Dodaj do ulubionych

Były & była

27.01.11, 00:51
Jak się pani i pan rozstają w cywilizowany sposób, to jakieś zasady dotyczące ewentualnych, przyszłych spotkań są? Bo wiadomo, że to miło czasem razem kawę wypić czy napisać smsa z zapytaniem o samopoczucie. No właśnie, czasem. Zatem kiedy więc uznać, że 'czasem' okazuje się 'za często'? :)
Obserwuj wątek
    • e-no-kolego Re: Były & była 27.01.11, 00:55
      to chyba się czuje?
      • smvonsachsen Re: Były & była 27.01.11, 01:12
        To lipa, bo nie mogę wyczuć :(
    • tygrysio_misio Re: Były & była 27.01.11, 01:12
      kiedy sperma nie da rady sie naprodukowac
      • smvonsachsen Re: Były & była 27.01.11, 01:14
        Byłaby sperma, nie byłoby pytania. I to jest może odpowiedź?
    • nothing.at.all Re: Były & była 27.01.11, 09:58
      A to chyba jest indywidualna kwestia. Dla jednych co tydzień będzie czasem, a dla innych raz na rok.
    • katrinkaa86 Re: Były & była 28.01.11, 22:28
      dwa razy w roku wystarczy, zreszta po co utzrymywac takie kontakty....
      • e-no-kolego Re: Były & była 29.01.11, 14:46
        Pewnie dziecko/dzieci....
      • smvonsachsen Re: Były & była 30.01.11, 15:11
        Choćby ze względu na dalsze uczucia. Poza tym to samo środowisko zawodowe i związane z tym (nieuniknione) kontakty.
        • paulina7171 Re: Były & była 30.01.11, 18:48
          Rozumiem, że gdyby nie zależało Ci na panu, też nie byłoby pytania?

          Spróbuj kontrolnie wysłać esemesa typu "pozdrawiam" czy cos w tym guście. Jeśli po 3 dniach dostaniesz zdawkowe "dzięki" to raczej odpuść.
          • mydobry Re: Były & była 30.01.11, 18:55
            ten sposob z sms dziala...
          • smvonsachsen Re: Były & była 30.01.11, 20:32
            Kontrolnie to już były wysyłane smsy kilka razy. Oczywiście pierwsze zawsze dotyczyły kwestii zawodowych, a potem wychodziło esemesowanie pt. 'pier*olenie o Szopenie' jak za dawnych czasów. Bo gdyby tylko sucho odpisał i nic więcej, to wiadomo byłoby, że kulturalny jest, ale ma mnie w nosie. A jak sam podtrzymuje 'konwersacje', to ja właśnie nie wiem czy to jest coś czy nic i się zastanawiam. Poza tym on też się sam odzywa w sprawach pracy, a potem wychodzą drinki i ploteczki.

    • pytamiodpowiadam Re: Były & była 30.01.11, 19:37
      A co powiecie, jesli byly i byla mieszkaja razem w wynajmowanym mieszkaniu...
      • paulina7171 Re: Były & była 30.01.11, 19:46
        Wtedy wypada powiedzieć chociaż "cześć" rano.
        • pytamiodpowiadam Re: Były & była 30.01.11, 21:37
          Oczywiscie zawsze jest dzien dobry, czesc, ale jesli ktores nadal cos czuje...(?)
          • paulina7171 Re: Były & była 30.01.11, 21:49
            Szczerze mówiąc, jedynym sposobem na pozbycie się uczucia do eks jest całkowite zaprzestanie kontaktów i rzucenie się w wir zajęć. Nie jest dobrze, że - po zerwaniu - nie spakowałaś manatków (albo on - zależy, czyje jest mieszkanie).
          • cus27 Re: Były & była 31.01.11, 06:05
            "ale jesli ktores nadal cos czuje..." a jesli obydwoje.." cos czuja" ? Odrobina pieprzyku...wskazana !
            • pytamiodpowiadam Re: Były & była 31.01.11, 21:16
              Mysle ze warto jednak walczyc o cos co laczylo i jednak laczy oboje nadal. Moze nigdy nie jest za pozno od nowa...
              • ursyda Re: Były & była 01.02.11, 09:39
                jeśli o uczucia trzeba walczyć to bez sensu
                one albo są albo ich nie ma
    • ursyda Re: Były & była 01.02.11, 09:40
      dalej się łudzisz, ze wróci, co?

      smvonsachsen napisała:

      > Jak się pani i pan rozstają w cywilizowany sposób, to jakieś zasady dotyczące e
      > wentualnych, przyszłych spotkań są? Bo wiadomo, że to miło czasem razem kawę wy
      > pić czy napisać smsa z zapytaniem o samopoczucie. No właśnie, czasem. Zatem kie
      > dy więc uznać, że 'czasem' okazuje się 'za często'? :)
      • smvonsachsen Re: Były & była 01.02.11, 13:26
        Nie. Łudzę się, że książę William rzuci dla mnie swoją dziewczynę.

        Zastanawiam się po co utrzymujemy wciąż (chyba bliższy) kontakt. Ja dlatego, że go lubię. On dlatego, że albo musi się strasznie nudzić, albo nie wiem. Wydaje mi się, że faceci jak coś kończą to definitywnie, bez rozmieniania się na drobne i podtrzymywania kontaktów z byłymi dziewczynami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka