Gość: Spiekota
IP: *.home.aster.pl
28.01.11, 10:25
Ale jaja, Paweł Felis nie jest nawet w stanie ukryć swych złych emocji: "odpychający obraz przeżarty pychą" "film pławi się w machalnym religijnym patosie", "kiczowaty finał", "film przesiąknięty protekcjonalną perspektywą Europejczyka-chrześcijanina". Uff... Ciekawi mnie jak mozna patrzec na ten film az tak powierzchownie. Wystarczy że film nie jest wystarczająco poprawny politycznie żeby go lekka ręką zjechać i wyśmiać 3 mln Francuzów-dewotów..