Dodaj do ulubionych

Tata nas opuścił

IP: *.agro.ar.szczecin.pl 27.09.04, 16:00
Piotr Rotowski

W imieniu mał.Olka


Sąd Rejonowy
Gliwice
Wydz.V.Rodzinny
Jestem ojcem Olka Rotowskiego lat 12. Za sprawą chamstwa i
nieodpowiedzialnosci
matki dziecka, Olek od 6 lat nie ma ze mną żadnego kontaktu. Matka nie
dostarcza mu też mojej korespondencji,podobno nie ma telefonu,ukrywa dziecko
po melinach gdy przyjadę do
Gliwic,
Obecnie dowiedziałem się do jakiej szkoły chodzi mój synek,wiec zwróciłem się
emailem,by umożliwili mojemu synkowi odczytanie korespondencji ,którę wyślę
emailem do szkoły.
Nie ma ku temu żadnych przeszkód technicznych,mają pracownie komputerową, a
mój list byłby wyłącznie otwartym tekstem pocztą Qutlook, na ich komputer..
Dyrekcja szkoły pisemnie emailem odmówiła spełnienia mojej prośby, nie
podając żadnego racjonalnego wytłumaczenia tej decyzji. Wiec zawiadomiłem
emailem szkołę że przyjadę 14.09 opatrzyć i dociec osobiście sprawy szkolne
Olka. /kopie email do dysp/
W związku z moim zapowiedzianym przyjazdem 14.09 do szkoły ,okazało się
że
Rada Pedagogiczna /dyrektor,zastępca,pedagog,wychowawca-same baby/szkoły SP 7
Gliwice,
zrobiła dwa dni nazad ,naradę wojenną z matką Olka, na której zadecydowali że
Olka ewakuują ze szkoły dzień wcześniej. i ukryją przed ojcem gdzieś na
melinie.
bo do szkoły przyjeżdza tata
Olka /czytaj Bin Laden?/
Tą samą ewakuację matka czyniła gdy przyjeżdżałem na sprawy do SR G-ce,w
2000,2002 r.

Wiedząc że jadę do wrogów więzów Olka z tatą, a nie wiedząc o nieobecności
Olka w szkole, ok. 7 rano ustawiłem się pod szkołą SP nr 7 w Gliwicach
z mnogością plakatów : foto Olka plus napis że go kocham i czekam tutaj.-
zał 3
Miłe dzieciaki z klasy Olka podchodziły,mówiły że Olka wczoraj nie było,no i
były ....miłe!
Natomiast
Rada Pedagogiczna ?idac do szkoły ,mogąc pogadać ze mną zerwij Pan
plakaty .chodż Pan porozmawiamy , / oni wiedzieli kto stoi autem , ja ich nie
widziałem i nie znałem,
-ja wysłałem email że przyjadę do szkoły,a na aucie napisane było Rotowski,
i kocham Olka/

dla zadymy i radochy dzieciaków była zdolna wezwać tylko Policję ,która
użyła jedynego argumentu :ty jesteś ograniczony paszoł won , bo
cyt”dziecko nie chce się z Panem widzieć, wiadomo że z dyktanda tej Rady? –
czynnie i obiektywnie zaangażowanej jak widać ze zdania policjanta: w
łopatologii co Olek
nie
chce......?
Ciekawe co Sąd,,szkoła i policja ????????
-gdy ja nauczę Olka ”nie chce do
szkoły”??,zapytuję uprzejmie?
Rada pedagogiczna tej szkoły /dyrektor,zastepca,pedagog-same baby/,o godz 9
gdy wstąpiłem w mury szkoły ,odmówili mi zobaczenia dziecka,dostarczenia
dziecku w szkole, mojego otwartego listu ode mnie, emajlu, zabronili
ew,telefonowania , i też to samo na przyszłość, następnie nie potrafili mi
wytłumaczyć racjonalnie dlaczego nie ma Olka w szkole, kończąc
argumentacją Ty ograniczony,więc paszoł won.
/jest w szkole protokól tego spotkania u nich, /

Dorosłe i nieograniczone w szkole były tylko dzieci ,więc koleżance
Olka,koledze Olka z klasy, ale na podwórku szkoły dałem list do Olka i po
dwie dychy na cukierki by go doręczyli. Miłe,usmiechniete
dzieciaki ,zapewniały że to zrobią.,-ja odjechałem.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka