Gość: Edek
IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl
22.03.02, 19:34
"Przełomowy film czasów pieriestrojki, po raz pierwszy ukazujący seks na
radzieckim dużym ekranie".
Może tak się go kiedyś odbierało. Teraz widać, że jest to rewelacyjny (!!!!!)
obyczaj ze wspaniałymi rolami Natalii Niegody i innych aktorów. I taki film
leci po północy w telewizji, a po godz. 20 w tv publicznej jakiś tandetny
amerykański wyciskacz łez, na komercyjnych mordobicia, w takim Canale +
np. "Gladiator" (co za głupi film, aż sie wierzyć nie chce). Tv publiczna ma
przepastne archiwa,stworzone za moje i Twoje pieniądze, niech nam wyświetla
Joselianiego, Parandżarowa, Tarkowskiego itd. Przecież za te filmy dużych
tantiem nie ma. Nie mówię że kazdy film reżysera z nazwiskiem jest wielki, taka
np. "Nostalgia" Tarkowskiego to niezwykła chała, ale tyle jest filmów
wspaniałych, które warto pokazać.