Dodaj do ulubionych

Markety... bez klientów?

23.12.05, 09:44
Walka trwa, kupcy jak zwykle protestują broniąc się w ten sposób przed nową
konkurencją.

Cytat z Regionalnej:
"Spotkanie miało przede wszystkim wyjaśnić, kto chce zmian w planie
przestrzennego zagospodarowania miasta i tym samym budowy marketów na
terenach pokoszarowych. RADNI czy URZĘDNICY?"
I dalej czytamy:
"-Proszę nie słuchać naczelnika, bo naczelnik mówi to, co musi - przerwał
radny Franciszek Łuckiewicz. - To nie RADNI chcieli budowy hipermarketów, a
URZĘDNICY."

Odnoszę wrażenie, że w całym tym zamieszaniu zapomniano o bardzo istotnym
elemencie "układanki" jakim są sami KLIENCI. Nikt jakoś nie pomyślał o tym,
że klient może chcieć kupować taniej. To przecież jasne, że kupcy zawsze bedą
przeciwni rosnącej konkurencji, ale może w końcu pójdą po rozum do głowy i
przestaną narzucać marże czasem wyższe niż 100% !!!
Obserwuj wątek
    • pawel.zary Re: Markety... bez klientów? 23.12.05, 11:21
      p_e_k_o napisał:



      > Cytat z Regionalnej:
      (......)
      > - To nie RADNI chcieli budowy hipermarketów, a
      > URZĘDNICY."
      >


      Czyli nauczyciele? ;-)))



      > Odnoszę wrażenie, że w całym tym zamieszaniu zapomniano o bardzo istotnym
      > elemencie "układanki" jakim są sami KLIENCI. Nikt jakoś nie pomyślał o tym,
      > że klient może chcieć kupować taniej. To przecież jasne, że kupcy zawsze bedą
      > przeciwni rosnącej konkurencji, ale może w końcu pójdą po rozum do głowy i
      > przestaną narzucać marże czasem wyższe niż 100% !!!
      >


      Takoż i podzielam zdanie. KLIENT ma być decydującym, a przynajmniej jedną ze
      stron. Problem polega na tym, że klienci nie są zorganizowani - chociaż można
      np. utworzyć jakiś tymczasowy komitet reprezentujący konsumentów (klientów).
      Zachodzi również pytanie - czyje interesy w Radzie Miasta mają reprezentować
      radni? Interesy kupców czy mieszkańców?
      Wygodniej jest reprezentować interesy kupców, bo są właśnie zorganizowani i
      mogą wesprzeć (także finansowo) kampanie wyborczą.
      Spytajmy zatem D.Grochlę i F.Łuckiewicza (którzy z niewiadomych dla nikogo
      przyczyn nazywają sie "prawicą") :-)) : Dlaczego są przeciwko wolnemu rynkowi i
      temu, aby konsumenci mieli wolny wybór, a niezamożni ludzie możliwość tanich
      zakupów? Chcą, aby biedni musieli przepłacać? Reprezentują wyłącznie interesy
      bogatych kupców?
      :-)
      • p_e_k_o Re: Markety... bez klientów? 23.12.05, 11:45
        pawel.zary napisał:

        > Zachodzi również pytanie - czyje interesy w Radzie Miasta mają reprezentować
        > radni? Interesy kupców czy mieszkańców?

        Może w tym wypadku powinni reprezentować interesy większości mieszkańców?
        Jakby wyglądała kilkunastoosobowa pikieta kupców przy kilkuset- czy
        kilkutysięcznej "delegacji" ludzi pragnących niższych cen?


        > Wygodniej jest reprezentować interesy kupców, bo są właśnie zorganizowani i
        > mogą wesprzeć (także finansowo) kampanie wyborczą.

        Zwykli klienci z kolei mogą wesprzeć swoim licznym głosem oddanym w wyborach.
        • pawel.zary Re: jak głosowała B.Litewka? 23.12.05, 12:54
          A dlaczegóż to radna B.Litewka nie brała udziału w głosowaniu? Nie było jej na
          sesji czy nie ma zdania na ten temat?
          Radny nie może unikać odpowiedzialności poprzez nie branie udziału w głosowaniu.
          Warto sprawdzić ten wątek.
    • waldi123 Re: Markety... bez klientów? 23.12.05, 16:04
      Dla mnie interesujaca byla obecnosc na tym spotkaniu wlasciciela innego marketu
      w Zarach, a mianowicie Intermarche. Rozumiem obecnosc na nim drobnych kupcow,
      natomiast szczerze mnie zdziwila obecnosc innego potentata w handlu. Ciekawi
      mnie tez opinia o nim jako o pracodawcy jego pracownikow, swego czasu rozne na
      ten temat krazyly opinie. Skoro tak ubolewa nad pojawianiem sie innych marketow
      i wytyka innym brak zrozumienia dla kapitalizmu, to rozumiem ze u niego place sa
      o wiele wyzsze niz tzw. minimum socjalne. Brak takich patologii w
      zatrudnieniu jak umowa na czesc etatu, umowy zlecenia i umowy zlecenia,
      przestrzega wszystkich postanowien kodeksu pracy itp. Nie korzystal nigdy z
      pomocy panstwa polegajacej na zatrudnianiu pracownikow za ktorych wiekszosc
      placy pokrywalo panstwo ( byl kiedys taki program). Chce wierzyc, ze tak wlasnie
      bylo.
      Natomiast teksty radnych, ze to nie oni chca supermarketow a tylko urzednicy sa
      conajmniej smieszne. Od kiedy to urzednicy miejscy glosuja na sesji Rady
      Miejskiej ? Natomiast kazd radny przed glosowaniem dokladnie czyta zapoznajac
      sie z uchwala nad ktora glosuje ( przypadek przytoczony w Regionalnej - nie
      znalazlem w wykazie glosujacych zadnego urzednika, a tylko wykaz radnych
      miejskich ktorzy w konsekwencji byli za marketami powyzej 2000 metrow
      kwadratowych ). Nikt natomiast nie obiecywal radnym, ze bycie radnym to tylko
      splendor i chwala, ale rowniez koniecznosc podejmowania kontrowersyjnych
      decyzji. Taka jest decyzja o marketach wielkopowierzchniowych i jaka by ona nie
      byla to zawsze bedzie ktos komu sie ona nie spodoba. Nie da sie wszystkich,
      akurat w tym przypadku zadowolic, jest to wrecz niemozliwe. Inne sa potrzeby
      klientow sklepow, a inne ich wlascicieli. Podsumowujac decyzje jakas radni musza
      podjac oby szybko, aby kazdy zainteresowany mial jasnosc. I to decyzje taka
      podejma radni, a nie urzednicy ( bez demagogii !!! ).
      • croolick Re: Markety... bez klientów? 23.12.05, 22:23
        waldi123 napisał:

        > Dla mnie interesujaca byla obecnosc na tym spotkaniu wlasciciela innego
        > marketu w Zarach, a mianowicie Intermarche.

        No wlasnie obecnosc tago pana lub jego przedstawicieli i kolejne protesty
        przeciwko marketom pokazuja jakie jest prawdziwe podloze tych sterowanych
        protestow...
        I jak napisal Pawel, te protesty sa skierowane przeciwko wolnemu rynkowi.
    • p_e_k_o Re: Markety... bez klientów? 29.12.05, 19:15
      No i po sesji. Radni nie ugięli się pod presją kilku protestujących kupców.
      Teraz tylko czekać na jakiś fajny duży sklep. Konsumenci powinni się cieszyć.
      • eugman Re: Markety... bez klientów? 29.12.05, 19:24
        To odstawiajmy jaki Tesco, Auchan A może dwa postawia albo trzy. No pewnie
        jeszcze wlodarze kamień wiegielny wmurują. No ale pozyjemy zoabczymy. Faktem
        jest, ze Kaufland bedzie mail konkurencję.
        • croolick Re: Markety... bez klientów? 30.12.05, 00:16
          eugman napisał:

          > Faktem jest, ze Kaufland bedzie mail konkurencję.

          Czas najwyzszy, dosc juz sie oblowili, mam dosc stania w dlugachnych kolejkach.
          • p_e_k_o Re: Markety... bez klientów? 30.12.05, 11:15
            croolick napisał:

            > Czas najwyzszy, dosc juz sie oblowili, mam dosc stania w dlugachnych
            > kolejkach.

            Po co się tak męczysz i w dodatku nabijasz im kasę?
            Zawsze możesz zmienić sklep. W IM nie ma kolejek - szczególnie wieczorami.
            • croolick Re: Markety... bez klientów? 30.12.05, 21:25
              Bo u Muszkieterow za duzo kasy zostawiam, Kaufland to jednak tylko duzy dyskont
              i pokus mniej. Zreszta mam zle doswiadczenia z kasjerkami (nie tylko ja) - radze
              sprawdzac paragon, co zostalo nabite.
              • pawel.zary Re: Gdzie zniknął D.Grochla? 31.12.05, 01:11
                Ciekawe, że D.Grochla, były radny zniknął nagle z całej sprawy :-) Zorientował
                się, że wspieranie kupców nie przysporzy mu wielu głosów a zabierze o wiele
                więcej głosów mieszkańców (wyborców), którzy nowego marketu chcą? :-)
                Miały być "blokady" i "walka", a na sesji jedynie parę osób "wyszło
                oburzonych" i "zawiedzionych", chociaż już po wyjściu, na korytarzu, "dalszą
                walkę" zapowiedziały.
                Kupcy muszą teraz "w wiekszym gronie zastanowić się, co zrobić dalej".
                Wydaje się, że jak na razie cała para poszła w gwizdek i wszystko wygląda na
                to, że będziemy mieli jedynie do czynienia z działaniami wyłącznie medialnymi.
                • p_e_k_o Re: Gdzie zniknął D.Grochla? 31.12.05, 11:17
                  pawel.zary napisał:

                  > Wydaje się, że jak na razie cała para poszła w gwizdek i wszystko wygląda na
                  > to, że będziemy mieli jedynie do czynienia z działaniami wyłącznie medialnymi.

                  Nie spodziewam się wysypywania pszenicy na tory ;)

                  A tak z drugiej strony to ciekawe, że np. nikt nie protestuje przeciwko zbyt
                  dużej liczbie sklepów ze sprzętem RTV i AGD w naszym mieście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka