Dodaj do ulubionych

Harry Potter i Zakon Feniksa ****

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 12:14
Uważam ten film za najgorszy. Przeczytałam wszystkie części HP i obejrzałam
wszystkie filmy. Ten za bardzo odbiega od książki moim skromnym zdaniem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Fanki Harry Potter i Zakon Feniksa **** IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 17:44
      Dopiero wyszłam z kina i z przyjemnością mogę stwierdzić, że ten film jest
      wspaniały.
      • Gość: . Re: Harry Potter i Zakon Feniksa **** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 16:21
        uważam że film jest z całą pewnością rewelacyjny- tylko przestrzegam przed
        wersją z dubingiem! lepiej wybrać się na napisy, żeby uniknąc całej tej
        groteski która powstaje przez naszych podkładaczy głosu. ale zostałam absolutnie
        zaspokojona.
    • Gość: Ola Harry Potter i Zakon Feniksa **** IP: *.214.38.84.otvk.pl 30.07.07, 10:17
      zgadzam się z Tobą, film wywołał na mnie negatywne wrazenie, mze skutkiem tego
      bylo to ze trwał najkrócej z wszyskich pięciu a książka miała az 1000 stron.
      Bardzo zdenerwowło mnie to , że w filmie, Harry Potter i ZAKON FENIXA brakowało
      mi samego zakonu tak na prawdę bylogo za mało, zwrócie uwagę nato jak uwalniają
      Harrego od Dursleyow lecą sobie przez srodek londynu prawie ze natrafiając na
      ster statku to chore. A Syriusz wpadłdo jakiegoś smiesznego lustra. Wyszlo na
      to ze Cho ich wydała. Super. Bardzo mi się podobała Luna była taka smieszna.
      Własnie tak ją sobie wyobrazałam w książce to u nich na plus. Ale przepraszam
      bardzo co to była szkoła bez pokazania ani jednej lekcji czy quddicha, zenada
      po prostu. Był jeden wątek który kręcił się wokół Harrego który ma chalucynacje
      takie jak wyssane z palcawidok Voldemorta na stacji kolejowej. niech się
      najpierw zajmą elementami umieszczonymi w książce a bylo ich dużo a dopiero
      potem dodają odsiebie. Nie tak to sobie wyobrazałam jestem fanką tych powiesci
      kazdą do 6 przeczytałam 4 razy a filmy do 4 znam na pamięć ale piąty film na
      prawdę byl do niczego.
    • Gość: jetinajt Harry Potter i Zakon Feniksa **** IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.07, 19:52
      Film jest wspaniały, lepszy był chyba tylko HP i Więzień Azkabanu. Szczególna
      uwagę zwracają klimatyczne zdjęcia i role Luny Lovegood i pani Umbridge (juz
      wiem skąd swoje pomysły czerpie R.G :) )
    • Gość: Patka-F Harry Potter i Zakon Feniksa **** IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.07, 09:44
      Jest super.
    • Gość: prawie emerytka Re: Harry Potter i Zakon Feniksa **** IP: *.66.udn.pl 31.07.07, 23:27
      Ogladalam dzisiaj i po raz pierwszy z polskim dubbingiem, co zrobilo na mnie
      bardzo średnie wrazenie. Bez glosu A. Rickmana czy M. Smith film bardzo duzo
      traci. Jestem również tego zdania,że to najgorszy film z calej serii. Dla mnie
      problemem były niepotrzebne cięcia we wszystkich ważnych wątkach: pokrotce i
      powierzchownie pokazane lekcje u Snape'a i wynikajace z nich rewelacje na temat
      ojca Harry'ego i jego małej bandy, więź Harry'ego z Voldomortem jakoś tak
      niejasno zasugerowana, z wizytacji Umbridge na lekcjach i cichego buntu uczniów
      pozostaly tylko migawki, a byloby trochę wiecej humoru, wątek miłosny bardzo
      wątły. Zdjęcia Idziaka bardzo udane, mlodych aktorow też sie nie czepiam,
      zwlaszcza Luna to strzał w dziesiatke i dubbing tez wyjątkowo dopasowany przy
      tej postaci.
    • Gość: hieronim Harry Potter i Zakon Feniksa **** IP: *.ikatel.pl 23.08.07, 22:30
      „Harry Potter i Zakon Feniksa” ****

      Harry Potter to kultowa postać wymyślona przez pisarkę J.K Rowling. Jej ksiązki
      o młodym czarodzieju cieszą się tak wielką popularnością i powodzeniem, że
      zainteresowało się nimi kino.
      Powszechnie wiadomo, że ksiązki są lepsze od ich ekranizacji, a znawcy tematu
      potrafią wyłapać różnice między książką a filmem. Jednak analizując zarówno
      książki i filmy o Harrym Potterze można dojść do wniosku, że książki pisze jedna
      osoba, a ich ekranizacji dokonali czterej reżyserzy ( Chris Columbus, Alfonso
      Cuarón, Mike Newell, David Yates) i dwaj scenarzyści ( Steve Cloves, Michael
      Goldenberg), co jest dobrze widoczne na ekranie.
      Pierwszy film o przygodach Harrego Pottera pt: Harry Potter i Kamień
      Filozoficzny, wyreżyserowany przez Chrisa Columbusa, bardziej przypominał kino
      familijne, a późniejsze ekranizacje stawały się coraz mroczniejsze.
      Piąta część przygód młodego czarodzieja z Hogwartu jest najobszerniejszą pod
      względem ilości stron i najmroczniejszą spośród wszystkich dotąd powstałych
      powieści J.K Rowling. Trudnego zadania wyciągnięcia najważniejszych wydarzeń i
      wątków podjął się scenarzysta Michael Goldenberg, a reżyserii – debiutant David
      Yates.
      W Harrym Potterze i Zakonie Feniksa poznajemy tytułową organizację i jej
      członków. W jej skład wchodzą czarodzieje, których cel stanowi walka z
      Voldemortem. Zakon stanowi menażerię czarodziejów i czarodziejek. Każdy z
      członków posiada jakąś swoistą cechę np.: Syriusz Black, ojciec chrzestny
      Harrego zamienia się psa, Remus Lupin w zamienia się wilkołaka, Tonks zmienia
      kolor włosów. Gdy takie osobistości spotykają się w jednym miejscu – w
      siedzibie Zakonu Feniksa, po prostu nie sposób się jest tam nudzić.
      Co do historii przedstawionej w filmie, scenarzysta Michael Goldenberg skupił
      się na jednym, ogromnym wątku walki dobra ze złem. Dobro reprezentowali : Zakon
      Feniksa i stworzona przez Harrego Armia Dumbledora, a zło – Śmierciożercy z
      Voldemortem i Ministerstwo Magii, obawiające się zamachu stanu. Czarodzieje
      walczą tu nie tylko na różdżki, ale i na słowa, bowiem Zakon dążył do
      uświadomienia Ministerstwu Magii, że Voldemort powrócił, a Ministerstwo
      kategorycznie nie przyjmowało tego do wiadomości.
      Reżyser zadbał o mroczny nastrój. Moim zdaniem w Harrym Potterze i Zakonie
      Feniksa było więcej nastroju niż akcji. Mroczny nastrój budowały wspaniałe
      zdjęcia Sławomira Idziaka. W jego ujęciu Hogwart to niezwykle malownicze i
      tętniące magią miejsce, które posiada swoje tajemnice, jednak lepiej ich nie
      odkrywać samemu.
      W Harrym Potterze i Zakonie Feniksa akcja pojawia się pod koniec filmu.
      Największe wrażenie robi niesłychanie widowiskowa bitwa między dobrymi
      czarodziejami a złymi Śmierciożercami. Szkoda tylko, że trzeba na nią długo czekać.
      Młodzi aktorzy dojrzeli i rozwinęli swoje aktorskie umiejętności, co szczególnie
      widać po odtwórcy głównej roli – Danielowi Radcliffowi. Harry Potter w jego
      wykonaniu okazał się najbardziej złożoną postacią ze wszystkich. Był on
      autentyczny, zwłaszcza w momentach, gdy główny bohater przeżywał kryzys. Dobrze
      również wypadli odtwórcy ról jego najlepszych przyjaciół Hermiony i Rona ( Emma
      Watson i Rupert Grint).
      Znakomici brytyjscy aktorzy – sir Michael Gambon, Ralph Fiennes, Gary Oldman,
      Alan Rickman, Imelda Staunton, Helena Bonham Carter, Jason Isaacs, Brendan
      Gleason - po raz kolejny udowodnili, że są klasą samą w sobie. Szczególnie
      (nie)dobrze zapadnie widzom Imelda Staunton w roli Dolores Umbridge,
      przedstawiciela Ministerstwa Magii, która za wszelką cenę dążyła do
      podporządkowania sobie Hogwartu. Ubrana w staroświecki strój i moherowy beret,
      tylko przypominała potulna kobietę, a tak naprawdę okazała się diabłem wcielonym.
      Podsumowując, uważam, że Harry Potter i Zakon Feniksa reżysera Davida Yatesa to
      przyzwoita i w miarę wierna ekranizacja przygód Harrego Pottera. Z pewnością nie
      jest to film dla każdego, jednak kto przeczytał książkę, może dodać (lub odjąć)
      jedną gwiazdkę.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka