de_la_silva
13.01.04, 11:40
Od pewnego czasu zastanawia mnie następujący problem:
Porównując bieliznę damską i męską zauważyłem, że wybór męskiej bielizny jest
strasznie ubogi w stosunku do damskiej. Czy oznacza to że mężczyźni nie cenią
ładnej bielizny i jest im obojętne co noszą? A może rynek ten jest aż tak
płtyki???? Myślę, że chyba nie! Wszak i polscy mężczyźni się zmieniają i
czasy "jednych gaci na cały tydzień" dawno minęły!
Poza tym zauważyłem, że bielizna męska jest robiona przeważnie z grubej
bawełny w przeciwieństwie do damskiej, gdzie materiał jest delikatniejszy,
cieńszy, jest też lykra itp. Wiadomo, że wymogi anatomiczne wymagają w
bieliźnie męskiej wzmocnienia tu i ówdzie przez co musi być ona z
mocniejszego materiału. Ale czy musi być ona aż tak gruba? Spoglądając na
stringi męskie, aż mnie martwi, że wypadają one tak blado w porównaniu do
tych damskich, bo na pewno nie zapewniają "dyskretności" bieliźnie. Widziałem
i takie stringi co mają taki pasek że mógłby się równać rozmiarem z linką
holowniczą....
Co prawda mamy zimę, ale w lecie w naszej bieliźnie można się tylko zapocić...
Czy mężczyzną nie będzie dane mieć cieńszej bielizny, a dostatecznie mocnej
żeby utrzymać co musi utrzymać??? No i jednocześnie nie wyglądającej jak
dla "chłopaków z sextetu", bo nie o to chodzi?
A może taka juz jest? Może ktoś da namiary?
Zawężmy dyskusję do zwykłych slipków i stringów odrzucajac na bok bokserki,
bo - załóżmy - to inna para kaloszy.