jamelia
13.02.03, 19:59
Byłam wczoraj...Podobał mi się...zwłaszcza ona za wielobarwność, siłę i
zmaganie, którego ponoć zbyt mało (jak twierdziła moja towarzyszka). Podobały
mi się zastygnięte obrazy, stworzone z uczuć, które trzeba przeżyć albo
umrzeć. Podobała mi się kobieta, która kochała życie...
jamelia :-)