

                  Wiesz, ale szyld Delty pozostal. No i "ludzie gadaja"...
                  Co do reszty to wspolczuje.
    • quris Re: Wojna Regionalnej... 01.06.05, 09:17
      Po co o tym gadać.Ta gazete to.........pod każdym względem.Szuka sensacji,
      opisuje bzdury
      • splester Re: Wojna Regionalnej... 01.06.05, 13:43
        No tak... sprawa wyglada niesmacznie delikatnie mówiac napeno odbie sie to na
        zaufaniu ludzi kture i tak jest naruszone wiele siedzieje ostatnio oj wiele
    • rzabula Re: Wojna Regionalnej... 01.06.05, 13:57
      zawsze uwazalam, ze GR to gownarzeria i po raz kolejny potwierdzilo sie moje
      przekonanie. daleko tej gazetce do profesjonalizmu. wspolczuje Ci Mariusz :)
      • qash Re: Wojna Regionalnej... 01.06.05, 16:00
        rzabula napisała:

        > zawsze uwazalam, ze GR to gownarzeria i po raz kolejny potwierdzilo sie moje
        > przekonanie. daleko tej gazetce do profesjonalizmu. wspolczuje Ci Mariusz :)

        o profesjonalizmie Gazety Regionalnej i jej wiarygodnosci mam tylko tyle do
        powiedzenia: www.eyecity.j.com.pl/map/articles.php?id=23

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka