Gość: Arek
IP: *.chello.pl
21.05.07, 15:06
Film już widziałem, na szczęście książkę czytałem wcześniej ze trzy razy. Dla
mnie równorzęną bohaterką tego filmu jest historia - ta przez wielkie "h", jak
i ta mała, prywatna, z którą potykać się musi Jan Dziecię.
pierwsze wydanie "Obsługiwałem..." w Polsce, wbrew temu co pisze autor,
pochodzi z lat 80., był to specjalny numer "Literatury na świecie".