brannick
04.09.08, 01:12
W sobotę sie z dziewoją mą wybieram na Hellboya 2. Zacieram ręce, bo się przez
te trailery napaliłem trochę na szoł - del Toro tym razem bardziej w stylu
Labiryntu Fauna, a podobno (znajomi rzucali uwagi po obejrzeniu...) - z o
wiele wiekszym dystansem do siebie, więcej humoru, itp.
Dzisiaj obejrzeliśmy pierwszego, i przyznam że jest gorszy niż zapamiętałem.
Komiksu pasjonatem jestem, więc może i tym większy mam wgląd w to jak się co
pozmieniało, jak do czego podeszli. Do największych minusów należy - wątek
romantyczny Hellboya z Liz, kilka bezsensów fabularnych, kilka postaci
śmiesznych na siłę, ogólna kichowatość niektórych scen/animacji, itp. Do
najwięszkszych plusów zaliczam Ivana z cmentarza pod Moskwą (Ivan the
Half-Dead? :D ) i zabójcę-pozytywkę (Clockwork Assasin? :). Te dwie rzeczy
były pycha... :)
Mam nadzieję, że dwójka będzie miała więcej fajnych smaczków :)