Dodaj do ulubionych

Wypalenie zawodowe

18.03.10, 21:17
Macie czasem takie poczucie bezsensu jadac rano do pracy ze to
kolejne 8 godzin pierdzenia, odpisywania na kretynskie maile, orania
nad prezentacjami, raportami ktore mausza byc na wczoraj a potem
nawet nie przeczytane zbieraja kurz na parapecie etc. Jak walczyc z
poczuciem nudy i bezsensu?
Obserwuj wątek
    • esterka8 Re: Wypalenie zawodowe 18.03.10, 21:33
      oj tak... może nie dosłownie jak opisane ale bardzo mam podobnie ostatnio... ech...
    • wicehrabia.julian Re: Wypalenie zawodowe 18.03.10, 21:36
      bruno291 napisał:

      > Macie czasem takie poczucie bezsensu jadac rano do pracy ze to
      > kolejne 8 godzin pierdzenia, odpisywania na kretynskie maile, orania
      > nad prezentacjami, raportami ktore mausza byc na wczoraj a potem
      > nawet nie przeczytane zbieraja kurz na parapecie etc. Jak walczyc z
      > poczuciem nudy i bezsensu?

      zmienić pracę na bardziej sensowną, jeśli twoja polega na tworzeniu prezentacji
      i raportów które nikomu nie są potrzebne to prędzej czy później ktoś dojdzie do
      wniosku, że ty nie jesteś potrzebny

      albo wyrobisz w sobie umiejętność nie przejmowania się tym albo po prostu zmień
      pracę
      • nanai11 Re: Wypalenie zawodowe 18.03.10, 23:07
        Nie mam. Pracuje na sali do tańca i raczej nie siedze.
    • masher Re: Wypalenie zawodowe 19.03.10, 01:32
      zmieniac prace i zawody :] niestety tak to juz jest ze po jakims czasie czlowiek
      sie zwyczajnie nudzi, popada w rutyne, wszystko jest takie same, szare i do
      zajeb... ;) jedyna rada to nie dac sie i cos zmienic. czasem sie nie da, ale
      moze nie trzeba zmieniac z miejsca zawodu, moze tylko prace. jesli nie prace to
      moze cos w pracy. mam ten luksus ze pracuje dla siebie i moge sobie zrobic wolne
      kiedy chce. to zapewnia jakis luz i nie musze zdawac sie na monotonie. choc z
      drugiej strony, tez mnie wkur... jak musze kolejny raz podobna rzecz robic. bo
      ilez mozna to samo. tak czy siak, dobry spacer, zarcie czy krotka drzemka zawsze
      pomagaja ;) nie boj nic, przyjdzie wiosna, zrobi sie cieplej to kazdemu sie
      odzywa. a jak jeszcze babeczki zdejma co nieco jak przygrzeje to juz zupelnie ;)
      wiec mysl o wiosnie i nie zalamuj sie
    • bmwracer Re: Wypalenie zawodowe 19.03.10, 01:42
      Pozwol ze raz jeszcze przytocze oklepanego Garfielda.

      No wiec lezy sobie Garfield jak zwykle brzuchem do gory i nic nie robi....po
      prostu lezy. Podchodzi David i pyta - co robisz ..a Garfield odpowiada (po ang
      bo to lepiej oddaje sens)
      " I am waiting for some fun to happen"

      Moral? Jak praca staje sie nudna to nalezy ja zrobic bardziej interesujaca...
      taki stan doprowadzi to tego ze i Tobie sie to znudzi i Twojemu szefowi..i
      nikomu nie wyjdzie to na dobre.
      Latwo powiedziec...
      Zwykle zaklady popieraj ksztalcenie - zapisz sie na jakis kurs...
      Zawsze istniej opcja aby porozmawaic z szefem i poprosic o cos bardziej
      "Challenging"
      • bruno291 Re: Wypalenie zawodowe 19.03.10, 07:31
        Wiesz robie projekty z milionowymi budzetami wiec nie wiem czy moze
        byc cos bardziej "wyzywajacego" zawsze sam zglaszam sie do jakis
        nowatorskich wdrozen-znieczula na kilka dni max tydzien a pozniej to
        samo.Moze taka moja karma?
    • mechanik.z.pomu Re: Wypalenie zawodowe 19.03.10, 14:40
      Ja na ten przyład napierniczam głupoty na Forum w tzw. mikroprzerwach.
    • tugen_axalla Re: Wypalenie zawodowe 19.03.10, 23:54

      Jak coś takiego mnie dopada wtedy coś rozpier..alam. I pomaga.
    • wladka_kolasa Re: Wypalenie zawodowe 20.03.10, 00:15
      nie masz zobowiazan i dzieci nic prostszego dobry plan, radykalne
      ciecie i zyc! nie wiem w czym problem. chyba. ze masz i dziobki czekaj
      rowarte w domku.
      • singielka33 Re: Wypalenie zawodowe 20.03.10, 19:08
        ja mam podobnie, dopada mnie uczucie pustki i zastanowienia po co ja
        to wszystko robie,tzn praca (to wiadomo żyć trzeba z czzegoś),
        studia, angielski - wiem głupie pytanie ale dopada mnie stan
        beznadziejności - mysle, że wiem dlaczego, bo jestem sama-nie mam
        faceta, dzieci - bo niestety tak się ułożyło i układa moje życie.
        Nie ma mnie kto wesprzeć, pocieszyć, pochwalić. Wszystko "dźwigam"
        na własnych barkach, wszytko robie z myślą o sobie...a to tak nie
        cieszy bardzo (przynajmniej mnie.
        A dziś to już szczególnie mam kryzysa:( i wrażenie że moja głowa
        waży tone - zmęczenie psychiczne? pogoda?:(
        • 1lukier Re: Wypalenie zawodowe 25.03.10, 04:20
          Maz i dzieci nic na wypalenie nie pomagaja. Ja mam rodzine i mam to
          samo. Totalna nuda. Challenging moga byc tylko kolejne studia i
          zmiana branzy nad czym sie zastaniawiam.
          probowalam sobie radzic: ekscentrycznymi restauracjami, golfem,
          jazda konno, wycieczki, drogie ciuchy, tony kosmetykow, oryginalne
          hobby, wszystko nudzie sie po roku.
          Ostatni moj szal to Forum. Chyba gorzej spasc nie mozna ale choc
          poczytam, ze inni tez tak maja.
    • facettt mamy/mielismy 20.03.10, 20:24
      przez 5 lat.
      po prostu zmieniasz prace.
      i tyle.
      • gormit Re: mamy/mielismy 25.03.10, 11:00
        ja Ci polecam zająć się po godzinach pracą wolontariusza w
        hospicjum, domu dziecka cokolwiek.
        docenisz życie i będziesz miał poczucie, że jesteś komuś potrzebny
    • romarrio Re: Wypalenie zawodowe 25.03.10, 16:36
      ja mam to samo,
      ale mam odskocznie - combat arms ;)

      combatarms.nexoneu.com/Intro.aspx
    • polam5 Re: Wypalenie zawodowe 26.03.10, 17:50
      Prponuje nic specjalnego nie robic i jak zdechla rybka plynac z pradem - w
      koncu Cie wywala i wtedy bedziesz mial problem jak znalezc prace a ta ktora masz
      teraz bedzie marzeniem... W koncu znajdziesz prace i moze nawet lepsza i
      bedziesz jak kazdy ciezko pracowal przez pierwszy rok - dostaniesz super ocene,
      moze podwyzke..... no i od tego momentu juz bedziesz sobie zdawal sprawe ze
      pracowales za duzo i za ciezko....i wszstko powoli wroci do normy....tzn
      bedziesz zwalnial tempo i nudzil sie , czul sie wypalony az znow Cie wywala.....
      Ja dawno przestalem liczyc ile to razy sie wypalilem i za kazdym razem laduje
      piec od nowa i rozpalam od nowa i jakos leci...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka