Dodaj do ulubionych

Bon voyage

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 23:36
nie wiem bo nie oglafałem
Obserwuj wątek
    • Gość: kanuk Re: Bon voyage IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.07.04, 12:44
      nie widze Binoszki w obsadzie...rany Juliette !
    • laryska Nie widze sensu w opisie filmu ???? 27.07.04, 13:29
      "Kiedy w czerwcu 1940 roku ministrowie, dziennikarze, wielka burżuazja, kobiety
      z półświatka i szpiedzy ze wszystkich stron świata zebrali się w hotelu
      Splendide w Bordeaux, młody człowiek musi wybierać między znaną aktorką a
      zaangażowaną studentką, między politykami a przestępcami, między beztroską a
      dorosłością..."

      *****************************************************************************
      ale CO ten czlowiek musi wybrac i jak to sie ma do tego zjazdu ??
      czy ten, kto to pisal w ogole rozumie co napisal??

      Bo ja nie..........
      • Gość: joanna Re: Nie widze sensu w opisie filmu ???? IP: 5.2.1R* / 195.229.241.* 26.08.04, 12:57
        ja tez nie widze sensu. zdanie jest blednie zbudowane, czas szwankuje, w ogole
        brak logiki. poprosze jasniejsza recenzje
    • Gość: p 4 gwiazdki dla filmu ktory jest denny? IP: *.stacje.agora.pl 29.07.04, 13:10
      kto je dal?
    • chrisstof Lekka, sympatyczna komedia dla całej rodziny 30.07.04, 09:58
    • chrisstof Dobra obsada; no sex, no crime 30.07.04, 10:02
    • Gość: wujek_pawel Bon voyage - nuda IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.07.04, 10:04
      nudny, przewidywalny, 2-3 fajne momenty, nic specjalnego u mnie 2* (za
      scenografię Adjani i Depardieu. obejrzyj ten film gdy nie mam nic innego
    • Gość: PiotrM Bon voyage IP: *.centertel.pl 30.07.04, 10:34
      Witam,
      byłem na przedpremierowym pokazie tego filmu. Nie polecam. Nudny jak flaki z
      olejem, akcja naciągana, tło historyczne słabiusieńkie, gagi na poziomie kina
      klasy D. W trakcie pokazu (kino na kilkaset miejsc) ok. 30% osób wyszło...
      Lepiej iść na wieczorny spacer...
    • Gość: nizki Re: Bon voyage IP: *.chello.pl 31.07.04, 23:13
      Filmu nie widziałem, ale Francuzi nie powinni kręcić filmów o Francji w tamtych
      latach (a na pewno już nie komedii) - no, może poza filmami o maquis i "Wolnej
      Francji" - bo reszta to hańba: ekspresowo przegrana wojna, kolaboracyjny rząd
      Petaine'a, współpraca Francuzów z hitlerowcami m.in. przy eksterminacji Żydów.
      Mimo że lubie kino francuskie, na ten film chyba jednak nie pójdę.
      • szczekuszka Re: Bon voyage 16.08.04, 10:32
        Gość portalu: nizki napisał(a):

        > Filmu nie widziałem, ale Francuzi nie powinni kręcić filmów o Francji w
        tamtych
        >
        > latach (a na pewno już nie komedii) - no, może poza filmami o maquis
        i "Wolnej
        > Francji" - bo reszta to hańba: ekspresowo przegrana wojna, kolaboracyjny rząd
        > Petaine'a, współpraca Francuzów z hitlerowcami m.in. przy eksterminacji
        Żydów.

        Rezyser wcale od tego nie ucieka. Przedstawia Francuzow, ktorzy sa
        zainteresowani wylacznie swoimi problemami, a nie tym co dzieje sie wokol nich.
        Porownujac ich do Polakow, wygladaja nierealnie.
        Adjani naprawde piekna, jej dlonie zdradzaja wiek, twarz prawie bez zmarszczek.


        > Mimo że lubie kino francuskie, na ten film chyba jednak nie pójdę.

        Bylam w kinie, ale nie polecam. Troche nudnawy, ale bardzo dobra gra aktorska!!
    • Gość: Nihilist Jacys lewi jestescie IP: *.eranet.pl 02.08.04, 13:26
      To byl pierwszy od DAWNA (od Asteriksa i Kleopatry co najmniej) naprawde dobry
      (bo lekki, smieszy i zrobiony ze swada) film francuski. Nie wiem gdzie byl
      ten "pokaz przedpremierowy" z ktorego 30% osob wyszlo, ale chyba w Tworkach.
      • Gość: o. Bon! bon! bon!.... - czyli Niesmaczny Cukierek IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 12.08.04, 02:55
        Jean-Paul Rappeneau ,to artysta który robi filmy jak się znudzi mu pić wino z
        rocznika ? , niestety nie są to arcydzieła.
        Nominacjii do Cezara było sporo , bo jak widać nie zapomniał jak to się robi.
        Historia ma charakter rozbity , raz wesoła , raz dramatyczna ? , - to taki
        fragmet życia , a po co te odwołania do dzieł filmowych ? tego nie rozumiem.
        Bo nie chodzi mu o coś wartościowego , tylko o rozmowe z humorem,romansem i
        wspomnieniami, a że się nie klei .
        To nie jest to samo co "The Million Dollar Hotel".
        • Gość: sobolewski Re: Bon! bon! bon!.... - czyli Niesmaczny Cukier IP: *.chello.pl 14.08.04, 15:32
          zajebisty film i tyle, mowie wam ja autorytet
    • Gość: ajx Re: Bon voyage IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 16:14
      co za inteligent napisal opis tego filmu..zero ligiki..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka