Dodaj do ulubionych

Placzacy facet

16.12.09, 16:20
Znacie przypadki kiedy facet placze bo mu tak dobrze z kobieta ?
Zastanawia mnie to bo zwykle rzadko widze faceta placzacego.
Czy moze jest to jakas zagrywka ? Ciekawa jestem waszego zdania.

Obserwuj wątek
    • tow.ortalion Nie. 16.12.09, 16:23
      Rzuć tego metroseksualnego natychmiast.
      • kalllka Re: Nie. 18.12.09, 23:00
        panie towarowy allien,
        bedzie pan laskaw pospiesznie nie doradzac rzucania, temu w metro?
        chlopacy czasem chca i placa i jest im z tym dobrze.

        panu zas za wzruszenia jakich dostarcza mie pan, panie nieprzemakalny, przedswiateczenie ocierajac lze ze smiechu, serdecznie dziekuje i pozdrawiam.



        • tow.ortalion Re: Nie. 19.12.09, 09:50
          kalllka napisała:

          > chlopacy czasem chca i placa i jest im z tym dobrze.
          >

          -------------------------------

          Nie zaprzeczam, że świat jest już tak urządzony, że za seks mężczyzna musi niestety zapłacić, czy to gotówką, pierścionkiem, kolacją, czy wreszcie swoją wolnością.
          Ale co mają sprawy finansowe do wątku o łkaniu?
          • kalllka Re: Nie. 19.12.09, 15:36
            no bo zamazuzylam se Munkiem.
            placza oczywiscie, po czym placa.
            albo tez na odwrot, placa, a potem placza.
            ale mysle ze zdecydowanie bezplciowo winno sie lkac i na pewno nie z tzw powodow metero-seksualnych.
            podsumowujac,
            zdecydowanie, bez wzgledu na plec i przekonania et ceterae; wole gdy wszyscy placza ze smiechu. w obie strony i byle nie z kogos.
    • ziereal Re: Placzacy facet 16.12.09, 16:23
      nie znam.

      Boże, chroń..
      • lolcia-olcia Re: Placzacy facet 16.12.09, 16:41
        wszystkimi sprawnymi kończynami podpisuję się pod prośbą o ochronę przed taką
        łajzą:p
    • agnessia Re: Placzacy facet 16.12.09, 16:29
      Wiedzialam,ze tak odpowiecie. Chodzilo mi raczej o psychologiczna analize
      sytuacji ;)
      Nie wierze,ze nigdy jeszcze nie plakaliscie...
      • tow.ortalion Re: Placzacy facet 16.12.09, 16:33
        agnessia napisała:

        > Chodzilo mi raczej o psychologiczna analize sytuacji ;)

        ------------------------

        LoL! To nie jesteś nietuzinkowa i masz głębokie wnętrze!

        My som proste chłopaki i już dawno przestaliśmy studiować.
        Analizy psychologicznej nikt tu nie potrafi zrobić, co najwyżej moczu.
        • agnessia Re: Placzacy facet 16.12.09, 16:36
          Nie zartuj sobie. Myslalam,ze wy tu wszyscy Psycholozki jestescie hehe
        • lepian4 Re: Placzacy facet 16.12.09, 17:19
          Ja placze ciagle na ulicy. Pojawiaja sie coraz to nowe modele,
          lepsze roczniki... A ja jak to ciele przy tej studni! Pic sie chce,
          jak cholera!
      • ziereal Re: Placzacy facet 16.12.09, 16:40
        ja płakałam, ale ja baba jestem.

        baby płakaJOm.
        • lolcia-olcia Re: Placzacy facet 16.12.09, 18:47
          Ziereal, ale tylko czasem mamy chwile słabości, tak to my twardzielki som;p
    • pompeja Tak. 16.12.09, 17:06
      Tak, tak, tak i tak.
      Chyba, że składam i wył, bo coś mu do oka wpadło.
      • lolcia-olcia Re: Tak. 16.12.09, 17:17
        Przyznaj się, że zupa była za słona:p
        • pompeja Re: Tak. 16.12.09, 17:26
          Po zupie brakuje mi pół czwórki.
          • lolcia-olcia Re: Tak. 16.12.09, 17:30
            To tak na brutala;p

            A gdzie Ty byłaś jak Ciebie nie było?:)
            • ziereal Re: Tak. 16.12.09, 17:34
              lolcia-olcia napisała:

              > To tak na brutala;p
              >
              > A gdzie Ty byłaś jak Ciebie nie było?:)

              na solarium.
              pisała, że lubi te słabsze, więc pewno musiała cały dzień na odpowiedni brąz
              napracować się :).
              • pompeja Re: Tak. 16.12.09, 17:45
                Hyhyhy ;)
              • lolcia-olcia Re: Tak. 16.12.09, 17:45
                eee nasz forumowy hebanek:p
            • pompeja Re: Tak. 16.12.09, 17:44
              Żem się wybrała do Siostry do innego miasta. Tyle z tego, że mi dupsko zmarzło,
              a i tak nic sobie nie kupiłam. Teraz zapytasz - ale czemuż nic sobie nie
              kupiłaś? Ot co, chłop mi kartę wyczyścił!! Dorwę ******* za 40 minut i po
              strzale nie tylko zawiesi sobie czwóreczkę na łańcuszku, ale i ktoś będzie
              musiał za niego gryźć kotlety. Pff..
              • lolcia-olcia Re: Tak. 16.12.09, 17:56
                A myślała, że tylko mnie tak pieniążki się nie trzymają:) ja dzisiaj cały dzień
                laby mam:D
                • pompeja Re: Tak. 16.12.09, 17:59
                  No cholera dzwonię i pytam gdzie kasa, a dostaję odpowiedź - masz swoją kartę.
                  Fak! :P

                  Ale dobra, zacny z Niego człowiek, pożyczył koledze. Urwę jaja koledze jak nie
                  odda, bo to moja kiecka była!
                  • pompeja Re: Tak. 16.12.09, 18:03
                    Dobra zmykam potrenować, za jakieś kilka minut sparing na gołe klaty.
                    Kto wygra? No kto?!
                    :D
                    • lolcia-olcia Re: Tak. 16.12.09, 18:05
                      Kobiety górą:) w zapasach oczywiście;)
    • rubi-an Re: Placzacy facet 16.12.09, 18:14
      Nie znam takich mężczyzn.
    • showmessage Re: Placzacy facet 17.12.09, 00:25
      Jeśli to było środowisko o dużym zapyleniu, względnie skażone jakimś gazem to
      całkiem możliwe. :D
      • dioskorides Re: Placzacy facet 18.12.09, 22:21
        z jednej strony chcecie wrażliwego romantyka który by rozumiał i takie tam,
        a jak sie taki trafi to "boże chroń" bo facet przeciez nosi spodnie.
        Szkoda że tak nie wiele z was rozumie ze facet to też człowiek i nie jest z
        marmuru i czasem też pada na kolana.
        ale to przeciez wy jestescie ksieżniczkami a co sie dzieje na około i z waszymi
        rycerzami co was to drogie izabele łęckie.
        • agnessia Re: Placzacy facet 19.12.09, 15:55
          Ten pan o ktorym pisalam mial nosil spodnie i uwazal,ze tak powinno byc. Mi tam
          tez nie przeszkadza jesli facet potrafi sie odpowiednio zachowac. Ale jak potem
          zaczyna ryczec to nie wiem co mam poczac. Tym bardziej jak placze bo mu tak
          dobrze a potem po 2 tygodniach twierdzi,ze jednak nie pasujemy. Istna komedia !
        • showmessage Re: Placzacy facet 20.12.09, 19:43
          Myślę, że to są role narzucone nie zwyczajowo, ale po prostu
          konstrukcyjnie. Ostatni raz płakałem kiedy miałem parę lat, pomijając
          oczywiście incydenty o których wspomniałem. Nie potrafię płakać,
          przed nikim poza Bogiem nie padam na kolana. Każda klęska powoduje że
          z tym większą siłą atakuję jej powód. Sądzę, że taka właśnie rola
          przypadła mi po przodkach i tak to powinno wyglądać.
    • ruda.ryba Re: Placzacy facet 19.12.09, 09:28
      może ma zapalenia spojówek po prostu?
    • polska_potega_swiatowa jedna rzecz.... 19.12.09, 09:40
      agnessia napisała:

      > Znacie przypadki kiedy facet placze bo mu tak dobrze z kobieta ?


      Wiesz, normalny czlowiek placze gdy mu jest zle, a nie wtedy gdy mu
      jest dobrze...Wiem ze kobiety placza w obu przypadkach, ale to juz
      temat na inne forum, np; psychologia :)
      • madame.narf ale jak płakał? 20.12.09, 20:13
        Ryczał? Szlochał? Zawodził?
        to by było rzeczywiście niepokojące.
        ale ja znam takiego, który czasem ma łzy w oczach, kiedy się
        wzruszy, w sytuacjach międzydwojeludzkich też.
        i w porządku, naprawdę w porządku z nim wszystko ;)
        • pompeja Re: ale jak płakał? 20.12.09, 21:43
          Płakał nad losem ludzi, którzy nie spotkali na swej drodze takiej kobiety jak ja.
    • tytus_flawiusz chłopaki nie płaczą 20.12.09, 20:47
      a już na pewno nie na widoku.

      > bo mu tak dobrze z kobieta

      tak mu dobrze, że dobrze mu tak !
      • madame.narf Re: chłopaki nie płaczą 20.12.09, 21:07
        tytus_flawiusz napisał:

        > a już na pewno nie na widoku.
        >
        > > bo mu tak dobrze z kobieta
        >
        > tak mu dobrze, że dobrze mu tak !
        >
        psom niektórych raz obcina się uszy i ogony.
        to może "chłopakom" należałoby usunąć kanaliki łzowe?
        • tytus_flawiusz Re: chłopaki nie płaczą 20.12.09, 21:36
          > psom niektórych raz obcina się uszy i ogony.
          > to może "chłopakom" należałoby usunąć kanaliki łzowe?

          nie sztuka nie mieć i nie ryczeć, sztuka zawładnąć
          • madame.narf Re: chłopaki nie płaczą 20.12.09, 21:47
            tytus_flawiusz napisał:

            > nie sztuka nie mieć i nie ryczeć, sztuka zawładnąć
            racja!
            ale czy w tym wypadku bezwzględnie zawsze trzeba?
            jedno pewne - nie powinien się chłop o byle co mazgaić, i nie w
            towarzystwie (liczniejszym)...
    • freedom_for_sexes Re: Placzacy facet 28.12.09, 04:23
      panny chyba jednak nie chca, żeby faceci okazywali uczucia...
      to sie kolezanki zastanówcie, czego Wy chcecie?

      to może od razu zwiążcie sie z kawałkiem drewna? wyjdzie na to samo.

      ja jestem z człowiekiem który potrafi płakać- choc dzieje się to
      rzadko z przyczyn kulturowych, zbyt jestesmy nią przesiaknięci.
      Powrzucali nam do łbów stereotypy, a ludzie jak te owce:'muu, muuu"-
      idziemy za tym: piętnujemy płaczacych facetów, choc to oznaka ze
      facet CZUJE. Czyli że jest wrazliwy, normalny, nie jest psychopatą i
      potrafi kochać.

      ale to problem Wasz, innych kobiet. Nie moj :)

      Obok mnie rosnie las, tu jest duuuuzo drewna, gdyby któras chciała.
      • freedom_for_sexes Re: Placzacy facet 28.12.09, 04:39
        ...
        mój Mąz płakał ze szczęscia, gdy sie poznaliśmy. Ja również. Nigdy
        tego nie zapomne . i tego, jak usiłował nie poryczeć sie na ślubie,
        cały drżał ze wzruszenia. (ja zresztą też)

        to jest dla mnie prawdziwa wartość.

        Tylko słaby męzczyzna musi zachowywac pozory siły.

        Dajmy tym facetom prawo do bycia soba i zachowywania się w taki
        sposób, w jaki im się podoba.
        Nie mamy prawa mówic Im, jacy maja być. Przeciez same tego
        oczekujemy i żądamy -i gotowe jestesmy zagryźć, gdy meżczyźni mowią
        nam,jak powinnysmy się zachowywac.

        A w jaki sposob wychowacie syna? Tez zabronicie mu placzu? a
        weźmiecie potem odpowiedzialnośc za jego małżeńskie problemy, gdy
        synowa wyzalac sie będzie na jego NIEUMIEJETNOŚC OKAZYWANIA UCZUĆ?
        Męski płacz nie zabierze nam poczucia bezpieczeństwa, jesli w srodku
        jestesmy silne, ufamy samej sobie. Nie zgadzamy się na niego bo same
        czujemy sie bezradne, słabe. Ale to juz problem Kobiet.
        A Męzczyźni maja prawo płakac.

    • tanebo Re: Placzacy facet 29.12.09, 18:00
      Facet może płakać tylko w dwóch przypadkach:
      1. Na grobie Aleksandra jak Cezar, że jeszcze nie zapisał się w
      dziejach jak on.
      2. Gdy stoi przed nim żywa Angelina Joulie i rozpina koszulę. Obojętnie
      czy jego czy swoją.
      W innym przypadku to gej.
    • milfur Re: Placzacy facet 30.12.09, 18:29
      nie
      nawet wzruszenie na widok długo niewidzianej ukochanej kobiety płaczu nie
      powinno wywoływać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka