rozalka19
02.10.06, 10:08
Witam, podzielę się z wami refleksjami po mojej pierwszej wizycie na poczcie w
Radzyminie. Dodam,że wprowadziłam przed tygodniem. Pierwszy problem jaki
napotkałam to brak znaczków w okienku, chodziło mi o 15 szt.,no trudno
przeszłam do kolejnego okienka a tam...najpierw kasjerka oszukała się na ponad
20 zł a potem nie potrafiła skorzystać ze swojego narzedzia pracy tj.
komputera i wystawić mi faktury vat.Zlitowała się nad nią koleżanka i weszła w
system. Kolejny prblem bp trzeba wprowadzić dane,grzecznie poczekałam pdałam
kartkę z pieczatką.Na tym nie koniec, fakturę odebrałam w kolejnym okienku.
Oczywiście wystawiona z błędem. No więc wycieczka powrotna a tam problem z
ponownym wejściem w system i zmianą danych...Wybaczcie ale nie
wytrzymałam.Pewnego poziomu nie można obniżać, przecież od każdego pracownika
wymagana jest znajomosc sprzętu, na którym pracuje czy oni tam szkoleń nie
prowadzą??? Po ponad 30 min. wyszłam z poprawioną fakturą i postanowieniem,że
pocztę omijać bedę szerokim łukiem.
Ps. Kwotę, na którą soępani oszukała dopłaciłam żeby mieć czyste sumienie.