wersja_robocza
18.08.11, 20:22
Polacy masowo szukają żon na Ukrainie i w Rosji. Bo piękne i mądre, a jednocześnie skromne i wierne. Inne niż wyemancypowane Polki, za którymi dawno przestali nadążać. Wystarczy spojrzeć na statystyki: jeszcze 10 lat temu na żonę z Ukrainy, Rosji lub Białorusi decydowało się niewiele ponad 1000 polskich mężczyzn rocznie. Dziś jest ich pięć razy więcej. Zza Bugu pochodzi prawie 90 proc. zagranicznych żon Polaków.
Jeszcze kilka lat temu żon na Wschodzie szukali tylko ci, którzy robili tam interesy albo mieli pieniądze i czas na długie podróże. Dziś Polacy już nie muszą jeździć na kijowski deptak Kreszczatik, żeby zaczepiać samotne panny. Nie muszą nawet specjalnie się wysilać. Wystarczy, że założą profil i będą czekać.
Co sądzicie? Któryś z Was by się zdecydował?:>