Gość: p
IP: *.net-serwis.pl
03.12.10, 23:21
Panie M., "jak można było w czymś takim żyć", pan pyta. A dziś to jest tak różowo? Co za różnica, czy opcja jest jedna, czy dwie do wyboru, skoro i tak trzeba stracić tożsamość, żeby jakoś ciągnąć, czyż nie? Trochę pan pododawał, np. Anczy - gdzie tam w jej postaci jest, że ona ucieka od podłej rzeczywistości? To by było za mądre dla niej. No i nie wspomniał pan, że film jest suchy jak pierniczek, ciężko się go konsumuje.