18.02.17, 19:50
Wyszłam z kina i zastanawiałam się o czym jest ten film - w sumie prosta historia opowiedziana równie prostym i bardzo oszczędnym językiem bez patosu i łzawych momentów. Według mnie to film o zrozumieniu. W życiu o to niesłychanie trudno bo aby mogło się dokonać trzeba umieć słuchać, rozmawiać i mieć dla drugiego człowieka czas. A w filmie:
diler wspiera młodego chłopaka bo...rozumie jego sytuację (być może sam zaznał w młodości takiego traktowania przez rówieśników i wyobcowania)
matka rozumie, że skrzywdziła swojego syna a także to, że narkotyki nie są dobrą receptą na życie
i wreszcie dwaj młodzi mężczyźni zrozumieli, że uczucie które kiedyś się rozpoczęło w dalszym ciągu między nimi trwa i rodzi potrzebę bliskości
Film robi wrażenie ale gdybym ja miała prowadzić z kimś takie dialogi, musiałabym chyba wziąć coś na uspokojenie ale jednak....w tym pędzie w jakim toczy się życie sporej gromady ludzi nie rozmawiamy a wymieniamy się informacjami i nie dostrzegamy siebie, widzimy natomiast no....chyba tylko swoje ubrania.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka