Gość: olgasz
IP: 213.76.155.*
22.10.10, 11:56
Mam pytanie do Pana Pawła T. Felisa - dlaczego, skoro jak sam pan stwierdził, widz dowiaduje się dość późno o wyroku śmierci na głównym bohaterze, pan zdradza to w swojej recenzji? Jak można tak bardzo pozbawiać widzów przyjemności odkrywania fabuły? Wszak recenzja nie służy temu, by zdradzić wszystko, łącznie z zakończeniem (co tu prawie następuje), tylko temu, żeby "zajawić" fabułę oraz przedstawić swoją ocenę. A do przedstawienia opinii nie jest potrzebne opowiedzenie historii do ostatniej kropki. Chyba zrezygnuję z czytania recenzji w "Gazecie", bo zarówno pan, jak i pan Mossakowski, robicie to nagminnie.
Pozdrawiam,
Olga Szczepanik.