Gość: widz
IP: *.acn.waw.pl
02.02.06, 00:03
Ostatnio trafiło mi się dwa razy pod rząd. Najpierw pijaństwo i obrażanie
kobiet. Pomyślałem - zdarza się. Tydzień później - pijaństwo i palenie
papierosów !!! w trakcie seansu. Trzeba przyznać, że obsługa kina próbowała
interweniować, ale wyjątkowo nieskutecznie. Bileter nie jest przecież od
szarpania się z dresiarzami. A na ochronę kinom najwyraźniej szkoda pieniędzy.
Powiedziałem sobie - dość!!! Więcej na kino pieniędzy nie wydam. Wolę oglądać
sobie filmy w domu - mniejszy ekran, ale człowiek przynajmniej ma pewność, że
butelką w głowę nie zarobi.