Dodaj do ulubionych

faceci wola zdradzac z mezatkami?

02.01.11, 16:15
Tak a propos obserwacji dokonanych na imprezie sylwestrowej: po pewnej ilosci alko moi znajomi (mowie o facetach) zaczeli dyskusje z kim lepiej zdradzac (czesc z nich to faceci zonaci, do dyskusji zreszta przylaczaly sie czesciowo ich zony, ot taka imprezowa dyskusja): z singielkami czy z mezatkami.
I wyglada na to, ze wiekszosc z nich byla za mezatkami. Oto ich argumenty przeciwko singielkom: sa rozpuszczone, zbyt pewne siebie, facet przy nich zawsze sie stresuje: czy zaspokoi, czy kupic takie czy inne wino na kolacje (slowem: za duzo zawracania doopy), maja wysokie wymagania, ale przede wszystkim: stawiaja warunki i sa niepewna inwestycja, bo zawsze - jako kobiety bez zobowiazan - moga zwiac (a na tym cierpi zawsze samcza duma, ze kobieta go zostawia), no i przy nich facet musi sie bardziej starac, zeby zdobyc a potem utrzymac. Natomiast mezatki wg nich to kobiety latwe do zdobycia (praktycznie same w rece sie laduja, bo przeciez 90% polskich mezatek to kobiety nieszczesliwe w malzenstwie), nie trzeba w nie za duzo inwestowac (bo pozbawione na co dzien meskiej uwagi ciesza sie nawet z odrobiny zainteresowania), niewyzyte (wiec wulkan seksu), niezaspokojone (wiec na okolicznosc orgazmu miotaja sie jak w napadzie epilepsji), ulegle (bo juz je wlasny maz niezle wyszkolil w posluszenstwie), a przede wszystkim jako mezatki nie narobia potencjalnemu kochankowi "wiochy", i jak kochanek taka zostawi to nie zakabluja jego zonie, bo same maja wlasna rodzine i nie zaryzykuja obsuwy rowniez w swoim zwiazku, dlatego sa "absolutnie bezpieczne".
To tak w duzym skrocie....

Co o tym sadzicie?

ps.
Jak napisalam, przedstawiam jedynie poglady meskiej czesci pewnej sylwestrowej imprezy, nie sa to koniecznie moje poglady, wiec nie zabijajcie poslanca :)
Obserwuj wątek
    • facettt Bron Panie. 02.01.11, 16:38
      Ty bez sie wstydzila takie bezecenstwa glosic.

      Zdrada , zdrada, ale porzadny czlek musi miec jakies zasady.
      W zyciu nie tknalem i nie tkne zadnej mezatki.
      Gdyz swoje malzenstwo moge rozbijac (skoro sam je zawarlem)
      Ale Bron mnie Panie przed przykladaniem reki do rozbijania innych.

      To po prostu czyste wygodnictwo.
      • vivi.anna Re: Bron Panie. 02.01.11, 16:45
        Przeca napisalam, ze to nie moje poglady...

        Wlasnie wygodnictwo zaprezentowane w opiniach tego imprezowego towarzystwa bylo dla mnie takim szokiem, ze chce wiedziec, czy to taki powszechny punkt widzenia czy tez nie...
        • facettt Re: Bron Panie. 02.01.11, 16:49
          vivi.anna napisała:

          > Wlasnie wygodnictwo zaprezentowane w opiniach tego imprezowego towarzystwa bylo
          > dla mnie takim szokiem, ze chce wiedziec, czy to taki powszechny punkt widzeni
          > a czy tez nie...

          Pol na pol :)

          Moi znajomi zabierali sie czasem i za mezatki, ale to tylko wtedy, gdy one daly pierwszy sygnal.
          W mysl zasady : prawdziwy gentleman kobiecie w potrzebie nie odmowi :)
          • rybka.11 Re: Bron Panie. 02.01.11, 17:04
            facettt napisał:



            > W mysl zasady : prawdziwy gentleman kobiecie w potrzebie nie odmowi :)
            _________________________________________
            A Ty - to taki "prawdziwy gentelman", czy tak "pół na pół"....?;-)
            • facettt Re: Bron Panie. 02.01.11, 17:07
              rybka.11 napisała:

              > A Ty - to taki "prawdziwy gentelman", czy tak "pół na pół"....?;-)

              Nie, Aniele, jam z tych konserwatywnych gentlemanow.
              Przeczytaj, prosze, moj pierwszy post.
              • rybka.11 Re: Bron Panie. 02.01.11, 17:11
                facettt napisał:


                >
                > Nie, Aniele, jam z tych konserwatywnych gentlemanow.
                > Przeczytaj, prosze, moj pierwszy post.
                __________________________________
                Czytałam, oczywiście, że czytałam;-) Ale "konserwatywny gentelman" może też nie potrafi mężatce odmówić?..;-)
                • facettt Bron mnie Panie. 02.01.11, 17:20
                  rybka.11 napisała:


                  > Czytałam, oczywiście, że czytałam;-) Ale "konserwatywny gentelman" może też nie
                  > potrafi mężatce odmówić?..;-)


                  Cos niezaspecjalnie u Ciebie, Aniele , ze znajomoscia polityki :)

                  Wtedy z kategorii "konserwatywny gentleman" przeszedlby do kategorii "liberalny gentleman".
                  • salwa_tore Re: Bron mnie Panie. 04.01.11, 12:46
                    w sumie, najlepsze to sa mlode wdowy, bo juz nie drecza je wyrzuty sumienia, tak jak to czasem dopada mezatki...jedynie zniesc trzeba to, ze w przeciwienstwie do mezatek - (posmiertnie) idealizuja swoich mezow.

                    Wolne strzelce tez zle nie sa, ale po prostu chetnych na niezobowiazujacy seks z zonatym facetem najwiecej jest wsrod mezatek.

                    facettt napisał:

                    > rybka.11 napisała:
                    >
                    >
                    > > Czytałam, oczywiście, że czytałam;-) Ale "konserwatywny gentelman" może t
                    > eż nie
                    > > potrafi mężatce odmówić?..;-)
                    >
                    >
                    > Cos niezaspecjalnie u Ciebie, Aniele , ze znajomoscia polityki :)
                    >
                    > Wtedy z kategorii "konserwatywny gentleman" przeszedlby do kategorii "liberalny
                    > gentleman".
                    • facettt Re: Bron mnie Panie. 04.01.11, 17:55
                      salwa_tore napisał:

                      > w sumie, najlepsze to sa mlode wdowy, bo juz nie drecza je wyrzuty sumienia, ta
                      > k jak to czasem dopada mezatki...jedynie zniesc trzeba to, ze w przeciwienstwie
                      > do mezatek - (posmiertnie) idealizuja swoich mezow.

                      to sie zgadza.
                      ale nie gustuje :)
                      • salwa_tore Re: Bron mnie Panie. 05.01.11, 10:58
                        nie wiesz, co tracisz...
                        jesli jednak przeszkadza ci idealizowanie mezow, dosc sprawnie powiekszajaca sie grupa, to rozwodki. pychota!



                        facettt napisał:

                        > salwa_tore napisał:
                        >
                        > > w sumie, najlepsze to sa mlode wdowy, bo juz nie drecza je wyrzuty sumien
                        > ia, ta
                        > > k jak to czasem dopada mezatki...jedynie zniesc trzeba to, ze w przeciwie
                        > nstwie
                        > > do mezatek - (posmiertnie) idealizuja swoich mezow.
                        >
                        > to sie zgadza.
                        > ale nie gustuje :)
                        • facettt Re: Bron mnie Panie. 06.01.11, 14:45
                          salwa_tore napisał:

                          > nie wiesz, co tracisz...

                          i nie zamierzam, powiedzialem, ze mam zelazne zasady i sie ich trzymam.

                          > jesli jednak przeszkadza ci idealizowanie mezow, dosc sprawnie powiekszajaca
                          sie grupa, to rozwodki. pychota!

                          - a to jak najbardziej. przeciw rozwodkom nic nie mam. maja te zalete,
                          ze juz dobrze wiedza, co im odpowiada, a co nie.
        • tomalamas Re: Bron Panie. 03.01.11, 19:33
          Jasne, gadanie gadaniem, a i tak jak już zdradzą to z tą co będzie chętna. Raczej nie będą jej pytali o stan cywilny. A jeśli będą wiedzieli to nie będzie żadną przeszkodą. :-)
          Zatem, dla tych co nie zdradzają nie ma znaczenia tenże stan, dla tych co zdradzają także nie ma...
          • angielski_kochanek Re: Bron Panie. 04.01.11, 11:18
            Święta prawda - dla tych co zdradzają stan nie ma znaczenia. Z małym dodatkiem: na stałe to posuwam inną mężatkę z powodów opisanych wcześniej. A dorywczo jak się jakaś panienka trafi na szkoleniu czy wyjeździe, to nie pytam o stan cywilny, ona zresztą też nie - to tylko jedna noc bądź co bądź, nie będzie żadnych kwiatów ani prezentów.

            tomalamas napisał:
            > Zatem, dla tych co nie zdradzają nie ma znaczenia tenże stan, dla tych co zdrad
            > zają także nie ma...
        • iamhier Re: Bron Panie. 03.01.11, 19:50
          do vivi-anan-Bo wziecia u singielek pieknych brak.I to nie wygodnictwo tylko przymus.Nie ma w otoczenia singielki,ktora na niego leci,zakochala sie etc.Gdy takowa sie pojawi zobaczysz jak pan zmieni zdanie....

          W szczegolnosci duzo mlodsza,śluczniutka,zgrabniutka.No i....nie obciążona "pochwowo"i porodowo przez innych panow....!

          Tylko,ktora chce żonatego,starego (40+) facecika!!????????? He? To naprawde zdarza sie raz na 20 lat.....
        • pansloik Re: Bron Panie. 04.01.11, 08:12
          To lepiej zmień towarzystwo, nie jest to powszechny punkt widzenia. Moralność tej zgrai to syf, ale któż z nas jest bez winy...
      • titta Re: Bron Panie. 03.01.11, 18:36
        <Gdyz swoje malzenstwo moge rozbijac (skoro sam je zawarlem)
        <Ale Bron mnie Panie przed przykladaniem reki do rozbijania innych.
        Cos nie tak z logika, skoro "zasady" nie stoja na przeszodzie rozbjania malzenstwa...twojej zony. (ktora badz co badz powina byc bardziej brana pod uwage od "innych").

        • empeczy Re: Bron Panie. 03.01.11, 21:26
          ja mysle ze najlepiej w ogole nie zdradzac, ale co ja tam wiem.
    • lidka_77 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 02.01.11, 17:33
      > czesc z nich to faceci zonaci, do dyskusji zreszta przylaczaly sie czesciowo ich zony, ot taka imprezowa dyskusja

      a co na to ich żony? :) równie ochoczo wyszukiwały argumenty? jeśli pada pytanie z kim lepiej zdradzać to chyba znaczy, że już zdradzają. co innego gdyby padło pytania - czy zdradzać.

      a tak na marginesie najbardziej wkurzającym elementem zdrady są wątki z wyrzutami sumienia kochanek/zdradzających i atakami żon/zdradzanych partnerów. w tym miejscu apel - jeśli już zdradzacie o miejcie jaja do końca i nie żałujcie, nie roztrząsajcie, bo mleko sie już wylało i tyle.
      • vivi.anna Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 02.01.11, 17:43
        Ich zony reagowaly na to dosc luzno, otwarcie i bez problemu sie wypowiadaly na temat mezatki vs singielki.
        Gdy pojawilo sie pytanie: a co gdyby tak Twoj slubny Cie zdradzil?, sprawe wysmiewaly i bagatelizowaly mowiac "no co ty, moj Marek/Slawek/Piotrek, itp. nawet ze mna sobie nie radzi, ma jaja jak orzeszki pistacjowe, i on by mial jakas kochanke sobie jeszcze znalezc? nie poradzilby sobie, a poza tym ktora by jego chciala!"

        W sumie wiec panie nie pozostawaly dluzne swoim mezom...
        • malu-ksa Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 02.01.11, 18:01
          Dla mnie Ci faceci (Marek/Sławek/Piotrek) to rzeczywiscie fajtłapy. Zwiaki z litosci. Brak konkurencyjnosci to poczatek moim zdaniem rozpadu. A najgorsze to te panienki co ich zachciały.
        • mariko8 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 02.01.11, 18:05
          a co miały powiedzieć !
          wyśmiewały bo lepiej od siebie odsuwać myśl że ten mój może zdradzić
          zreszta jajka jak orzeszki nie stoją na przeszkodzie żeby zdradzic, za to takie lekceważące opisywanie swoich mężów to prosta droga do sków w bok, bo skoro własna żona wyśmiewa to znaczy że mąż nie jest dla niej atrakcyjny a inna kobieta może się zachwycić i dowartościować, i co wtedy ?

          co do zdrad z mężatkami - wiadomo wygodniej, nie trzeba obwiać się ślubu bo przecież ta pani ma już męża :P
        • lady.anna Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 19:22
          tak czytam i dochodzę do wniosku,
          że nie ma chyba większego nieszczęścia w romansie
          niż trafić na faceta bez klasy, kasy i na dodatek z jajkami jak orzeszki pistacjowe ;)

          możesz to przekazać xD
          • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 20:09
            do ladyanna-a no co licza ci żonaci? że te niby singielki zapragnął ich tak bardzo,ze aż sie z nimi "ożenią" i ich dziecmi? Cha cha cha! Wolne żarty!

            One nawet nie wspomna by sie rozwiodl z zona.No oczywiscie wcale nie musza nigdy uciekac.Moga byc w glugoletnim romansie z takim panem,ale......na meza znajda sobie kogos innego.

            Nie kazda kobieta jest monogamistka.Co nie oznacza,ze zalicza facetow jak robokop.Co sie zdarza mezatkom,niestety.Nie wiadomo jakiego SYFA mozna załapać.

            Bo mozna załapać syfa od babiny z obrączką używanej systematycznie przez innego gościa,nieprawdaż?

            Takze złudne nadzieje mężatek w zderzeniu z singielką,ktora ma mały przebieg.Tak dla zdrowia,to raczej malo prawdopodobne.
            • lady.anna Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 20:22
              nie zrozumieliśmy się iamhier -
              mężczyzna wygłaszający takie tezy jak we wstępie topiku to dla mnie zwykły dupek
              łykający w tabletkach 2 x dziennie chińską podróbkę testosteronu ;)

              a o syfach nie wiem nic
              amen :)
              • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 20:28
                do lady.anna-ja wywodze z tego wniosek taki,ze zadna go nie chce,a on wręcz przeciwnie.....ale woli udawac,ze jest naczej zeby sie nie osmieszyc.Frustracja i....głęboki żal.A z tego wynika jedno:olewka.Ale serce krwawi....

                Czy to oby nie zakochanie?
                • lady.anna Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 20:31
                  iamhier napisała:
                  > Czy to oby nie zakochanie?

                  oby nie, bo nieszczęście gotowe ;)
                  próbowałeś kiedyś zniechęcić do siebie sfrustrowanego i zakochanego faceta? ;)

                  • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 20:59
                    do lady.anna-nie,bo bym tego nigdy nie zrobiła.Zakazany owoc jest najbardziej pociągający.
                    • lady.anna Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 21:12
                      iamhier napisała:
                      > do lady.anna-nie,bo bym tego nigdy nie zrobiła

                      ups, przepraszam, z wypowiedzi nie wynikała płeć rozmówcy
                      ja nietutejsza :)
            • lzp Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 04.01.11, 09:19
              Ehhh. Jeszcze niedawno dzisiejsze singielki nazywane były prosto i swojsko- starymi pannami :-)
    • corgan1 ile % facetów jest nieszczęśliwych w małżeństwie? 02.01.11, 20:25
      vivi.anna napisała:
      > przeciez 90% polskich mezatek to kobiety nieszczesliwe w malzenstwie

      Czy masz również dane o tym, ile % facetów jest nieszczęśliwych w małżeństwie?
      • vivi.anna Re: ile % facetów jest nieszczęśliwych w małżeńst 02.01.11, 20:33
        To nie sa moje dane, a jedynie procent, jakim w wypowiedziach poslugiwalo sie wspomniane wyzej towarzystwo.
    • allerune Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 02.01.11, 20:58
      nie wiem kim są ci Twoi koledzy ale po pierwsze nie mają pojęcia o kobietach, a po drugie są totalnymi życiowymi łajzami. Większość z nich pewnie nie zdaje sobie sprawy, że żonę zaspokaja maczo-sąsiad z bramy obok. Ich argumenty są BEZNADZIEJNE.

      > sa rozpuszczone, zbyt pewne siebie, facet przy nich zawsze sie
      > stresuje: czy zaspokoi, czy kupic takie czy inne wino na kolacje (slowem: za d
      > uzo zawracania doopy),

      czyli że żona nie doceni wina? czy że nie ma to znaczenia? idiotyzm. Singielki pewne siebie? nie sądzę (ta pewność jest zwykle udawana)

      > bo zawsze - jako kobiety bez zobowiazan - moga
      > zwiac

      czy tym się powinien przejmować żonaty facet? No i co z tego że zwieje, będzie następna...

      > bo przeciez 90% polskich mezatek to kobiety nieszczesliwe w malzenstwie)

      ich żony na pewno

      > niewyzyte (wiec wulkan seksu), niezaspo
      > kojone (wiec na okolicznosc orgazmu miotaja sie jak w napadzie epilepsji),

      jasne, akurat :D

      > ulegle (bo juz je wlasny maz niezle wyszkolil w posluszenstwie),

      uległe kobiety nie szukają zdrady, robią to takie, którym nie podoba się że własny mąż jest totalnym pantoflarzem


      > a przede wszystkim
      > jako mezatki nie narobia potencjalnemu kochankowi "wiochy", i jak kochanek tak
      > a zostawi to nie zakabluja jego zonie, bo same maja wlasna rodzine i nie zaryzy
      > kuja obsuwy rowniez w swoim zwiazku, dlatego sa "absolutnie bezpieczne

      JEDYNY sensowny i prawdziwy argument, reszta to jakiś żart. Poza tym jeśli tego typu tematy padają w towarzystwie, to nie wróżę zbyt długiej przyszłości tym związkom, bo są w fazie głębokiego rozpadu...
      • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 21:57
        do allerune-bo tego albo nie powiedzial żonaty facet,a jesli zonaty to na pewno chcacy romansu by zwiac od zony.Czyli nie tylko o sex sie tu rozchodzi.O cos znacznie wiecej...
        • allerune Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 04.01.11, 00:30
          ja wierzę autorce wątku, podobno mówili to żonaci...
    • piotr_57 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 02.01.11, 21:06
      Ja sądzę, że Amerykę odkrył K. Kolumb :)
    • titta Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 18:33
      Ciekawe, czy obserwacje wysnuli na podstawie swoich zon? Az tacy kiepscy sa? (no skoro baja sie podejmowania decyzji (przyslowiowy wybor wina), czy jakichkolwiek wyzwan, to mozliwe, mozliwe...
    • 4v krótko i na temat 03.01.11, 18:38
      mężatka, która zdradza, to zdesperowana i nieszczęśliwa kobieta, której faktycznie niewiele do szczęścia potrzeba, bo ma albo życiową sierotę, albo sku...ela. w takiej sytuacji inna sierota (albo sku...el) będzie dla niej miłą odmianą po prostu, a czasem pewnego rodzaju zemstą na swoim facecie.

      natomiast singielka, cóż... czasem wyrachowana suka lubiąca rywalizację (z żoną), czasem traktująca to jak sport, a czasem po prostu beztrosko podchodząca do tego że facet ma już żonę (pomijam sytuacje, gdy zwyczajnie o tym NIE WIE).
      • ona3010 Re: krótko i na temat 03.01.11, 19:09
        Jak dla mnie to ci faceci to w większości takie chwali dupy...
        Facet, ktory zdradza to ma gebe zamknieta i gra jarzabka.
        A wiadomo ze w towarzystwie to kazdy kozak...
        a w praktyce no coż czesto i gęsto ściagac majtki :) ...żal...żal...



        Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.
        • ona3010 Re: krótko i na temat 03.01.11, 19:11
          zapomniałam - ściągać majtki oczywiście :P
          Pewnie ktos zapyta dlaczego?
          A dlatego że sex jest przereklamowany w dzisiejszych czasach.




          Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.
        • konikpolski333 Albo jesteś inteligentna, albo znasz temat... 03.01.11, 22:39
          Albo jedno i drugie :)

          Pozdrawiam,
          konik
          • scepty1 Re: Albo jesteś inteligentna, albo znasz temat... 03.01.11, 22:55
            Taka dygresyjka w temacie potencjalnie zdradzajacych żon, bo jak czytam, to mi się dialog gdzieś w sieci przeczytany przypomniał:
            - właśnie zakończyłem związek bez przyszłości
            - uu, to pewnie masz doła, przejdzie ci
            - dlaczego mam mieć doła, czy ja powiedziałem, że to był mój zwiazek ?
            :D
      • iamhier Re: krótko i na temat 03.01.11, 21:47
        do 4v-właśnie,nie wie....
    • m00nlight Stara prawda 03.01.11, 18:52

      Mnie już dawno temu babcia pouczała, że jak już mam zamiar szukać kochanka, to tylko żonatego!

      Dlaczego? Proste: jeśli osoba wolna angażuje się w taki 'związek' prędzej czy później nudzi mu(jej) się rola tej DRUGIEJ osoby i zaczyna chcieć więcej. Nawet jeśli na początku ustala się zasady.

      Osoba będąca na co dzień w stalym związku nie garnie się do stabilizacji- bo taką już ma! Większa szansa że nasze oczekiwania od romansu będą podobne i że nikt po pewnym czasie nie 'wyjdzie' z propozycją opuszczenia żony/męża i zalegalizowania drugorzędnego związku...
      • iamhier Re: Stara prawda 03.01.11, 19:57
        do moonlight-mądra z Ciebie babka.TYLKO ŻONATY NA KOCHANKA SINGIELKI.Do zdobywania doswiadczen seksualnych.Dyskretny,nie jęczy o stałym związku,nie wymusza obrączki,odjazdowy sex i zapewne zakochanie.Zonaci faceci musza byc zadurzeni by zdradzic.
        A SINGLE NIE NIEŻONACI.Oni licza na coś innego.

        Tylko żonaty na romans.A dla młodziutkiej na defloratora !!!!TYLKO ,EVER,FOREVER!

        Kazdy,byleby nie singiel.
        • iamhier Re: Stara prawda 03.01.11, 20:04
          chociaz jeszcze lepszy jest rozwodnik
        • angielski_kochanek Re: Stara prawda 04.01.11, 13:06
          Ja nie muszę. Żona to jedyna kobieta którą kocham.
          A te, z którymi ją zdradzam, muszą mi się podobać (co nie znaczy, że muszą być piękne, to tylko subiektywne odczucie). A jeśli chce bym to zrobił z nią drugi raz, to za pierwszym razem musi dać mi więcej niż daje żona. I tyle w tym temacie.

          iamhier napisała:
          > Zonaci faceci musza byc zadurzeni by zdradzic.
          • madame_charmante marzyciel... 05.01.11, 23:54
            .. spodziewam się, że jestes tak zajęty swoimi romansami, ze nawet juz zapomniales, jak twoja zona wygląda..
            powiem ci w sekrecie - to ja kochanie ...
            i zdradzam cię na prawo i lewo .. :))))))))))))))))))))))))))
    • cartman71 trzy prawdy 03.01.11, 19:02
      też prawda, święta prawda i gó... prawda.
      1. Lepiej z mężatką (zdecydowanie)
      2. Singielki są rozkapryszone
      3. Singielka czy mężatka "wiochy" narobić może

      idiotami są Ci pakujący się w romans. Jeśli już musi bo się udusi to wystarczy tel do panienki z ogłoszenia. Chuć zaspokojona a stresu zero. Ale to opcja dla tych co jeszcze myślą czasem nie tylko przyrodzeniem;-)
      • titta Re: trzy prawdy 03.01.11, 20:40
        Nie wiem jak z tym mysleniem... placic za cos co mona miec za darmo?
        • iamhier Re: trzy prawdy 03.01.11, 21:53
          do titta-bingo!
        • cartman71 Re: trzy prawdy 03.01.11, 23:21
          Za darmo? Kochanka? Fajny dowcip. Rozbawiłaś mnie szczerze do łez. Pisz więcej to jeszcze jakieś mądrości przeczytam;-)
    • lady.anna Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 19:06
      vivi.anna napisała:
      > Co o tym sadzicie?

      vivi ;)
      czarno na białym stoi mi przed oczyma, dlaczego wolę być niezależną i wymagającą singielką niż posłuszną żoną w ataku epilepsji
      i dalej nie wiem -
      z tego podsumowania to śmiać się czy płakać?

    • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 19:46
      WSZYSTKO ZALEZY OD WIEKU PANA.

      Pan do 50 stki-z singielkami,powyzej z mezatkami.

      Generalnie z singielkami bezdzietnymi.W razie wpadki (dziecka) nie ma obciazen!!!!!!!

      Takze mezatki ,dzieciatki to chlewila sie chowac ,a nie za facetow sie brac!
      Wiekszosc mezatek to sfrustrowane nimfomanki,w szczegolnosci gdy szybko wyszly za maz.

      A najchetniej z pieknymi,zgrabnymi z .....zakochania,namietnosci.....!!!!!! Bo tylko z tego powodu mezczyznom OPLACA SIE ZDRADZAC.
      • maxgazeta.pl Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne bylo. 03.01.11, 20:09
        Zgrabne nogi,fajny tylek,ladne piersi.Stan cywilny jest sprawa drugorzedna skoro mowa tylko i wylacznie o seksie.
        • iamhier Re: Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne 03.01.11, 20:13
          Owszem,ale to zalezy kto stanie w szranki.Jesli jedna singielka i mezatka,obie atrakcyjne,wybierze singielke.Chyba,ze sypia z babka dla interesu....Z doswiadczenia wiem,ze mężatki wypłosza singielki.Za duża ,za dobra konkurencja do penisa.
          • lady.anna Re: Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne 03.01.11, 20:29
            iamhier napisała:

            > Z doswiadczenia wiem,ze mężatki wypłosza singielki.Za duża ,za dobra konkurencja do penis
            > a.

            możesz to rozwinąć? xD
            • iamhier Re: Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne 03.01.11, 21:00
              A co tutaj rozwijać?
              • iamhier Re: Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne 03.01.11, 21:11
                męzatki zostaly juz zaplodnione.Biologicznie powinny zejsc na dalszy tor.To proste.
          • salwa_tore Re: Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne 04.01.11, 13:53
            ale opowiadasz... !
            Maz to tylko utrzymuje, pilnuje i wychowuje, wiec posuwajac mezatke, mozna calkowicie odpuscic sobie te trzy czynniki, gdyz braki odczuwa w innym obszarze.

            Singielka zas jest wiekszym utrapieniem, zwlaszcza dla kogos, kto nie chce kupowac browaru, zeby napic sie piwa. Chocby podczas piwnych promocji w czasie delegacji.

            no i jest stare powiedzenie: nie pozadaj zony blizniego sego... nadaremno!
            :)


            iamhier napisała:

            > Owszem,ale to zalezy kto stanie w szranki.Jesli jedna singielka i mezatka,obie
            > atrakcyjne,wybierze singielke.Chyba,ze sypia z babka dla interesu....Z doswiadc
            > zenia wiem,ze mężatki wypłosza singielki.Za duża ,za dobra konkurencja do penis
            > a.
            • iamhier Re: Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne 06.01.11, 13:19
              do salwa-tore-facet 40 + bierze to co leci,nie to co kocha lub chcialby miec.Ba! On nawet dzieci wolaby miec z kims innym.Przed 30 stka to tylko o sex chodzi.Skutek uboczny-ciaza,średnio zazwyczaj chciana.

              Mezatke z dzieckiem weźmie gej,albo bezplodny porąbany facet.Bezplodny z roznych powodow.
              • iamhier Re: Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne 06.01.11, 13:20
                tak samo jak i zwiazki z duza roznica wieku.To tez domena kryptogejow taki uklad...
              • salwa_tore Re: Mazatka czy singielka wazne zeby cialo fajne 06.01.11, 17:19
                noo, ale istnieje jeszcze przedzial wiekowy pomiedzy 30 a 40, tam poprubuj szczescia... ;-)

                iamhier napisała:

                > do salwa-tore-facet 40 + bierze to co leci,nie to co kocha lub chcialby miec.Ba
                > ! On nawet dzieci wolaby miec z kims innym.Przed 30 stka to tylko o sex chodzi.
                > Skutek uboczny-ciaza,średnio zazwyczaj chciana.
                >
                > Mezatke z dzieckiem weźmie gej,albo bezplodny porąbany facet.Bezplodny z roznyc
                > h powodow.
    • jab-77 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 20:52
      Przedstawiłaś to tak jakby tylko faceci zdradzali, a kobiety, z którymi zdradzają były niemalże wirtualne. Tymczasem nic tu się nie dzieje bez woli obu zainteresowanych stron. W przeciwnym razie to gwałt. Tak czy inaczej jakiś związek zawsze cierpi z winy obydwojga.
      • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 21:05
        do jab77-jesli sie to zdarza nagminnie to nie ma sie czym przejmowac.Ale jesli nie to jak to mowia matka natura ma w tym swoj cel.bo sposrod kilkuset na przyklad osob spotkanych w jakims czasie,gdziekolwiek akurat jeden/jedna cos do nas ma..to widac matka natura podklada nam lepsze geny pod nos....W przyrodzie nic nie dzieje sie bez celu.
    • mujer82 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 21:44
      Sądzę,że nie pomyliłam się co do tego,że zamążpójście to kiepska impreza dla kobiety i że to,że nadal nie mam męża i jakoś mi się do tego nie pali jest przejawem mojego rozsądku i sprawnego instynktu samozachowawczego.
      I sądzę,że dobrze ,że do tej pory nie patyczkowałam się z facetami mając ich za wyrachowane , cały czas kalkulujące stworzenia i że dobrze ,że w stosunku do nich potrafię zachować pewną dozę zdrowego egoizmu, zimną krew i zdolność logicznego, analitycznego myślenia.
      Jednym słowem- może to mało optymistyczna wizja rzeczywistości jednak jak sądzę prawdziwa i paradoksalnie choć powinna mnie jako kobietę załamać poprawiła moje samopoczucie bo w dużym stopniu pokrywa się to z moimi dotychczasowymi spostrzeżeniami. Czyli nie mam omamów i z moją zdolnością postrzegania nie najgorzej.
      No w każdym razie nie gorzej niż z wiernością małżeńską (sic!)w naszym w 90% katolickim kraju .
      • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 21:50
        do mujer-zgadzam sie w pelni.To odpowiedz mi na pytanie dlaczego wszystkim dokola ( w szczegolnosci zameznym) zalezy,zeby niezamezne kobiety i mezczyzni byli samotni w szczegolnosci w łóżku?? he?
      • cartman71 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 23:26
        Ciekawe czy tak optymistycznie o tym egoistycznym podejściu napiszesz za XX lat. Stara, samotna, zmęczona swoim genialnym zimnym analitycznym podejściem. A kapcie pewnie z radością założą Ci na nogi w domu starców;-)Tylko kto? Żyj jak chcesz ale nie pieprz bez sensu, że życie przechytrzyłaś;-) Piszesz niezłą komedię dziecino.
        • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 23:36
          do cartman71-ja jestem jak mężczyzna.Miłosc daje za sex.A nigdy sex za miłość....
          Ponoć mam dużo testosteronu....
          • cartman71 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 23:38
            Przecież ja nie do Ciebie pisałem;-) Miej co zechcesz;-)
        • mujer82 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 06.01.11, 00:01
          cartman71 napisał:
          > Ciekawe czy tak optymistycznie o tym egoistycznym podejściu napiszesz za XX lat
          > . Stara, samotna, zmęczona swoim genialnym zimnym analitycznym podejściem. A ka
          > pcie pewnie z radością założą Ci na nogi w domu starców;-)Tylko kto? Żyj jak ch
          > cesz ale nie pieprz bez sensu, że życie przechytrzyłaś;-) Piszesz niezłą komedi
          > ę dziecino.
          Nie słyszałeś nigdy,że kobiety żyją statystycznie rzecz biorąc dłużej niż mężczyźni?
          Mężatka czy nie i tak na starość kończy jako samotna wdowa.
          Dzieci w dzisiejszych czasach są hodowane prze otoczenie na drapieżnych egoistów więc i tak i te zamężne i te niezamężne czeka podobny los.
          Może smutne ale prawdziwe
          życia nie próbuję przechytrzyć ale co najmniej od 16 roku życia nie mam żadnych złudzeń co do tego jaki jest świat i jacy są ludzie
          Wczoraj gdzieś przeczytałam: ostatni dwaj dobrzy ludzie nie żyją. Ostatni żyjący już zmarł a kolejny się jeszcze nie narodził.
          Patrząc już trochę na życie muszę się z tym zgodzić.
          Ojciec próbował mnie zarazić swoim idealizmem, w który sam już nie wierzy ale widać po mamie mam za dużo wrodzonego sceptycyzmu we krwi.
          I nie narzekam. Kilka razy byłam blisko niezłego przejechania się na idei miłości romantycznej, rodziny wszystkim itp. ale zawsze w porę włączała mi się jakaś kontrolka w mózgu i zachowywałam zimną krew. I zawsze jakoś okazywało się,że egoizm ratuje skórę a romantyzm i szczytne ideały to za przeproszeniem o kan tyłka można sobie rozbić.
          Sartre miał rację: człowiek rodzi się i umiera sam. Mówienie sobie,że jest i może być inaczej to po prostu kłamanie w żywe oczy sobie samemu. Ja lubię ludzi, umiem zakochać się do szaleństwa ale mam już pewne doświadczenie i nie skaczę z euforią na główkę wierząc w lepsze jutro. Żyję tu i teraz. Ostatecznie zawsze o sobie decyduję. Jeśli nie będę mieć ochoty na dom starców zawsze mogę rozstać się z życiem inaczej i na moich warunkach.
          Ani starość ani śmierć mnie nie przeraża
          Z natury jestem o uosobieniu miłośnika gotyku i mroku więc akurat straszenie mnie czymkolwiek daje w moim przypadku słabe efekty
          Nie jestem usychającą z samotności bidulką
          Samodzielny nie znaczy samotny
          A na facetów nie jestem skazana bo Bozia dała mi w darze pewną wszechstronność w zakresie moich zainteresowań więc równie dobrze mogę być na stare lata w szczęśliwym związku z jakąś uroczą kobietą więc chyba nie masz mi czego współczuć.
          Co do tego czego inni ludzie oczekują od innych ludzi albo ode mnie
          Szczerze mówiąc mało mnie to interesuje
          Naturę mam nonkonformistyczną i jak mawia mój kumpel żyję w myśl zasady: nikt za mnie nie umrze więc nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć.
          Czy piszę komedię? życie to czarna komedia miejscami tragedia i pisz się samo.
          jeśli ktoś ma złudne poczucie kontroli nad własnym życiem to jest to objaw braku wyobraźni, dystansu do siebie i znajomości rachunku prawdopodobieństwa
          Ja siebie nie oszukuję. Owszem piszę ale wiersze, książki, piosenki itp.
          A życie pisze się samo
          A ja go sobie ani nie utrudniam ani nie walę głową w mur bo i po co?
          Na świat się nie prosiłam ale po co mam żyć jak za karę?
          życie jest krótkie więc jak mawiał Prezydent Wałęsa: jak nie może być dobrze to niech będzie chociaż ładnie i przyjemnie

    • bez_bokserek Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 22:14
      hm........... a jakie to ma znaczenie czy mezatka czy nie_
      Najwazniejsze jest jaki to towar.............
      • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 22:33
        No ok.Ale jakbyś chcial sie spotykac z mezatka spokojnie,bez nerwow zeby cie maz nie wytropil? Z facetem mezem jest nieco latwiej.....
    • czterdziestyiczwarty Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 23:02
      Jesli dyskusja byla czysto hipotetyczna to faceci raczej za duzo wypili i troszke im sie pod sufitem polatalo. Skoro mezatki to taki "wulkan seksu" to po co rozgladac sie za cudza baba -lepiej zagospodarowac nalezycie ten poslubiny "wulkan seksu" - czyz nie?
      Budzet rodzinny na tym nie ucierpi , kaca moralnego nie bedzie a przy okazji punkty u malzonki sie zyska. Tyle tylko ,ze te niewyzyte zony to pop prostui "satyra na leniwych chlopow" ,u ktorych gra wstepna trwa ok .10 sekund a po 2 minutach juz po seksie. A ztem jesli tak dyskutuja to raczej kochankowie z nich erotycznie niedouczeni,zalosni i siermiezni jak niestety wiekszosc polskich mezow (nie bez winy sa oczywiscie partnerki ,ktorych wiedza o seksie jest niejednokrotnie szczatkowa ,a proby urozmaicenia i wzbogacenia zycia erotycznego traktuja jako dewiacje seksualne. A zatem panowie ( i panie) najpierw nauczcie sie kochac na odpowiednim poziomie z wlasnymi zonami (mezami) ,to moze nie bedziecie w przyszlosci marnowac sylwestra na prowadzenie glupawych dyskusji.
      • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 23:30
        Nikomu nie można zabronić miłości.
        • czterdziestyiczwarty Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 04.01.11, 06:30
          Zdajesz sie mylic milosc z fascynacja i seksem.
          Oczywiscie mozna tez to uzasadniac odmienna strategia prokreacyjna mezczyzn i kobiet,tyle tylko ,ze gdy sie juz raz zdradzi partnera lub partnerke to wszystko sie zmienia w relacji i chocby nie wiem jak udawac to nigdy juz nie jest tak jak bylo przedtem- w sumie mozna stracic cos cennego (jesli oczywiscie mowimy o wczesniej udanym malzenstwie).
      • cartman71 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 03.01.11, 23:36
        Nie masz wrażenia że to taka jałowa dyskusja podobna do tych o samochodach? To lepsze a tamto jeszcze bardziej a w garażu stary szrot?;-)
        • iamhier Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 04.01.11, 00:06
          do cartman71-na szczęście z kochankami jest inaczej niż z samochodami.Gdy silnik wysiądzie, samochód nie pojedzie,a mężczyźnie mózg może odebrać ,a serce pykac będzie dalej....
          • salwa_tore Re: do iamhier, choc i tak mlodewdowy sa najlepsze 04.01.11, 12:20
            Sloneczko, ale z kobitkami jest podobnie: wystarczy odebrac resztki rozumku, a serduszko wali jeszcze mocniej...

            w sumie, najlepsze to sa mlode wdowy, bo juz nie drecza je wyrzuty sumienia, tak jak to czasem dopada mezatki...jedynie zniesc trzeba to, ze w przeciwienstwie do mezatek - posmiertnie idealizuja swoich (bylych) mezow.

            Ale, co tam zmarlego bohatera mozna zawsze podziwiac, penetrujac stesknione meskosci zakamarki.

            iamhier napisała:

            > do cartman71-na szczęście z kochankami jest inaczej niż z samochodami.Gdy silni
            > k wysiądzie, samochód nie pojedzie,a mężczyźnie mózg może odebrać ,a serce pyka
            > c będzie dalej....

    • konikpolski333 Lepiej zdradza się z mężatkami 03.01.11, 23:31
      Mężatki szanują swój czas (i czas kochanka). Są bardziej przewidywalne - nie wydzwaniają o północy, żeby do nich zaraz przyjechać. Mężatka nie przewróci kochankowi życia do góry nogami, bo ceni sobie status quo. Poza tym, mężatki są bardziej zadbane i atrakcyjniejsze. Singielki przeważnie (choć nie zawsze) to baby jagi. Albo brzydkie albo zakręcone jak radziecki termos. Albo jedno i drugie
    • sheepishdan2 Zdrada.com.pl - bezpłatny test czy partner zdradza 03.01.11, 23:31
      zapraszam:)link: Zdrada
    • sselrats Zgadza sie, faceci wola zdradzac z mezatkami 04.01.11, 00:00
      Ja np. mialem kolezanke w pracy, ktora dla zabawy codziennie z samego rana lubila zrobic mi loda - ot tak, na dobry dzien w robocie. Oczywiscie mezatka, wytrenowana na swoim...
      • iamhier Re: Zgadza sie, faceci wola zdradzac z mezatkami 04.01.11, 00:23
        so sselarats-a ja na przyklad nie rzucę się na żonatego,którego żona nie wygląda jak Miss Polonia.Po prostu szkoda fatygi.Nie walczę nigdy z kimś, kto nie dorasta mi do pięt.
    • histokrata Re: inaczej sformułowałbym pytanie... 04.01.11, 08:41
      Nie czy wolą zdradzac z mężatkami, ale dlaczego chcą zdradzać. I tu powino sie postawić znak zapytania.... Zdrada oznacza, że czegoś brak, czegoś - czego suplementu szuka się poza związkiem. Czegoś co powoduje że on i ona czują się potrzebni i akceptowani. Tylko nieliczne zdrady sa spowodowane nimfomanią czy seksoholizmem. Większość ma głębsze przyczyny.
      I wydaje mi się, że zgadzając się z przytoczonymi tezami przez autorkę wątku, osoby zamężne zazwyczaj dają większe poczucie bezpieczeństwa swoim zamężnym kochankom. Ale jak wszędzie są odstepstwa od reguły, więc chyba bardziej skłonić należałoby się do tezy, że to raczej musi być niepisana umowa, zasada, uklad.
    • kropa8 Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 04.01.11, 09:12
      no i wyszła nam rozprawka -wyższość żelaznego pługu nad drewniana sochą :)
    • forumowiecgwna Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 04.01.11, 09:21
      A tak a propos - naprawde wyciagasz jakies "wnioski" z gadek na imprezie sylwestrowej? czyli po pewnej dozie alkoholu i z niepewnym towarzystwem wokolo? Prawde moze w takich warunkach mowic tylko podpity pozer.

      To tylko brednie - jest samiec i samica, stan jest niewazny. Jak samica chce przezyc chwile rozkoszy z samcem - to pozwoli mu sie "zdobyc". Jak nie - to moze ten samiec byc sobie nawet najatrakcyjniejszym samcem alfa w stadzie, ktory robi cos niezwykle "modnego" typu sporty ekstremalne, zycie na maksymalny kredyt, ekstra obklejony nalepkami z plomieniami sportowy samochod, itp, itd - i bedzie mogl sobie co najwyzej ulzyc z "mezatka" z portalu z amatorskimi fotkami.
      To moja teoria :) - ale jakze zgodna z rzeczywistoscia :).
    • duzymietek Re: faceci wola zdradzac z mezatkami? 04.01.11, 09:52
      Zgadza się przynajmniej w 2 punktach:
      1. Mężatki są łatwiejsze do zdobycia bo doceniają zwrócenie na nie uwagi po latach posuchy w tym temacie w małżeństwie
      2. Mężatki są bezpieczniejsze, bo nie pójdą do żony.
    • asaasaasa prawdziwi faceci wolą co innego:) 04.01.11, 13:31
      www.youtube.com/watch?v=OheQmuEMTpw&NR=1
      i to jest zabawa!
    • foremny nie czytajcie tego 04.01.11, 13:56
      My mężczyźni i Wy kobiety… Obie strony są ciekawe drugiej strony - więc słuchają co tamci/tamte mówią na imprezach i pilnie czytają fora. A to błąd. Jestem mężczyzną i wiem że my publicznie mówimy o rzeczach których nie ma w naszym sercu. Bo nauczono nas pokazywać światu że nie mamy serca tylko skuteczność. A Wy kobiety macie w sercu wszystko - więc też nie ma czego słuchać żeby wysłyszeć.
      Więc nie czytajmy się. RÓBMY coś razem.
      Najlepiej tańczmy razem.
      • drzewachmuryziemia Re: nie czytajcie tego 05.01.11, 22:13
        ależ fajna odpowiedź:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka