nfrv
19.07.10, 09:56
czy to taki, co skreca go z tesknoty na mysl o tylku, ukochanej, ?
czy, taki, co pilnuje, zeby ta kobieta wlozyla zima cieple majtki i
latem filtr z kremem?
taki, co nie moze spac ani jesc zanim sie nie zobaczy z nia, chocby
mieli razem ksiazki czytac?
taki co nie moze przezyc zeby ta kobieta kupowala sobie sama
czekolade?
taki co siedzi przy jej lozku, kiedy choruje, nie bedac jej mezem i/
lub, nie majac z nia wczesniej dziecka?
bawie sie wymyslaniem odpowiedzi.
nie spodziewam sie, zeby na istnieli sie mezczyzni, z takim
rozumieniem milosci jak to pewien Pawel ujal.
chociaz niby byl mezczyzna.
a zreszta, zakochanie to nie, kochanie.
to chyba musze podzielic pytanie na 2 specjalnosci.
co to jest zakochany mezczyzna
i co to jest mezczyzna, ktory kocha.
?