Dodaj do ulubionych

8 kobiet ***

IP: *.u.mcnet.pl 21.10.02, 12:36
Jeszcze tego nie widzialam, jak zobacze - obiecuje ze sie
odezwe :o))))
Obserwuj wątek
    • Gość: Dorota Re: 8 kobiet *** IP: 194.9.223.* 21.10.02, 14:56
      Jest to drugi film w mojej karierze z którego wyszłam w trakcie
      seansu, jest to na pewno swego rodzaju osiągnięcie. Możecie
      sobie wyobrazić osiem bab przekrzykujących lub jak kto woli
      przekomarzających cię na zmianę i to po francusku. Krótko mówiąc
      wyślijcie tam niedobrych mężów i to i tak nie wiem czy nie jest
      to znęcanie się.
      Sztuka teatralna tak i to może po polsku ale film.
      Ps. Pierwszy film za jakiego wyszłam to film polski "Amator".
      • Gość: judash Re: 8 kobiet *** IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 18:50
        Gość portalu: Dorota napisał(a):


        > Ps. Pierwszy film za jakiego wyszłam to film polski "Amator".


        to wcale dobrze o tobie nie świadczy...
        jak zresztą można w ogóle wychodzić w trakcie seansu z kina???
      • Gość: regie Re: 8 kobiet *** IP: 62.244.138.* 16.11.02, 22:41
        No cóż,jeśli wyszłaś z "Amatora",to nie wiem po co poszłaś na "8
        kobiet"...Myślę,że dla ciebie lepszy byłby "Straszny film" lub coś innego w
        tych klimatach.Powodzenia.
    • Gość: Kasia Dno.- 0* IP: 194.9.223.* 21.10.02, 15:01
      Czekałam na koniec jak na ratunek.
    • Gość: Crabath Re: 8 kobiet *** IP: proscientium:* / 192.168.0.* 21.10.02, 19:21
      Że sie powtorze
      ...
      Superfajne kino, cały czas miałem rozesmiana buzię, polecam zwłaszcza wszystkim
      paniom :o) Ale z innej beczki: bardzo dobrze sie stało, że pojawiły sie na
      naszych ekranach dwa filmy do siebie tak zbliżone: obydwa sa ekranizacjami
      sztuk teatralnych i prezentuja wybitne gwiazdy. I tu chciałbym zwrócić uwagę
      forumowiczów na oceny które otrzymały od etatowego krytyka 'gazety': "Zemsta"-
      pięć gwiazdek (warto zobaczyć), "8 kobiet"-trzy (można, ale po co).
      Potwierdzaja sie niestety plotki chodzce na miescie, że ocenami zamieszczanymi
      w 'Co grane' nie należy sie absolutnie sugerować bowiem chołduja one raczej
      kuturze popcornowej a nie obiektywnym ocenom sztuki jaką jest kino. Może już
      pora by zmienić recenzenta?
      • Gość: oyey niezalogowany Re: 8 nudnych kobiet *** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 21:48
        8 kobiet to film przeciętnie przeciętny. Dużo oczekiwałem, ale sie
        rozczarowałem. Normalnie feministyczna wersja Gosford park, troche z domieszko
        musicalowo-komediową, efekt naprawdę nieciekawy, przynajmniej jak na polskie
        realia, gdzie szarpanie gardeł znanych aktorek zbyt wielu fanów do kin nie
        przygarnie. Muzyka sama w sobie jest ok, tylko w tym filmie kompletnie
        niepotrzebna. Pomysł scenariusza - ciekawy, tylko że fatalnie zrealizowany -
        począwszy od wpadek przy złych ujęciach na kiepskim montażu skończywszy.
        Aktorstwo solidne, ale filmu to nie uratowało moim zdaniem
        • Gość: oyey niezalogowany dlaczego crabath nie ma racji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 21:53
          Crabath

          Zemsty nie oglądałem, ale sądząc po reklamie i urywkach z tv, zdążyłem się
          zorientować że poziom nudy tego filmu jest porównywalny w tym, co obejrzałem w
          8 kobietach. Jasne, że pięc gwiazdek to było przegięcie, ale ten film musiał
          tyle dostać, bo Wajda to robił.

          Ale o ile wyborcza troche przegina, to pozostałe "media", oczywiście
          niezależne, przeginają jeszcze bardziej. Ostatnio wprost zaczęło bawić się
          gwiazdkami, oj, tam to dopiero....
          • Gość: Crabath racja Crabatha do oyey - nie nudna... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 10:30
            No cóż,
            sek w tym, że wyborcza objeła patronat medialny nad 'zemsta' wiec trudno, zeby
            robiła, za przeproszeniem, kupe we własne gniazdo. A moim zdaniem krytyka
            nalezała sie, dostrzegło to wiele innych gazet. Zastanawiem sie tylko czy moj
            odbior tego filmu nie jest w jakis sposob spaczony, że niby 'szedłem na Wajde'.
            No wlasnie, poszedlem i sie totalnie rozczarowałem :o(

            A 8 kobiet? montaż? ujęcia? - widze że jestes widzem który rozkłada filmy na
            czynniki pierwsze. Jednak ja podchodze do tego z zalozeniem, ze kino ma bawić.
            I mnie 8 kobiet dostarczylo świetnej rozrywki, w swojej naiwności, muzyce, grze
            aktorskiej, historii... I jeszcze skłoniło do dyskusji ze znajomymi :o) Dziwi
            mnie twoje porownanie do Gosford Park - tam jednak chodziło o cos zupełnie
            innego (?) Poza tym ta niedoskonalość warsztatu jest zamierzona: od razu widać
            dekoracje, rezyser nie ucieka od faktu ze jest to teatr w kinie.
            (a Wajda? dla mnie jego zabieg jest jakby usprawiedliwieniem i brakiem
            konsekwencji rezyserskiej-jesli pojdziesz do kina to zobaczysz o co chodzi)

            skoro mowisz, ze 'szarpanie gardeł' ludzi do kin w Polsce nie przyciagnie, to
            co przyciaga?

            Mnie piosenki w '8 kobietach' od razu skojazyly sie z 'evrybody says I love
            you' Allena. Czy nie widzisz, ze to jest żart (nawet jeśli ma cos do
            przekazania)? gra aktorek wszystko mowi. No i zwracam uwage na bardzo zgrabne
            tłumaczenia

            pozdrawiam

            Crabath
            • Gość: raszefka Re: racja Crabatha do oyey - nie nudna... IP: localhost:* / 192.168.0.* 22.10.02, 16:25
              Odnonszę wrażenie, że niektórzy spośród niezadowolonych spodziewali się, że "8
              kobiet" to jakiś dramat psychologiczny, triller, czy co tam jeszcze. A moim
              skromnym zdaniem ten film jest jak wata cukrowa (nic to, że trup w
              sypialni! ;) ). Lekki i słodziutki. I taki miał być! Może i było chwilami
              mdławe, ale i tak się świetnie bawiłam.

              Nie zrozumiałam wprawdzie, jaki był stosunek Marcela do ciąży, dlaczego Louise
              zaczęła się w pewnej chwili rozbierać, i czy wszystkie bohaterki kochały
              inaczej... Ale to chyba nieistotne dla klimaciku tego tego filmu
              pozdr, Gosia
              • oyey oyey do crabatha 22.10.02, 20:28
                Tym razem sie zalogowałem

                Crabath, ja nie zamierzam rozkładać filmów na czynniki pierwsze, nie znam się
                na tym kompletnie, nie znam warsztatu itd. Chodze ostatnio dużo do kina,
                porównuje swoje przemyślenia z tym co czytam w gazetach, a czytać niestety
                umiem, i przeraża mnie czasem to, co w tych gazetach wyczytuję.

                I swoje stwierdze ponownie: Podobieństwo 8 kobiet do Gosford park jest na tyle,
                że tam kogoś zabili i szukają mordercy w zamkniętym pomieszczeniu. Guzik mnie
                obchodzi, czy w 8 kobietach są jakieś dekoracje, jakieś piosenki, czy coś jest
                żartem, czy nie. Coś zauważyłem z tego, co wymieniasz, czegoś nie. Nieważne.
                Ważne jest to, że konwencja tego filmu nie urzekła mnie, nudziłem się oglądając
                ten film i koniec. Pomysły na żarty i pare scen to za mało. Same kobiety w
                filmie ? Też. nawet wiem dlaczego: za dużo tam jest owych typów kobiet, przez
                połowe filmu gubiłem się, kto jest kto. przez połowę filmu człowiek poznaje te
                8 kobiet. Gdyby było ich mniej, moze byłoby ciekawiej ?
                • oyey Re: oyey do crabatha raz jeszcze 22.10.02, 20:36
                  Crabath,

                  Filmy takie jak 8 kobiet do kin ludzi nie przyciągną. Bo to nudna komedia jest.
                  Do kin ludzi przyciągają: 1. tytuły (Zemsta właśnie), 2. nazwiska (a propos
                  Zemsty - Wajda), 3. naprawdę dobre filmy, z ciekawymi pomysłami, 4. oskary.

                  W tym roku widziałem jeden naprawdę dobry film polski - "Dzień świra". I tam
                  gra jedno nazwisko - M. Kondrat, i gra rewelacyjnie.

                  A ludzie lubią oglądać filmy sprawnie zrobione, zmontowane(oceans eleven), w
                  których muzyka nie przeszkadza w oglądaniu, ale towarzyszy temu oglądaniu
                  (dobry przykład - xxx). W 8 kobietach muzyka przeszkadza oglądaniu. Piosenki są
                  przerywnikami, widz w trakcie oglądania pseudowideoklipu nudzi się, bo piosenka
                  do fabuły nic nie wnosi i ma się ni w pięc ni w dziesięć do całego filmu.
                  Ludzie lubią pewnie też oglądać filmy nieskomplikowane, z rzucającym się w oczy
                  humorem, proste, niewybitne, lub takie które "trzeba obejrzeć" (zemsta mści się
                  na nas ciągle)
                  • Gość: Crabath Re: oyey do crabatha raz jeszcze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 11:44
                    ...każdy bedzie obstawiał przy swoim i dobrze. po to jest forum...:o)

                    A co do piosenek. Nie wiem czy nudza ale usmiech na buzi wielu widzów na moim
                    senasie chyba o nudzie nie świadczy. :o) Ale nie bede sie wypowiadał w
                    imieniu 'widzów' - tylko swoim. Piosenki sa fajne i tyle. A co do wnoszenia:
                    hmm, a czy każdy element w filmie każdemu musi coś wnosić? Tobie nic nie
                    wniosło, mi owszem: dobra rozrywke. :o)

                    'Dzień świra' widziałem - strasznie mnie ten film zdołował i wcale mi tak do
                    śmiechu nie było. Ale zgadzam sie - kawał świetnego WSPÓŁCZESNEGO kina

                    Pozdrawiam

                    Crabath


                    • oyey Re: oyey do crabatha raz jeszcze 23.10.02, 17:45
                      Piosenki są zgrabne, ale w tej konwencji filmu nie pasują! Ni to teatr, ni
                      musical, ni kryminał. Takie nijakie, bez wyrazu, przeciętne. Ot, to właśnie. A
                      jak coś jest nijakie, to jest nudne.
                      • Gość: Crabath Re: crabath do ojeja raz jeszcze i jeszcze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 00:30
                        Nie jest nudne, nie jest nudne, nie jest nijakie, nie jest nijakie... (tup tup
                        tup tup) :oP
                        • Gość: oyey niezalogowany Re: crabath do ojeja raz jeszcze i jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.02, 09:46
                          jest nudne bo jest i juz, wszystko juz chyba napisalem jasno. Naprawde, ten
                          film nie jest wart obejrzenia, nuda zabija wszystko
                          • Gość: Crabath Re: crabath do ojeja raz jeszcze i jeszcze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 12:28
                            a WLASNIE ze jest. Lepiej niech Pan sobie idzie na ten swoj film porno..jak mu
                            tam...o, XXX... :o)

                            Ja tez już swoje powiedziałem. A to były ostatnie 3 grosze.

                            C.
                            • oyey Re: crabath do ojeja raz jeszcze i jeszcze 27.10.02, 10:17
                              Panie Crabath, wątek porno jak widze, nie jest panu daleki. Skąd inąd
                              porównywanie 8 kobiet akurat do porno może temu nibyarcydziełu zrobić dobrze,
                              no bo w końcu na tle filmów porno 8 kobiet wypadnie na pewno bardzo dobrze. Nie
                              zmienia to jednak faktu, że film jest nudny, a czytałem tu niektóre opinie na
                              forum że nawet beznadziejny
        • Gość: regie Re: 8 nudnych kobiet *** IP: 62.244.138.* 16.11.02, 22:43
      • Gość: Ilona Re: 8 kobiet *** IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 17:00
        Gość portalu: Crabath napisał(a):
        > Potwierdzaja sie niestety plotki chodzce na miescie, że ocenami zamieszczanymi
        > w 'Co grane' nie należy sie absolutnie sugerować bowiem chołduja one raczej
        > kuturze popcornowej a nie obiektywnym ocenom sztuki jaką jest kino. Może już
        > pora by zmienić recenzenta?

        BRAWO ,BRAWO!!!!, Od dawna szukałam tych słów!
        Pomimo,że i tak lubię kupować weekendowe wydania Wyborczej, to uważam,że
        ten 'recenzent' jest (przepraszam) DO DUPY!!!
      • Gość: Ilona Re: 8 kobiet *** IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 17:04
        Film jest świetny, ale przyznaję nie dla każdego!Szczególnie nie dla fanów
        filmów 'polsatowskich'!!!Coraz bardziej zaczynam lubić kino europejskie, co
        uważam,że dobrze o mnie świadczy.Film mógłby wydawać sie,że jest dla kobiet-i
        może faktycznie, ale wysłałam na niego moich rodziców i Tata był ZACHWYCONY!!!,
        zresztą mojemu mężczyźnie też się film podobał!
      • Gość: Sassenach Re: 8 kobiet *** IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 18:31
        A dla mnie "8 femmes" to kolejny argument za tym, aby wyświetlanie produktów
        kinematografii francuskiej zostało zakazane poza granicami Francji. Oczywiście
        żartuję, tym nie mniej nie sposób nie zauważyć, iż film ten cierpi na wszystkie
        bez mała dolegliwości żabojadzkiej kultury. Dlaczego wszystko musi tam obracać
        się wokół kobiet, których mityczna, w mniemaniu mieszkańców Paryża, Lyonu czy
        Marsylii, moc sprawcza czyni z nich nieomal demony? I cóż takiego ma w sobie
        ten bosko-majestatyczny pan domu (obowiązkowo posiwiały, lecz na tyle jurny,
        aby przygruchać sobie namiętną kurewkę (kolejny francuski archetyp), wysysającą
        co noc jego biedne soki życiowe), że krążą nad nim nieustannie te wstętne, choć
        niesamowicie atrakcyjne harpie? I czemuż wreszcie ten "sugar daddy" pokazany
        jest jako biedna ofiara, zmuszona w końcu przez swój nieszczęsny los do
        popełnienia samobójstwa? Jak można przedstawiać jako świętego osobnika, który,
        za przeproszeniem, rucha własną pasierbicę?
        No i te niezdrowo erotyczne klimaty, szarpiące emocje dobrze wychowanych
        widzów. Jeżeli chce się pokazać lesbijską miłość dwóch dojrzałych kobiet, to
        może lepiej nakręcić jakiegoś śmiałego gerontofilno-safońskiego pornola (te
        Francuzi umieją robić), bez cenzury, idotycznej intrygi, nadętych salonowych
        dialogów i mordujących poczucie estetyki operetkowych wstawek?

        niejaka Monika napisała:

        > Świetny,świetny pastisz wątków i konwencji kultury francuskiej! Kojarzy mi
        się
        > ten film trochę z Almodovarem, trochę z "Pulp fiction", trochę z komedią "Czy
        > leci z nami pilot" - ino, że tu są klimaty francuskie.

        To nie pastisz - to właśnie kulura francuska pełną gębą! Porównanie z
        amerykańskim humorem niestety krzywdzi... Amerykanów. Bo Francuzi to zaprawdę
        infantylnie rubaszni kawalarze - mniej zabawni od nich są już chyba tylko
        Niemcy.

        A estetycznie - uczta
        > dla oczu - panie przepiękne, i takie właśnie "francuskie" - w pozytywnym
        > znaczeniu tego słowa...

        No tak, nie miał bym nic przeciwko, gdyby moja babcia wyglądała jak jedna z
        bohaterek, tylko za żadne skarby jak Emmanuelle Baert - to byłoby potworne!

        Sassenach the Armchair Critic

        • Gość: Yan Re: 8 kobiet *** komedia? IP: *.sap.com / 10.31.180.* 05.11.02, 10:31
          Gdybym miał podsumować jedym słowem, to napisałbym "dno".
          W dwóch słowach - "do dupy". Ale, że mam tu więcej możliwości to
          widze to tak...
          Jeżeli przyjąć (tak jak niektórzy sugerowali), że jest to
          komedia o luźnej konwencji, w zamierzony sposób sztuczna i
          celowo "nieprofesjonalnie" zrealizowana, to ma tylko jedną wadę -
          jest prawie zupełnie nieśmieszna. W całym filmie są może 2 lub
          3 takie sytuacje, które mogą wywołać rozbawienie.
          Ktoś napisał, że u widzów na jego seansie dało się zauważyć
          uśmiechy. Domyślam się, że były to raczej uśmiechy zażenowania.
          "Zażenowanie" to zresztą dobre słowo na określenie tego co
          odczuwałem przez większość filmu.
          Nie jestem miłośnikiem filmów francuskich, ale nie zgodzę się
          też z opinią, że Francuzi nie mają poczucia humoru i nie umieją
          robić dobrych filmów. "Amelia", czy nawet "Gusta i guściki"
          zdają się zaprzeczać tej opinii. Dlatego mój zawód i zażenowanie
          było tym większe.
        • Gość: pietia dla Samsenacha IP: *.kra.cdp.pl, / *.crowley.pl 09.11.02, 05:16
          Niezdrowo erotyczne klimaty? Szrapiace emocje dobrze wychowanych widzow? Ty
          chyba masz jakis problem, co? A jesli chodzi o to, dlaczego wszystko obraca sie
          wokol kobiet odpowiedz jest bardzo prosta - bo film ten nosi tytul "8 Kobiet".
          gdyby nazywal sie "10 malych murzynkow" to opowiadal by prawdopodobnie o 10
          malych murzynkach...
          • Gość: Sassenach Sassenach, a nie Samsenach IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 19:46
            Petia,

            Jeżeli dwie staruchy całujące się na podłodze tak nagłą namiętnością, że za
            chwilę im gorsety popękają uważasz za zdrowy erotyczny klimat, to ja
            przepraszam.

            Sassenach the Armchair Critic
    • Gość: pati Re: 8 kobiet *** IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 18:39
      byłam i mam jedno do powiedzenia: TEN FILM JEST DO DUPY!!!!
      totalne dno...
    • _dagny Re: 8 kobiet *** 27.10.02, 22:36
      Wlasnie wrocilam z kina z owego filmu. Z poczatku sama nie wiedzialam co myslec
      (zwlaszcza biorac pod uwage jego zakonczenie), ale przychylam sie do
      pozytywnych opinii. Pare razy naprawde sie usmialam, mialam okazje zobaczyc
      swietne aktorki (zwlaszcza Deneuve i Ardant, to chyba pierwszy raz kiedy jedne
      z najwiekszych gwiazd francuskich spotkaly sie na planie filmowym) i posluchac
      niezlych piosenek. Film jest zrobiony z duzym przymruzeniem oka, wyraznie bawi
      sie konwencja kryminalu (przypomina mi sie 'Pulapka na myszy' Christie, chociaz
      bez policjanta ;-, poza tym mamy zonglerke gatunkow
      • _dagny Re: 8 kobiet *** 28.10.02, 12:13
        Przepraszam za zwielokrotnienie tego samego posta. Wczoraj szwankowalo troszke
        moje polaczenie z siecia i nie dostawalam zadnego potwierdzenia wyslania
        wiadomosci. Wiec wysylalam jeszcze raz. I jeszcze raz :-) Tak oto wyszlam na
        fanatyczna zwolenniczke '8 kobiet' ;-)

        Pozdrawiam!
    • _dagny Re: 8 kobiet *** 27.10.02, 22:37
      Wlasnie wrocilam z kina z owego filmu. Z poczatku sama nie wiedzialam co myslec
      (zwlaszcza biorac pod uwage jego zakonczenie), ale przychylam sie do
      pozytywnych opinii. Pare razy naprawde sie usmialam, mialam okazje zobaczyc
      swietne aktorki (zwlaszcza Deneuve i Ardant, to chyba pierwszy raz kiedy jedne
      z najwiekszych gwiazd francuskich spotkaly sie na planie filmowym) i posluchac
      niezlych piosenek. Film jest zrobiony z duzym przymruzeniem oka, wyraznie bawi
      sie konwencja kryminalu (przypomina mi sie 'Pulapka na myszy' Christie, chociaz
      bez policjanta ;-, poza tym mamy zonglerke gatunkow
    • _dagny Re: 8 kobiet *** 27.10.02, 22:38
      Wlasnie wrocilam z kina z owego filmu. Z poczatku sama nie wiedzialam co myslec
      (zwlaszcza biorac pod uwage jego zakonczenie), ale przychylam sie do
      pozytywnych opinii. Pare razy naprawde sie usmialam, mialam okazje zobaczyc
      swietne aktorki (zwlaszcza Deneuve i Ardant, to chyba pierwszy raz kiedy jedne
      z najwiekszych gwiazd francuskich spotkaly sie na planie filmowym) i posluchac
      niezlych piosenek. Film jest zrobiony z duzym przymruzeniem oka, wyraznie bawi
      sie konwencja kryminalu (przypomina mi sie 'Pulapka na myszy' Christie, chociaz
      bez policjanta ;-, poza tym mamy zonglerke gatunkow
    • _dagny Re: 8 kobiet *** 27.10.02, 22:39
      Wlasnie wrocilam z kina z owego filmu. Z poczatku sama nie wiedzialam co myslec
      (zwlaszcza biorac pod uwage jego zakonczenie), ale przychylam sie do
      pozytywnych opinii. Pare razy naprawde sie usmialam, mialam okazje zobaczyc
      swietne aktorki (zwlaszcza Deneuve i Ardant, to chyba pierwszy raz kiedy jedne
      z najwiekszych gwiazd francuskich spotkaly sie na planie filmowym) i posluchac
      niezlych piosenek. Film jest zrobiony z duzym przymruzeniem oka, wyraznie bawi
      sie konwencja kryminalu (przypomina mi sie 'Pulapka na myszy' Christie, chociaz
      bez policjanta ;-, poza tym mamy zonglerke gatunkow
    • _dagny Re: 8 kobiet *** 27.10.02, 22:40
      Wlasnie wrocilam z kina z owego filmu. Z poczatku sama nie wiedzialam co myslec
      (zwlaszcza biorac pod uwage jego zakonczenie), ale przychylam sie do
      pozytywnych opinii. Pare razy naprawde sie usmialam, mialam okazje zobaczyc
      swietne aktorki (zwlaszcza Deneuve i Ardant, to chyba pierwszy raz kiedy jedne
      z najwiekszych gwiazd francuskich spotkaly sie na planie filmowym) i posluchac
      niezlych piosenek. Film jest zrobiony z duzym przymruzeniem oka, wyraznie bawi
      sie konwencja kryminalu (przypomina mi sie 'Pulapka na myszy' Christie, chociaz
      bez policjanta ;-, poza tym mamy zonglerke gatunkow
    • _dagny Re: 8 kobiet *** 27.10.02, 22:42
      Wlasnie wrocilam z kina z owego filmu. Z poczatku sama nie wiedzialam co myslec
      (zwlaszcza biorac pod uwage jego zakonczenie), ale przychylam sie do
      pozytywnych opinii. Pare razy naprawde sie usmialam, mialam okazje zobaczyc
      swietne aktorki (zwlaszcza Deneuve i Ardant, to chyba pierwszy raz kiedy jedne
      z najwiekszych gwiazd francuskich spotkaly sie na planie filmowym) i posluchac
      niezlych piosenek. Film jest zrobiony z duzym przymruzeniem oka, wyraznie bawi
      sie konwencja kryminalu (przypomina mi sie 'Pulapka na myszy' Christie, chociaz
      bez policjanta ;-, poza tym mamy zonglerke gatunkow
    • hania_76 Re: 8 kobiet *** 28.10.02, 17:49
      Wielkie rozczarowanie. Pierwsze 40-45 minut oglada sie z jaka-taka
      przyjemnoscia (moze poza piosenkami). Ale ostatnia godzina z groszami - groch z
      kapusta, bezlad, co chwile ktoras pani okazuje sie lesbijka (przy 3 staje sie
      to juz nudne). A zakonczenie - chala nad chalami.
      Szkoda, ze tyle zdolnych aktorek sie tam naprodukowalo.
      • Gość: mgrinz Re: 8 kobiet *** IP: *.plaszew.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 08:43
        A mnie sie podobalo. A wszystkim marudzącym zyczę odbrobiny dystansu do tego
        co na ekranie:)
        pozdr.
        • Gość: Monia Re: 8 kobiet *** IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 10:21
          Dawno już nie byłam na tak kiepskim filmie. Wydaje mi się że reżyser musiał
          użyć szantażu żeby te wszystkie aktorki w nim zagrały. Jednym plusem jest
          Ardant i to tylko ze względu na swój oszałamiający wygląd. Jezu co to za
          maniera żeby w filmie aktorzy sobie śpiewali.
          Tragedia i pomyłka.
          Ludzie wychodzili w trakcie seansu a ja wcale im się nie dziwię.
          • Gość: #vika Re: 8 kobiet *** IP: 195.117.138.* 30.10.02, 10:38
            Fatalny, nudny, żałuję,że na niego poszłam (w sumie to nie,bo przynajmniej wiem
            co straciłam)... Nie polecam ambitniejszym kinomanom ! Ta sama scseneria przez
            cały czas trwania filmu, te same stroje, zadne koszty, mi ciut przypominało
            Moulin Rouge w sensie takim troche bajkowym.

            Pozdro.

            #vika
    • Gość: sunny Re: 8 kobiet *** IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 22:07

      Trochę się rozczarowałam. Fabuła ma braki, niekonsekwencje. Aktorki grają
      świetnie, piosenki wypadają w miarę zgrabnie( chociaż, kiedy zaczęła się
      pierwsza z nich, z tym idiotycznym tańcem, całe kino bez wyjątku zaczęło się
      śmiać), no i uwielbiam słuchać jak mówią po francusku...Można ten film obejrzeć
      w miłym towarzystwie w sobotni wieczór bez szkody dla zdrowia, chociaż
      arcydzieło to nie jest.
    • Gość: Chew-Z Re: 8 kobiet *** IP: *.icm.edu.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.02, 19:27
      Film jest straszny,
      co z tego ze sa w nim nawiazania do znanych rol kobiecych w
      innych filmach, ze film jest (rzekomo) pastiszem itp.
      skoro sie tego nie da ogladac.
      Gra aktorek tez nie wydaje mi sie znakomita, raczej taka
      sobie (chyba ciezko jest pokazac jakikolwiek kunszt
      aktorski w tak topornych i przerydsowanych rolach).
      I do tego jeszcze te piosenki. Po kazdej takiej wstawce
      "normalna" czesc filmu wydawala sie calkiem znosna.
    • Gość: elcyb Re: 8 kobiet *** IP: 212.76.37.* 08.11.02, 21:49
      Wynudziłam się strasznie!
    • Gość: Celka Re: 8 kobiet *** IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 12.11.02, 18:51
      hmmm... byłam wczoraj na tym filmie i właściwie mam mieszane uczucia, z tym że
      bardziej jestem na tak :)
      nie podobały mi się pisenki. ja zaczęła się ta pierwsza pisenka, ta o tacie
      (hehe) z układzikiem choreograficznym...to rozdzaiwiłamusta i potem to już się
      tylko modliłam żeby przerwy między popisami wokalnymi były jak najdłuższe. no
      ale każda kobieta miała swoją pisenkę...niestety. ale jestem w stanie zrozumiec
      że konwencja lat 50tych i takie tam. ale ogólnie się uśmiałam, scena z babcią
      spędzająca sjestę w szafie, scena pocałunku i wejście pozostałych...no niezłe.
      ale żadna tam ambitna kinematografia, tylko komedyjka na ponury, listopadowy
      wieczór.
    • Gość: Marw Oryginalne calkiem ale ... IP: 212.160.117.* 12.11.02, 19:27
      Z 8 kobietami Francja zaatakowala calkiem mocno polskie kina.
      Sila francuskich aktorek w pigulce. Przekroj pokoleniowy pelny -
      od ciagle w formie starszej Catherine do mlodej, podniecajaco
      przyciagajacej wzrok Emmanuelle. Nie ukrywam, ze szczegolnie
      faceci wyjda po tym filmie nasyceni, tym co lubia ogladac,
      oceniac, podziwiac czyli kobiecoscia, i to w tak wielu
      odmiennych odslonach jednoczesnie. To nie znaczy, ze kobiety
      moga w ten wieczor zostac w domu - i dla ich bardziej chlodnej,
      obiektywnej percepcji wiele sie znajdzie. Ale trzeba sie
      przygotowac na niespodzianki, ktore nie kazdemu musza sie
      spodobac. Po pierwsze: intryga detektywistyczna w stylu Sherlock
      Holmes z Agata Christie jest mocno wyeksponowana - czy taki
      klimat lubisz? Po drugie: w obrazie wystepuja wstawki dosc
      oryginalne ale mowiace wiele o wnetrzu, uczuciach postaci. I
      najwazniejsze: tak naprawde ogladamy przedstawienie teatralne na
      ekranie: scenografia i statycznosc scen, kamery moze zmeczyc
      osoby nastawione na dynamizm i roznorodnosc kadrow - niewiele
      chyba ryzykuje podsumowujac - to bardziej teatr niz kino. I tu
      skradne bezczelnie bardzo cenna cudza uwage - to co ogladamy
      jest bardzo plastyczne, dobor barw strojow i otoczenia
      skutecznie podkresla charaktery osob i sytuacje, w ktorych
      wystepuja. Ha, z ktorym rezyserem Ci sie kojarzy ostatnie
      zdanie ??? Tak jest, jakis lekki odcien Almodovara tutaj jakby
      tez byl obecny, wykorzystuje i on ekspresje i bezposrednosc
      teatru (dzieki M.). Konkluzja: Czy bedac polska kobieta nie masz
      ochoty sprawdzic czy jest cos specjalnego w kobiecosci
      francuskiej? A moze jestes polskim mezczyzna - juz to czuje, ze
      masz ochote na spotkanie z 8 interesujacymi Francuskami (oooops,
      oczywiscie z 9 - nie zapomnij o swojej kobiecie, powiedz Jej, ze
      tak naprawde to spotkanie jest z Nia plus w drugiej kolejnosci 8
      innych :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka