18.07.11, 12:22
Myślałem, że w innych krajach jest podobnie, tzn. że faceci prężą się na dyskotekach, że po ulicy chodzą dresiarze zastanawiający się komu by tu nie wpie...ić. Tymczasem ku mojemu zdziwieniu czegoś takiego nie ma nigdzie (pomijając zdegenerowaną młodzież w niektórych krajach zachodnich, ale to są dzieci z getta).

Przykładem może być wizyta znajomego Irlandczyka. Przyjechał i w 3 dni widział 3 rozróby. Pytany co zapamięta z naszego kraju powiedział: "macie fajne dziewczyny i lubicie się bić".

Właśnie wróciłem z Chorwacji, przez cały pobyt nie widziałem ani jednej sytuacji gdzie adrenalina podniosłaby się choćby o jotę, czyli to nie "słowiańska krew" jest tutaj przyczyną.

Osobiście często spaceruję w nocy z aparatem (dość drogim) i cykam foty, robiłem to w wielu miejscach w Europie... najbardziej zagrożony czuję się u siebie we Wrocławiu

Ktoś ma podobne obserwacje ?
Obserwuj wątek
    • kotek.filemon Re: Agresja? 18.07.11, 12:55
      > Ktoś ma podobne obserwacje ?

      Trochę, ale nie daj się zwieść. Mój kumpel dostał w.pier.dol pierwszego wieczoru w londyńskim metrze, także nie szalej z tym drogim aparatem za bardzo. Natomiast zauważam, że jeśli nie szwendasz się po zakazanych gettach, to miasta zachodniej Europy wydają się na ogół znacznie bezpieczniejsze. Inna sprawa, że moje poczucie bezpieczeństwa nawet w czasie wizyt w Polsce jest dużo większe niż np. 10 lat temu. Jakby nieco trudniej zebrać w bańkę za sam fakt chodzenia po mieście.
      • allerune Re: Agresja? 18.07.11, 14:04
        no tak, Londyn, najbardziej niebezpieczne miasto Europy... liczba zabójstw, pchnięć nożem itd. masakrycznie duża

        a co do szwędania się to mi chodzi raczej o miejsca turystyczne, jakieś centra miast, zabytki itd. we Wrocławiu myślę, że nie wyszedłbym z aparatem poza ścisłe centrum po 22, a mimo to nawet tam czuję się dziwnie (ostatnio jak byłem to 2 dresiarzy wodziło za mną wzrokiem jakbym był co najmniej top modelką)
    • maly.jasio Standard. 18.07.11, 15:28
      Chodzac po zachodniej Jewropie juz od dawna wiemy, ze Polack
      mowi w stylu: "Ty wiesz, kuzwa, jak jak mu przywalilem ,
      kuzwa, to on kuzwa od razu padl"

      ale na to juz od dawna nie zwracam uwagi. To standard , vel normalka

      PS. nawet ruscy mniej klna. ale lepiej pija :)
      • allerune Re: Standard. 18.07.11, 15:37
        taka anegdota, na Ukrainie są automaty z zakwasem, wrzucasz parę miedziaków i masz taki napój, nie wiem jak smakuje, ale to nieważne. Kumpel opowiadał że patrzy a w tym automacie stoi szklanka, taka z grubego szkła. Jak chcesz się napić, wrzucasz monetę, bierzesz płuczesz szklankę, napełniasz, pijesz, odstawiasz....
        ... no i kumpel pyta dziewczyny, która ich oprowadzała "no i co ta szklanka tak stoi tam, nikt jej nie zbije, ani nie ukradnie?", na to dziewczyna po chwili głebokiego skupienia "ale... po co ktoś miałby to robić?"
        • altz Re: Standard. 18.07.11, 22:50
          To chyba jakaś stara anegdota, bo od wielu lat już zakwas sprzedają z papierowych kubków.
          Zakwas smakuje bardzo dobrze, mniam. Warto spróbować, piwa się chowają przy zakwasie.

          A co do agresji, to wjeżdżając do Polski, czuję się mniej bezpiecznie, nawet niż na Ukrainie.
          • altz Re: Standard. 18.07.11, 22:50
            Kwas chlebowy - tak miałem napisać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka