26.01.11, 12:15
W maju wybieram się na Mój pierwszy weekend przetrwania :) będę polować, czołgać się, babrać w błocie, tropić i strzelać w lasach jury krakowsko- częstochowskiej. Spać będę w jaskiniach, nawet bez namiotu, jeść to co przemycę w walizce, grzać się przy ognisku, o ile uda Mi się je rozpalić i nie kąpać się 3 dni :) BAJER!! Nie mogę się doczekać...
Byliście na takich eskapadach?:)
Obserwuj wątek
    • hejterzyna Re: survival 26.01.11, 12:50
      nie
      ale to na pewno fajna zabawa..




      ... dla 13latka
      • ssdd1975b Re: survival 26.01.11, 15:19
        a bylas ze krytykujesz? po drugie nie wiesz ile ona ma lat (a noz 13), ja bawilem sie w to od 13ego roku zycia i zostalo mi do tej pory (tzn nie doslowny survival , no ten weekend to jakos krociotko) , ale wloczegostwo i niechec do sypiania w hotelach a mam juz 35 lat i generalnie stac mnie na hotele...:)

        moim ulubionym spedzeniem urlopu to spakowanie plecaka i sru do jakiegos kraju, spanie w pociagach, namiotach lub pod golym niebem (strasznie polecam przejscie Costa Bravy od Francji do Blanes) i zwiedzanie cala geba wszystkiego na co mam ochote...i co najfajniejsze to spotykanie ludzi na szlaku (a nie wyjazd na urlop do kurortu i picie calymi dniami - tzn nie mam nic przeciwko piciu - ale nie moglbym wytrzymac w jednym miejscu robiac tylko to... :)

        Ostatnio musialem ciut zmienic upodobania (gdyz moj syn niecale 2 lata ma, wiec niestety musimy sypiac w miare ludzkich warunkach) ale juz niedlugo ulgi mu sie skoncza i bedzie juz spal z nami pod namiotem :) juz teraz aktywanie lazi z nami po gorach (tzn w plecaku a aktywnie to rzuca kamieniami, bo lubi... :)

    • ssdd1975b Re: survival 26.01.11, 13:00
      byliscie... :) tyle ze nie na jakichs tam organizowanych przez firme tylko z grupa znajomych fanatykow... :)

      bardzo fajne o ile lubisz las i takie przygody, polecam dodatkowe lokalizacje (puszcza Bialowieska, Knyszyncka) latem i zima...(szcegolnie bagienka sa mile... :)

      Bedziesz sie swietnie bawil - tylko ze raczej wez plecak a nie walizke - bo sie kurde zdzwiwisz...)

      co do przemycania jedzenia - to tez nie ma sensu (lepsza opcja jest przyglodowanie - jak nie uda wam sie niczego zlapac)

      to tylko 3 dni wiec nie umrzesz :)

      milej zabawy
      • hotally Re: survival 26.01.11, 13:58
        Jeszcze nie wiem czy lubię, bo nigdy nie byłam, ale kręci Mnie to i zawsze chciałam spróbować czegoś innego niż dobre hotele w pięknych miejscach.
        Jedzenie przemycę swoje, bo nie lubię być niedożywiona, a mięsa i grzybów nie jadam :) nie wiem co mogłabym znalazc jeszcze w lesie :)
        Najbardziej cieszą Mnie te zabawy i spanie w jaskiniach :)
        • ssdd1975b Re: survival 26.01.11, 15:11
          no teraz w lesie to pewnie snieg znajdziesz... :) ale latem jest masa rzeczy ktore mozna spokojnie zjesc - moim ulubionym mieskiem byly nozki zabie wolno wedzone nad ogniskiem - tylko ze trzeba sie niezle nabiegac za zielonymi coby zlapac ich wystarczajaca ilosc na posilek (we Fransji to przeciez dostawka a nie glowne danie... :)
          • hotally Re: survival 26.01.11, 15:44
            o dobry pomysł!! uwielbiam żabie udka i ślimaki :)))
            • ssdd1975b Re: survival 26.01.11, 15:48
              no to milego polowania... :) i prawie napewno CI sie spodoba...
            • pinki-spinki Re: survival 27.01.11, 11:53
              płazy są pod prawną ochroną
              • ssdd1975b Re: survival 27.01.11, 11:55
                od kiedy zabki sa pod ochrona??? tzn jakbys mogla podac link... :)
                • pinki-spinki survival 29.01.11, 15:49
                  Pierwszy z brzegu: plazy.w.interia.pl/pl_ochr.html

                  Wszystkie krajowe gatunki płazów są w Polsce objęte ochroną prawną (na mocy Rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 6 stycznia 1995 r.),

                  "Oh you look so beautiful tonight, in the city of blinding lights..."
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: survival 26.01.11, 14:17
      hotally napisała:

      > W maju wybieram się na Mój pierwszy weekend przetrwania :) będę polować, czołga
      > ć się, babrać w błocie, tropić i strzelać w lasach jury krakowsko- częstochowsk
      > iej. Spać będę w jaskiniach, nawet bez namiotu, jeść to co przemycę w walizce,
      > grzać się przy ognisku, o ile uda Mi się je rozpalić i nie kąpać się 3 dni :) B
      > AJER!! Nie mogę się doczekać...
      > Byliście na takich eskapadach?:)
      >

      Weekend przetrwania? W maju? Przez weekend nie trzeba spać ani jeść, tylko wypić by się coś przydało.
      Nie lubię imprez zorganizowanych komercyjnie. Takich survivali dla mieszczuchów - bleee.

      Btw - wiesz że brudna będziesz? Przeżyjesz to jakoś?
      • hotally Re: survival 26.01.11, 14:21
        hehe Ja nie chodze na imprezy, a zdrowe odzywianie to dla Mnie podstawa, inaczej mam doła :))
        To nie jest dla mieszczuchów- kolega Mnie zabiera, będą sami doświadczeni ludzie i Ja, która będę dla nich ciężarem i dopiero zrozumieją co to znaczy obóz przetrwania :)))))
        Jak Mi się spodoba to w wakacje pojadę na tydzień :)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: survival 26.01.11, 19:28

          > Jak Mi się spodoba to w wakacje pojadę na tydzień :)
          >

          Daj znać kiedy. Przyjadę zapolować, chudaś trochę, ale na ognisko się nadasz :D
    • masher Re: survival 26.01.11, 14:45
      przetrwania? nawet spocic sie i zasmierdnac nie zdarzysz a gdzie tam do przetrwania... wycieczka to wlasciwe okreslenie
      • hotally Re: survival 26.01.11, 14:53
        mogłabym się rzucić od razu na głęboką wodę i wyjechać do dzikiej Afryki na miesiąc, ale nie zrobię Wam tej przyjemności :D
    • wzrokowski Re: survival 26.01.11, 15:04
      Nie. Jakby mnie coś takiego kręciło to bym poszedł na zawodowego żołnierza.
    • iwona334 a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 15:30
      i ten wypad sfinansuje?

      Najdrozszy ?
      • white_styks Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 15:36
        Zabawa dla starszych dzieci,ale czasem sam bym spróbował tak poszaleć...
        • ssdd1975b Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 15:45
          to zamiast gadac o tym to zrob to... :) im starszy jestes tym trudniej bedzie Ci sie przelamac... :), tak samo ponurkuj, skocz z samolotu itd...

      • hotally Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 15:46
        mam nianie dla psa :P
        tak, Najdroższy ten wypad sfinansuje :)))
        • ssdd1975b Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 15:49
          alez zabierz psa ze soba...- dla niego to bedzie wiksza frajda niz dla ciebie...
          • hotally Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 15:51
            hehe nie :) to buldog francuski, on by tego nie przezyl :D
            • ssdd1975b Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 16:10
              aj tam moze niedoceniasz jego/jej mozliwosci... :)
              • hotally Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 16:19
                niestety... ale długie spacery (czytaj: powyżej 20min) go męczą i po prostu pada :(
                • ssdd1975b Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 16:28
                  masz czas do Maja - wiec i jego i swoja forme przy okazji mozesz podreperowac - proponuje rowerkiem do lasu... :) jak nie padnie po tygodniu tzn da rade... :0 a przy okazji wiecej ruchu dla CIebie... :)
                  • hotally Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 16:31
                    Moja kondycja jest bardzo dobra, ale o psie poważnie mówię- genetycznie nie jest stworzony do długich spacerów, bardzo się męczy w upały (z racji tego, że nie ma nosa i nie chłodzi powietrza), dostaje zadyszki jak troche pobiega, chrapie, sapie, pierdzi :) to typowy pies kanapowy, sama radość : aluh.fotolog.pl/19502,kategoria.html
                    • ssdd1975b Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 16:36
                      a faktycznie popierdek :) sorry ale nie lubie malych psow (sa wredne i strsznie szczekaja/rzucaja do nogawek :)

                      pewnie takie przygotowanie by go zabilo... :)
                      • hotally Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 16:44
                        hehe Mój taki nie jest- nawet nie nauczył się szczekać :D
                        • ssdd1975b Re: a kto sie wtedy zajmie dziecmi ? 26.01.11, 16:58
                          oj to on moze niemowa??? :) a moze niedoslyszy? :) a pokazywalas jak to sie robi?? :) no bo cholera az tak leniwego psa to ja w zyciu nie spotkalem... :) albo mam pecha i zawsze trafiam na te male wredne? :)

    • showmessage Re: survival 26.01.11, 15:45
      Cyklicznie czy chcę czy nie. ;D
      3 dni to delikatnie. Dłuższy wyjazd to chyba będziesz się żegnać z zasadami żywieniowymi.. Widzisz, kiedy to taki prawdziwy wyjazd to jesz to co się nadaje do zjedzenia czyli nie masz po tym halunów i nie zdążyło uciec. ;)
      Nie wiem jaki masz program imprez w trakcie tych 3 dni, ale zwiedzanie jaskiń wymaga trochę innego sprzętu niż bieganie po skałkach. Lepiej się upewnić co potrzebne będzie niż potem radosną twórczość uprawiać. ;) Życzę miłej zabawy. :)
      • hotally Re: survival 26.01.11, 15:50
        z tego co pamiętam przeprawa rzeki, bieganie w dymie, strzelanie, tropienie, czołganie sie w błocie, polowanie i zbieractwo, budowanie bazy i cośtam jeszcze :) brzmi fajnie
      • ssdd1975b Re: survival 26.01.11, 15:50
        ale oni spac tylko beda w jaskiniach a nie grotolazowac:)

    • panna.m.igotka Re: survival 26.01.11, 16:20
      O jasne, że tak :) m. in. właśnie na jurze krakowsko-częstochowskiej; w 7 dni przejście północną częścią, aż do Krakowa. Po za tym ja tak mam od urodzenia, aż do dzisiaj ;) Duszę się w bogatych hotelach i nie cierpię wiecznych tłumów. Dręczę się i męczę niesamowicie ;)
      • ssdd1975b Re: survival 26.01.11, 16:34
        piekna trasa - ostatnim razem jak tam sie wspinalem to malo sie nie zabilem :) ale tak to jest jak sie wspina na skalki bez zabezpieczenia.. :)
    • black-sandra Re: survival 26.01.11, 16:39
      A ja to bym nawet chciała mimo że nie mam 13 - tu latek , fajnaa przygoda,,:))
      • ssdd1975b Re: survival 26.01.11, 17:06
        chciec to moc jak to mawiala moja babcia...:)

        wystarczy wpisac w przegladarce kilka slowek i mozesz znalezc cosik takiego obok siebie..:) lub tez wybrac opcje tansza - zgarnac znajomych i pojechac do lasu (jezeli chcesz postrzelac to juz bardziej komplikuje sprawe ale cala reszte mozna sobie samemu zorganizowac : plecak a w nim: spiwor - o ile chcesz miec cieplo, zapalki/zapalniczka - coby miec ogiec - chyba ze wolisz isc na calosc i wtedy tarcie nkijka o kijek - mi sie udalo rozpalic ale moze to troszke czasu zajac... :), latarka - ale niekoniecznie, skarpety i bielizna na zmiane, noz (moze byc nawet kuchenny - coby wypatroszyc co zlapiesz (ale jak nie rozpalisz ogniska to nie za bardzo Ci sie przyda - chyba ze lubisz sushi.. :)

        powodzenia
        • black-sandra Re: survival 26.01.11, 17:12
          Dzieki za wskazówki . Może się jeszcze jakoś zorganizuję haha,,:))
    • zloty.strzal Re: survival 26.01.11, 18:03
      > jeść to co przemycę w walizce,

      Chciałabym zobaczyć miny twoich kumpli jak dotrzesz do nich, do środka niczego z walizką na kółkach:D
      • ssdd1975b Re: survival 26.01.11, 18:10
        priceless... :) ale mysle ze jednak nie pojdzie na calosc z ta walizka... :)
      • hotally Re: survival 27.01.11, 16:11
        Nie no... oni będą dzwigac Moją walizkę. Ja mam problem z kregslupem i nie moge dzwigac ciezarow. Zreszta to oboz przetrwania, wiec niech się gentelmani wykażą :)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: survival 27.01.11, 18:29
          > Zreszta to oboz przetrwania, wiec niech się gentelmani wykażą :)

          Gdy trzeba przetrwać nie ma gentelmanów. Serio.
    • kundelnaping Re: survival 26.01.11, 20:37
      Byłem na porodzie mojego dziecka. To tysiąckroć gorsze niż szkoła przetrwania.
      krew, kał, pot same obrzydlistwa a ty człowieku musisz robic dobra mine do zlej gry bo inaczej cie potepia
      • ssdd1975b Re: survival 27.01.11, 10:13
        oj to CI wspolczuje ze tak do partnerki i swego dziecka podchodzisz... ja tez bylem na porodzie i uwazam to za jeden ze wspanialszych momentow w swoim zyciu - zeby bylo ciekawiej to caly personel mowil po Katalonsku (miedzy soba a tylko czasami po hiszpansku do nas), a ze byly jeszcze komplikacje wiec mialem okazje poogladac kilka fajnych procedur (np pobieranie probki krwi z czubka glowy mego syna jak jeszcze byl w srodku... :) a pozniej to nawet moglem go dotknac (tzn po zakonczeniu procedury spytali mnie czy czce poczuc syna - i myslalem ze wymiekne gdy tego dokonalem poprzez ten wziernik... :) super...kazdemu polecam... :)

        jedynym bledem jaki popelnilem (co prawie zakonczylo sie wgryzieniem sie w moja tetnice szyjna bylo odebranie telefonu od zaniepokojonych dziadkow) - o wtedy to byla jazda (a takiego wybuchu partnerki to w zyciu nie widzialem... :)
      • hotally Re: survival 27.01.11, 16:12
        KAŁ?????? ;/
    • baron_von_absurd Re: survival 27.01.11, 10:39
      fajny pomysl. mnie ciekawi co bedziesz mowic po powrocie :-) czy bedziesz przeklinac ten dzien w ktorym sie zdecydowalas czy tez bedziesz twierdzic ze bylo fajnie. bo znam takie przypadki (choc z innej dziedziny niz survival) - wyobrazenie jest piekne, a rzeczywistosc i skopanie dupy zupelnie inna. i u niektorych wystepuje niemile rozczarowanie i obietnice ze nigdy wiecej :-)

      mam nadzieje ze napiszesz sprawozdanie :-)

      pzdr,

      b.
      • hotally Re: survival 27.01.11, 16:13
        Ja jestem zodiakalnym strzelcem, więc prawdopodobienstwo, ze Mi się spodoba jest bardzo duze :)))
        • baron_von_absurd Re: survival 27.01.11, 17:00
          zobaczymy :-)

          b.
    • coelka Re: survival 27.01.11, 12:33
      Byłam na takich wypadach nie raz i nie dwa, ale byłam dużo młodsza. Teraz wole jednak trochę lepsze warunki, ale dalej klimat schroniska bardziej mnie leży niż hotel delux. Natomiast spanie przy ognisku bez namiotu chyba wyrosłam, ale nie mówię generalnie nie bo jakby fajna ekipa to znając mój charakter pewnie bym się dała naciągnąć, ale musiałby to być wyjazd taki prywatny a nie zorganizowany przez jakiś cwaniaków, którzy chcą zarabiać na wiezieniu w las ludzi, którzy myślą, ze są fajni bo zapłacą za coś takiego. Przecież takie coś można sobie samemu zapewnić, jakieś przechodzenie na linie nad rwącą rzeka , czołganie się w błotku, picie wody z jeziora z dżemem i paczka zapałek na dwa dni i takie tam, kiedyś mnie to nawet bawiło.
    • lolcia-olcia Re: survival 29.01.11, 18:28
      Ally świetna sprawa, byłam na czymś takim i polecam:)
      • hotally Re: survival 30.01.11, 01:23
        i czy to prawda, ze faceci na survivalu nie są gentelmenami?
        • kawitator Re: survival 30.01.11, 10:47
          i czy to prawda, ze faceci na survivalu nie są gentelmenami?

          nie są;-PP

          Jeżeli to najmilejszy zaproponował i finansuje to traktuj to jako pierwszy z serii testów twojej osoby.
          Jeżeli chcesz skończyć tę znajomość to bierz walizeczkę na kółkach, żarełko i oczekuj pomocy przy niesieniu bagażu przekraczaniu potoków i traktowania cie z jak damę.

          W moim środowisku było takie przekonanie.

          Chcesz sprawdzić dziewczynę?
          Weź ja na morze
          Jeżeli po tygodniu huśtania, zmarznięta i niewyspana o drugiej w nocy wstaje bez histerii aby zmienić razem ze swoja wachtą kolegów na decku gdzie siedzą i marzną obryzgiwani falami to znaczy ze się nadaje.
          Jak ma muchy w nosie to wyjdzie to zaraz drugiego dnia bowiem w takich warunkach szybciutko kończy się wersja Demo serwowana przez kobitki w celu zamydlenia oczu i złapania co bardziej fajnego chłopaka w wyłazi cały prawdziwy charakter.
          Czasami fajny i wiesz że z Tą to przez życie a czasami żegnasz się po imprezie z mocnym postanowieniem nigdy więcej z nią.

          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: survival 30.01.11, 13:02
            kawitator napisał:

            > i czy to prawda, ze faceci na survivalu nie są gentelmenami?
            >
            > nie są;-PP
            >
            > Jeżeli to najmilejszy zaproponował i finansuje to traktuj to jako pierwszy z se
            > rii testów twojej osoby.

            Jest w twych słowach głęboka mądrość.
            Mogę tylko dodać że jedno czy dwudniowy wyjazd nie wystarcza bo niektóre kobiety mają silną wolę i tyle wytrzymają wbrew sobie.
            • lolcia-olcia Re: survival 30.01.11, 13:29
              Owszem, ale jak zafundujesz jej przygodę życia w 3-ech dniach to zapewniam, że będzie omijała Cię szerokim łukiem :)
        • lolcia-olcia Re: survival 30.01.11, 13:28
          Nie, nie są i do tego śmierdzą, rzucają przekleństwami, jeszcze dorzucają ukradkiem parę rzeczy do plecaka. Mimo wszytsko nadal polecam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka