Dodaj do ulubionych

Walk to remember, czyli Szkoła Uczuć

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.03, 19:47
Najpiękniejszy film, jakikiedykolwiek widziałam. Mogę go oglądać w
nieskończoność. Trochę odbiega od książki, ale to i lepiej. A wy
oglądaliście ten film?
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Walk to remember, czyli Szkoła Uczuć 03.08.03, 23:13
      Tak ogladalam mily film dla nastolatkow.
      Ma pozytywne przeslanie.
      venus
    • stazzio Re: Walk to remember, czyli Szkoła Uczuć 04.08.03, 00:18
      Ja też widziałem, ale mam diametralnie odmienne zdanie. Film wydał mi się
      nazbyt ckliwy i tendencyjny. Po kwadransie wiedziałem, jak to się wszystko
      skończy, a obejrzałem do końca z czystej złośliwości, żeby się przekonać, że
      miałem rację :P
      Z pewnością na co dzień czegoś innego oczekuję od kina, jestem też może za
      stary na tego rodzaju produkcje, ale uważam, że dobre kino da się obejrzeć w
      każdym wieku, a "Szkoła uczuć" dobrym kinem nie jest, może zmęczyć i zirytować
      widza - przede wszystkim szablonową intrygą, schematycznym aktorstwem i sporą
      dawką sentymentalizmu najtańszego sortu. Jeśli chcę, aby ktoś grał na moich
      uczuciach, sięgam po von Triera lub filmy irańskie. Są to zazwyczaj rzeczy
      doskonale zrobione i odświeżające spojrzenie na świat. "Szkoła uczuć" zrobiona
      jest niestety przeciętnie i niczego nowego nie wnosi.
      Pozdrawiam :)
      • Gość: Venus Re: Walk to remember, czyli Szkoła Uczuć IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.08.03, 21:21
        To prawda, jest ckliwy i do przewidzenia, ale dzieciom w wieku 12 lat taki film
        da dobry przyklad - jak np nie ulegac presji otocznia, jak byc prawdziwym
        przyjacielem, jak widziec poza zewnetrzna ..opoke (?) (brak mi slow polskich),
        co jest w zyciu wazne a co nie..
        W prownaniu do innych filmow dla mlodziezy, ten jest pozytywny.
        Venus
        • Gość: Anita Re: Walk to remember, czyli Szkoła Uczuć IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 23:02
          Popieram Venus. Film jak dla mnie kończy się nieoczekiwanie, bo żadnego happy
          endu tam nie ma. Film jest piękny, bo opowiada o wielkim uczuciu i głębokiej
          wierze. Czegos takiego ludzie powinni się częściej uczyć, jesli mogę to tak
          nazwać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka