Dodaj do ulubionych

Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak...

13.04.10, 19:53
Mój chłopak sprzed 14 lat (ja miałam 19), miłośc zycia, której nigdy
nie zapomniałam i nie widziałam od ok 10 lat. Z głupich przyczyn sie
rozeszlismy(nie zdrada ale chyba to była niedojrzałosc, która każe
zrywać z byle powodu bo "tego kwiatu jest pół światu" i to moja.
Potem on nie chciał wrócić bo "do tej samej wody" itp - też głupota.
Nie chciał, to się wycofałam, zeby nie żebrać.)Otóż nie jest "tego
kwiatu pół światu" i serce wykrwawiłam, żeby wyrwac sobie to z tego
serca, nie do końca sie udało ale czas przykrył to. Za mąż nie
wyszłam, dlatego. Tak zyję i tak zostało. Kilka dni temu ktoś na
pełnym ludzi, podniosłym spotkaniu bierze mnie za rękę na wysokosci
łokcia, po czym podaje mi rękę. Podałam. Patrzę w twarz. To był on,
poznałam. Po tym popatrzył mi w twarz z widocznym wzruszeniem i
jeszcze raz uścisnął rękę. Zatkało mnie. Odszedł w kierunku drzwi.
Po czasie i namyśle równiez poszłam tą drogą do wyjścia. Szybko
podążyłam przed siebie nie rozglądając sie, bałam się, ze będzie
czekał i powie mi, że jest żonaty. Nigdy nie zadam bólu jego
rodzinie o ile ta istnieje. Dlatego nie wywołam kontaktu. Pytanie do
mężczyzn, którzy kochali. Co on mógł sobie myśleć? Mógł nie podejśc,
nie zauwazyłabym go i to jest pewne, było setki ludzi.Bo ja nie moge
sobie miejsca znaleźć, historia zatoczyła koło i, choć jestem
kobietą rozsądną także, nie moge spac po nocach.
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 13.04.10, 20:26
      urzekła mnie Twoja historia, szkoda, że nie jestem Monika Olejnik bo zaniósł by
      się szczerym szlochem

      > Co on mógł sobie myśleć?

      "a tam, podejdę, zobaczę czy nadal jest taka pryszczata jak dawniej, przecież
      mnie nie ugryzie i nie rzuci się na mnie".
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 13.04.10, 20:30
        Pytanie postawiałam okreslonej grupie mężczyzn. Choc takie, jak
        Twoja, wypowiedzi moga być dla mnie pomocne.:)
        • tytus_flawiusz Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 13.04.10, 20:42
          jufamt napisała:

          > Pytanie postawiałam okreslonej grupie mężczyzn.

          romantycznym frajerom ? Takim, którzy pod wpływem doznań wyniesionych z
          Harlekina, napiszą Ci, że podszedł bo Cię przez te wszystkie lata kochał i przez
          te 14 lat każdej nocy spuszczał się w kołdrę, myśląc o Tobie. ?

          Błogosławieni cierpliwi. Doczekasz się. Pewnie i znajdzie się taka ckliwa
          sierota w wersji męskiej.
    • poprioniony Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 13.04.10, 20:52
      Dzis nie mam reki do watkow, ciagle trafiam na
      tepe kwoki gdaczace o jakis pierdolach.
      • modrooka Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 14.04.10, 00:27
        Przecież nie od dziś tu grasujesz. Powinieneś wiedzieć, że większość takich
        wątków jest, a Ty czerpiesz z odpowiadania na nie, ekstatyczną satysfakcję.
    • esteraj Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 14.04.10, 14:20
      Może gdyby już nic do Ciebie nie czuł, to po prostu porozmawiałby z Tobą jak z
      koleżanką.

      A może chciał Ci tylko powiedzieć "cześć", bo głupio byłoby mu udawać, że Ciebie
      nie widzi, a Ty zobaczyłabyś go ukradkiem.

      W sumie lepiej żebyś dowiedziała się coś na jego temat, czy rzeczywiście ma
      rodzinę, jak teraz żyje.
      Najgorsza w życiu jest niepewność i niedomknięte sprawy.
      • nanai11 Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 14.04.10, 16:14
        Przywitał sie i tyle. Nie rób filmu.
        • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 15.04.10, 11:26
          Film to mogliby o mnie zrobić.;)
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 15.04.10, 11:23
        ja nawet boje się to imię powiedzieć tak się nacierpiałam. jeśli się dowiem
        będzie ból prawdy. I nadal niedomknięte pozostanie...
        • vladislaviak100 Lepiej zrobić coś tym bardziej, że sam coś czuje 18.04.10, 10:33
          Lepiej zrobić coś tym tym bardziej, że sam czuje coś.
          Ma szanse na nowo wypalić bombę.
          Poszukaj go np na portalu nasza-klasa.pl lub gdzie indziej.
          Dowiedz się mimochodem a od starej koleżanki a wiesz, że mojego dawnego chłopaka
          widziałam z nie atrakcyjną fizycznie dziewczyną?
          Możesz wyszukać go najpierw w internecie po tem dalej.
          Będziesz wiedziała i się przełam dla świętego spokoju. Jak nic nie zrobisz tego
          nie będzie.
          On zrobił pierwszy krok z zaskoczenia.
          Ty musisz zrobić drugi krok.
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 15.04.10, 11:30
        Dziękuje. Z tym "cześć" na odczepnego to odpada. Spokojnie mógł prysnąć.
        Podszedł z tyłu i nie dość,ze raz podał mi rękę to i drugi raz podszedł i
        uścisnął mi obie ręce i jeszcze tak mrugnął porozumiewawczo oczami. Pytanie
        tylko po co to zrobił? To jest naprawdę pytanie niemałe dla mnie.;)
    • master_of_illusion Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 14.04.10, 19:54
      Cześć, rozsądna kobieto.
      Nie mam pojęcia, co mógł sobie myśleć. Za mało danych. :p
      Ale na twoim miejscu wywołałbym kontakt. Spotkaj się z nim, wybadaj
      co i jak. Na co czekasz? ;p
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 15.04.10, 11:19
        Boje się, boje sie, że rozdrapię straszna rzecz, która drzemie od dawna.
        Ucieczki nie będzie juz, nie ma gdzie uciekac. No i odpowiedzialność za ew.
        rodzinę, która szanuje i nie skrzywdze. Dziękuję za odpowiedz. Fajne jest takie
        forum bo można troche opanować własna rozgrzaną głowę czy tam serce.;) Nawet
        cyniczne wypowiedzi, jakich nie brak, odpowiednio prostują. Ale to jest tzw.
        hardcore zyciowy ogólnie.:)
    • tow.ortalion Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 14.04.10, 20:34
      Musiał Cię z kimś pomylić.
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 15.04.10, 11:20
        My się pomyliliśmy tylko raz.;)Każdy po jednym. Ale dowcipnie odpisałeś.:))
    • lolcia-olcia Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 14.04.10, 20:50
      Pewnie chciał piątaka na wino pożyczyć;p
      • master_of_illusion Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 14.04.10, 21:27
        Nie mam pomysłu na obiad... choć wiadomo, że z reklamy to i tak
        zniechęca, a torebka wygląda na pierwszy rzut oka jak jakiś dyplom
        zwinięty w rulon. ;p
    • tugen_axalla Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 14.04.10, 21:06
      A nie chcesz porady jaką wiertarę kupić - z udarem czy bez?
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 15.04.10, 11:21
        Udar już mam. Nie wiem po co wiertarka.
        • lerente Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 15.04.10, 13:40
          po co podszedł?

          juz piszę

          Jeśli Pan ma żonę. Znudził się związkiem, szuka rozrywki, odskoczni od
          małżeńskiej monotonii

          Jeśli Pan nie ma żony To, to nie wiem po co podchodził, może przyjdzie czas i
          się dowiesz ;)
          • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 15.04.10, 13:46
            Zrobiłaś dobry uczynek, kobieto lub mężczyzno:)
            Ta odpowiedzią.:)
    • maly.jasio myslalem sobie naiwnie,ze tu przespacerowywuje sie 15.04.10, 12:43
      milutki Rak Nieborak, tu normalnie Osmiornica ze Stonoga na plecach.
    • akjawah Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 16.04.10, 23:19
      > Co on mógł sobie myśleć?
      tylko proszę, nie rozmyślaj o tym przez następne 14 lat
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 00:01
        Nie obiecuje, szansa tylko, ze zapomne I to jedyna mozliwosc
    • buck_turgidson Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 01:20
      Koniecznie odszukaj go.
      Po pierwsze, zeby do konca zycia nie zadawac sobie pytania "co by
      bylo".
      Po drugie, on naprawde moze Ciebie kochac. Ja bylem w takiej
      sytuacji...
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 21:36
        Dziekuje, tak mysle sobie... Moglbys napisac co wtedy bylo z Toba? Co
        hamowalo ewentualnie? Bo przeciez, MEZCZYZNA JESLI CHCE TO ZNAJDUJE
        DROGE do KOBIETY I OD NIEGO WYCHODZI GEST, CZY TAK?




        buck_turgidson napisał:

        > Koniecznie odszukaj go.
        > Po pierwsze, zeby do konca zycia nie zadawac sobie pytania "co by
        > bylo".
        > Po drugie, on naprawde moze Ciebie kochac. Ja bylem w takiej
        > sytuacji...
        • buck_turgidson Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 18.04.10, 01:46
          No nie wszystko moge powiedziec ale z grubsza to bylo tak, ze najpierw ona mi dala kosza, potem zmienila zdanie ale wtedy ja nie chcialem (chodzilo glownie o to, ze bylem zareczony z inna czyli mialem wrobla w reku a ONA byla golebiem na dachu), potem przez wiele lat probowalem sobie wmowic ze to byla dobra decyzja, oczywiscie nic z tego, ciagle do Niej wracalem myslami. Kiedys probowalem Ja odnalezc i prawie sie udalo, ale akurat wyjechala za granice. Potem przez wiele lat bylem przywalony sytuacjami niezaleznymi ode mnie... No i kiedys wiele lat pozniej przypadkiem trafilismy na siebie, wymienilismy sie adresami, korespondowalismy, z poczatku chyba traktowala mnie jak kumpla ale ja juz nie moglem tak dalej, raz kozie smierc, powiedzialem co do Niej czuje. Co do ciagu dalszego nie bede wchodzil w szczegoly ale drugich takich slodkich ust nie znam...

          Co do Twojego pytania ("MEZCZYZNA JESLI CHCE TO ZNAJDUJE DROGE do KOBIETY I OD NIEGO WYCHODZI GEST, CZY TAK?") - pewnie na ogol tak, ale czlowiek nie maszyna, moze na przyklad sie czegos obawiac, np. ze sobie zlamie serce po raz drugi, moze blednie odczytywac sygnaly kobiety etc.

          Ja bym na twoim miejscu staral sie odnowic znajomosc, jesli cos czuje to to pewnie powie, a moze nawet warto zebys mu pierwsza powiedziala co czujesz, niby zwykle oczekuje sie ze facet ma okazywac inicjatywe? Ale gdybys jednak ty chciala okazac inicjatywe, to ryzykujesz prawie nic a mozesz zyskac wiele...
          • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 19.04.10, 15:56
            Dziękuję i za to. Ja nigdy nie musiałam wyrywać z rąk inicjatywy mężczyznom i
            nie jestem w tym zaprawiona, to mój kłopot. Ale dziękuje Ci bardzo, mam
            nadzieję, że nie czujesz już tej okropności która ma miejsce w podobnych
            przypadkach.
    • s.p.7 Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 07:04
      Raz rozeszłaś sie z nim potem to przezywałaś

      wiedzialas ze zrobilas blad i glupote jednak nic sie nie zmienilo i 14 lat temu
      jestes tak samo glupia?

      to jest moral z tej historii? Byc glupim az do smierci???
      jakies nawiazanie do głupoty na szczynie?
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 21:40


        www.emuzyka.pl/piosenki/Hanna-Banaszak,Nikt-tylko-
        ty,90651.htmls.p.7 napisał:

        > Raz rozeszłaś sie z nim potem to przezywałaś
        >
        > wiedzialas ze zrobilas blad i glupote jednak nic sie nie zmienilo i
        14 lat temu
        > jestes tak samo glupia?
        >
        > to jest moral z tej historii? Byc glupim az do smierci???
        > jakies nawiazanie do głupoty na szczynie?
    • kadfael Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 21:52
      Ło matko. Facet podszedł i sie przywitał, a Ty wymyslasz historie
      jakby juz Ci się oświadczył i prowadził do slubu.
      Nie przyszło Ci do głowy, że jak by coś do Ciebie czuł, to w ciągu
      tych 14 lat miał mozliwość Cię znależć?
      A co to była za uroczystość? Piszesz-podniosłe spotkanie. Coś z
      okazji Smoleńska? Więc może to byl po prostu wyraz solidarności
      dawnego znajomego?
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 22:35
        Ze on nic nie czul I nie czuje to ja zupelnie wykluczam. O slubie I
        planach nawet nie marze. Probuje tylko odparowac wstrzas. Naprawde
        uwazasz, ze taki chlopak robiac gest podobny wobec osoby ktora kochal I
        ktora go kochala kieruje sie patriotycznymi pobudkami? No badz
        autentyczny, nawet jak Cie rozsmieszam.



        kadfael napisała:

        > Ło matko. Facet podszedł i sie przywitał, a Ty wymyslasz historie
        > jakby juz Ci się oświadczył i prowadził do slubu.
        > Nie przyszło Ci do głowy, że jak by coś do Ciebie czuł, to w ciągu
        > tych 14 lat miał mozliwość Cię znależć?
        > A co to była za uroczystość? Piszesz-podniosłe spotkanie. Coś z
        > okazji Smoleńska? Więc może to byl po prostu wyraz solidarności
        > dawnego znajomego?
        • kadfael Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 18.04.10, 19:52
          Sorki, ale wydaje się, że ty od 14 lat się nakręcasz. Po co? Zostaw
          to co było za sobą i popatrz w przyszłość. Nie paprz sobie życia na
          własne życzenie.
    • salma75 Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 22:39
      Dziwną ideologię dopisujesz do tego spotkania...hmmm...
      Ot spotkał dawną przyjaciółkę, kiedyś osobę nie całkiem obcą, podszedł, na swój
      sposób się przywitał, poszedł...
      Nad czym dywagować? Zapomnij.
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 17.04.10, 23:16
        Koty na domy, ludzie na siebie, bezradni w milosci
        Znasz?
        Moze sie spotkamy znów po kilku latach Może właśnie tutaj lub na końcu
        świata Będziesz wtedy inna - ja wciąż taki sam Może nam się uda zacząć
        jeszcze raz Dzisiaj muszę odejść - już mnie nie zatrzymuj Przez te
        wszystkie lata nic się nie zmieniło Rozstawiłaś straże wokół moich snów
        Daj mi wreszcie spokój - dosyć mam już słów...





        salma75 napisała:

        > Dziwną ideologię dopisujesz do tego spotkania...hmmm...
        > Ot spotkał dawną przyjaciółkę, kiedyś osobę nie całkiem obcą,
        podszedł, na swój
        > sposób się przywitał, poszedł...
        > Nad czym dywagować? Zapomnij.
        >
        • salma75 Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 18.04.10, 14:24
          jufamt napisała:

          > Koty na domy, ludzie na siebie, bezradni w milosci
          > Znasz?
          > Moze sie spotkamy znów po kilku latach Może właśnie tutaj lub na końcu
          > świata Będziesz wtedy inna - ja wciąż taki sam Może nam się uda zacząć
          > jeszcze raz Dzisiaj muszę odejść - już mnie nie zatrzymuj Przez te
          > wszystkie lata nic się nie zmieniło Rozstawiłaś straże wokół moich snów
          > Daj mi wreszcie spokój - dosyć mam już słów...

          No proszę Cię, już dawno wyrosłam z takich romantycznych bajeczek...
          Widzisz co chcesz widzieć, więc po co sie pytasz o nasze zdanie??
    • vladislaviak100 Jak nic z tego nie zrobisz to nie będzie on czeka 18.04.10, 10:29
      Jak nic z tego nie zrobisz to nic nie będzie.
      On czeka na twój ruch
      Proste.
      • lolcia-olcia Re: Jak nic z tego nie zrobisz to nie będzie on c 18.04.10, 10:35
        I pamiętajmy, że białej chusty nie zarzuciła ze słowami: " Mój Ci on" to sobie
        poszedł;p
    • vladislaviak100 Coś iskrzy zacznij 18.04.10, 10:37
      Coś iskrzy jeszcze pomysły jak go omotać.
      Nawiąż z nim delikatnie rozmowę.
      Zorientuj jak tam sprawy sercowe a jak ma kogoś to zaproś go, zacznij od masażu
      a po tem samo będzie nawet jak kogoś będzie miał to go zdobędziesz dobrym seksem
      i jedzeniem a mając tyle lat nie mieszkasz z rodzicami. To auty kobiety.
      Pamiętaj, że kobiet jest mniej niż mężczyzn. Wy kobiety musicie walczyć o tych
      najlepszych, nawet zajętych a nie mężczyźni. Jak tak nie robisz będziesz
      słuchała babci rad to nadal z nikim nie będziesz nawet jak ktoś będzie coś czół
      do ciebie a ztego co piszesz czuje.
      Pamiętaj kobieta omota faceta przez seks i dobre jedzenie.
      • jufamt Re: Coś iskrzy zacznij 19.04.10, 15:50
        Dziękuje wszystkim za ustosunkowanie się do tego mojego wpisu.
        Bardzo cierpię ale muszę powiedzieć, że chyba niedobrze zrobił tym, bardziej lub
        mniej przemyślanym, gestem. Jeżeli nie zakładał kontynuacji szczególnie. Jak
        niekonsekwentni jesteśmy... Kiedyś mówił, ze ja źle robię, ze mu się przypominam
        a teraz...
    • jaro-61 Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 18.04.10, 13:04
      Mniemam ,ze facet kulturalny nie chciał udawać ,ze cie nie zna ,
      a ty juz po nocach nie spisz?
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 19.04.10, 15:57
        Juz spię. To co opisałeś, nie jest kultura lecz bezmyślnością, jeśli.


        jaro-61 napisał:

        > Mniemam ,ze facet kulturalny nie chciał udawać ,ze cie nie zna ,
        > a ty juz po nocach nie spisz?
    • figgin1 Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 20.04.10, 11:56
      Matko bosko! Wpadłaś na imprezie na eksa, nie widzianego od nastu lat, przywitał
      się, podał ci rękę a ty przeżywasz, smęcisz coś o krzywdzeniu rodziny, snujesz
      jakieś scenariusze... Myślałby kto, że masz lat 15, ale wyliczyłam, że masz 33 i
      to jest dramat...
      • jufamt Re: Po 14 latach podszedł do mnie dawny chłopak.. 20.04.10, 20:45
        Jest ci łatwiej, jesteś "spłyciarzem". Chciałabym tak!!! Tylko czy
        naprawde?:)
        Nie wpadłam, sam przyszedł i zachował się jak napisałam. Raczej
        niepotrzebnie to zrobił i komuś kto podobnie zobaczy swoją kochaną z
        dawnych lat odradzam to robić.Pryszczata nie jestem, jestem tylko
        wrązliwa i uczciwa - nawet z nikim nie spałam, wszystko miałam dla
        niego. I teraz się smiejcie.:)))
        Tyle, że nie każdy zna ta "męki" i przypadki, które towarzyszą
        miłości...
        Pozdrawiam,
        jufamt



        figgin1 napisała:

        > Matko bosko! Wpadłaś na imprezie na eksa, nie widzianego od nastu
        lat, przywita
        > ł
        > się, podał ci rękę a ty przeżywasz, smęcisz coś o krzywdzeniu
        rodziny, snujesz
        > jakieś scenariusze... Myślałby kto, że masz lat 15, ale
        wyliczyłam, że masz 33
        > i
        > to jest dramat...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka