wislok1 Aleksander jest bezpłciowy, bez życia 11.01.05, 13:47 Jest nudny jak flaki z olejem i pretensjonalny. Dowódcy cały czas na niego pyskują, kwestionują jego rozkazy, on ma to w d... Ględzi cały film o matce i kolegach, przeżywa psychicznie jak młody Werter i powinno to wzruszać, ale nie wzrusza, tylko nudzi, strasznie nudzi. Taki rozmemłany król zostałby zabity po tygodniu. Niby jest dwupłciowy, ale tak naprawdę tylko kocha swoje jęczenie po kątach, żadnego faceta, czy kobitkę Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Poczytałem o Aleksandrze 11.01.05, 22:27 Mam w domu grube tomisko z dziejami starożytnej Grecji. Szkoda, że reżyser nie czytał. Aleksander historyczny był niezwykłą osobą, genialnym politykiem. Potrafił zabijać i obdarzać darami tego samego dnia. Manipulował z łatwością wojskiem i całymi ludami. Był połączeniem jego brutalnego tatusia Filipa i cwanej mamusi Olimpii. Dla niego liczyła się tylko władza. Ludzi traktował wyłącznie instrumentalnie. Takiego Aleksandra pokazuje ta książka. I chyba tak jest prawda. Wielkich podbojów mogła dokonać tylko cyniczna bestia, nie rozmemłany młokos. No, ale taki Aleksander nie pasował do koncepcji reżysera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tete Re: Poczytałem o Aleksandrze IP: *.echostar.pl 12.01.05, 22:30 Moglbys przytoczyc tytul tej ksiazki....bo grube tomisko nie robi na mnie wrazenia! Ja raczej nie zauwazylam, aby film przedstawial Aleksandra odmiennie niz nam to przekazali historycy starozytni, chodzi mi w szczegolnosci o Plutarcha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m@sid Film dla PEDAŁÓW!!! IP: *.icpnet.pl 13.01.05, 11:43 I co z tego ze gra Colin Farell jak jest pedałem??? Co to jest qrwa?! "Złe wychowanie 2"??!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolek ostrzeżenie IP: *.osk.enformatic.pl 16.01.05, 21:44 Ostrzegam wszystkich przed wyprawą do kina, takiej chały dawno już nie oglądałem. Porównanie do gladiatora (ktoś wcześniej) to totalne nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: ostrzeżenie 17.01.05, 18:16 Alexander to szajs. Troja byla niewiele lepsza. Za to KROL ARTUR to dobry film: zywy, wyrazisty, z sensem i pomyslem. W przeciwienstwie do dwoch wymienionych wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
sagittarius1 Re: ostrzeżenie 18.01.05, 00:51 Mnie się ten film podobał. Jakoś trudno mi sobie przypomnieć, o co walczył król Artur, Gladiator, w Troji też trudno się było doszukać jakiegoś sensu(że o Quo vadis nie wspomnę z litości). W Aleksandrze Stonowi udało się pokazać nie tyle potężnego i groźnego władcę imperium, co przede wszystkim człowieka ze wszystkimi słabościami, w gruncie rzeczy osamotnionego i nierozumianego prawie przez nikogo. Scena, w której sam rzuca się na wojska hinduskie,ze słoniami, jest po prostu odjazdowa. Nie obchodzi mnie, czy tak było naprawdę, niech sie tym martwią historycy. To, do czego dążył ten facet, to konfrontacja z innymi światami i pokazanie,że granice istnieją tylko tam, gdzie sięga nasza wyobraźnia. I tego nam dzisiaj brakuje, malutkim ludzikom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mazur Re: ostrzeżenie IP: *.makton.pl 04.02.05, 23:31 > Porównanie do gladiatora (ktoś wcześniej) to totalne nieporozumienie Zgadza się. Gladiator to przesłodzone amerykańskie g... Aleksander to zupełnie inny film. Ktoś kto wybierze się do kina oczekując kolejnej produkcji w stylu "zabili go i uciekł" srodze się zawiedzie. Myślę, że goście od reklamy zrobili temu filmowi niedzwiedzią przysługę reklamując go w stylu "Troi" czy "Gladiatora". W efekcie Ci którzy chodzą do kina z włączonym mózgiem nie poszli na ten film węsząc kolejną amerykańską szmirę. Poszli Ci, którzy liczyli na kolejną porcję lekkostrawnej papki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Aleksander IP: *.toya.net.pl 18.01.05, 10:59 Wspanialy film. Oczywiscie, nie naleze do ludzi , ktorzy uwazaja "Gladiatora" za najwieksze osiagniecie sztuki filmowej :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: Aleksander IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 18.01.05, 15:18 Film uwazam za udany.Mnie sie podobal i przez 3 godziny nie spojrzalam na zegarek ani razu. Faktycznie,Colin Farrell troche nie klei z osobowoscia Aleksandra Wielkiego,bo cos za miekki i za gladki,niezbyt wiarygodny w tej roli.Ale dzieki bogu odrzucili te role Brad Pit i Tom Cruise bo takie opatrzone geby dopiero nie pasuja. Inne superprodukcje typu "Troya" "Krol Artur" to typowo amerykanskie kino,ktore mozna zobaczyc bo widowiskowe ale troche mdli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Aleksander IP: *.toya.net.pl 18.01.05, 15:25 Colin nie byl wcale zly , lepszy niz sie spodziewalam. Ale najbardziej z obsady podobali mi sie Angelina Jolie (bardzo mnie zaskoczyla) i Val Kilmer. Rosario Dawson tez b. ok. Zastanawialam sie kogo naprawde chcialabym zobaczyc w roli Aleksandra i mysle ,ze mlodego M. Brando :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Aleksander IP: *.compower.pl 21.01.05, 18:55 film jest dobry, daje o wiele więcej do myślenia niż Troja. Coś po nim zostaje w głowie. Dla zjadaczy popkornu i bekających na głos będzie zbyt trudny a więc i nudny.:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Aleksander IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.01.05, 15:46 Najgorzej wypadl watek milosci Aleksandra i Hefajstiona. Tyle pruderii w XXI wieku :) Zupelnie jakby ukrywali swoj zwiazek przed otoczeniem :) A przeciez starozytni Grecy uwazali zwiazki miedzy mezczyznami za ideal milosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franco To film ideologiczny IP: *.mt.pl / *.mt.pl 30.01.05, 11:28 Aleksander nie był homoseksualistą. Żadne starożytne świadectwqa tego nie potwierdzają. Stone jak przystało na postępowego komucha chciał po prostu oswoić ludzi z pedalstwem robiąc z wielkiego człowieka {za takiego uważam Aleksandra} zboczeńca. Ja osobiście odróżniam starożytny homoseksualizm od dzisiejszej dewiacji. Tam panowie nie paradowali z kolorowymi piórkami po ulicach. Nawet jeśli uprawiali tp coś to i tak zakładali rodziny ponieważ wiedzieli, że przyroda stworzyła ludzi tak aby kobieta i mężczyzna żyli razem. To że akceptowano homoseksualizm w starożytności wynika z tego że nie znano odpowiednich sposobów na lecznie więc zrobiono z tego rzecz powszechną. Zupełnie inaczej jest dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
coobad aleksander = szkoda 3 godzin 30.01.05, 11:46 Byłem, widziałem i się załamałem! Jak pisła już ktoś wcześniej - szkoda 3 godzin i 13 zeta! Złamane wiele podstawowych zasad kinematografii - ale nie wiadomo, po co?! Film nie opowiada o niczym ani o nikim! W czasie trzech godzin opowiedziano historię, którą francuzi, polacy czy węgrzy opowiedzieliby w godzinę! Jestem zaszokowany, gdyż inne filmy Stone'a uwielbiam! W pełni zgadzam się z oceną GW: 3 gwiazdki to akurat w sam raz za kino klasy B. Jednak za tyle niewykorzystanych ujęć i możliwosci oraz niesamowite dłużyzny, Stone powinien dostać NAGANĘ od producenta! Zobaczcie Kontrolerów - zrozumiecie o co chodzi ;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakenbu Alexander the Gay IP: *.olsztyn.mm.pl 30.01.05, 18:18 Film o Aleksandrze Wielkim to wielkie rozczarowanie. Nieczęsto zgadzam sie z opiniami krytyków z prasy, ale tym razem nie mam wyjścia. Film jest naprawdę cieniutki. Najboleśniej odczułem brak dobrego scenariusza - akcja poprowadzona jest bez ładu i składu. Nie było żadnego wstępu do bitwy pod Gaugamelą co w praktyce obniżyło temperaturę emocjonalną tej sceny radykalnie - a mogła by to być naprawdę fantastyczna scena w niczym nie ustępująca tej na samym początku "Gladiatora". Muzyka Vangelisa była wprost nie do zniesienia. Szacowny Grek z filmu na film robi się coraz bardziej zgredowaty. Muzyka jękliwa, pełna przesadzonego patosu - nie mająca w sobie za grosz werwy, tak potrzebnej przy ekranizowaniu tak wielkich widowisk. Sami aktorzy... Polegli na kiepskim scenariuszu. Hopkins trzymał poziom, ale jego pojawianie się i znikanie - w bezsensownych retrospekcjach osłabiło efekt jego dobrej gry. Angelina Jolie nie wypadła przekonująco - bo ma urodę gwiazdy porno i pomimo nie wiem jak wielkich wysiłków królowej z niej zrobić się nie da. Idealną rolą dla niej był rola Lary Croft i piszę to bez cienia złośliwości - po prostu takie są możliwości aktorskie tej pani. Co do Colina Farella to po świetnym występie w "Phone booth" spodziewałem się po nim więcej. Ta jego rozdygotana emocjonalnie postać nijak się miała do roli wielkiego przywódcy, kóry podbił pół Azji. Czy to znowu: wina scenariusza, czy też w tym pedalskim sosie Farell się za bardzo rozmazgaił? No i wątek gejowski. Dla mnie to największa porażka. Lobby homoseksualne w Hollywood jest prężne jak widzę. Ciekawe kto okaże się w kolejnych superprodukcjach gejem? Juliusz Cezar, albo inny Ludwik XIV? Ciekawe czy poprawność polityczna pozwoliła by Amerykanom zrobić geja z poczciwego George Washingtona? Bo przecież takie drobiazgi jak źródła historyczne hollywodzcy scenarzyści mają głęboko w dupie. Czekam teraz na film o Hannibalu. Ze scenariuszem jak z "Gladiatora" i batalistyką jak "Powrotu Króla". Nie zdzierżyłbym kolejnej tandety za 200 mln zielonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: Aleksander IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 31.01.05, 23:17 Odsylam co niektore osoby (ignorantow) do lektury.Jedna z najlepszych ksiazek na temat Aleksandra Wielkiego autorstwa Mary Renault "Aleksander Wielki",w ktorej wspomniana jest biseksualnosc Aleksandra. Wiec o co chodzi z tym oburzeniem. I w momencie kiedy (nareszcie)hollywodzcy scenarzysci nie maja w dupie takich drobiazgow jak zrodla historyczne to panu Hakenbu(z poprzedniego postu) to rowniez przeszkadza? I jeszcze pytanie do Hakenbu: Zgadzam sie,ze "Gladiatora"oglada sie z zainteresowaniem ale ma tyle amerykanskich wstawek,ze czasem mdli.I czy uwaza za wiarygodne ze Imperator znizyl by sie do walki wrecz z gladiatorem(chocby nie wiem jakiej byl slawy)? przecie to typowo amerykanskie zakonczenie- niewiarygodne. Jeszcze do pana Coobad.Na tym filmie nudza sie ci co nie znaja historii. A wypisywaniem takich bzdur,ze film ma straszne dluzyzny i ze mozna by bylo zrobic film godzinny tylko sie osmieszyles.Dla ciebie jak widac i film krotkometrazowy na ten temat bylby za dlugi. Film i tak byl za krotki bo pominieto wiele watkow z zycia Aleksandra W.Gdyby rezyser zdecydowal sie na pokazanie wszystkich podbojow film trwal by pewnie raz tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franco Re: Aleksander IP: *.wsaiz.edu.pl / 212.244.181.* 01.02.05, 16:09 Facet ale daj mi za dowód coś ze starożytej literatury. Wybacz ale tam nigdzie nie wspomnuiano o jego biseksualizmie. A to że autorka {jak sądzę wielce postępowy i porawny politycznie} wyciąga jakieś wnioski nie wiemz czego to nie znaczy to że on był tym kim chcielibyśmy go widzieć. Kolego Aleksander p orpostu nie był bi czy homo był zwykłym heteroseksualistą. A ze wspóczesnych biografi to polecam ci Aleksandra Wielkiego Petera Greena. On jeszcze się nie skaził żadną ideologią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: Aleksander IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 01.02.05, 16:50 Nie jestem facetem,to po pierwsze. A jesli chodzi o Aleksandra W. to na podstawie jednej powiesci nie mozesz powiedziec,ze juz wiesz wszystko. Wazne jest znac tez kulture tamtych czasow. Co umniejsza takiej osobowosci jak Aleksander W. to,ze mial kochankow?Co cie tak oburza? Czy sadzisz,ze Oliver Stone nie przygotowalby sie solidnie do ekranizacji takiego tematu? Niestety wiekszosc zrodel historycznych splonela ale jest pare rzeczy do ktorych mozna siegnac dziela opisujace zycie i epoke w jakiej zyl Aleksander: Demostenes:Discursos Esquines:Discursos Isocrates:Epistolas i discursos Aristoteles,przede wszystkim:Polityka i etyka Inne: Arriano:Analiza Aleksandra Rufo Quinto Curcio:Historia Aleksandra Plutarco:Zycie Aleksandra Diodoro Siculo:Biblioteka historyczna (czesc na temat panowania Aleksandra) Moze jeszcze cos znajde to dam ci znac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franco To film ideologiczny IP: *.wsaiz.edu.pl / 212.244.181.* 02.02.05, 13:32 Stary skoro nie ma potwierdzenia że Aleksander był pedałem to należy przyjąć taki punkt widzenia. Pamętaj, że aby kogoś o coś osądzić to nalezy mu to pierw udowodnić. Ponadto rozśmieszasz mnie gdy muwisz że Stone przygotował się solidnie do tej ekranizacji. Żaden film Stone nie jest pozbawiony jego chorej propagandy. Facet ten już dawno pokazał jak nie nawidzi ameryki, moralności, religii i tradycji. To że jest najbardziej zapalonym komuchem w Hollywood jest od dawna wiadome i nie dziwię się że z postaci historycznych robi zboczeńców aby się przypodobać postępowym kretynom w Hollywood. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tete Re: To film ideologiczny IP: 193.29.205.* 02.02.05, 15:03 A gdzie znalazles dowod ze Aleksander byl heteroseksualny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: To film ideologiczny IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 02.02.05, 16:19 I nie mow do mnie stary bo juz ci pisalam ,ze jestem kobieta. Po twojej wypowiedzi widac,ze poziom twojej kultury pozostawia wiele do zyczenia (twoja wypowiedz roi sie od bledow ale nie o to chodzi).Dla ciebie swiat dzieli sie na zlo i dobro,ludzi na pedalow i hetero.Wypadalo by miec troche szersze horyzonty. Dla jasnosci jestem hetero,zebys nie myslal,ze walcze o rownouprawnienia. Tu nie chodzi o udowadnianie czegokolwiek,bo biseksualnosc czy homoseksualnosc ani dzis ani w tamtych czasach nie bylo przestepstwem. I nie wypowiadaj sie na forum,ze homoseksulni sa zboczencami bo swiadczy to o twoim ciasnym umysle. Ten film to oczywiscie wersja rezysera jak kazde dzielo i jako takie znajduje swoich zwolennikow i przeciwnikow.Ma prawo ci sie podobac lub nie. I wyobraz sobie,ze nie on jedyny z historii starozytnej mial kochankow :))) Dobra koncze bo szkoda czasu na taki nieelastyczny przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franco Re: To film ideologiczny IP: *.mt.pl / *.mt.pl 04.02.05, 15:19 Dobra ty moja postępowa kobieto. Homoseksualizm był przez całe wieki uważany za zboczenie i nie wiem dlczego tacy jak ty postępowi propagandzisći zrobiliście z tego "orientację seksualną". Ponadto ja osobiście jestem gotów zaakceptować homoseksualistów ale nie tych kolorowych śmieci z piórkami paradującyh po ulicach, obrzycających ludzi prezerwatywami i mówiących im że mają ich w d... I proszę cię przeczytaj jeszcze raz uważnie to co piszę. W końcu wspomniałem o biseksualizmie Juliusza Cezara co jest faktem historycznym {pojawia się to m.in w "Żywotach Cezarów" Swetoniusza}. Ale nie ma podstaw do posądzania króla Aleksandra o biseksualizm a więc należy przyjąć, że był hetero. A Stone tak zrobił i ujawnił tym swoją głupotę historyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eryk Re: Aleksander IP: *.crowley.pl 05.02.05, 16:46 Film polecam tym, ktorzy o Aleksandrze Wielkim wiedza tylko tyle, ze byl wielki (a zapewniam, ze takich osob jest mnostwo) - jezeli ktos nie chce czytac ksiazek, niech obejrzy film. Polecam tez tym, ktorzy interesuja sie historia terenow podbitych przez Aleksandra - milo jest ogladac tereny m.in. obecnego Iranu i widziec, jak prawdopodobnie wygladalo m.in. Persepolis za czasow swojej swietnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nick Re: Aleksander IP: 80.50.49.* 05.02.05, 17:19 Ciekawe, jak oglądałeś ten film, bo Persepolis tam się wcale nie pojawia. A film jest przeznaczony dla osób, które o Aleksandrze wiedzą właśnie bardzo dużo - zadziwiające, jak mocno osadzony w historii (mimo paru zmian dla udramatycznienia fabuły) jest ten film. Tylko znawcy, zdajacy sobie sprawę, jak myślenie mityczne i patetyzm kształtowały starożytność, docenią obraz Stone'a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hani Re: Aleksander IP: *.kom / *.kom-net.pl 06.02.05, 19:59 Jestem za. Nie jest to super produkcja, ale myślę, że w tym rozumieniu to jest jego plus! To jak z dobrą książka. Pewne niedopowiedzenie powoduje, że każdy może odebrać film w swój sposób. Aksander żył w zbyt odległych czasach, aby to była biografia. Te (jak ktoś określił banalne) sentencje powodują, że sami możemy sobie pozostałe dopowiedzieć. Za bardzo się wszyscy przyzwyczaili do wygodnictwa. To nie bajka dla dzieci, czy film sensacyjny, w którym wszystko musi być dopowiedziane i pokazane. Jest zrobiony trochę hasłami, ale ciężko pokazać złożone życie tak wielkiego Macedończyka w tak krótkim czasie. Dużo już napisaliście na tym forum. Nie będę się powtarzać. Ale Angelina zupełnie mi tu nie pasowała. Jest zbyt charaktrystyczna. Nadaje się do s-f, sensacji itp. Nie jest aktorką, która potrafi zagrać każdą rolę. Jej rozpoznawalność, a może zbyt słaba charakteryzacja rozpraszała bardzo. Poza tym przeszkadzają źle dobracowane efekty komputerowe, które czasami przypominają mi sceny ze starych filmów gdy aktorzy siedzieli w samochodach, a za nimi zmieniało się tło, co miało przedstawiac podróż. Na szczęście nie było ich dużo (dwie-trzy rażące). Z miłą chęcią obejrzę jeszcze takie filmy. Odpowiedz Link Zgłoś