Dodaj do ulubionych

podrywanie

18.08.11, 19:00
Jak poderwać mężczyznę? Czy epatować sobą czy zachwycać się nim? Nie chciałabym uciekać się do desperackich krokow jak pytanie wprost czy sie umowi, lecz sprawic by sam sie na ten krok zobyl. Jak bardzo jasno mezczyzne trzeba dawac sygnaly zainteresowania? No i jakie? W sytuacji jesli mam jakies zawodowe - ale rzadkie bardzo - powiazania.
Obserwuj wątek
    • facettt "szczenka" opada. 18.08.11, 19:16
      a nie mozna by tak po prostu:
      jestem zainteresowana Toba - na powaznie ?
      • koziczka_krk Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 19:33
        A można tak po prostu do mężczyzny powiedzieć? Bez zadnych podchodów? Tak po pierwszym kontakcie, ktory mial miejsce zawodowo?
        • leziox Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 19:41
          Wystarczy sie po prostu usmiechnac.
          • kelbalrai Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 19:44
            Miałem napisać dokładnie to samo. Ładny i szczery uśmiech na ładnej buzi czyni cuda.
            • koziczka_krk Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 19:47
              No uśmiech to podstawowy sygnał, już wysłany. Odwzajemniony :) Lecz co dalej?
              • kelbalrai Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 20:05
                No ale jak odwzajemniony, w jakich okolicznościach?
                • koziczka_krk Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 20:10
                  W okolicznościach zawodowych, przy pewnym spersonalizowaniu komuniaktu. No pewne sygnały zainteresowania z drugiej strony- choć subtelne- były dostrzegalne. Moje pytanie - co teraz ja mam uczynic? tak by nie przejac inicjatywy, a do niej zachecic.
                  • kelbalrai Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 20:22
                    A facet wygląda na nieśmiałego? Ile on ma lat?
                    • koziczka_krk Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 20:52
                      No własnie nie wygląda na nieśmiałego, towarzysko dosc sprawnie sie prezentowal, lat ma, jak sie wywiedzialam, 31. Okazje, zeby zagadac na osobnosci mial, ale nie wykorzystal. Czy mam myslec, ze dlatego, ze niezainteresowany czy w obliczu mozliwosci dlaszej wspolpracy nie chcial byc zbyt natarczywy. Ogolnie sytuacja byla dosc formalna.
                      • kelbalrai Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 21:23
                        Może zajęty?
                        • koziczka_krk Re: "szczenka" opada. 18.08.11, 21:30
                          Moze i tak byc, ale z tego co wiem, to chyba nie, choc moge miec nieaktualne informacje, na pewno niezonaty.Ale jak niezajety topowinien zareagowac od razu? Czy tez moze nie jestem w jego typie? :) A czy jest jakis sposob by moze go zachecic?
                      • chaber555 Re: "szczenka" opada. 19.08.11, 21:29
                        koziczka_krk napisała:

                        > No własnie nie wygląda na nieśmiałego, towarzysko dosc sprawnie sie prezentowal
                        > , lat ma, jak sie wywiedzialam, 31. Okazje, zeby zagadac na osobnosci mial, ale
                        > nie wykorzystal. Czy mam myslec, ze dlatego, ze niezainteresowany czy w oblicz
                        > u mozliwosci dlaszej wspolpracy nie chcial byc zbyt natarczywy. Ogolnie sytuacj
                        > a byla dosc formalna.


                        Koziczko_kk , on nie jest Taba zainteresowany, daj sobie spokoj...
                        • koziczka_krk Re: "szczenka" opada. 19.08.11, 21:33
                          jak to, dlaczego? :( tak w ogole? ale taki maly blysk w oku mial :)
      • chaber555 Re: "szczenka" opada. 19.08.11, 21:25
        Dobry zart......LOL
    • sinsi Re: podrywanie 18.08.11, 21:26
      ubierz duuuży dekolt i przypadkiem wylej mu kawę na spodnie.
      • koziczka_krk Re: podrywanie 18.08.11, 21:31
        Ryzykowne :) Nie wiem czy bedzie okazja by mu kawe zrobic...
        • sinsi Re: podrywanie 18.08.11, 21:33
          ty nie masz mu robić kawy tylko wylać swoją na niego
          • koziczka_krk Re: podrywanie 18.08.11, 21:40
            ach to stereotypowe myślenie. Czy mezczyzna pojmie taki komunikat? Kawy nie pijam zreszta, moze zaczne celem wprowadzenia planu :). Nie no serio, czy musze z siebie robic lamage by zwrocic uwage?
        • lepian4 Re: podrywanie 19.08.11, 13:11
          To zrob mu loda!
    • policzdo3 Re: podrywanie 18.08.11, 23:16
      zdecydowanie radzę poćwiczyć na ludziach a nie klawiaturze przed komputerem.
      Rety, ludzie czy to takie trudne ściągnać na siebie faceta? nie trzeba przecież nic do niego mówić, z autopsji wiem, że wystarczy uśmiech, lekki kontakt wzrokowy, chwilowa zatrzepotanie rzęsami i masz kogo chcesz.
      • koziczka_krk Re: podrywanie 18.08.11, 23:29
        W tym przypadku musze mowic akurat. Cwicze na ludziach :) czesto sie udaje, czasem w ogole o to nie zabiegam. Zastanawiam sie tylko na tym konkretnym przypadkiem no. Z odpowiedzi wnioskuje, ze jednak epatowac soba to jest lepsza opcja.
      • facet_on_line Re: podrywanie 19.08.11, 01:04
        policzdo3 napisała:

        > zdecydowanie radzę poćwiczyć na ludziach a nie klawiaturze przed komputerem.
        > Rety, ludzie czy to takie trudne ściągnać na siebie faceta? nie trzeba przecież
        > nic do niego mówić, z autopsji wiem, że wystarczy uśmiech, lekki kontakt wzrok
        > owy, chwilowa zatrzepotanie rzęsami i masz kogo chcesz.

        taaaa tania teoria zupełnie nie działająca
    • yzek Re: podrywanie 19.08.11, 08:05
      > desperackich krokow jak pytanie wprost czy sie umowi

      Desperackich? Wszystko opada, nie tylko szczęka.

      Y.
      • koziczka_krk Re: podrywanie 19.08.11, 08:46
        No bo juz tak kiedys probowalam i to nie jest dobra dynamika rozwoju znjomosci, wowlalabym, aby to jednak on wykazal inicjatywe. Pytam jak subtelnie naklonic mezczyzne do tego.
        • yzek Re: podrywanie 19.08.11, 11:34
          Że szybciej się dowiesz, czy jemu choć trochę zależy?

          Jak się wysubtelniasz, to nigdy nie będziesz wiedzieć, czy w ogóle mu nie odpowiadasz, czy może jest nieśmiały (hint: jak ktoś nie wlepia wzroku w buty i nie mamrocze pod nosem, to wcale nie znaczy że taki NIE jest), czy po prostu twoje wysubtelnione zabiegi bierze za zwykłą serdeczność i uprzejmość (no, pliz: że się ktoś uśmiechnie do kogoś to koniecznie Coś Znaczy? Ja tak kiedyś myślałem, i się mocno zawiodłem).

          A kombinuj ile chcesz; ale jak już wszystko zawiedzie, to chociaż daj mu prywatny kontakt do siebie (komórkę, GG, cokolwiek) tak "na wszelki wypadek", możesz przy tym oślepiać go blaskiem ząbków i rzęsami robić lokalny huragan. Nie podziała, to trudno
          • koziczka_krk Re: podrywanie 19.08.11, 19:08
            yzek, do rzeczy mowisz :) byc moze bedzie okazja, ze bedzie mogl miec moj namiar. Teraz nie ma i nie bardzo ma sznase go miec, chyba zeby mu szalenczo zalezalo. Ja natomiast mam pelne dane i moge to subtelnie wykorzystac :) Ale wlasnie - jakby zasygnalizowac subtelnie, ze to nie tylko o zawodowe sprawy chodzi? Nie chce byc rowniez nieprofesjonalna ;)
    • xmajka2 Re: podrywanie 19.08.11, 10:35
      Kochana, mam podobny problem
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,127140672,,Niesmiala_doopa_wolowa_czy_zero_zainteresowania.html?v=2
      Mojej sierocie daję ostatnią szansę, jutro mam szkolenie przecznicę od jego domu, jeśli jest zainteresowany, wie, gdzie mnie znajdzie i o ktorej godzinie. Jak nie, to dam zielone światło komus innemu ;)

      Wydaje mi się, że facet powinien miec mozliwośc kontaktu z kobietą, czyli w kazdej chwili moze do nas wysłać maila albo zadzwonić z dowolnym bzdurnym pytaniem, chociaż o jedno słówko angielskie, ktorego nie zna,
      wie, gdzie nas znaleźć i jak
      + nasze usmiechy, delikatne aluzje, ogólny zachwyt jego osobą

      facet NAPRAWDĘ zainteresowany wykorzysta to,
      a jak nie chce albo nie umie, jego problem !
      • yzek Re: podrywanie 19.08.11, 11:37
        > Kochana, mam podobny problem

        Masz inny problem, dla przedmówczyni "może się umówimy" to Desperacja.

        Y.
        • xmajka2 Re: podrywanie 19.08.11, 11:43
          yzek napisał:

          > Masz inny problem, dla przedmówczyni "może się umówimy" to Desperacja.

          Ty zaś masz calkiem inny problem, nie rozumiesz tekstu pisanego :) ,
          "on" rzucił tym tekstem
          • yzek Re: podrywanie 19.08.11, 11:52
            A, to tego nie napisałaś... dalej w wątku widzę, że ktoś też miał wątpliwości :)

            Skoro to tak dla ciebie oczywiste, że facet nie tylko pierwszy wychodzi z inicjjatywą, ale dobiera okazję, czas, miejsce itp. to czekaj. Tym bardziej, że teraz możesz bez "desperacji" zagadać w stylu "trzymam cię za słowo".

            Y.
            • xmajka2 Re: podrywanie 19.08.11, 14:52
              yzek napisał:

              > jatywą, ale dobiera okazję, czas, miejsce itp. to czekaj.

              Jakoś przez tysiąclecia faceci potrafili sobie zorganizowac kobiety,

              tylko mężczyzna 2011 histeryzuje, że mu nie wypada, że nie będzie pierwszy, niech ona się do niego "podwala"
              • lepian4 Re: podrywanie 19.08.11, 15:45
                Przesadzasz z tymi histeriami. To jest taka wspolczesna strategia. Kobieta zawsze budzila w sobie instynkty macierzynskie: a to chetnie przytuli, pocieszy, nakarmi... Taki facet pie... jawi sie czesto jako ideal mezczyzny dla wspolczesnej kobiety. Kiedys facet musial wytrzebic pol lasu, bo zimy byly srogie. Zaorac pola, wywiezc gnoj... Teraz wystraczy udawac, ze jest sie nieszczesliwym i kobiety staja w kolejce za takim niezdara!
    • fajnajozia Re: podrywanie 19.08.11, 10:43
      Po co ich (facetów) wyręczać w tej sprawie ? Czytałaś na Kobiecie, wątek jak facet zobaczył w Arkadach dziewczynę i teraz szuka jej gdzie się da ? Jak chce, to się umówi, jak nie chce, możesz doprowadzić do tego, że się umówi, możesz go nawet wyręczyć podcierając mu tyłek, potem spędzi miłe chwile i zniknie :D
      Oni potrafią zabiegać o względy, oj potrafią :D Jak chcą :)
      • yzek Re: podrywanie 19.08.11, 11:58
        Moja diagnoza: obawia się realnych kontaktów z faktycznie dostępnymi kobietami, więc odgrywa scenariusz Tajemniczej Nieznajomej i Pierwszego Wejrzenia. W prakty ce nie różni się to specjalnie od Chyba Nieśmiałego w tym przypadku, bo teraz ta nieznajoma z Arkadii musi:

        1) trafić na jego desperackie poszukiwania (marne szanse),
        2) rozpoznać w nich siebie,
        3) WYJŚĆ Z INICJATYWĄ spotkania.

        Taki to błędny rycerz z niego, a może jakaś koleżanka cierpi rozterki podobne do przedstawionych w wątku.

        Y.
        • fajnajozia Re: podrywanie 19.08.11, 14:23
          "Taki to błędny rycerz z niego, a może jakaś koleżanka cierpi rozterki podobne d
          > o przedstawionych w wątku."
          Fakt, straszna doopa wołowa z niego, bo zamiast ją dogonić i palnąć : Jeszcze raz !
          - Co jeszcze raz ?
          - Jeszcze raz się uśmiechnij ! -Wolał siedzieć ze swoim plecakiem na ławce. Ale fakt, pozostaje faktem, że nawet doopa wołowa, kiedy parę razy ma okazję oglądać dziewczynę, która mu się bardzo podoba, coś tam w widomym kierunku uczyni ...
      • lepian4 Re: podrywanie 19.08.11, 13:13
        Ta czarnowlosa pie... spamuja na wszystkich forach.
      • koziczka_krk Re: podrywanie 19.08.11, 19:05
        No wiec wlasnie, nie chce wyreczac wcale, nie podoba mi sie, ze to ja sie mam starac.
    • wielki_czarownik Proste 19.08.11, 13:53
      1. Prosisz go o pomoc w drobnej sprawie - myszka mi nie działa, żarówka w reflektorze przepaliła i nie umiem wymienić, zamek w torebce się zaciął, zamiast z mam na klawiaturze y i na odwrót etc.
      2. Facet problem rozwiązuje.
      3. Ty mówisz - dzięki - w ramach rewanżu stawiam kawę.

      Wychodzi naturalnie i nienachalnie.

      Ryzyko jest takie, że facet to dupa wołowa i ani żarówki zmienić nie potrafi, ani myszki nie podłączy ani zamka w torebce nie odblokuje.
      • lepian4 Re: Proste 19.08.11, 14:32
        Mnie tak pewna dama uwodzila w hotelu. W jej pokoju nie miala gniazdka, wiec nie mogla sobie wysuszyc/ umodelowac wlosow.
        Gdy juz jej nawet samoczynnie te wlosy umylem, sprawdzilem jej anatomie etc... padlem wyczerpany na loze i rzeklem, ze gniazgko ma po prawej od okna. Po czym dama wstala oburzona i wykrzyknela, ze jestem podla swinia i rozneglizowana wybiegla do swojego pokoju modelowac sobie wlosy. Nic z tego podrywania nie zrozumialem, choc nawet faknie bylo.
        • fajnajozia Re: Proste 19.08.11, 14:41
          " Mnie tak pewna dama uwodzila w hotelu. W jej pokoju nie miala gniazdka, wiec ni
          > e mogla sobie wysuszyc/ umodelowac wlosow.
          > Gdy juz jej nawet samoczynnie te wlosy umylem, sprawdzilem jej anatomie etc...
          > padlem wyczerpany na loze i rzeklem, ze gniazgko ma po prawej od okna. Po czym
          > dama wstala oburzona i wykrzyknela, ze jestem podla swinia i rozneglizowana wy
          > biegla do swojego pokoju modelowac sobie wlosy. Nic z tego podrywania nie zrozu
          > mialem, choc nawet faknie bylo"

          Dobre :) Wybiegła bo :
          a) nie dałeś jej wizytówki/ numeru telefonu
          b) spodziewała się oświadczyn, bo nigdy Ci w życiu tak dobrze nie było
          c) ewentualnie kluczy do Twojego mieszkania
          Dałeś plamę :D
          • lepian4 Re: Proste 19.08.11, 14:51
            No co ty, swoj cel osiagnalem. Na koniec nawet pomoglem znalezc upragnione gniazdko. Tylko nie budz we mnie wyrzutow sumienia!
    • ursyda Re: podrywanie 19.08.11, 16:08
      Ścisnąć go za pupę przy ksero.
      • brzo-sia Re: podrywanie 19.08.11, 18:34
        Oj dziewczyny, to nie jest takie proste.Mam podobny przypadek. W zeszłym roku on szalał bardziej za mną, w tym niestety ja za nim. Łapanie za tyłek już przerabiałam :) umówiłam się z nim kilka razy było sympatycznie i kiedy teraz już powinno być prościej to zdarzają się chwilę że się od siebie czasami oddalamy i na nowo muszę podrywać i też juz nie wiem co wymyśleć
      • fajnajozia Re: podrywanie 19.08.11, 18:57
        " Ścisnąć go za pupę przy ksero"
        Piękne :D Chyba sama spróbuję. I to zaraz !!!
      • koziczka_krk Re: podrywanie 19.08.11, 19:12
        To jest pewna myśl, tylko moze tak, zeby nie wszyscy wspolpracownicy widzieli. Ale on moze przezyc szok totalny przeciez!
        • wersja_robocza Re: podrywanie 19.08.11, 19:42
          koziczka_krk napisała:

          > To jest pewna myśl, tylko moze tak, zeby nie wszyscy wspolpracownicy widzieli.
          > Ale on moze przezyc szok totalny przeciez!

          Co sie boisz? Słabe serce ma?
          • koziczka_krk Re: podrywanie 19.08.11, 19:49
            sportowiec, to nie powinien być wątłego zdrowia, ale czy psychicznie odporny? no co byś zrobił jakby się kobieta za pośladek złapała w pracy? :)
            • wersja_robocza Re: podrywanie 19.08.11, 21:40
              Sadzę, ze to zależy na ile atrakcyjna jest kobieta, która łapie takiego bohatera za pośladek.
              • koziczka_krk Re: podrywanie 19.08.11, 21:46
                no powiedzmy, ze atrakcyjna, choc nie ostentacyjnie wyeksponowana
                • wersja_robocza Re: podrywanie 19.08.11, 21:48
                  Wtedy się ucieszy.:D

                  ostentacyjnie wyeksponowana - ładne określenie.;)
                  • koziczka_krk Re: podrywanie 19.08.11, 21:55
                    Bo nie wglada jakby go chciala wziac tu i teraz na tej kserokopiarce, stad szok moze byc. No i to jest dosc oficjalna sytuacja jednak. Chyba sie na to nie zdobee, mimo ze pomysl jest raosny :)
    • noicojarobietu Re: podrywanie 19.08.11, 21:39
      zapyty.pl/1483/Podryw_na_dyskotece wszędzie można faceta poderwac ale dyska to jest najlepsze miejsce jeśli chodzi wiecie o bzykanko a jeśli maci szukac faceta na dluzej to polecam zapyty.pl/1433/Jaki_jest_sposob_na_podryw_na_silowni i zapyty.pl/1359/Jaki_jest_sposob_na_podryw_w_McDonalds
      • wersja_robocza Re: podrywanie 19.08.11, 21:46
        Tylko dzieciarnia czy jeszcze ktoś jara się takimi obrazkami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka