Dodaj do ulubionych

Trio z Belleville

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 21:59
to majstersztyk, najsmieszniejsza, najlepsza historia, swobodna gra
wyobrazni, widziałem we Francji i marzyłem by trafiła do Polski, nie
przegapcie tego filmu, który mi się śni od wielu nocy... nie oczekujcie
disneyowskiego wtórniaka, to perełka oryginalności...
Obserwuj wątek
    • Gość: Gerwol serio? IP: *.acn.pl 05.01.04, 21:24
      serio warto? widział ktoś jeszcze? na randkę się nadaje?
      • Gość: MAIK Serio, Serio! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 21:31
        Ja nie widziałem ale widziałem oba zwiastuny i opis.
        - Animacja ka z "The Wall"
        - Mroczna Atmosferka
        - Humor, momentami czarny (mój ulubiony)
        - Mało dialogów, głównie leci muzyka
        - Postacie szkaradne (no, nie wszystkie)
        - Film ma przesłanie Anty-Amerykańskie (wyśmiewają U.S.A.)

        Krótko mówiąc Idealny film na randke. Ja się wybieram...
    • aceed Re: Trio z Belleville 07.01.04, 21:26
      Byłem wczoraj na premierze i mam mieszane uczucia. Trailer zapowiadał
      prawdziwą ucztę, podsycaną rozreklamowaniem w prasie i necie.
      Film jest dobry ale nie jest to napewno "Potężna dawka surrealistycznego
      humoru" jak gdzieś wyczytałem. Owszem jest śmiesznie ale spodziewałem sie
      czegoś bardziej śmiesznego i bardziej surrealistycznego. Co prawda nie którzy
      widzowie reagowali śmiechem na niektóre ze śmieszniejszych scen, ale miałem
      wrażenie że wynikało to raczej z "dobrego tonu" niż faktycznego komizmu.
      Rozczarowałem sie natomiat animacją, wnioskując z dowcipnej kreski liczyłem na
      naprawdę śmieszne i przerysowane animacje, które jednak wypadają nieco sztywno
      w zestawieniu samym graficznym charakterem postaci. Ponad to mimo zapewnien
      uroczego młodzieńca, wygłaszajacego przed seansem okrągłą mowę, że film jest
      to film w erze animacji komputerowej w całosci narysowany i animowany ręcznie,
      tak nie jest. Wiekszość elementów drugiego planu i niektóre tła. Są stworzone
      przy użyciu komputera. Statki, samochody, rower wodny są modelami
      komputerowymi z nałożonymi ręcznie rysowanymi teksturami, animowanymi
      komputerowo i zmontowanymi z narysowanym tłem. Nie jest to wadą filmu ale
      liczyłem, zgodnie z zapowiedzą, na dużą ilość dobrej klasy ręcznej animacji.
      Jednak kilka postaci jak fryzjer czy klener w restauracji są narysowane i
      zanimowane naprawdę z klasą i są ewidentnie śmieszne i karykaturalne.
      Mimo wszystko trudno oprzeć mi sie wrażeniu że komizm całości jest cokolwiek
      naciagany, choć niekiedy jest całkiem zabawnie.
      Ktoś powiedział ze ten film jest antyamerykański, ale to teraz chyba modne
      silenie sie na tego rodzaju interpretacje. Owszem można by popatrzeć sie w
      historii uprowadzonych z francji kolarzy i wystawianiu ich w sztucznie
      spreparowych wyścigach dla pieniędzy, alegorię europejskiej kultury nieudolnie
      naśladowanej osadzonej w innym kontekście i zaprzędniętej do zabijania kasy,
      można by to ciągnąc dalej tylko po co.
      Swoboda wyobraźni skończyła sie niestety w stadium koncepcji i nie jest to
      niestety majstersztyk.
      Mimo wszystko polecam ten film, ponieważ na tle nie tylko dostępnych w kinie
      animacji ale również wieszości filmów, prezentuje sie interesująco. W czasach
      przaśnych dowcipów i dennego poczucia humoru naprawdę warto wybrać sie na 90
      minut do kina.
      Dodam jeszcze że akcja była poprowadzona na tyle dobrze że przez cały film
      siedziałem z nierozpieczętowaną torebką drażek na kolanach i ani razu nie
      spojrzałem na zegarek :)
      • Gość: freddie Re: Trio z Belleville IP: *.acn.waw.pl 08.01.04, 00:31
        A ja się wynudziłem i w pewnym momencie niemal zwymiotowałem,
        gdy bohaterki zaczęły jeść żywe żaby z poobrywanymi nogami,
        tudzież zupę z żywymi kijankami. Jest to bardziej obrzydliwe
        niż film "martwica mózgu", a to już osiągnięcie!

        Film pięknie narysowany, muzyka wspaniała, ale scenariusz żałosny,
        reżyseria nieistniejąca, montaż na kolanie. Takie nowoczesne
        kino francuskie wyłącznie dla antyamerykańskich krytykow.

        W sumie można pooglądać zdjęcia z filmu w internecie i dać sobie spokój z
        seansem.
        • Gość: Maik Re: Trio z Belleville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 15:11
          O, stary jak to bię obrzydziło to odradzam ci iść na kolejny film twórcy "Tria
          z Bellebville" (nie pamiętam tytuły): jest o wygłodniałych dzieciach które w
          poszukiwaniu mięsa próbują porwać małpkę z zoo by ją zabić i zjeść i o dozorcy
          który próbuje się ich pozbyć.
      • Gość: MAIK Re: Trio z Belleville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 14:57
        > to film w erze animacji komputerowej w całosci narysowany i animowany
        ręcznie,
        > tak nie jest. Wiekszość elementów drugiego planu i niektóre tła. Są
        stworzone
        > przy użyciu komputera. Statki, samochody, rower wodny są modelami
        > komputerowymi z nałożonymi ręcznie rysowanymi teksturami, animowanymi
        > komputerowo i zmontowanymi z narysowanym tłem. Nie jest to wadą filmu ale
        > liczyłem, zgodnie z zapowiedzą, na dużą ilość dobrej klasy ręcznej animacji.

        Wiesz nie chcę się z tobą kłucic ale właśnie cały urok w tym że te statki i
        samochody w tle są robione animacją ręczną a nie komputerową a jednak dają
        efekt jak by były.
        Albo poprostu zrobili je komputorowo a potem nas okłamali że są ręczną.

        Zresztą wsztrzymam się ze swoją opiną asz zobaczę film.

        p.s.
        Widział w zwiastunie scenke która jest robiona białoczarną animacją jak w tych
        starych kreskówkach z myszką miki. Bardzo udany żart.
        • aceed Re: Trio z Belleville 08.01.04, 21:16
          > Wiesz nie chcę się z tobą kłucic ale właśnie cały urok w tym że te statki i
          > samochody w tle są robione animacją ręczną a nie komputerową a jednak dają
          > efekt jak by były.
          > Albo poprostu zrobili je komputorowo a potem nas okłamali że są ręczną.
          >
          > Zresztą wsztrzymam się ze swoją opiną asz zobaczę film.

          No własnie, polecam dobrze sie przyjżeć, wiem co mówie bo zajmuje sie takimi
          rzeczami na codzień w pracy :>

          Co do czarnobiałych wstawek to faktycznie zrobione są w stylu końca lat
          dwudziestych wczesnego disneya, apetyczne i stylowe, jest w nich kilka
          nowiazań do tamtych czasów, Fred Asteire, Josephine Baker :)
          • havel Re: Trio z Belleville 11.01.04, 22:02
            co z tego, że niektóre elementy były komputerowe?
            wszystkie postacie były rysowne ręcznie, tylko statki, samochody itp. były
            komputerowo wygenerowane. to raczej nie przeszkadzało.
      • Gość: samanta Re: Trio z Belleville IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 11.01.04, 05:58
        Ja widzialam ten ten film w swieta w TV i bardzo sie zdziwilam ze tak jest
        rozreklamowany w Polsce .
        Bardzo lubie filmy animowowane ale tym sie akurat nie zachwycilabym tak
        bardzo zeby isc na to do kina
        Po prostu przerywek w swiatecznej TV programie gdzie leca filmy 100 razy
        obejrzane typu cleopatra czy lawrence from arabia a tu cos nowego i jest ok

        W swieta obejrzalam rowniez film "chicken run " z glinianymi kurami ,
        pelnometrazowy i ten zrobil na mnie jakies wrazenie a ostatnio najwieksze
        wrazenie wywarl na mnie film obejrzany w Polsce pt " wszystkie psy ida do
        nieba " cz I i II - swietne rysunki , dialogi i muzyka mozna powiedziec
        animacyjny kunszt artystyczny

        W TRIO brak dialogow film jest prawie niemy rysunki sa dobre ale i tresc
        nieszczegolna , muzyki nawet nie pamietam ( siostry spiewajace) ale dalej nic
        nie moge powiedziec

    • Gość: Aśka szczyt perfekcji IP: *.chello.pl 10.01.04, 13:09
      Jestem pod ogromnym wrażeniem-dawno nie widziałam takiego filmu.Jest śmieszny, cikawy, ścieżka dźwiękowa-genialna,fabuła-niesamowita,postaci- barwne i zabawne(szczególnie Madame Souza-co za krzepa,wytrzymałość i upór!).Surrealizm w czystej formie-odrobinę doprawiony egzystencjalizmem.Całość zasługuje na 6 gwiazdek!!!I mamy kolejny dowód na wyższość kina europejskiego nad amerykańskim...
      • Gość: BlueBerry Re: szczyt perfekcji IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.01.04, 19:37
        a Bruno? jake cudna kwintesencja psowatosci:))))))))
        film jest po prostu swietny i co najwazniejsze inny od tego co mozna bylo
        obejrzec ostatnio w polskich kinach. i nie ma chyba wiekszego znaczenia co i
        czy jest robione w komputerze czy nie jest. aktualnie bardzo czesto techniki sa
        powaznie przemieszane:))) wazne jest ze efekt jest smaczny, tresciwy i zapewnia
        dobra zabawe!
      • Gość: mama Re: szczyt perfekcji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.04, 20:18
        gdzie byl egzystencjalizm ? bo ja nie zauwazylam
        • Gość: Aśka Re: szczyt perfekcji IP: *.chello.pl 11.01.04, 11:53
          Jestem polonistką i być może mam skłonności do nadinterpretacji.W każdym razie pisząc o egzystencjalizmie miałam na myśli kategorię absurdu jako wyrazu sytuacji człowieka...Ja to widzę w "Trio a Belleville" i ,szczerze mówiąc(pisząc), bardziej mnie interesuje metaforyczny i alegoryczny wyraz kreskówki niż technika, jaką ją zrobiono.
    • kujonica Re: Trio z Belleville 11.01.04, 12:22
      Piekny, feministyczny film:) O kobiecej sile, i solidarnosci, o milosci, ktora
      nie zna poswiecen.
      Tak,tak-naiwny moj komentarz, idealistyczny, ale Les Tripllettes des Belvilles-
      to kwintesencja "girl power"!:)))
      a teraz-dawajcie mi w morde, jak to na forum bywa;)
      • Gość: BlueBerry Re: Trio z Belleville IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.01.04, 13:34
        nie dosc ze nie dam ci w morde to jeszcze uscisne ci prawice:)))))
        duzo bym mogla o tym filmie powiedziec ale twoj komentarz jest wybitny:))))
        girl power w wykonaniu 4 grackich staruszek - to jest to!!!!!!
        od dzis tylko tak bede o tym filmie mowic:)

        Samanto - mam dla ciebie propozycje bys juz na zawsze pozostala przy
        produkcjach Disneya i im podobnych. kazdy powinien wybierac pod swoje
        zapotrzebowania. wiele mozna z tego filmu zapomniec (jesli w ogole mozna) ale
        muzyke???!!!

        • kujonica Re: Trio z Belleville 12.01.04, 00:48
          odsciskuje prawice;)))
          i ide na zaby
      • Gość: czapski Re: Trio z Belleville IP: *.utp.pl 11.01.04, 23:05
        "girl power"? myślałem że Spice Girls się rozpadły...
        • kujonica Re: Trio z Belleville 12.01.04, 00:49
          a ktos mowil o Spice Girls?
    • Gość: Dosia Re: Trio z Belleville IP: 195.217.253.* 12.01.04, 12:50
      Naprawde Wam sie ten film podobal, czy tylko tak sie zgrywacie...?

      I co to znaczy "pisząc o egzystencjalizmie miałam na myśli
      kategorię absurdu jako wyrazu sytuacji człowieka..." To chyba nie bardzo po
      polsku, a w kazdym razie nie mam bladego pojecia co "autor mial na mysli"... :)

      Strasznie rozbawily mnie te Wasze odwolania do alegorii... Jakie alegorie, na
      Boga??? Wiem! Chodzi Wam o to, ze pies byl kategoria absurdu, czyli wyrazu
      sytuacji czlowieka...? Zgadlam? Nie? No to moze chodzi o to, ze w zupie z zab
      mozna doszukac sie wyraznych watkow historiograficznych... Tez nie? To ja juz
      nie wiem...

      A moze to takie trendy w dzisiejszych czasach udawac, ze jakis gniot
      jest "najsmieszniejsza komedia", z niebywale ciekawa historia (na marginesie,
      historie te moznaby opowiedziec w 15 minut, ale po co, skoro pies moze 5 razy
      szczekac na pociag, wylacznie w tym celu, zeby jeszcze potem sobie szczeknac 15
      razy. Zaiste genialna historia!).

      Rzadko mam ochote wyjsc z kina, ale wczoraj siedzialam juz tylko dzieki sile
      ciazenia. Pare osob nawet ta sila nie powstrzymala...

      Pozdrawiam entuzjastow dobrego kina! Nie ma co!
      • Gość: BlueBerry Re: Trio z Belleville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 14:12
        a ja bylam na seansie gdzie cala sala byla pelna po brzegi a film dostal brawa
        po projekcji (malutkie brawa byly nawet w trakcie). ale pewnie dlatego ze byl
        to generalnie przeglad filmu francuskiego i na sali kinowej nie bylo
        przypadkowych osob.

        p.s ja nie szukam w tym filmie zadnej filozofii - prosta historia smacznie
        opowiedziana za pomoca animacj na bardzo wysokim poziomie. ot co!
        prawdopodobnie to ze nie kazdemu sie ten film podoba wynika z tego ze rysunki
        nie sa tak slodkie jak u Disneya czy Pixara a historia nie jest na poziomie
        Czarodziejskiej Gory Manna tylko bardziej opiera sie na krotkich epizodach
        powaznie umoczonych w oparach czrnego humoru i absurdu.
        • Gość: Dosia Re: Trio z Belleville IP: 195.217.253.* 12.01.04, 15:43
          Powiem szczerze, ze nie zauwazylam tam ani jakiegos nadzwyczajnego czarnego
          humoru, ani absurdu, ktory tak zachwalala recenzja (urwalabym leb temu, kto ta
          recenzje pisal, a ja glupia posluchalam).

          Akurat mam takie poczucie humoru, ze uwielbiam absurdalne i "potluczone"
          dowcipy, nawet znajomi czesto patrza na mnie dziwnie - ale w tym filmie nie
          dopatrzylam sie ani absurdu, ani dowcipu - jezeli juz to mocno nieudolny (na
          zasadzie: to moglo byc smieszne, ale niestety nie bylo). Jezeli jakosc filmu
          mierzylibysmy jego potencjalem, to moze moznaby sie czegos doszukac i w tym
          filmie, ale niestety tylko potencjalu.

          bardzo prosze o opisanie jednej jedynej sceny, ktora byla absurdalna i
          smieszna. No bardzo prosze! Jak samochod mafioza wpadl do komina, czy moze jak
          rozblysnely po tym sztuczne ognie? No boki zrywac! A moze jak kelner sie
          klanial? Albo jak stara Pani czkala nad gazeta? A moze jak wszyscy mafiozi
          wyciagneli pistolety? Sorry, ale nic wiecej w tym filmie sie nie wydarzylo - a
          nie, przepraszam. Smialam sie jak pies latal po schodach i szczekal na pociag -
          ale z niedowierzania.
          • Gość: Edziak Ujelo mnie IP: *.rutc.ac.uk 12.01.04, 16:10
            Podobalo mi sie i usmialam sie i zastanowilam, bo kazdy ma rozne odczucia i
            opinie o co w tym filmie chodzilo, moja kolezanka stwirdzila ze o oczekiwania
            wobec potomkow i pchanie ich aby robily i osagaly to co my chcemy za wszelka
            cene. A propo poprzedniczki to chyba nigdy nie mialas psa bo psy maja za misje
            szczekanie na przejezdzajace pociagi, moj wygladajac przez okna zaszczekiwal
            sie na widok pijakow, jak on wyczuwal ze gosc podchmielony do tej pory nie wiem
            ale za kazdym razem wskakiwal na krzeslo i darl gardlo w nieaboglosy.
            Generalnie film mi sie podobal a zwlaszcza te staruszki i ich zabodieta.
          • Gość: BlueBerry Re: Trio z Belleville IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.04, 20:32
            a scena treningu Championa z Madame Souza oraz pozniejszego masazu z uzyciem
            odkurzacza i innych przedmiotow? a zakup Bruna i powrot do poprzedniej lozkowej
            stagnacji, ale tym razem juz we dwoch? urocza podroz za wielkim statkiem na
            malym zardzewialym rowerze wodnym? piekne polowanie na zaby, nie mowiac juz o
            calej pozniejszej kolacji? wspanialy wystep pod mostem z muzyka wydobyta ze
            starego kola od roweru? okladka plyty z urocza akordeonistka? ucieczka na sam
            koniec i absurdalne wypadki eliminujace po kolei samochody gangsterow?
            ehh... jak komus sie podoba to sie podoba, a jak nie to znajdzie mnostwo
            powodow dlaczego nie. lacznie z powodem "bo nie". ale rozumiem - Trio to film
            ktory bedzie sie albo podobal bardzo albo w ogole. i to swiadczy juz chocby o
            tym ze jest czyms wiecej niz jakas tam animowana powiescia. bo najgorsze sa
            rzeczy letnie.
            • tisztelet Re: Trio z Belleville 16.01.04, 13:03
              Słaby. Kilka wysmienitych dowcipów (Bruno szczekający na pociąg, świnia u
              rzeźnika na rowerze, Madame Souza z gwizdkiem), ale przy reszcie musiałem się
              wysilać żeby sie uśmiechnąć. to o tyle dziwne, że czytając zapowiedzi byłem
              przekonany, że bedę sie śmiał jak norka. Moze surrealizm tego humoru polega na
              jego braku? A druga rzecz to akcja, ja rozumiemi że mozna się wiercić na
              Bergmanie czy Tarkowskim ale na kreskówce która ma byc śmieszna?
              Jak dla mnie pierwsze rozczarowanie roku
      • Gość: Gregu Re: Trio z Belleville IP: *.ipt.aol.com 01.02.04, 19:57
        Fajnie sie czyta te wasze posty.

        Bo widac jak totalnie subiektywnie wszyscy odbieraja ten film. Ja po
        zakonczeniu nie moglem pozbyc sie swietnego humoru przez 2 dni. 'Trio' po
        prostu mnie zachwycilo. Z jednej storny turpizm i obrzydlistwa, zeszpecone
        postaci, dodatkowo podkreslone zwolnionym tempem - cala kolekcja przerysowanych
        stereotypow - z drugiej niesamowite budynki do nieba, statek ktory nigdy w
        zyciu nie ustalby w pionie przy swych ksztaltach.. a calosc spieta fabula ktora
        jest tak prostacko nierealna ze az cudowna.

        I juz po obejrzeniu zastanawialem sie ile osob wyszlo z kina po 15 minutach. Bo
        sam myslac o kilku moich znajomych dalbym glowe ze oni by wyszli. Na szczescie
        mala szansa ze sie wybiora na cos tak 'niepewnego'.

        'Trio' jest po prostu dzielem sztuki. Nie jest hamburgerem ktory zawsze smakuje
        jak plastik i nawet sie czlowiek nigdy po takim nie porzyga. A dzielo sztuki ma
        to do siebie ze trafia do ludzi z pewnymi predyspozycjami - moze takimi ktorzy
        przezarli sie hamburgerami i na sama mysl o wyprawi do Maca zbiera im sie na
        mdlosci...

        polecam jak cholera
        g.
    • dori7 Re: Trio z Belleville 15.01.04, 17:31
      Jak zaczelam sie chichotac przy scenie z Josephine Baker, to przestalam dwa dni
      po wyjsciu z kina. Najlepszy byl oczywiscie Bruno :)
    • Gość: Lechoo Re: Trio z Belleville IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.01.04, 22:53
      Przepiekny film, bardzo mi sie podobal. warto obejrzec. nie ma taniego humoru
      i taniego wyciskania lez, za to ma szczegoly ktore z animowanej bajki czynia
      go "prawdziwym" :]
      bardzo mi sie podobal
    • Gość: kubu Re: Trio z Belleville IP: *.chello.pl 18.01.04, 01:32
      kawalek powalajacego kina
      teoretycznie film o niczym, ale to w przypadku film tak surrealistycznego chyba
      nie jest wielkim problemem
      cudowna animacja i kapitalne poczucie humoru, chociaz od razy uprzedzam: NIE
      DLA WSZYSTKICH
      ja bylem w kinie z moim przyjacielem Amerykaninem i jemu sie chyba nie do konca
      podobalo wysmiewanie Ameryki, gdzie wszystko jest BARDZO DUZE i "No money, no
      hamburger"
      ja bym bardzo chcial obejrzec go jeszcze raz, ale nie wiem czy mi sie uda, bo
      za tydzien wyjezdzam na bardzo dlugo :/

      w kazdym razie chyle czola i glosna wolam AKA AKA
    • Gość: Mati Re: Trio z Belleville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 13:20
      Jak dla mnie przereklamowany. Uwielbiam animacje, uwielbiam czarny i absurdalny
      humor, ale to dzieło wzbudzało u mnie (i na sali) jedynie pojedyncze chichoty.
      Bardzo podobała mi się muzyka, jest tu też dużo ciekawych-zabawnych pomysłów
      scenariuszowych (żaby, kelner, zachowania psa...) i graficznych (statki,
      kwadratowi ochroniarze...), ale jako całość wypada to miernie. Opowiadana
      historia jest banalna no i - powiedzmy szczerze - trudno przejmować się losem
      milczącego zombie z przerośniętymi łydkami, który do tego sprawia wrażenie
      znajdującego się w ciągłym stanie głebiokiej depresji. A biorąc pod uwagę, że
      nie mam problemu z odbiorem japońskiej animacji, nie uważam, aby był kulturowo
      zamknięty na odmienność.
      • kubissimo Re: Trio z Belleville 18.01.04, 23:02
        moze przez ta japonska animacje ten film CI sie nie podobal :/
    • Gość: Quella Re: Trio z Belleville IP: 62.148.86.* 20.01.04, 16:28
      Re-we-la-cyj-ny!
      Chcialabym poznac osobiscie rezysera. Co ten koles musi miec w glowie! Az
      strach sie bac! Ogromny talent do postrzegania szczegolow i umiejetnosc ich
      przerysowywania. Swietna i niesamowita opowiesc, dla mnie osobiscie budujaca,
      pomimo czarnego humoru. Na prawde POLECAM!!!!!
    • Gość: Przemek Re: Trio z Belleville IP: *.elka.pw.edu.pl / *.elka.pw.edu.pl 02.02.04, 19:00
      Swietny i do tego bardzo "francuski". Pokazuje w karykaturze to przezywanie
      przez Francuzow Tour de France, sceny z gorskiego etapu jakby z transmisji TV.
      Samochody - smieciarki takie, jakie widzi sie na francuskich filmach z lat 60-
      tych. Francuska mafia w Belleville jezdzi... citroenami 2CV z karykaturalnie
      wydluzonym przodem. No i ta muzyka o rendez-vous, ta Josephine Baker...
    • envi Re: Trio z Belleville 04.02.04, 18:31
      Świetna karykatura współczesnego świata(ci monstualnie gruuubi
      amerykanie:)).Szkoda że poszłam na ten film "nie przygotowana":w tym sensie,że
      spodziewalam się jakiejś konkretnej fabuły,a teraz wiem że chodzilo o kolejne
      absurdalne gagi.polecam.I do tego świetna muzyka. A scena z tymi
      żabami,cóż...można przeżyć.
    • haruko Re: Trio z Belleville 05.02.04, 10:06
      Ja bylam juz dwa razy...To chyba jedna z najlepszych animacji, jakie w zyciu
      widzalam...A co do humoru - nie smialam sie na glos w kinie, za to potem, po
      seansie, wspominajac sobie poszczegolne sceny, bawilam sie swietnie. Podczas
      projekcji chyba za bardzo staralam sie dojrzec wszystkie te szczegoly -
      przeciez tam sie mnostwo dzialo, i to na roznych planach!
      A co do japonskiej animacji - tez bardzo lubie:) ale jakos mi to nie
      przeszkodzilo:)

    • vulture to może teraz ja 08.02.04, 11:44
      Wspaniały film. Jeśli ktoś się nastawiał na kreskówki a la Disney, faktycznie
      mógł się poczuć rozczarowany. Może faktycznie nieco przesadzone
      jest "wgłębianie się w treść", ale uważam, że to bardzo inteligentnie zrobione
      kino animowane, mimo że różne postacie wyszły jakby spod piór różnych artystów:
      babcia i pies/trzy śpiewaczki/bandyci, podobni do siebie jak krople wody. Mimo
      drobnych niedostatków, uważam film za bardzo dobry, a współczuję tylko widzom,
      którzy w połowie wyszli, robiąc rumor na całą salę i rozsypując popcorn (chyba
      myśleli że się będą cały czas zwierzątka nap*****lać i będzie "bum" co 10
      sekund). Jestem za większą ilością takiego kina.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka