Dodaj do ulubionych

Cobra Verde **

06.07.04, 19:10
Ja jestem jednym ze zwolenników twórczości Herzoga i mnie ta adaptacja nie
zawiodła! Słaby film Herzoga jest lepszy od najlepszego dzieła nieHerzoga.
Może trochę przesadziłem, ale kino tego reżysera nie ma sobie równych pod
względem:
a) siły oddziaływania - oglądając jakikolwiek film pana Wernera czujemy jego
wielkość, ambicję i indywidualizm, wiemy, że film nie jest pusty, nawet
jezeli wydaje sie być o niczym
b) scenografii - o ile w ogóle dziką przyrodę można nazwać scenografią; są
filmy które przyrodę pokazują z jeszcze większym rozmachem, bardziej
interesująco, ale mimo to tylko z Herzogiem można się czuć jak... odkrywcy.
c) tematyki - za każdym razem mamy do czynienia z pojedynczym bohaterem
ogarniętym szaleństwem, przy czym szaleństwo to ma inną siłę. Niewielu
reżyserów z takim samym zaangazowaniem powraca naokrągło do tego samego tematu
d) wielu innych elementów, ale napiszę o tym innym razem.
Powinno się ustalić wielkośc fizyczną: intensywność odczucia
specyficznego stylu reżysera (energia stylu reżyserskiego przepływająca w
ciągu długosci czasu przemieszczenia jednego kadru taśmy filmowej). W tej
skali Cobra Verde miałaby intensywność 0,2 herzoga.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka