Dodaj do ulubionych

Który waszym zdaniem Bond był najlepszy?

IP: proxy / 213.17.170.* 25.11.02, 12:36
1. Connery i Moore byli bezkonkurencyjni. Była w nich ta nieznośna lekkość
bytu, czego brakowało reszcie.
2. Dalton - większość mówi, że to był słaby Bond. Ja twierdzę, że to był
najbardziej ludzki Bond. Dalton uczłowieczył swojego bohatera.
3. Lazenby - był średni, ale nie aż tak słaby. Dostał chyba najlepszy
scenariusz, a jednak się nie wywiązał.
4. Brosnan - dla mnie to totalna klapa. On nigdy się nie nadawał. Zawsze był
sztywny.


A z filmów najbardziej lubię "Człowieka ze złotym pistoletem".

Obserwuj wątek
    • Gość: Mr Sinister Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: proxy / 213.17.170.* 25.11.02, 12:41
      I jeszcze jedno. Kto mógłby być następnym Bondem. Ja szczerze mówiąc nie widzę
      kandydatów. Może de Vito :)))
      • Gość: AntyIdol Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.bedzin.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 15:22
        Gość portalu: Mr Sinister napisał:

        > I jeszcze jedno. Kto mógłby być następnym Bondem. Ja szczerze mówiąc nie
        widzę
        > kandydatów. Może de Vito :)))

        Paweł Wilczak
        ;-)


    • heti Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 25.11.02, 15:27
      Gość portalu: Mr Sinister napisał:

      > 1. Connery i Moore byli bezkonkurencyjni. Była w nich ta nieznośna lekkość
      > bytu, czego brakowało reszcie.
      > 2. Dalton - większość mówi, że to był słaby Bond. Ja twierdzę, że to był
      > najbardziej ludzki Bond. Dalton uczłowieczył swojego bohatera.
      > 3. Lazenby - był średni, ale nie aż tak słaby. Dostał chyba najlepszy
      > scenariusz, a jednak się nie wywiązał.
      > 4. Brosnan - dla mnie to totalna klapa. On nigdy się nie nadawał. Zawsze był
      > sztywny.
      >
      >
      Wedlug mnie genialnym Bodem byl Connery, zaden inny aktor nie byl w stanie
      jemu dorownac.
      • Gość: szcz Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.czes.gazeta.pl 26.11.02, 12:12
        Dla mnie najlepszy był Connery, choć dzisiaj funkcjonuje
        już trochę na zasadzie mitu popartego innymi kreacjami.
        Nie zgadzam sęi z krytyką Brosnana, któremu - moim
        zdaniem - bardzo niewiele brakuje do doskonałości.
        Stawiam go na drugim miejscu. Szkoda, że ostatni film
        jest tak kiepski, bo facet nie mógł się wykazać.
        Za najlepszy film uważam �Diamenty są wieczne�.
        • Gość: michal_pilot Thunderball IP: *.rev.o1.com 28.11.02, 23:20
          Moj najlepszy Bond film to "Thunderball" no i oczywiscie Connery byl najlepszy.
          Brosnan mi zupelnie nie lezy - to taki chlopczyk. Lazenby fcale nie byl taki
          zly. Kolekcjonuje te filmy ale od czasu Brosnana nie kuiplem rzadnego.
    • hania_76 Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 26.11.02, 14:22
      1. Moore
      2. Connery
      3. Brosnan
      4. Dalton
      5. Lazenby

      Najlepszy Bond? Trudny wybor... Moze "The Spy Who Loved Me" i "The World is Not
      Enough"?

      Najgorszy - "On Her Majesty's Secret Service"
    • konrad.boryczko Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 26.11.02, 14:41
      Najlepszy aktor: Roger Moore
      Najlepszy film: Moonraker
      Uzasadnienie może innym razem:))
      Pozdrawiam
    • kamilaksiezyc Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 26.11.02, 15:12

    • Gość: EWOK Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.acn.waw.pl 26.11.02, 18:26
      Sean Connery - esencja męskości, której seksapilu z wiekiem nie ubywa , a
      wręcz się kondensuje. Ponoć Fleming początkowo postawił stanowcze veto wobec
      tej kandydatury, twierdząc, że wymuskanego dżentelmena Bonda nie może grać
      owłosiona małpa. Jak to się czasem można pomylić... Nie rozumiem tylko
      dlaczego Connery uparł się grać w peruczce. Niedostatki fryzury w jego
      przypadku akurat są seksowne.
      Sądzę jednak, że Brosnan został zjechany niesłusznie. Ja go stawiam na drugim
      miejscu. Najlepsze bondy : Pozdrowienia z Rosji, Szpieg, który mnie kochał,
      Goldeneye - niekoniecznie w tej kolejności.
      Najgorsze - oba z Daltonem (niezła fabuła zrujnowana przez drewnianego aktora)
      oraz W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości - można się zastanawiać wyłącznie
      nad tym kto wypadł gorzej - Lanzeby czy Diana Rigg.

    • Gość: Marcin Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.sympatico.ca 26.11.02, 18:45
      Najbardziej podobal mi sie odcinek pt.For Your Eyes Only
      z Rogerem Moorem i niestety nie pamietam imienia
      odtworczyni roli glownej(moze mi ktos pomoze zona Gerarda
      Depardieu) Wogole R.Moore moim zdaniem byl najlepszym
      Bondem a towarzyszaca mu dziewczyna byla najbardziej
      interesujacej urody ze wszystkich kobiet J.Bonda (ladne
      byly wszystkie).
      Kto nie ogladal polecam .
      • Gość: EWOK Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: 213.241.18.* 27.11.02, 10:21
        Carole Bouquet.
        • Gość: Marcin Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.sympatico.ca 28.11.02, 16:19
          Gość portalu: EWOK napisał(a):

          > Carole Bouquet.
          Dziekuje Ci bardzo o nia mi chodzilo w filmie ktorego tytul
          wymienilem poprzednio (For Your Eyes Only)byl pewien
          polski akcent ciekawe czy ktos zwrocil na niego uwage
          • Gość: L'V Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.acn.waw.pl 28.11.02, 16:55
            > Gość portalu: Marcin napisał(a):
            > Carole Bouquet.
            > Dziekuje Ci bardzo o nia mi chodzilo w filmie ktorego tytul
            > wymienilem poprzednio (For Your Eyes Only)byl pewien
            > polski akcent ciekawe czy ktos zwrocil na niego uwage

            O polskim wiertaliocie mowisz? :)

            pzdr.
          • Gość: Lubliniak Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: 212.244.77.* 29.11.02, 13:32
            Gość portalu: Marcin napisał(a):

            w filmie ktorego tytul
            > wymienilem poprzednio (For Your Eyes Only)byl pewien
            > polski akcent ciekawe czy ktos zwrocil na niego uwage

            Tak, a na burcie miał znaczek "WSK Świdnik"
            • Gość: Marcin Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.sympatico.ca 29.11.02, 17:31
              Gość portalu: Lubliniak napisał(a):

              > Gość portalu: Marcin napisał(a):
              >
              > w filmie ktorego tytul
              > > wymienilem poprzednio (For Your Eyes Only)byl pewien
              > > polski akcent ciekawe czy ktos zwrocil na niego uwage
              >
              > Tak, a na burcie miał znaczek "WSK Świdnik"

              Gratuluje o to mi chodzilo,pozdrowienia.
    • Gość: Marcin Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.sympatico.ca 26.11.02, 18:48
      Gość portalu: Mr Sinister napisał:

      > 1. Connery i Moore byli bezkonkurencyjni. Była w nich
      ta nieznośna lekkość
      > bytu, czego brakowało reszcie.
      > 2. Dalton - większość mówi, że to był słaby Bond. Ja
      twierdzę, że to był
      > najbardziej ludzki Bond. Dalton uczłowieczył swojego
      bohatera.
      > 3. Lazenby - był średni, ale nie aż tak słaby. Dostał
      chyba najlepszy
      > scenariusz, a jednak się nie wywiązał.
      > 4. Brosnan - dla mnie to totalna klapa. On nigdy się
      nie nadawał. Zawsze był
      > sztywny.

      Zgadzam sie co napisales nie lubie Brosnana jest
      przystojny i nic wiecej bardziej pasowalby do reklamy
      garniturow niz do roli ktora odgrywa.
      • Gość: Tomek Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.11.02, 21:12
        Trudno wybrać tego zdecydowanie najlepszego. Więc może kilka, kolejnośc
        niezobowiązująca:
        - "Living Daylights" z Daltonem. Pierwszy Bond jakiego widziałem. Bardzo lubię
        do tej pory
        - "From Russia With Love" - może to właśnie był ten najlepszy?
        - "Octopussy" - spore i miłe zaskoczenie, bo juz wcześniej bardzo podobało mi
        się "The Spy Who Loved Me" z uroczym "Buźkką". Dla mnie chyba najlepszy Bond z
        Moore'em
        - "Goldeneye" - też już klasyka. Ale faktem jest, że Brosnan jakoś najmniej mi
        pasuje do postaci Bonda. Mimo upływu lat jest taki jakiś młodzieńczy, mało
        dojrzały. Już lepszy był Dalton z tym swoim uśmieszkiem i dystansem

        Filmu z Lazenbym nigdy nie obejrzałem do końca - kiedyś napisali że Lazenby
        grał "z wdziękiem bułgarskiego tenisisty" i myślę, że było w tym sporo racji.
    • lg2002 Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 26.11.02, 22:01
      Zawsze i wszędzie Roger Moore. "Moonraker" po wsze czasy # 1.
      Ciekawe, że po tylu latach znalazłem - jak widze powyżej - osobę, która myśli
      podobnie.


    • Gość: Alvarez Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 13:20
      "Moonrakera" wspominam z wielkim sentymentem, bo to pierwszy Bond, którego
      widziałem w kinie, ale do dziś najbardziej cenię nie wspomniany jeszcze w tym
      wątku "Live and Let Die". Co prawda, ciężką wadą tego filmu jest kluchowata
      doktor Quinn jako Bond-Girl :-), ale poza tym było tam parę świetnych scen
      (bieg po krokodylich łbach albo wyścig motorówek). Przede wszystkim, cenię
      sobie lekko surrealistyczny, a nawet purnonsensowy klimat jaki rozsiewał główny
      bad boy w tym filmie, wspomagany przez ogromnego milczącego Murzyna :-)
      • Gość: k.asia Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 18:47
        Oczywiście Connery. Rozbrajający i bardzooo męski.
        Lazenby nie miał najlepszego scenariusza- jesli juz to najtrudniejszy i
        najbardziej skłaniający do refleksji. Sądzę, że On w tej roli był zupełnie
        niezły.
        Moore, Dalton, Brosnan - tragedia. Nie dorównują boskiemu archetypowi
        stworzonemu przez Seana.
    • jane_blond_007 Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 27.11.02, 18:53
      Jak to - "który"?? Oczywiście że Blond....Jane Blond ;-)
    • Gość: L'V Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.acn.waw.pl 27.11.02, 23:25
      "For Your Eyes Only", swietny! Zarazem lekki i trzymajacy w napieciu.
      I te sceny w Cortina, motyw NRD-owskich biatlonistow - snajperow STASI.
      Fenomenalne :)
      Drugie miejsce "From Russia with Love" za "saspensik" jak u mistrza Alfreda :)

      Największa kiła to oczywiscie "Thunerball", za dretwote i dete formulki.

      Najlepszy z aktorow.. Mhmm.. Connery to podstawa calej serii, bez niego nie
      byloby Bonda. Moora nadzwyczaj lubie, za lekkosci i dystansik ;)
      Filmy z Brosnanem to mnie raczej denerwuja ale lepszy jest od Daltona. Lazenby
      to epizod, olac go. :)

      pzdr.

      P.S. Co to za uzasadnienia "najlepszy, bo to pierwszy Bond jakiego ogladalem"?
      A najlepsza ksiazka to tez ta pierwsza? Trza ogladac wszystko po 10 razy i
      wylapywac smaczki ;p

      • Gość: L'V Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.acn.waw.pl 27.11.02, 23:32
        Yyy.. musze dopowiedziec o tych aktorach... Najabrdziej lubie Moora ale po
        prostu nie smiem go porownywac z Connerym :)))
        • Gość: Anna M Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: proxy / *.chello.pl 28.11.02, 00:10
          Sean Connery jest bezkonkurencyjny...
          Roger Moore w ostatnich Bondach działał mi na nerwy - był już ewidentnie za
          stary do tej roli.
          Timothy Daltona nawet lubię, jest dibrym aktorem, tylko że na Bonda fatalnie
          się nie nadawał. Niepotrzebnie usiłował dodać mu "głębi".
          Pierce Brosnan mówił kiedyś, że nie chce za długo grać Bonda, żeby nie popełnić
          błędu Rogera Moore'a. Powiedział to jakieś dwa Bondy temu i ciągle jest. W
          ostatnim wygląda juz na mocno zmęczonego. Ktoś powiedział, że on jest
          Bondem "zachowawczym" - nie stara się włożyć w tę postać niczego od siebie (jak
          Connery wdzięk, Moore humor, a Dalton psychologię).
          Lazenby nie jest nawet wart wzmianki.

          Krążyły jakies plotki, że następny Bond ma być Murzynem... Ciekawe, czy to
          prawda?
          • Gość: McCuskey Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.uml.lodz.pl 28.11.02, 09:54
            1. Roger Moore (za bardzo potrzebną autoironię - spójrzmy prawdzie w oczy - ten
            film nie jest poważny)
            2. Sean Connery
            3. Pierce Brosnan
            A reszta do kamieniołomów
            Najlepszy film - The spy who loved me (za dialogi, za pomysły, za wartką akcję
            i za piękną piosenkę)
            W następnej kolejności postawiłbym na From Russia with love (najpiękniejsza
            dziewczyna Bonda Włoszka Daniella Bianchi), Diamonds are forever i For your
            eyes only
            Najgorszy film - Live and let die (jakoś nie mogę strawić tej pozycji)
            Mój ulubiony wątek - rozmowy Bonda z Moneypenny
    • kuba# Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 28.11.02, 12:37
      > 1. Connery i Moore byli bezkonkurencyjni. Była w nich ta nieznośna lekkość
      > bytu, czego brakowało reszcie.
      >
      Dokładnie: Connery to już archetyp, ideał: męski, twardy, dowcipny; Moore to
      autoironia aż do granic parodii (ale Moore nigdy jej nie przekraczał i dzięki
      temu był świetny).

      > 2. Dalton - większość mówi, że to był słaby Bond. Ja twierdzę, że to był
      > najbardziej ludzki Bond. Dalton uczłowieczył swojego bohatera.
      >
      Popieram! Dalton wcale nie był słaby, był po prostu inny - poważniejszy,
      bardziej ludzki. Scena kiedy wymawia posłuszeństwo w imię zemsty jest jedną z
      najlepszych w całym cyklu.

      > 3. Lazenby - był średni, ale nie aż tak słaby. Dostał chyba najlepszy
      > scenariusz, a jednak się nie wywiązał.
      >
      Widziałem tylko urywki, ale i to było straszne.

      > 4. Brosnan - dla mnie to totalna klapa. On nigdy się nie nadawał. Zawsze był
      > sztywny.
      >
      Na pewno słabszy od Daltona, rzeczywiście sztywny i jakiś taki nijaki. Ale
      lepszy od Lazenby'ego.
    • konrad.boryczko Suplement... 28.11.02, 13:04
      ...do mojego wcześniejszego listu:)))
      1. Roger Moore. Nie traktował granej postaci na serio, a Bondów nie da się
      oglądać bez przymrużenia oka. Do wartkiej i niesamowitej akcji Bondów wniósł
      mnóstwo humoru najwyzszej próby. Jego miny, uśmieszki (mój ulubiony z pościgu w
      górach w "For your eyes only"), gesty - mióóóód. Poza tym fizycznie najbardziej
      pasował do tej roli: wysoka, przystojna mężczyzna, z rysami gentelmana. Moim
      zdaniem przerósł Seana, choć proste porównywanie tych dwóch aktorów jest chyba
      niecelowe.

      2. Moonraker. Jak dla mnie kwintesencja Bondów, aczkolwiek tylko dla koneserów.
      Nikomu nie polecę rozpoczynania oglądania serii od tego filmu:))) Fabuła na
      granicy absurdu, akcja plącze się po całym świece, ale świat to za mało:)) i w
      końcu Bond leci w kosmos, mnóstwo niemalże skeczy (ale bez przekraczania tej
      niewidocznej granicy...). Doskonała obsada, wszyscy aktorzy grają niby na
      poważnie, ale po oczach widać, że bawią się swietnie. Po prostu uczta. I te
      liczne cytaty z innych filmów: lasery z Gwiezdnych Wojen, muzyczka z Bonanzy
      itp. (naliczyłem ponad 10 nawiązań). Film swietny, chociaż powstał poniekąd
      przypadkiem, poza planem. Może dlatego taki dobry?
      Pozdrawiam
      • Gość: maciek Casino Royale IP: 217.11.134.* 28.11.02, 13:37
        Kwintescenją wszsytkich bondów był pierwszy film cyklu (bond nieoficjalny, poza
        Broccolim) "Casino Royale". Pastisz do kwadratu, świetna obsada a David Niven w
        roli Bonda to niezapomniane wrażenie. Świetna scena końcowa.

        Poza tym wypada wymienić również współczesne parodie: niezrównany agent Austin
        Powers.
        • konrad.boryczko Re: Casino Royale 28.11.02, 14:02
          Nie widziałem tego filmu, jak ktoś wie gdzie można go zdobyć - polecam się.
          Pod tytułem "Casino Royale" widziałem parodię Bonda zrobioną przez Woody
          Allena.
          Ale nie o taką kwintesencję mi chodziło. Mam nadzieję, że rozumiesz:)
          • Gość: maciek Re: Casino Royale IP: 217.11.134.* 04.12.02, 09:30
            konrad.boryczko napisał:

            > Nie widziałem tego filmu, jak ktoś wie gdzie można go zdobyć - polecam się.
            > Pod tytułem "Casino Royale" widziałem parodię Bonda zrobioną przez Woody
            > Allena.
            > Ale nie o taką kwintesencję mi chodziło. Mam nadzieję, że rozumiesz:)

            Może mówimy o tym samym. Casino Royale jest pierwszym Bondem książkowym. Film
            powstał w 1967 roku i jest czyms na wzór współczesnego Austina Powersa.
            Występuja w nim David Niven, Peter Sellers, Ursula Andress (ta sama co w Dr.
            No), Orson Welles, Woody Allen i wielu innych b. znanych aktorów tamtej epoki.
            Reżyserów filmu było 5 m.in John Huston. Cały film jest oczywiście parodią a
            scenariusz został napisany specjalnie dla czołowego komika tamtych czasów
            Petera Sellersa (Clouseau z Różowej Pantery). Bonda gra jednak ktoś inny tj.
            David Niven, znakomity aktor głownie dramatyczny choć komedie też miał
            znakomite (również Różowa Pantera jako postać tytułowa).
            • konrad.boryczko Re: Casino Royale 04.12.02, 15:44
              Nie, mi chodziło o film pt. "Casino Royale" nagrany jeszcze PRZED "Dr No",
              przez zupełnie inną ekipę w latach 50. I tego szukam usilnie przez wiele już
              lat.
              A to "CR", o którym piszesz, to jakieś dwa lata temu pokazał to Polsat w
              niedzielne (sobotnie?) południe:)))))
              Pozdrawiam
              • Gość: maciek Re: Casino Royale IP: 217.11.134.* 04.12.02, 16:13
                konrad.boryczko napisał:

                > Nie, mi chodziło o film pt. "Casino Royale" nagrany jeszcze PRZED "Dr No",
                > przez zupełnie inną ekipę w latach 50. I tego szukam usilnie przez wiele już
                > lat.
                > A to "CR", o którym piszesz, to jakieś dwa lata temu pokazał to Polsat w
                > niedzielne (sobotnie?) południe:)))))
                > Pozdrawiam

                Spojrz na link:

                us.imdb.com/Title?0310853
                Chyba o to chodzi?

                Pozdrawiam
                • konrad.boryczko Re: Casino Royale 05.12.02, 08:32
                  Jesteś wielki:)))
                  Ale tam stoi jak byk: "If you're lucky enough to ever see this, you won't
                  really be thinking about that. "
                  Czy czyta to jakiś szczęsliwiec? Może ktoś pokusiłby się o małą recenzję?
                  Będę zobowiązany.
      • mip Najlepsze Bondy 29.11.02, 15:38
        Dla mnie najlepsza byla "Osmiorniczka" (choc z najbrzydsza dziewczyna)
        oraz "Pozdrowienia z Moskwy". Filmy zupelnie inne w stylu, ale kazdy
        przedstawia jakis aspekt Bonda. Uwazam, ze oba te filmy nie moga istniec
        osobno. Bez blazenskich usmieszkow Moora, Connery bylby niestrawnie
        sztywniacki. Podobnie bez dramatycznych i brutalnych akcji Connerego zimna
        wojna Moora bylaby tylko naiwna blazenada. A tak wiem, ze choc Moore bawi sie w
        cyrk, to bomba atomowa moze wybuchnac na prawde.

        BTW: "Q" lecacy na odsiecz w balonie z wielkim Union Jackiem jest jednym z
        najkomiczniejszych momentow serii. Kwintesencja Brytyjskosci na granicy
        Pythonady.
    • Gość: michal_pilot ZAGADKA o Bondzie ?????? IP: *.rev.o1.com 28.11.02, 23:22
      Ktory film 007 dostal Oskara - jedyny Oskar dla Bonda. ????
      • konrad.boryczko Re: ZAGADKA o Bondzie ?????? 29.11.02, 08:20
        Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

        > Ktory film 007 dostal Oskara - jedyny Oskar dla Bonda. ????

        Ja naliczyłem 3. Za serwisem gazety:
        "Filmy panów B. i S. zdobyły dwa Oscary ("Goldfinger" w 1964 r. za efekty
        dźwiękowe i "Thunderball" w rok później za efekty wizualne) i 10 nominacji. W
        1981 r. Broccoli odebrał prestiżową Irving G. Thalberg Award (Oscar honorowy)."

        Może tym razem Wybocza się nie pomuliła?
    • Gość: BD Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.adminpan.waw.pl / 10.1.3.* 29.11.02, 16:02
      Witam,

      Filmy z Bondem mają dla mnie wymiar nieco kultowy, w podstawówce nie tylko
      koledzy, ale nawet nauczyciele przezywali mnie Bond. Co ciekawe moja
      klasyfikacja znacząco odbiega od opinii większości:

      1. Connery - niezbyt mi się podobał, to świetny aktor, ale pownien grać Bonda
      dopiero będąc 20 lat starszy.
      2. Lazenby - nijaki, ponoć koneserzy uważają film, w którym grał za wybitny, ja
      się jakoś nie mogę przekonać, acz końcówka ciekawa.
      2. Moore - nie był zły, miał swój styl.
      4. Dalton - najlepszy, "Licence to kill" - bezapelacyjnie najlepszy Bond dla
      mnie, co mnie stawia dokładnie przeciw gustom szerokiej publiczność.
      5. Bronsan - gość jest przystojny, ale aktor gorszy od Moore'a.

      W serii z Bondem poza kobietami, bardzo ciekawa jest też oprawa muzyczna,
      zwłascza tematyczne piosenki. Warto wymienić trzy hity, które zawędrowały
      wysoko na listach przebojów tj. "Licence to kill" Gladys Knight, "Living
      Daylight" A-Ha, i "View to a kill" Duran-Duran. Ze starszych, na muzyczną uwagę
      zasługuje np. "You only live twice". Ładne są też muzyczne oprawy napisów
      końcowych, na które prawie nikt nie zwraca uwagi, a np. w "Licence to kill"
      jest tam taki bardzo uroczy przebój.

      Natomiast jeśli chodzi o dziewczyny Bonda, to uwagi szanownych Przedmówców
      wydają mi się całkiem trafne.

      pozdrawiam,

      BD
      • kazeite Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 29.11.02, 18:21
        Hm, najlepszy Bond...

        Temat-rzeka :)

        Pierwszy Bond jakiego widziałem to był "The Spy who loved me" o do dzisiaj
        pamiętam wszystkie odzywki, jak "Tyle piór a nie poleciał." :)
        To chyba jakaś prawidłowość, że ten pierwszy wydaje się najlepszy :)
        Za to mogę bez wahania powiedzieć, który teaser Bonda podobał mi się
        najbardziej: ten z "A view to a kill". Moment, gdy Bond ucieka dwóm żołnierzom
        prześlizgując się na powierzchni jeziorka przy akompaniamencie muzyki Beach
        Boys jest po prostu bezbłędny. :)

        Moorowski Bond jest też chyba najbardziej wyważony, jeżeli chodzi o różnego
        rodzaju gadżety - podczas gdy w ostatnich Bondach są GPSy, komórki, najnowsze
        modele samochodów itd, to w Bondach z Moorem technika była już bardziej
        zaawansowana, ale nie tak natrętna.

        I tak na koniec, ciekawi mnie, ile gadżetów z poprzednich Bondów upchnięto w
        tym pokoju z "Die Another Day"? Ja oprócz tych dwóch najbardziej oczywistych
        zobaczyłem jeszcze podwieszony pod sufitem mini-samolot odrzutowy
        z "Octopussy" :)
        • Gość: fidel Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.11.02, 20:40
          Bezapelacyjnie i bezkonkurencyjnie Roger Moore. A jego tekst: "Panno Andersson,
          nie poznałem Pani w ubraniu" powalił mnie na ziemię i nie pozwolił wstać przez
          pół godziny.
          Sean to rzeczywiście owłosiona małpa o wyrazie twarzy podpitego stróża.
          Brosnan i Dalton może się komuś podobają ale dla mnie "Bondy" to klimat,
          poetyka i gadżety lat 60. i 70. (mimo że należę do młodego pokolenia). takie
          drobiazgi jak telefony z tarczą, rogowe oprawki okularów, spodnie dzwony, afro
          i koki, tekturowe centra dowodzenia światowym terroryzmem z milionami
          migających lampek itd.:)) wszystko co nakręcono później to już nie "Bondy" ale
          filmy sensacyjne oparte na bondowskim schemacie.
    • orbulon Re: Który waszym zdaniem Bond był najlepszy? 10.12.02, 08:26
      Connery jest najlepszy. Lazenby, cóż lepiej nawet o nim nie wspominać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka