IP: 195.136.112.* 16.01.06, 09:58
Jak podobal Wam sie ten film? Jak na dramat wojenny, w ktorym nic sie nie
dzieje i nie pada zaden trup (poza friendly fire), dzielo naprawde warte
obejrzenia.

Przypomina moze troche pierwsza polowe "Full metal jacket", ale nie jest tak
brutalny i gorzki w wymowie.

Mysle, ze warto polecic.
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Jarhead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:32
      podobno jest bardzo seksistowski?
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Jarhead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:59
        Jest pokazany z punktu widzenia facetow, ktorzy kilka miesiecy spedzaja w
        trudnych warunkach jedynie w meskim towarzystwie. Jesli ich zachowania sa
        seksistowskie, to tak, ten film jest seksistowski. W przeciwnym wypadku bylby
        zaklamany.
        • Gość: ron harper Re: Jarhead IP: *.spray.net.pl 17.01.06, 22:47
          a ja uwazam, ze jest to film przecietny. a moze nawet slaby? wlasciwie nic sie nie dzieje, 0 akcji, postacie papierowe... takie wojenne pierdu pierdu. nie wiem, po co go zrobiono.
          • Gość: Wrecekrzepki Re: Jarhead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 23:53
            Teraz wiem, co sie dzieje w glowach ludzi wyszkolonych do walki, kiedy nie ma
            zadnej walki. I ta niepowstrzymana potrzeba zabicia czlowieka.

            To, ze nic sie nie dzieje, nie jest moim zdaniem powodem do skreslania filmu.
            Ogladales "Dym", albo "Brooklyn Boogie"? Albo "Noc na ziemi"? Albo "12 gniewnych
            ludzi"? Tam to dopiero jest akcja, az dech zapiera. A mimo wszystko filmy sa
            naprawde dobre.

            Nie twierdze, ze jest to film genialny, ale wiem jedno - slabe filmy maja te
            wlasciwosc, ze mnie usypiaja. Na tym nie przyszlo mi do glowy spojrzec na zegarek.

            Mysle, ze jest to poprostu dobrze opowiedziana historia.
            • Gość: ron harper Re: Jarhead IP: *.spray.net.pl 19.01.06, 23:12
              to z cala pewnoscia nie jest dobrze opowiedziana historia, bo ani nie trzyma w napieciu ani nie budzi emocji. wiec jest to porazka w kategorii "wazne pytania" albo "budzacy kontrowersja", czyli jako film spoleczno-obyczajowy. a jako tzw. "kino akcji" ten film nie istnieje po prostu. bzdziny, popluczyny, lipa. i syf. ot tyle. i nie porownuj go do brooklyn boogie czy dymu, bo to po prostu nie ta kategoria wagowa.
              • Gość: Wrecekrzepki Re: Jarhead IP: 195.136.112.* 20.01.06, 10:05
                I bede porownywal do takich filmow, jakie uwazam za sluszne. Jesli masz jakis
                papier, dajacy Ci prawo do nieomylnego interpretowania filmow, moze najpierw
                nam go przedstaw. Wystarczy, ze skupisz sie na tym, co sam uwazasz o filmie -
                daruj sobie dawanie ludziom dobrych rad.

                "bo ani nie trzyma w
                > napieciu ani nie budzi emocji"

                Coz, ja uwazam, ze sklania do zastanowienia i jest przy tym swietnie
                zrealizowany. Tak jak mowilem, nie jest to arcydzielo, ale tak elokwentne
                okreslenia jak "bzdziny, popluczyny, lipa. i syf" jakos do mnie nie trafiaja.
                • Gość: ron harper Re: Jarhead IP: 212.160.138.* 20.01.06, 11:29
                  Gość portalu: Wrecekrzepki napisał(a):

                  > I bede porownywal do takich filmow, jakie uwazam za sluszne.

                  a rob tam sobie co chcesz. do legalnej blondynki se porownuj - nie moja sprawa.

                  Jesli masz jakis
                  > papier, dajacy Ci prawo do nieomylnego interpretowania filmow, moze najpierw
                  > nam go przedstaw.

                  nam? to jest was kilku?

                  Wystarczy, ze skupisz sie na tym, co sam uwazasz o filmie -
                  > daruj sobie dawanie ludziom dobrych rad.

                  dzieki za rade :-) bede sie jej trzymal

                  >
                  > "bo ani nie trzyma w
                  > > napieciu ani nie budzi emocji"

                  tak wlasnie mysle i nic na to nie poradze

                  >
                  > Coz, ja uwazam, ze sklania do zastanowienia i jest przy tym swietnie
                  > zrealizowany.

                  nie wiem nad czym sie mozna po obejzeniu tego filmu zastanawiac majac w pamieci
                  takie obrazy jak pluton, ofiary wojny czy lowca jeleni.

                  Tak jak mowilem, nie jest to arcydzielo, ale tak elokwentne
                  > okreslenia jak "bzdziny, popluczyny, lipa. i syf" jakos do mnie nie trafiaja.

                  nie jest to arcydzielo? oj, to dobrze. to mi lzej, ze nie nazwalem wiekopomnego
                  dziela bzdzina i popluczyna, bo to by dopiero byla obraza boska. i ciesz sie,
                  ze dostrzegles moja elokwencje ;-)
                  • Gość: Wrecekrzepki Re: Jarhead IP: 195.136.112.* 20.01.06, 11:36
                    "nie moja sprawa."

                    Do tego zmierzalem.
                    • Gość: ron harper Re: Jarhead IP: *.spray.net.pl 20.01.06, 21:15
                      mysle, ze jestes jarhead ;-p
                      • Gość: Wrecekrzepki Re: Jarhead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 01:28
                        Mysle, ze wycieczki osobiste mozemy sobie robic, keidy bedziemy stac twarza w
                        twarz. W przeciwnym wypadku, daruj je sobie.
      • karollina2 Re: Jarhead 18.01.06, 18:05
        Moim zdaniem naprawde dobry film:))to fakt,ze trudno jest oddac cala przemoc
        nie uzywajac przy tym brutalnych obrazow.... naprawde duza dawka dobrego kina

        pozdrawiam:)
        • Gość: Yerzy Re: Jarhead IP: *.orange.pl 19.01.06, 18:12
          Film jest naprawde dobry i godny polecenia.
          Z przyjemnoscia poszedlbym na niego drugi raz do kina :)
          • Gość: malwinka Re: Jarhead IP: *.chello.pl 20.01.06, 10:15
            Czytałam pozytywną recenzję i może warto zobaczyć ten film, chociaz akurat
            filmy wojenne nie wzbudzaja mojego entuzjazmu

            film.panoramainternetu.pl/content.html?art_id=437316&catid=|4|2|4|
            • Gość: Wrecekrzepki Re: Jarhead IP: 195.136.112.* 20.01.06, 10:17
              Tam nie ma zadnej wojny. Tzn. jest, ale jej nie ma.
              • klee Otóż to 20.01.06, 13:41
                Twórcy sobie trochę zakpili z widza. Idziesz oglądać film o współczesnej
                wojnie, a tu się okazuje, że wojny współcześnie nie ma po prostu. Ten chwyt
                bardzo mi się podobał, choć film w ogóle - średnio.
    • Gość: asia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 04:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: sandra apropo seksizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 22:18
        niech autor mi prosze odpowie na czym polega ten seksizm w filmie? duzo golych
        bab i tego typu czy chodzi o cos innego?
        • Gość: Wrecekrzepki Re: apropo seksizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 23:07
          Nie, zadnych golych bab. Jest o tym, ze kobiety zdradzaja swoich facetow, kiedy
          Ci jada na wojne, jest o tym, jak to faceci masturbuja sie przy ich zdjeciach,
          ich kumple robia sobie jaja z fotek ich dziewczyn, pozoruja stosunki seksualne
          przed kamerami, itd.

          To by bylo na tyle, ale wystarczy, zeby wojujaca feministke szlag trafil (i
          dobrze!).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka