Gość: mc
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
16.05.02, 22:04
No i co tu napisać. Film jest piękny, ładnie się go ogląda, a Natalie Portman
no... po prostu bardzo zdolna aktorka to jest. Tylko od czasu do czasu miałem
wrażenie, że nie oglądam Gwiezdnych Wojen tylko... No właśnie sam nie wiem co
chyba najbliższe skojarzenie to 5 Mila Jovovich i nie jestem pewien czy to
spostrzeżenie można potraktować jako plus. No ale filmy warto obejrzeć dla paru
smaczków:
Ostateczna broń ( Gwiazda Śmierci pojawiająca się na chwilkę )
Cudownie diabelny Palpetine w rozmowach z Anakinem
Białe łby wreszcie wygrywające bitwe ( dlaczego na pojazdach bojowych Republiki
był znak Imperium czyżby symbol ten się nie zmienił )
Natomiast zawiodły mnie dwie sprawy motyw konfliktu Obi - Ani zbyt czytelny i
wyrazisty, skoro Anakin tak się zachowywał jako młodzik to jakim cudem Rada
Jedi nie przewidziała, że Rycerz to z niego nie będzie.
I Yoda i jego krótki sztos, ja wiem, że wszyscy na to czekali, ale zawsze Yoda
i Imperator wydawali mi się zbyt subtelni jak na łupaninę za pomocą świecących
kijków.
No ale film zobaczcie bo spodoba się wam na pewno ( zwłaszcza nie fanom GW ).
Więc ja mówię Atakowi Klonów
TAK