IP: 192.168.3.* 03.02.02, 11:30
Czy ktos juz moze widzial ten film? Jakie wrazenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: Snake Re: VIDCOQ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.02, 17:34
      Nie będe streszczal, ale polecam film wszystkim,
      ktorzy lubują się w mrocznych tajemnicach
      XIX-wiecznych zakamarków Paryża, zagatkowych zabójstwach
      i dreszczyka emocji. Z tym, ze za sprawą efektów specjalnych
      Paryż to raczej unreal. W calym filmie aż kapie od efektów
      specjalnych, co nie dziwi, bo rezyserem jest znany szpenio
      od francuskich efektow. Co to znaczy spuścić takiego
      ze smyczy - zobaczcie sami. Dla mnie moglo by byc ich
      troche mniej, ale i tak polecam, bo film jest oryginalny,
      a akcja sprawnie żongluje widzem. Warto zobaczyc dla odmiany
      i G.Depardieu. "Macie czas do następnej burzy" :-)))

      Pozdrawiam
      Snake
    • pan_laga Re: VIDCOQ 04.02.02, 02:58
      Gość portalu: Dora napisał(a):

      > Czy ktos juz moze widzial ten film? Jakie wrazenia?

      Jak dla mnie - beznadzieja.
      Fabuła - bezsensowna, niekonsekwentna.
      Aktorzy, nawet Depardieu, nie mają jak pograc - wszyscy na tej samej nucie, z tym
      samym wyrazem twarzy, tym samym tonem wypowiadają swe kwestie - zawsze jakby w
      pośpiechu. Nie mam pojęcia czemu wyreżyserowano ten film tak właśnie. Może, by
      przez ten "pospiech słowny" przekonac widza, iż film jest ciekawy, coś się
      dzieje.... A obraz tymczasem jest, wg mnie, potwornie nudny. Na dodatek widz jest
      bez przerwy atakowany przez , głośny i także "pospieszny" dźwięk i obraz. Bardzo
      to drażniące.
      Ogólnie, jak dla mnie, jeden z gorszych filmów ostatnich paru lat, jakie
      widziałem w kinie.
      Efekty komputerowe sprawiały mi przykrość - to nie Paryż, jaki lubię, tylko Paryż
      sztucznie wykreowany - taka świadomość towarzysząca mi w trakcie seansu sprawiała
      przykrość.

      pan laga
    • Gość: daag Re: VIDOCQ IP: *.*.*.* 06.02.02, 13:47
      nie jest to taka klapa o jakiej pisze pan laga. z drugiej strony wątpię, żebym
      zapamiętał ten film na dłużej. francuzi chcieli sprawdzić swoją umiejętność
      wykorzystania efektów specjalnych (to jednen z największych budżetów w kinie
      francuskim) i raczej dali radę. opowiedziana historyjka, pomijając możliwość
      zarzucenia jej drobnych niekonsekwencji, może wciągnąć widza w rozgrywającą sie
      na ekranie akcję. spokojnie nadaje się do obejrzenia.
      • Gość: Mona Re: VIDOCQ IP: 212.244.106.* 06.02.02, 15:01
        Ten film powinno się zobaczy, chociażby po to, żeby przekonać się co można
        zrobić za 20 milionów dolarów. Tyle właściwie wynosił budżet "Quo Vadis" (18),
        a z ekranu wieje kartonem. Vidocq to bajka, komiksowa opowiastka - albo się
        takie rzeczy kupuje albo nie. Kwestia gustu.
    • Gość: 666 Re: VIDCOQ IP: *.conexnet.pl / 10.1.3.* / *.gda.supermedia.pl 17.02.02, 02:17
      jedne z piękniejszych zdjęć, jakich ostatnio dane mi było uświadczyć w kinie
      spotykają kompletnie idiotyczna fabułe... jaki Paryż? jakie tajemnice i
      zagadki? toć to czysta żywa ameryczka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka