Dodaj do ulubionych

Filmy wojenne

IP: 212.106.0.* 26.10.01, 09:54
Co sądzicie na temat filmów, w których wojna to wspaniała przygoda dla
prawdziwych mężczyzn, a kilku cwaniaków może załatwić całą armię?
Ja je uwielbiam.
Świat jest taki prosty: wiadomo od samego początku, którzy są "nasi" i komu
mamy kibicować, a kogo ze wszystkich sił nienawidzieć. Inne typy w tego rodzaju
filmach nie występują.
Cieszę się jak dziecko, gdy każdy strzał ze spluwy "naszego" bohatera powala
kolejnego wroga, a wrogowie opróżniają setki magazynków, by go tylko niegroźnie
drasnąć.
Temat wrogów to zresztą odrębna sprawa. Moim zdaniem jak najbardziej
uzasadnione jest wprowadzenie w obieg przysłowia: "Głupi jak niemiecki żołnierz
w filmie wojennym".
Tak cudownie wyglądają nasi, gdy po wdepnięciu na minę i otrzymaniu serii z
karabinu szybko się podnoszą i pędzą dalej ratować świat. A potem w wolnej
chwili wydłubują sobie pociski, polewają wódką i owijają porwaną koszulą.
Lubicie takie filmy? Przykładów jest wiele: "Komandosi z Nawarony", "Czterej
pancerni i pies", "Rambo" itd., itd...
Obserwuj wątek
    • Gość: sharky Re: Filmy wojenne IP: *.hg.mdip.bt.net 26.10.01, 19:56
      Nie lubie zadnych filmow wojennych (no moze z wyjatkiem 'Gwiezdnych Wojen')
      nawet tych ktore pokazuja prawdziwe oblicze wojny. Za duzo sie ich naogladalem
      w dziecinstwie. Wkurza mnie gdy Niemcy pokazywani sa jako idioci a Polacy sa
      wielkimi bohaterami ktorzy wygrywaja wojne niemalze w pojedynke np 'Stawka
      wieksza niz zycie' czy 'Jak rozpetalem 2 wojne swiatowa'. Dziwi mnie
      popularnosc tych filmow w Polsce.
      • Gość: morel Re: Filmy wojenne IP: *.sulecin.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 02:00
        oj, chyba nie obejrzeliście "Cienkiej czerwonej linii" T.Malicka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka